Herold, Ivan von Lichtenstein, 19.08.2014 r. o 14:11
Almerska mafia #2
Seria wydawnicza: Almerska mafia

Hotele almerskie - hotelami zwykłymi?


S
iedzę obecnie przed kominkiem, w swoim gabinecie. Mam wynajęty piękny apartament w hotelu Almerskim. Ale no cóż, nie muszę tego opisywać. Ostatecznie nie to jest tematem tego notatnika. Tematem tego notatnika jest m...

552e06080436db1cbafd9dea176c4604.jpg

U
brani w czarne garnitury i nieskazitelnie białe koszule mężczyźni, kolejny raz uderzyli Ivana siedzącego przed biurkiem w głowę. Ich nieskazitelnie białe rękawiczki zakrwawiły się. Plamy krwi upadły na pamiętnik, pisany przez niego. Zrzucili go, mimo jego oporu na ziemię, potem uderzono w twarz ciężką książką.

z13373553Q.jpg

I
van był ciężki, lecz był nieprzytomny, co ułatwiło mężczyznom przeciągnięcie go, do BMW. Było zaparkowane tuż przed drzwiami. Wrzucono go do bagażnika, po czym zatrzaśnięto drzwi. W środku było kolejnych dwóch mężczyzn. Jeden z tych dwóch którzy zaatakowali go w pokoju, usiadł za kierownicą i pojechał w kierunku biednej dzielnicy. Dzielnicy przestępstw. Dwaj z tyłu, na miejscach pasażera odbezpieczyli karabiny kałasznikowa. Za nimi jechały dwa mercedesy, białe. Jeden, siedzący na przednim miejscu pasażera wyjął uzi ze schowka. Otworzyli szyby, klikając odpowiedni przycisk, po czym wychylili się przez nie i otworzyli ogień. Dwa kałasznikowy i uzi przebiły opony pierwszemu mercedesowi, który ich śledził. Wpadł on w poślizg i uderzył w mur. Wszyscy wewnątrz zginęli. Drugi mercedes także został zniszczony - jednak nie celowano w opony. Najpierw padła szyba, potem kierowca postrzelony w główę. Nie mógł już kierować - auto wjechało w ciężarówkę z paliwem. Rozwalony silnik nie wytrzymał - zajął się ogniem w połączeniu z benzyną.
tn_Untitled-3.jpg

I
van obudził się. Był w ciemnym pomieszczeniu bez okien.
- Nareszcie! - wykrzyknął gruby mężczyzna, w szarym garniturze. Kula. Morderca jego brata.
- Skrępować go - mruknął Kula.
Pięciu mężczyzn związało go mocnymi linami.
- Warto było tak węszyć? Skończysz gorzej od brata.
Ivan splunął mu w twarz. Mężczyzna wytarł ślinę i zaśmiał się.
- Naiwny jesteś. Zginiesz jutro o świcie. Będą wszyscy, zadowoleni że ostatni von Vincis padł.
- Mam jeszcze synów.
- Akrypę, który wyprowadził się z Sarmacji, taak? Michela który jak czytałem z gazet, razem z tobą uczestniczył w jakimś spisku, taak? A może tego Brzetysława?
- On nie jest moim synem.
- Stul pysk. Wandejczyk to jest, dlatego go wydziedziczyłeś?
- Tak. Jestem wandofobem.
- Typowy Baridajczyk.
- Baridajczycy to wandofile.
- Jak uważasz - cios pięśnią pozbawił go przytomności.
jkvg4g.jpg

Z
djęto mu brutalnie czarny worek z głowy. Był przed slumsami, w biednej przestępczej dzielnicy. Stał na podeście. Trzymało go dwóch mężczyzn w garniturach. Siłą zmusili go do klęknięcia przed Kulą trzymającym pistolet i przyciskającym go do głowy Ivana.
- Ostatnie słowa?
- Nie jestem z pochodzenia Baridajczykiem. Jestem Teutończykiem, który uciekł do Baridasu.
- Dobrze. To wszystko?
- Tak.
Ivan rozejrzał się. Przed podestem stało około stu mężczyzn. Wszyscy w garniturach, większość z bronią, umięśniona. W pierwszym rzędzie stał wysoki mężczyzna, ubrany w najładniejszy smoking na ziemi. Charakterystyczne wąsy i pistolet w dłoni. To Karabin, największy don mafijny. Obok niego stało dwóch mężczyzn, ochroniarzy.
- Dzisiaj zginiesz - uśmiechnął się Kula i pociągnął za spust.
Pistolet nie wypalił. Nie było w środku naboju. Nagle świst. Obok ucha Ivana przeleciała kula która trafiła prosto w prawe oko Kulę. Potem kolejna - w czoło, skroń i lewe okoń. Kula spadł bezwładnie na ziemię.
strzelanina_w_centrum_rzymu_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 623,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof St. M. Kwazi, Yutte Pónkrokk, Markus Arped, Vladimir ik Lihtenštán, Laurẽt Gedeon I, Paulus Buddus.
Komentarze
Krzysztof St. M. Kwazi
Krew }:->
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
Wandofob <3 <3 <3 Panie Ivan zapraszam do moich pierwszych artykułów o Wandejczykach :P
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.