ŁamGiSówka 3/2014 - Rozwiązanie
Seria wydawnicza: Konkursy

Dzisiejszy dzień na wybrzeżu był wyjątkowo upalny. Od samego rana słońce świeciło jakby ktoś nagle dołożył do jego wielkiego pieca całą masę węgla. Wiatru nie było wcale. Woda śmierdziała rybami, była mętna od kwitnących wodorostów i alg. Urok tego pięknego zakątka zniknął bezpowrotnie a pragnienie, jakie męczyło nas od wyjścia ze Złotego Wybrzeża osiągnęło apogeum.

Kruki z Sarmacji przylatywały jakoś nadzwyczajnie rzadko. Nie mieliśmy również informacji z Tesylii. Wszystko to razem sprawiło, że zaczęliśmy się bardzo poważnie zastanawiać, czy ktoś ich przypadkiem nie przechwytuje. W końcu doszliśmy do wniosku, że dalsze czekanie nie ma większego sensu. Zebraliśmy wiadomości przyniesione przez ptasie niedobitki i sprawdziliśmy podpowiedzi nadesłane z Księstwa. Nie było ich wiele - ledwie pięć. Z czego jedną przyniósł ze sobą Rattus, który w końcu nas dogonił.

Wykorzystaliśmy wszystkie podpowiedzi i udało nam się złapać 16 ryb. Niestety, w dwóch rozwiązaniach znalazły się błędy. Stworzenia wskazane tam jako ryby okazały się parzącymi koralowcami. Nurkowie, którzy próbowali je wydobyć doznali poważnych ran. Będziemy informować o stanie ich zdrowia na bieżąco. Na chwilę obecną pewne jest tylko to, że przez najbliższe dni będziemy ich musieli nieść.

Dużo ofiar pochłonęła już ta ekspedycja. Staraliśmy się nie dopuścić by pochłonęła kolejna, więc czym prędzej udaliśmy się do potwornego gospodarza. Okazało się, że nasz połów bardzo przypadł mu do gustu. Zabrał czym prędzej wszystkie ryby i wziął się za ich oporządzanie. Nas zaś napoił, nakarmił i ugościł po królewsku.

Po gościnie gospodarz zaproponował nam nocleg. Zamierzamy skorzystać z jego gościnności i spędzić najbliższą noc w wygodnych łóżeczkach, tym bardziej, że opowieści potwora, który okazał się całkiem porządnym stworzeniem, były strasznie wciągające a zawarta w nich mądrość mogła nam się przydać w ciągu podróży. Jutro ruszamy dalej, być może w końcu znajdziemy jakieś ślady zaginionych podróżników.

Ach, niemal zapomniałam, w podziękowaniu za pomoc w połowach, przesyłamy po 3 333 libertów do: Rattusa Norvegicusa-Chojnackiego, Tytusa Aurelisza-Chojnackiego oraz Ryszarda Paczenko. Dzięki chłopaki, bez Was by się nie udało. Dziękujemy również pozostały autorom wiadomości! Liczymy na Was w przyszłości.

NvHVCIR2.jpg
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 615,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Ryszard Paczenko, Michał Pséftis, Rattus Norvegicus-Chojnacki, Tomasz Ivo Hugo, Helwetyk Romański.
Komentarze
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Dziękuję!
Cieszę się, że mogę pomagać wyprawie choć w tym skromnym wymiarze, siedząc sobie w biurze.
Trzymajcie się!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.