Gazeta Teutońska, Krzysztof St. M. Kwazi, 01.06.2014 r. o 10:16
Atak Zimy I: Wizytacja
Seria wydawnicza: Atak zimy

55vp7V4U.png

* * *
Zawsze uważałem, że jak coś ma być zrobione dobrze, to najlepiej zrobić to samemu. Tym razem chyba jednak przesadziłem. Wszystkie - choćby najmniejsze - obowiązki Rady Królewskiej i podległej jej administracji wypełniam sam. Dosłownie sam. Nie dlatego, że w Radzie są niekompetentni lenie. Rady po prostu nie ma. Nie powołałem jej.

Dzisiaj od samego rana wizytuję szpital psychiatryczny w Srebrnym Rogu. Jest on doskonałą ilustracją tezy, że służba zdrowia działałaby perfekcyjnie, gdyby nie ci cholerni pacjenci. Tutaj pacjentów nie ma i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Mam nawet wrażenie, patrząc przez okno na przysypane śniegiem Cesarskie Miasto, że prawdziwy szpital dla obłąkanych jest na zewnątrz, a tutaj jest enklawa normalności. Aż się nie chce wychodzić...


x94YKc28.jpg

Niepotrzebnie przedłużyłem tę wizytację. Mogłem stąd wyjść przed połduniem, w całkiem dobrym - średnio-depresyjnym nastroju. A tak - doigrałem się. Zobaczyłem jak przywieźli pacjenta. Znaleźli go tydzień temu ratownicy TOPR1, wezwani przez zaniepokojonych krwawymi śladami pracowników służb odśnieżających trakt wiodący od Zielnyboru na południe. Wtedy był wycieńczony i majaczył. Po kilkudniowym pobycie w zielnyborskim szpitalu odzyskał fizyczne siły, ale jego stan psychiczny kazał lekarzom podjąć decyzję o ubezwłasnowolnieniu go i przywiezieniu tutaj - właśnie dzisiaj, podczas mojej wizytacji.

Pacjent - jak na ironię - ma na imię Miłorad2. Miał szczęście, że przeżył. Teraz - oczekując na zastrzyk uspokajający - opowiadał nieprzeciętnie makabryczne historie o „piekle na ziemi”, do którego niechcący trafił. Brzmiały niczym wyjęte z apokryficznych opisów apokalipsy, które można odnaleźć w rotryjskich bibliotekach. Oczywiście nikt mu nie wierzył. Obłęd w jego oczach bynajmniej nie dodawał wiarygodności - i tak już nieprawdopodobnym - opowieściom.

Tylko ja wiedziałem, że mówi prawdę. Nie z powodu jakiegoś przeczucia, czy empatii do opowiadającego. Wyrecytowany w szaleńczym transie opis miejsca, w którym ten nieszczęśnik się znalazł, był wystarczająco precyzyjny, abym zorientował się gdzie on tak naprawdę trafił. Nikt nie powinien był nawet zbliżać się do tego miejsca. Może niepotrzebnie o tym piszę w pamiętniku? Gdyby drogi nie były zasypane, gdyby nie ten cholerny atak zimy zmieniający totalnie krajobraz, zapewne nikt nie miałby szans zabłądzić w tamten przeklęty i zamknięty dla nieupoważnionych rejon.

Cóż za obsceniczna ironia losu: człowiek, który - co prawda - przeżył ogromną traumę, ale nie jest obłąkany, został uwięziony na oddziale zamkniętym, podczas gdy prawdziwi szaleńcy z budynku naprzeciwko3 są ciągle na wolności.

Kończę wizytację. Otrzymałem właśnie pilny telefon z Eldoratu, że Piotruś4 grasuje wokół siedziby Izby Obywatelskiej i w każdej chwili może przemówić. Zapewne - jak zwykle - nie będzie miał racji.

* * *

Wpisy z pamiętnika IV Księcia Teutończyków z dnia 1. czerwca AD 2014.

Następne wpisy w pamiętniku: 2-3 czerwca AD 2014 »

  1. TOPR - Tauzeńskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, tradycyjna służba ratownicza działająca w górach na głównej wyspie starej Teutonii.
  2. Miłorad - imię bohatera starej teutońskiej legendy o „Żywym Płomieniu”, który odbył tragicznie zakończoną podróż po bezdrożach Zielnyborskiego Lasu.
  3. Szpital Psychiatryczny w Srebrnym Rogu znajduje się przy ulicy Kaniońskiej, natomiast po przeciwnej stronie ulicy niż szpital znajduje się siedziba Rady Ministrów Księstwa Sarmacji.
  4. Piotruś - tak IV Książę Teutończyków w swoim pamiętniku określał JKW Helwetyka Romańskiego, znanego i cenionego recenzenta projektów wszelkich aktów prawnych.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
8 455,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Vladimir von Hochenhaüser, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Michał Pséftis, Helwetyk Romański, Roland Heach-Romański, Daniel Chojnacki, Percy Nightshadow Barbescu-Liberi, Tomasz Ivo Hugo, Andrzej Fryderyk, Michael von Lichtenstein, Karolina Aleksandra, Rihanna Aureliuš-Sedrovski.
Komentarze
Fryderyk von Hohenzollern
Fajne, czekam na więcej bo ciekawie się zapowiada a i konwencja oryginalna. Plus za przepisy objaśniające to i tamto :)
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Diuku Kwazi - jestem pełna podziwu :>
Odpowiedz Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Piekny artykum mrr zima
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
Ten kawałek o Piotrusiu bez racji to był majstersztyk. :D

A tak... intryguje mnie, o jakie miejsce może chodzić. Czekam więc na kontynuację, której mogę się prawdopodobnie spodziewać po tytule.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Rewelacja, świetnie się czyta. Specjalistą nie jestem, więc jeśli kogoś interesuje zdanie amatora, który zbytnio tego typu rzeczy pisać nie potrafi (poza np. dokumentacjami technicznymi :P ) , to informuję - czekam na więcej! :)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Naprzeciwko piszemy razem. :*

Macham z okna.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Z tej strony Kwaziego nie znałem :)
Gorzkie i kąśliwe ale zarazem zabawne i chyba o to najbardziej chodziło.
Permalink
Tomasz Ivo Hugo
No cóż, już niemal wszyscy zapomnieli po co się stawia szpitale psychiatryczne. Żeby ochronić... pacjentów przed "normalnością" świata zewnętrzenego.

Czy Królestwo Teutonii, może Loża, planuje wyprawę w celu zbadania tego "piekła na ziemi"?

P.S.
tĘ wizytacjĘ ;)
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Kwazi, nie znałem Cię od literackiej strony :D
Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Bardzo chętnie poprawiłbym błędy ortograficzne, gdyby ktoś odblokował mi edycję.

WKW! Odpowiedź na pytanie o zbadanie "piekła na ziemi" byłaby spoilerem.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Idzie Zima !
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Ahaaaa, nie mam więcej pytań w temacie. Proszę informować nas na bieżąco :)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Znakomite! Taka realizacja – jako strona z pamiętnika i opis z pierwszej osoby niesamowicie mi przypadła do gustu. Oby więcej, oby częściej!
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Ponieważ akcja będzie się toczyła również w miejscach i czasie, w których będę nieobecny, toteż nie będę mógł zawsze i wszędzie zachować pierwszoosobowej narracji.
Odpowiedz Permalink
Percy Nightshadow Barbescu-Liberi
Świetne. Nie mogę doczekać się dalszej części.
Permalink
Roland Heach-Romański
[003] Cudowna narracja, czekam na więcej!
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Intrygujacy kawałek prozy.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
O, a jak to się stało, że ten artykuł jest na pierwszym miejscu?? Nie to, żeby coś, ale tak jakoś mnie to zaciekawiło.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Diuk Kwazi poprosił o chwilową możliwość edycji; niebawem wróci do „archiwum”.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Dziękuję za dodatkowe tantiemy :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.