Das Hofleben vom König
Seria wydawnicza: Kroniki

Życie dworskie króla Michaela von Lichtensteina
file.php?avatar=73_1380659602.jpg
Jak powszechnie wiadomo, życie monarchy jest trudne. Nieustanne bale, rauty u arystokratów, przyjęcia, zabawy, alkohol, kochanki, audiencje, intygi i innego tego typu sprawy zaprzątają od rana do wieczora światły umysł monarchów. Życie dworskie Michaela von Lichtensteina, obranego 20 maja 2010 roku na urząd króla Teutonii, nie jest wyjątkiem od tej reguły. Redakcja Gazety Teutońskiej została wpuszczona za kulisy tronu, by z okazji Lipca przybliżyć wszystkim życie i działalność diuka von Lichtensteina.

K
ról wstaje zazwyczaj o 10:00. Czasami zdarzy mu się wstać o 9:00, jeśli musi zająć się ważnymi sprawami, jak klęski głodu, czy też wandejskie sierotki. Na przebudzenie monarchy czekają z niecierpliwością słudzy, którzy pomagają umyć się i przyodziać światłemu monarsze.

Z
araz po toalecie król podąża w otoczeniu świty do sali jadalnej, gdzie spożywa śniadanie. Czasami towarzyszą mu ważni ministrowie, lordowie, bądź zarządcy. Rzadko jednak rozmawia się przy królewskim stole o sprawach pilnych. W zwyczaju króla jest rozpocząć poranek od kieliszeczka czegoś mocniejszego, bo jak sam mówi: "Nie jestem już taki młody, stare kości trzeba czymś rozgrzać".

Z
araz po śniadaniu król udaje się do sali audiencyjnej, by przyjmować petentów. Częściej jednak pozostawia takie nieistotne sprawy regentowi. "Nie po to wymyślono urząd regenta, by król osobiście wysłuchiwał lamentu prostaczków" - usłyszeliśmy od pewnego kamerdynera. W czasie audiencji Michael von Lichtenstein lubi pospacerować po ogrodach pałacowych Złotego Grodu.

S
pacer często przeciąga się do 13:00. Więc zaraz po powrocie monarcha każe podawać sobie obiad, po którym przechodzi szybko do następnej części swojego napiętego grafiku - intryg.

N
ależy tutaj zaznaczyć, że intygi to ulubiona rozrywka monarchów. Z czasem przeniosła się na dwory arystokracji i szlachty, by stać się ulubioną dyscypliną intelektualną śmietanki towarzyskiej. To właśnie podczas knowań (inna nazwa w/w dziedziny) zapadają najważniejsze decyzje polityczne.

W
zależności od humoru oraz chęci, itrygi kończą się zwykle o 14:30, bądź 15:00. Król przechodzi więc do kolejnego etapu swojego dnia, czyli przeglądu służek.

N
a dworze królewskim pracować mogą jedynie najzdrowsze, najpiękniejsze i najsilniejsze kobiety - kwiat płci pięknej Królestwa Teutonii. Niektórzy mówią, że przegląd służek to najbardziej ulubiona czynność króla. Często schodzi mu na niej aż do 18:00, zazwyczaj trwa to jednak do 17:00, bądź 16:30.

P
rzed kolacją, bądź zaraz po niej, monarcha oddaje się swoim kochankom. Trzeba tutaj wyróżnić zwyczajne kochanki (których roczne utrzymanie kosztuje dwór ok. 1 000 256 lt) oraz kochanki nadzwyczajne (tzw. kurtyzany, których utrzymanie kosztuje ok. 3 000 000 lt). Różnica pomiędzy tymi dwoma typami jest taka, że do pozycji zwyczajnej kochanki aspirować może niemal każda kobieta. Kurtyzanami zostają jedynie te najpiękniejsze i niekiedy dobrze wykształcone. Służki nie są zaliczone do żadnej z tych kategorii. Świadczenie różnych usług przez nie monarsze jest wpisane w ich umowy o pracę.

I
tak oto dotarliśmy do końca dnia królewskiego. Król zasypia zazwyczaj o 21:00, bądź 23:00, z zależności od czasu, jaki poświęca lekturze wieczornej.

O
czywiście jest to opis standardowego dnia króla. Na opis zasługują również wszelkiego rodzaju uroczystości, w których monarcha bierze udział. Ale to jest już całkiem inna sprawa, którą powinien zająć się ktoś bardziej kompetentny.

WESOŁEGO LIPCA!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 526,00 lt
Ten artykuł lubią: Rattus Norvegicus-Chojnacki, Andrzej Fryderyk, Michel von Vincis-d’Agnou, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Henryk Leszczyński, Karolina Aleksandra, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Roland Heach-Romański, Paulus Buddus, Guedes de Lima, Gotfryd Slavik de Ruth.
Komentarze
Michel von Vincis-d’Agnou
Dobre, ale kiedy król niby ma zobaczyć co się dzieje w Grodzisku? Ten król to biedny, bo laptopa nie ma. Ja na takie życie się nie godzę. ;)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
intrygi, intygi, itrygi... cały wachlarz!
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Super,bardzo fajne
Odpowiedz Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Piękne życie :P
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Taką defraudację pieniędzy to ja rozumiem!
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Ach to dworskie życie, tyle obowiązków tyle spraw...:)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.