ŁamGiSówka 4/2014 - Miesiąc Trzyczaszkowa
Seria wydawnicza: Konkursy

Rattus siedział pogrążony w żałobie. Ledwie kilka miesięcy temu był Panem Młodym, a teraz stał się wdowcem. Nie wiedział co prawda, co dokładnie wydarzyło się na cmentarzysku, ale czuł, że jego małżonka odeszła z tego świata. Miał straszne wyrzuty sumienia, że zostawił ją samą i nikt nie był w stanie go pocieszyć, nikt nie był w stanie uleczyć jego umęczonej duszy.

- W Trzyczaszkowie nawet śmierć nie jest ostateczna - wzdrygnął się słysząc głos rudowłosej.
- Kim ty właściwie jesteś? - pytanie rzucił niedbale, ale z wyraźnym wyrzutem.
- Czy to naprawdę jest teraz dla Ciebie najważniejsze? A może wolisz wyrwać żonę z objęć Kostuchy?
- Ich nie da się już uratować.
- Jesteś pewny?

Nie powinien jej ufać, podpowiadała mu to każda część jego świadomości, a jednak w sercu czuł, że oto stanął przed niewyobrażalną szansą. Wbrew logice wsłuchał się więc w jej głos, gotów zstąpić do piekła byle tylko uratować ukochaną.

- Nieopodal jest góra - zaczęła nieznajoma - w górze zaś jest krater wulkaniczny którego od wieków zwą Demonem. Wnętrze Demona to mroczny labirynt. Do tej pory nikomu nie udało się go przejść, ale na jego końcu, w ogromnej grocie śpi smok Theerresskularr.
- Mam mu się dać zjeść? - zapytał ironicznie.
- Głupiś! - poirytowała się rudowłosa i już już miała zamiar rozpłynąć się w powietrzu, gdy Rattus przepraszającym głosem poprosił ją o dalszą część rady.

- Smok ma kamień, który może przywrócić życie tym, których dusze wchłonęło Trzyczaszkowo.
- Po czym poznam kamień?
- Jest tak piękny, że nie będziesz w stanie pomylić go z niczym innym. Na twoim miejscu jednak martwiłabym się labiryntem. Niejeden do niego wszedł, ale wyjść nie udało się nikomu. - po tych słowach dziewczyna zniknęła. Rattus zaś ruszył na ratunek ukochanej i pozostałym uczestnikom wyprawy.

Labirynt okazał się mroczniejszy niż przypuszczał i znacznie bardziej niebezpieczny. Udało mu się zdobyć dawny plan tegoż. Niewiele myśląc wysłał kruka do Sarmatów z prośbą o pomoc w znalezieniu bezpiecznej drogi. Za pomoc jak zwykle przewidziana jest nagroda w wysokości 10 000 libertów.

Nie zostawiajcie Rattusa samego, ani jego kompanów w czeluściach piekieł. Pomóżcie! Czasu jest niewiele. Na Wasze rozwiązania czekamy do 20 czerwca (piątek) do godziny 20.00! Nie zawiedźcie nas!

0u1gAPMR.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 357,00 lt
Ten artykuł lubią: Rattus Norvegicus-Chojnacki, George Hazard, Ryszard Paczenko, Karolina Aleksandra, Fryderyk von Hohenzollern, Helwetyk Romański, Percy Nightshadow Barbescu-Liberi.
Komentarze
Calisto Norvegicus-Chojnacka
To pierwszy labirynt jaki stworzyłam w życiu :D Ale z tego co sprawdzałam jest poprawny :D Odpowiedzi tradycjnie ślijcie do mnie listem. Wystarczy podać literkę właściwego wejście i odpowiadającą jej cyfrę wyjścia.

Powodzenia.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Ja bym poprosił o ścieżkę, żeby nikt nie próbował w ciemno ]:->
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
No to niech będzie ścieżka :D
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
No to ścieżka :P A ja teraz idę dać się zjeść.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Piekielne labirynty, ale ogarniemy to.
Odpowiedz Permalink
Percy Nightshadow Barbescu-Liberi
Bardzo ładny labirynt ^^
Mam nadzieję, że nie pomyliłem się przez przewijanie mapy labiryntu w dół xD
Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Musze się przyznać że trochę pobłądziłem...ale w końcu go zaliczę
Permalink
Ryszard Paczenko
Czekamy na rozwiązanie :-)
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Bedzie dziś wieczorem :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.