Poznaj GiS: Republika Tropicany

37GA8i88.jpg

Topkicana to wyspa leżąca na wschodnim wybrzeżu Sarmacji i podobnie jak ona powstała na wskutek działalności wulkanicznej. Nic więc dziwnego, że nad nizinnym krajobrazem wyspy dominuje wznoszący się nagle na wysokość 968 m n.p.m. wulkan. El Caballero, czyli Rycerz, jest wciąż aktywny. Pomimo iż nie zachowały się żadne zapisy odnośnie ostatniej erupcji, wulkan co roku przypomina o swoim istnieniu. We wrześniu cała wyspa odczuwa jego humory - ziemia drży wówczas delikatnie, a z wnętrza krateru wydobywają się kłęby dymu. Te ciche pomruki bestii kryjącej się pod powierzchnią ziemi nie są jednak niczym niezwykłym i mieszkańcy wyspy nauczyli się żyć nie zaważając na nie.

Wyspa stanowi idealne miejsce do całorocznych wakacji, a to z uwagi na ciepły, wilgotny klimat. Przez cały rok dzienna temperatura powietrza oscyluje w granicach 31-35 stopni Celsjusza co w połączeniu z ciepłymi wodami i piaszczystymi plażami sprzyja plażowaniu i uprawianiu sportów wodnych. Niewiele chłodniejsze noce (24-28 stopni) i otwarte całą noc cluby zachęcają zaś do tego, by w ogóle nie kłaść się spać.

Tropicana nie zna zimy. Występują tu tylko 2 pory roku, które różnią się od siebie jedynie kierunkiem i siłą wiatru. Pierwsza, zwaną Porą El Nino zaczyna się 13 października i trwa do 7 lutego. Jej cechą charakterystyczną są zachodnie, silne i suche wiatry. Pozostała część roku to Pora La Nina. Podczas jej trwania wiatry wieją ze wschodu. Są również znacznie słabsze i dużo bardziej wilgotne. W tym okresie niemalże każdej nocy spada lekki, ciepły deszcz, który nieco studzi wymęczoną żarem ziemię i znacznie orzeźwia powietrze.
qm8KXFw1.jpg

W przeszłości wyspę zamieszkiwało jedynie jedno plemię żyjące w zgodzie z przyrodą. Mieszkańcy wyspy łowili ryby i uprawiali żyzną wulkaniczną ziemię. Nie potrzebowali przywódców ani mądrości ludzi zza wielkiej wody. Sytuacja zmieniła się w 1670 roku, kiedy do władzy doszedł siedemnastoletni wówczas Sancho Juniorez. Jego 75 letnie rządy to czas ogromnych przemian gospodarczych oraz niezwykle szybkiego rozwoju kulturalnego i technicznego. To właśnie w tamtym czasie Tropicana pokonał przepaść dzielącą wyspę i inne państwa, w tym Sarmację.

Po śmierci Sancho Junioreza do władzy doszedł najstarszy syn jego brata Fredra - dwudziestoletni Pedro. Był on władcą nieudolnym i zaciętym przeciwnikiem kościoła. Zrezygnował z funkcji głowy kościoła, którą podczas swego panowania sprawował jego stryj i rozpoczął zażarte prześladowanie wierzących. Ludzie ginęli w strasznych męczarniach, świątynie zamieniały się w sterty kamieni, a naród, jak na złość, coraz gorliwiej pokazywał swoją wiarę. Te trudne rządy zakończył po 5 latach jeden z braci Pedra - Gomez.

Zamach na brata nie przysporzył nowemu władcy zbyt wielu zwolenników i pierwsze 2 lata panowania nie należały do najłatwiejszych. Naród tropicański szybko jednak przekonał się, że Gomez jest dobrym władcą. Sprowadził na wyspę misjonarzy i przyczynił się do odbudowania świetności kulturalnej i gospodarczej. Wybudował również wiele z obecnych zabytków Tropicany, w tym Pałac El Presidente oraz siedzibę obrad rady narodowej. Po 57 latach rządów zmarł bezdzietnie.

Okres po śmierci Gomeza Junioreza to czas 135 letniej walki o władzę. Nikt jednak nie zdołał zagarnąć sobie jej na dłużej. Topicana powoli popadała w ruinę. Do czasu aż w roku 1983 niejaki Mario Juniorez zgłosił swoje pretensje do tronu. Był on podobno wnukiem najmłodszego syna Fredra - Macho Junioreza, który po przejęciu władzy przez Pedro wyjechał do Sarmacji na studia. Przedstawiciele władz udali się do Sarmacji celem potwierdzenia tej teorii. Uzyskali oni akt urodzenia Maria i tym samym potwierdzili jego prawo. Władcą został on 1944 roku. Nie cieszył się on jednak długo przywilejami. W noc poczęcia jego syna Staniko, Mario zmarł.

Do czasu osiągnięcia 19 lat przez Staniko, władzę na Tropicanie sprawowała jego matka - Kasios. Niestety jako kobieta nie była zbyt szanowana na arenie politycznej. Za czasów jej panowania Tropicana nękana była atakami barbarzyńców, którzy zniszczyli ogromną część jej dorobku kulturalnego. Nic więc dziwnego, że gdy do władzy doszedł w końcu Staniko, państwo nie było w stanie samodzielnie poradzić sobie z odbudową. O pomoc poprosił więc Księcia Sarmacji - Helwetyka Romańskiego.

W konsekwencji tej decyzji Tropicana stała się częścią Księstwa. Dokładnie 5 listopada 2003 roku na podstawie Dekretu Księcia Sarmacji nr 110 o ustanowieniu prowincji, do życia powołany został Okrąg Stołeczny oraz 10 prowincji. Jedną z nich była właśnie Tropicana, której stolicą została Sola. Jako załącznik do niniejszego dekretu pojawił się również statut Republiki Tropicany. Funkcję El Presidente objął oczywiście Staniko.

OR6w0Ts1.jpg

Czas jego rządów to rozkwit prowincji. Na Tropicane zaczęli zjeżdżać turyści nie tylko z całej Sarmacji, ale i z innych części v-Świata. A czekało na nich tam niezwykle wiele atrakcji, między innymi Mikroświatowy Związek Żeglarski, Sarmacki Związek Skoków Narciarskich, z pierwszą w Księstwie skocznią narciarską, Kino El Ambasador oraz liczne restauracje na czele Coyabą, w której można było zjeść tradycyjne potrawy tropicańskie, skorzystać z rozrywki w salonie gier oraz całej masy innych atrakcji.

Ciężko szukać przyczyn czy początku stopniowego upadku Republiki. Sytuacja powoli stawała się coraz trudniejsza i w chwili gdy wydawało się, że nic już nie jest w stanie jej uratować pojawił się Zbyszko von Thorn-Broniek, który wraz ze swoim synem Pavielem oraz Bartłomieje Staniszczakiem przywrócili Republice świetność. Ich tytaniczna praca rozpoczęła się w czerwcu 2007 roku. Był to czas niezwykle szybkiego rozwoju kulturalnego. Powstawały szkoły, rozbudowywano i ulepszano stolicę: Solę, otworzono zoo, w którym każdy zwiedzający mógł nakarmić krokodyla oraz Galerię Tropicańską.

Niestety Republika znowu popadła w tarapaty. Tym razem ich przyczyną było wyludnienie. Mieszkańcy mając dość kaprysów turystów opuścili wyspę i udali się do innych prowincji celem podjęcia bardziej stabilnego zatrudnienia. W konsekwencji tak znacznego ubytku ludności podjęto decyzję o zniesieniu Republiki Tropicany i przyłączeniu jej ziem do Terytorium Koronnego. Akt prawny podpisany przez ówczesnego Kanclerza Daniela Chojnackiego, znanego później jako JKW Daniel Łukasz, weszło w życie w nocy z 20 na 21 lutego 2008 roku. Tak oficjalnie zakończyła się historia Republiki Tropicany - w rzeczywistości gorące rytmy, które napędzały wielkie serce wyspy, która nigdy nie zasypiała wciąż grają w sercach wielu mieszkańców Gellonii i Starosarmacji, czego najlepszym świadectwem jest właśnie trwający Miesiąc Tropicany.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 998,00 lt
Ten artykuł lubią: Rattus Norvegicus-Chojnacki, Tomasz Ivo Hugo, Ryszard Paczenko, Torkan Ingawaar, Vladimir ik Lihtenštán, Michał Pséftis, Zbyszko Gustolúpulo.
Komentarze
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Pozwolę sobie jeszcze dodać, że Poznaj GiS powstaje na podstawie materiałów archiwalnych. Nie wymyślam postaci czy klimatu, tylko staram się jak najlepiej to odwzorować.

Np. opis Tropicany w dużej mierze oparty jest na materiałach, które można było znaleźć na stronie Republiki Tropicany w 2004 roku, a także na aktach prawnych i innych takich źródłach, do których jakimś cudem się dokopałam :)
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Ech. Że też nie można edytować komentarzy! :(

Chciałam jeszcze przypomnieć, że:
1) Do 17 lipca można przesyłać rozwiązania ŁamGiSówki
2) Do 30 lipca można podsyłać opisy strojów kąpielowych na konkurs.
3) Do 12 lipca można przesyłać przepisy na drinki
4) Cały czas można dokarmiać krokodyla Gucia - 90 pieniędzy z zakupu mięsa zostanie przeznaczone na nagrody dla uczestników konkursów Lipcowych.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
90% pieniędzy, może dodam od siebie. Bo zaraz ktoś napisze, ze nazbierali ponad 100.000 lt a przekażą ledwo 90 lt :P
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
No dokładnie to miałam na myśli, ale że jeszcze nie jadłam śniadania, to zjadł mi się % :D
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Tylko nie za dużo tych % :P
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ano właśnie, tak zastępować śniadanie procentem... A co dopiero dziewięćdziesięcioma!
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
I to przed 12:00!
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Ej no! Nie nabijać się!
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Może drinka? A nie... do otwarcia jeszcze 3 dni...

:P
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Ja drinka z parasolką poproszę
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Nie ma Browarczyków, nie ma Tropicany
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Zbyszko jest :P
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Tiki Tiki zawsze w formie! :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.