Z poradnika posłanki 2.0
Seria wydawnicza: Z poradnika posłanki

Sarmatki no i wy Sarmaci!

Przed Wami kolejna edycja Z poradnika posłanki. Ostatnio zostałam niemalże zasypana listami od kobiet sarmackich co mnie niezmiernie ucieszyło. Przypatrując się i czytając te listy wybrałam 3 najciekawsze pytania na które postaram się udzielić Wam odpowiedzi! A oto i one:

- Czy to prawda, że istnieje pigułka, która stwarza możliwość bycia Pauliną Wileńską?
- jak uwieść sławnego?
- w spodniach czy w sukience, a może bez?

Dziwnie zabrzmi odpowiedź na pierwsze pytanie jak i również porada. Paulina Wileńska wiemy doskonale jaka jest. Targana po sądach, miłośniczka tweetera, aska, sarmastagrama jak i również innych portali społecznościowych jest bardzo łatwym kąskiem dla osób, którym nie jest obcy zapach kasy. Staje się również wzorem dla kobiet wyzwolonych, które tak bardzo marzą o wysławianiu się bez żadnych oporów, jednak brak im tej śmiałości.

1gY5hd4k.jpg
Paulina ponownie w sądzie (blond włosy, ciemne okulary) wraz z całym sztabem obrońców.

Pewien koncern farmaceutyczny rozpoczął testy nad pigułką, która miałaby możliwość zaingerenowania w ciało tejże osoby, która ją weźmie. Skoro ingeruje to też ma spowodować jakieś zmiany. Otóż Sarmatka/Sarmata, która/y ją zażyje na godzinę ma możliwość zachowywania się jak Paulina Wileńska. Taka rozkosz będzie wg wstępnych wyliczeń dość sporo kosztować, ale możliwość gadania bez oporów i znalezienia się w Sądzie oskarżoną przez jednego z Książąt Seniorów. Moim skromnym zdaniem taka możliwość będzie zbytnio nadużywana, ale Sarmatko chcesz być jak Paulina - to bądź!

Uwodzenie jest znane od wieków. Część Pań uwodziła w średniowiecznych czasach możnowładców na szereg różnych sposobów: poprzez używanie naturalnych feremonów (oczywiście nie gnojownik), zakładanie w późniejszych czasach gorsetu, jednak najczęstszym sposobem było zwykłe zakręcenie i oczarowanie króla co czasem udawało się bardzo szybko. A jak jest teraz? Chcesz Sarmatko uwieść Helwetyka Romańskiego, a może Avrila von Levengothona?
wlochy_to_nie_burdel.jpg
Jeden z zadowolonych posłów wraz z lubieżną Sarmatką

Jak wiesz są to posłowie, więc wybierz się pod Sejm, albo po prostu do Knajpy Pod Wandą. Wyczekuj na swojego ukochanego i nawiąż z nim kontakt wzrokowy. Naprowadź go na swoje oczy i delikatnie się uśmiechnij - jeśli odwzajemnił uśmiechem oznacza, że powinnaś działać dalej. Niestety nie masz za wiele czasu, więc wciąż utrzymuj z nim kontakt wzrokowy i zacznij siebie pieścić, nie dosłownie. Odsłaniaj dekolt, delikatnie wystaw język (nie jak Miley), a jak jesteś w knajpie to zacznij coraz bardziej swobodnie słaniać się na krześle. Jeśli uśmiecha się i apetycznie patrzy podejdź do niego i zaproponuj drinka. Możesz też bardziej drastyczny sposób wykorzystać. Skocz mu prosto w ramiona bądź zrób szybkie usta - usta. Każdy sposób jest dobry!

W spodniach, sukience czy bez? Dziwne pytanie, ale będzie za to przedziwniejsza odpowiedź. Zaprezentuję Wam trzy moje genialne fotki. Jedna w spodniach, druga w sukience, trzecia w mini, mini, a Wy same określicie co jest lepsze. Podpowiem Wam jedno. Lepsza przewiewność jest w ostatniej:
Ch5MhrS3.jpg
Takie, tam podczas rozdania Sarmackich Oskarów. Osobiście twierdzę, że sukienka była w miarę jednak brak tego ciała.
Lw3p2aqW.jpg
Brak komentarza
u07gKoA7.jpg
Tutaj się osobiście dobrze czułam. Mała i przewiewna
Zdecydowałam się nie publikować zdjęć bez spodni i sukienki ze względy na tragiczny stan mojego schorowanego ojca (uraz poregencki).

Sarmatki. Mam nadzieję, że Wam pomogłam, a jak nawet nie to wprowadziłam w Wasze życie więcej nadziei.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 658,00 lt
Ten artykuł lubią: Avril von Levengothon, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Młynek Kawowy, Rafał Jan.
Komentarze
Ten artykuł oczekuje na pierwszy komentarz.

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.