Gazeta Teutońska, Gotfryd Slavik de Ruth, 04.05.2014 r. o 19:14
Masakra w Dolinie Łez
Seria wydawnicza: Teutoński Instytut Historii



Storm-Break-Glencoe-ntl.jpg
Dzisiejszy widok na Dolinę Łez



Macie rozkaz napaść na rebeliantów , Zbysławów z Glenomen , i wziąć pod miecz wszystkich w wieku poniżej siedemdzieśiesieciu lat.
Król Hergolien Wielki 1670



Wstęp


Pod koniec XVII w. Slavia była biednym krajem, wyniszczonym gospodarczo przez lata wojen domowych. Drogi podłe, transport lądowy prawie nie istniał. A rozwój handlu morskiego handlował brak floty handlowej i swobody dostępu do portów morskich. Kraj dzielił się zasadniczo na dobrze rozwiniętą północ; obejmującą dzisiejszy obszar pomiędzy Srebrnym Rogiem a Zielnymborem. I pozostającą w feudalnym zacofaniu południe obejmujące centrum i południe dzisiejszej Slavi. W wyniku krwawej wojny domowej (1597-1649 r. ) rolnicze południe wyjątkowo mocno ucierpiało, zaś północ pozostawała w głównej mierze poza zasięgiem zmagań militarnych. Południe i północ Slavi dzieliły nie tylko różnice geograficzne, ale też kulturowe. Północ w dużej mierze było związane nie tylko kulturowo ale i handlowo z Enderasją ; co w znacznym stopniu pogłębiało kryzys wewnętrzny w Slavi. Na południu dalej używano mowy slavian, zaś północ używała mowy enderesjan; południe zachowało społeczno-militarną organizację klanową. Chociaż Slavia była odrębnym krajem, to od roku 1615 na mocy złożonego hołdu lennego władca Slavi uznał się za Wasala władcy Enderasji. Przez następne lata to głównie wojska z enderesjan głównie walczyły z wojskami z południa. Ostatecznie w 1646 roku zawarto tzw. „Pakt Stalowy” który całkowicie znosił niezależność Księstwa Slavi. Kiedy w 1656 roku po tragicznej śmierci Księcia Godzimira, jego zięć Książe Enderasji Hergolien Wielki zgłosił pretensje do tronu w Srebrnym Rogu; zebrany pospiesznie Wielki wiec wybrał nowego monarchę. Co w efekcie doprowadziło do kolejnego konfliktu, w następnych latach siły enderesjan i ich sojuszników pokonały siły południowych slavian. W roku 1664 na Teutonie najechały wojska Trzyczaszkowskie co w efekcie doprowadziło do bitwy pod Agon Cox zwanej też bitwą na polach Detzoni , w wyniku której kolacja Slavian i Enderesjan pokonała najeźdźców. W roku 1668 Król Enderasji Hergolien Wielki ogłosił się regentem Slavi i przez następne lata skutecznie ograniczał samowole na południu Slavi; jednym z tych aktów była masakra w „Dolinie łez”




Masakra



W dniu 6 maja 1670 roku, w szarości poranka i w samym środku gwałtownej burzy ,kilka dziesiątek mężczyzn, kobiet i dzieci należących do małego slaviańskiego klanu Zbysławów z Glenomen , padło ofiarą krwawej rzezi dokonanej przez endersjańskich żołnierzy. Ich domy wydano na pastwę płomieni, a stada bydła, kóz i owiec uprowadzono w majestacie prawa. Kolejne godziny, kiedy trzy setki uratowanych z masakry i tych, którzy przerażeni krwawą rozprawą z sąsiadami porzucili swoje chaty i przyłączyli się do ogólnego exodusu, przedzierały się przez góry do siedziby zaprzyjaźnionego klanu Mniszków w Felgo lub próbowali znaleźć inne schronienie, przyniosły dalsze ofiary. Kilkudziesięciu najsłabszych i chorych nie wytrzymało trudów wędrówki przez góry i pozostało bez życia na szlakach. Ale nawet ci, którym udało się uciec, nie zaznali pełnego spokoju. Wielu z nich zabito bezlitośnie , kiedy mając dość ukrywania się poddali się swoim wrogom, nawet wiele miesięcy po tragedii w Glenomen.

Swego czasu klan Zbysławów z Glenomen należał do najpotężniejszych w Slavi. Jego poszczególne odłamy osiedlały się w różnych rejonach Księstwa, a dla odróżnienia zaczęto je nazywać od miejsca z którego pochodzili. Członkowie klanu cieszyli się opinią dumnych i honorowych; chociaż dla Slavian ktoś kto dobrze kradł bydło i zabijał w otwartej walce nieprzyjaciół, a już zyskiwał miano honorowego. W okresach kiedy Slavianie walczyli z Enderesjanami ,klan Zbysławów zyskał miano najbardziej wojowniczego. Walczyli u boku Księcia Sambora Merwiańskiego w bitwie nad rzeką Merw w 1443r. i od tamtej pory mieli przywilej stawania na prawym skrzydle wojsk książęcych.

Glenomen w języku staroslaviańskim znaczy Dolina Łez, jest to mała wioska w centaralno-wschodniej Slavi, leżąca w uroczej dolinie rzeki Cno nad jeziorem Lagi na wschód od miasta Nerpal. Jest to raczej nie przyjazny teren , pełen wyżyn i gór , ziemia należy w tamtym obszarze do najmniej urodzajnych w całej Slavi . Dlatego też w opinii, uważano ich za „złodziei i porywaczy bydła” a sąsiadujący z nimi klan Boranów, toczył z nimi nie ustane walki. Dodatkowo powodem wrogości enderesjan był fakt iż z tego klanu wywodził się już sędziwy naczelnik Dobrosław zwanym Rudym , który to na Wielkim Wiecu w 1656 przywodził opozycji wobec roszczeń Hergoliena do Książęcego diademu. Nie bez znaczenia pozostawał też fakt że Dobrosław nie dotrzymał terminu złożenia tzw. „Przysięgi wierności”

W latach 1664-1666 na południu Slavi trwały niepokoje społeczne, które przybierały wyraz gwałtownych starć zbrojnych pomiędzy enderesjanami i ich sojusznikami z północy a rdzennymi mieszkańcami, nie miały one wprawdzie charakteru otwartego konfliktu. Po ostatecznym uspokojeniu sytuacji Król Hergolien Wielki ogłosił „Proklamację bezpieczeństwa” oferując powszechną amnestię tym którzy dotychczas walczyli przeciwko nowej władzy. Warunkiem było rozbrojenie , uznanie przez starszyznę władzy Króla ; taka proklamacja miała być złożona przed miejscowym urzędnikiem królewskim. Zbysławowie podobnie jak i inne klany, przyjęli wezwanie ale nie spieszyli się z przysięgą. W tym samym czasie w ramach spodziewanych problemów z klanami w tamten rejon skoncentrowano ponad 1.200 żołnierzy piechoty i około 300 kawalerzystów z sił królewskich.

Ostatecznie dopiero w połowie grudnia 1669 roku udało się starszyźnie klanów porozumieć co do dalszych działań i postanowiono ostatecznie przyjąć akt proklamacji. Niestety nie do wszystkich ta informacja dotarła na czas; a ostateczny termin upływać miał w dniu 31 grudnia 1669 roku. Sędziwy Dobrosław ”Rudy” udał się do najbliższego garnizonu sił królewskich i dotarł tam w dniu 2 stycznia; chcąc na ręce miejscowego oficera złożyć akt proklamacji . Ten jednak odmówił, twierdząc że nie ma takich kompetencji. Zamiast tego poradził mu udać się zamku Fensu, gdzie przebywał urzędnik królewski; którym był Niesław z Boranów. A więc przedstawiciel skłóconego klanu, nie mając innego wyjścia Dobrosław udał się w podróż do siedziby swoich wrogów. Niestety nieprzyjazna pogoda i wiek zrobiły swoje, dlatego pokonanie nie całych 70 km zajęło mu tydzień czasu . Do zamku z Fens dotarł dopiero w dniu 9 stycznia 1670 r. i musiał jeszcze czekać trzy dni na powrót do zamku urzędnika królewskiego. Dopiero wtedy Dobrosław złożył pisemną proklamację i stosowne dokumenty, natychmiast dokumenty wysłano do Srebrnego Rogu. Urzędnik zajmujący się sprawami Południa, hrabia Bresław Damnol po zapoznaniu się z dokumentami uznał je za nie ważne i wpisał na listę tych którzy odmówili posłuszeństwa. Ostatecznie na liście znalazły się tylko cztery klany; Taki dokument przedstawiono Królowi Helgonowi Wielkiemu. Ten ostatecznie podjął decyzje o przykładnym ukaraniu opornego klanu; Od początku lutego trwały gorączkowe przygotowania perfidnego planu. Głównymi autorami planu byli hrabia Bresław Damnol oraz Niesław z Boranów; włączono w niego też dowódcę wojsk w południowej slavi gen. Robesła Silana. Powiadomiony o uznaniu za nie ważną przysięgę Dobrosława ,napisał do hrabiego Bresława : „ To dobra wiadomość, bo Dwór nie życzył sobie tej przysięgi... Teraz to złodziejskie gniazdo może być całkowicie wykorzenione „ Generał Silana powierzył zadanie przygotowanie odpowiedniej operacji oficerom z pułku strzelców z Assur , stacjonującemu w Nerpal . Autorami planu byli ppłk. Hason z Liso oraz maj. Sybisaław Dyski obaj pochodzili z okolic Srebrnego Rogu i nienawidzili południowców za ich styl życia co w ich ocenie utrudniało unie obu krajów.

21 kwietnia 1670r. dwie kompanie z pułku strzelców z Assur ( 170 żołnierzy ) pod dowództwem kpt. Roberta Camera z Sello, zubożałego kuzyna hrabiego Damnola , cieszącego się zła sława pijaka i hazardzisty. Kompania opuściła kwatery w Nerpal i dotarła do osady w Dolinie Łez rozkładając się w obejściach miejscowego klanu. Oficjalnym powodem ich obecności miał być nadzór nad zbieraniem podatków uchwalonych na 1670r. żołnierzy Camera przyjęto z tradycyjną góralską gościnnością. Nie jest do końca pewne czy na tym etapie żołnierze i sam dowódca wiedzieli jaki maja rozkaz wykonać. Przez ten czas żołnierze gościli u wieśniaków z Glenomen pijąc, jedząc , grając w kart i adorując ich dziewczęta. Sam kpt. Camera będący gościem Dobrosława Rudego sporo czasu spędzał z jego dwoma synami . Sielanka skończyła się w dniu 1 maja 1670 r. tego dnia do Glenomen przybył maj. Dyski przywożąc tajny rozkaz dla kapitana Camera.

„Ma pan rozkaz zakatowania buntowników z doliny i wycięcia ich w pień szczególnie zatroszczy się pan o tego starego i jego synowie nie wymknęli się z pana ręki. Musi pan obstawić wszystkie drogi , aby nikt nie uciekł . Należy to zrobić dokładnie o piątej rano. O tej porze lub wkrótce później dołączę do pana z większymi siłami . Do tego czasu niech pan dopilnuje by to zostało wykonane z pominięciem rodowych waśni i bez faworyzowania kogokolwiek. Na specjalny rozkaz Króla, dla dobra i bezpieczeństwa trzeba tych przestępców wyrznąć. Oczekuje że pan nie zawiedzie i wykona zadanie jak na żołnierza i oficera przystało”


Sam major Sybisław Dyski pozostał na kolacji z naczelnikiem klanu i przyjął jego zaproszenie na obiad w następnym tygodniu, po czym w nocy opusił osadę. Rozkazy jakie dostarczył maj. Dyski były nader jasne i w dniu 6 maja 1670 r. o godzinie 5.00 żołnierze Camera przystąpili do dzieła, otwierając ogień do śpiących mieszkańców osady. Jako pierwszy zginał nie jaki Niesław, który widząc nadchodzących żołnierzy, próbował uciec przez rzekę. Mino zdrady i zaskoczenia spośród 200 mieszkańców na miejscu zabity tylko 90 osób, w tym 10 kobiet i 6 dzieci. Szef klanu Dobrosław Rudy został zastrzelony w swoim łóżku taki sam los spotkał jego synów. Drogi z doliny w kierunku na południe były nie obstawione i reszta mieszkańców uciekła w tamtą stronę. Około 40 osób jednak nie wytrzymało trudów ucieczki i zmarło na szlaku. Kiedy około 7.00 do osady przybył maj.Dyski z dodatkowymi siłami, okazał swoje nie zadowolenie z dotychczasowych działań; publicznie zbeształ kap. Camera i w akcie złości zastrzelił dwóch jeńców. Nie wiadomo czy dość mizerna akcja w Glenomen była wynikiem niekompetencji sił kap. Camera czy też on i jego ludzie nie wykazali entuzjazmu do bezsensownego mordowania cywili z którymi ostatnio dzielili strawę. Bardziej wydaje się prawdopodobne że to właśnie kap. Camera wydał swojemu doboszowi rozkaz zagrania znaną żałobną melodie „Lament wdowy” ponadto żołnierze używali muszkietów a nie bagnetów które w tych okolicznościach były by bardziej wskazane . W intencji dworu wymordowanie Zbysławów z Glenomen miało na celu nie tylko likwidację „zgrai złodziei” będących od dawna solą w oku slaviańskich mieszkańców północy, ale także zastraszyć i pokazać siłę nowej władzy na terenach południa. Nie tylko nie spełniło ono swojego celu, ale okazało się poważnym błędem politycznym, gdyż poważna krytyka w kręgach mieszczańskich na terenie całego Królestwa zaniepokoiła dwór w Runhoff. W roku 1672 powołano komisję która skupiła się głównie na oczyszczeniu Króla z zarzutów , jedyną osobą która poniosła konsekwencje był hrabia Bresław Damnol został on odwołany z stanowiska i do końca życia pozostawał poza dworem. Oficerowie zaangażowani w działania nie ponieśli żadnych surowych konsekwencji ,jedynie tylko kapitan Camera został zaocznie skazany za tzw. „morderstwo w zaufaniu” jednak jego postawa w II bitwie pod Agon Cox w 1682 r. pozwoliła mu częściowo zmyć hańbę. Jednak dla slavian pozostał synonimem zdrady i wiarołomstwa. Masakra w Dolinie Łez nie zniszczyła woli oporu wśród slavian z południa i jeszcze przez ponad pół wieku wykorzystywana w propagandzie. Na slavianach masakra w Glenomen wywarła duże wrażenie jako synonim złamania uświęconego prawa gościnności. Okropność tego czynu stała się na lata ironicznym synonimem endersjańskiego poczucia sprawiedliwości i człowieczeństwa.




Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 963,00 lt
Ten artykuł lubią: Karolina Aleksandra, Michael von Lichtenstein, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Krzysztof St. M. Kwazi, Fryderyk von Hohenzollern, Andrzej Fryderyk, Tomasz Ivo Hugo, Roland Heach-Romański, Mikołaj Torped.
Komentarze
Helena von Lichtenstein
Wow! I'm impressed.
Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Piękny artykuł
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Sławek jak chce, to potrafi :)
Permalink
Helena von Lichtenstein
Oby tak częściej! :)
Permalink
Michael von Lichtenstein
Miałem to napisać :)Szkoda, że Sławek tak rzadko publikuje :D
Permalink
Helena von Lichtenstein
Sławku, wspieramy Cię całym sercem i prosimy o to, byś rozwijał to co masz w sobie tak cenne. Do boju, liczymy na Ciebie <3
Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Ach wy komplemenciarze :)
Ale faktycznie do tego artykułu przygotowywałem się prawie dwa miesiące...
Hellenka jak dalej mi będziesz tak słodzić to staniesz się moją damą a ja twym rycerzem :P
Fajnie że się podoba, tylko czy dam rade napisać coś równie dobrego...
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.