Park Stołeczny, Henryk Leszczyński, 13.02.2014 r. o 22:59
NSZZ "Represja": Wyjaśniamy, przepraszamy, prosimy o zaufanie

2y1OC8R7.jpg

Dziś przed południem kandydaci Komitetu Wyborczego NSZZ „Represja” wycofali swoje nazwiska z list wyborczych.

„Ale heca” - stwierdziła opinia publiczna. Nieskromnie zauważamy, że to pierwsza heca od dłuższego czasu. Hece są wręcz pożądane.

Przyczyna naszego ruchu jest prozaiczna. Wczoraj mijał termin potwierdzania startu w wyborach do Sejmu. Niestety, dwóch naszych kandydatów tego nie uczyniło. Diuk Mikołaj Torped w przeświadczeniu, że osobiste zgłoszenie listy automatycznie oznacza zgodę na start, JKW Helwetyk Romański natomiast z powodu wychodzenia z przewlekłej realiozy. Jak mawia klasyk, „kto nie zawalił czegoś przez real, niech pierwszy rzuci kamień”.

JKMość Tomasz Ivo Hugo zaakceptował listę KW NSZZ „Represja” z trzema kandydatami. Dyskwalifikowało to nasz komitet z walki o większość parlamentarną. Tymczasem projekt polityczny i społeczny, z jakim idziemy do tych wyborów, a który przedstawimy już niebawem, rzeczonej większości wymaga.

Sejm bez większości KW NSZZ „Represja” może okazać się kadłubkiem niezdolnym do uzdrowienia Sarmacji. Nie mogliśmy na to pozwolić. Polityczna pragmatyka kazała nam wycofać całą listę i, w myśl wykładni obowiązującego prawa, doprowadzić do przełożenia wyborów o tydzień.

Będzie to tydzień niezwykle pożyteczny dla demokracji. Pożyteczny dla wszystkich Sarmatów. Tydzień merytorycznej kampanii wyborczej i przedstawiania planu na poprawę sytuacji. Bo taki plan stworzyliśmy.

Nasz ruch nie był więc w żaden sposób aktem wrogim wobec osoby JKMości Tomasza Ivo Hugo. Wręcz przeciwnie, dziękujemy JKMości za wyrozumiałość i umożliwienie startu naszego komitetu w pełnym składzie.

Nasz ruch nie był protestem, bo nie było ku temu powodów. Był – udaną, zaznaczmy – próbą naprawienia błędu, który, przyznajemy, popełniliśmy.

Nasz ruch nie był też nakierowany na paraliż systemu. Nasze intencje były jasne i JKMość je odczytał, w przeciwieństwie do naszych adwersarzy z Ligi Monarchistycznej. Udało się błyskawicznie rozwiązać problem, o którym za tydzień nikt już nie będzie pamiętał.

A teraz wykorzystajmy dobrze czas, który pozostał do wyborów. Wyborów, od których wiele będzie zależeć.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 779,00 lt
Ten artykuł lubią: Mikołaj Torped, Helwetyk Romański, Ignacy Urban de Ruth.
Komentarze
Andrzej Fryderyk
A programu tak jak nie było tak nie ma ;)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Kampania na rzecz oddania głosu pustego w wyborach do Sejmu trwa w najlepsze.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Przedstawimy program w niedzielę. Uważam, że lepiej podzielić go na kilka wątków i bardziej rozwinąć. Proszę o jeszcze trochę cierpliwości, tym bardziej, że to co proponujemy to duża zmiana.
Odpowiedz Permalink
Konstanty Jerzy Michalski
Echh... czemuż to przekładacie wybory? Czy podacie podstawę prawną?
Permalink
Bartosz von Thorn-Mackiewicz
Cytuję:
Echh... czemuż to przekładacie wybory? Czy podacie podstawę prawną?

Powód zmiany daty i kontekst sytuacji, plus podstawa takiego działania, została wyjaśniona w kilku miejscach. W temacie wyborów pokazały sie ze 3 artykuły i ze 2 wątki na FC.

Serio? Aż tak?
Permalink
Jack von Horn
Kto był kandydatem z remienia? Bo jakoś mi umknęło.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.