Park Stołeczny, Konrad Van den Budenmayer, 14.12.2013 r. o 19:53
Moje bajki nazwą kiedyś ewangelią...

Moje bajki nazwą kiedyś ewangelią

czyli zeznania Konradowe przed Sądem Dreamlandzkim

Wstęp
Zostałem kiedyś wezwany przez Sąd Królewstwa Dreamlandu do zeznawania w czterech (czy więcej) różnych sprawach jednocześnie. Niestety, przekroczyłem termin złożenia zeznań, za co groziła mi kara. Aby się od niej wymigać, napisałem cztery różne wersje powodu mojego spóźnienia. Mam nadzieję, iż Czytelnikowi sarmackiemu spodoba się ten tekst tak samo jak spodobał się on Czytelnikom w Erboce i Dreamlandzie.

Wystąpienie I

Wysoki Sądzie,
Na wstępie chciałbym przeprosić za spóźnienie, aczkolwiek rumak mój wierny, Pontyficjusz Maksymiusz X, w drodze naszej pod brama zacnego Sądu, zadecydował o pięciodniowym strajku głodowym. W obliczu możliwosci spóźnienia się na rozprawę zacnego Sądu, zmuszon zostałem kontynuować mą podróż bez mego wiernego jak dotąd rumaka i stąd moje opóźnienie. Obiecuję zacnemu Sądowi, iż czym prędzej podniosę pensje memu rumakowi powyżej poziomu płacy minimalnej, aby sytuacja ta się więcej juz nie zdarzyła.

Wystąpienie II

Wysoki Sądzie,
Na wstępie chciałbym przeprosić za spóźnienie, aczkolwiek ksiądz proboszcz parafii w Dreamopolis przetrzymywał mnie na plebanii przez ostatni tydzień. Nie mógł zrozumieć, iż 10 wyryte na mojej zbroi to nie mój wiek, a numer regimentu w ktorym służę. I tak oto jestem.

Wystąpienie III

Wysoki Sądzie,
Na wstępie chciałbym przeprosić za spóźnienie, aczkolwiek w drodze do bram zacnego Sądu zatrzymały mnie i mego druha trzy dziwne kobiety recytujące wierszyki. Mówiły jakimś szyfrem i nie do końca je zrozumiałem. Następnie udałem się z moim towarzyszem do jego zamku by tam odpocząć. Wkrótce nawiedził nas w tym zamku miłosciwie nam panujący Król Dreamlandu. Z tej okazji pan zamku, a mój towarzysz wydał bankiet na ktorym był pokaz detonacji trotylu. Aż sie brzoza zgięła, mówię zacnemu Sądowi. W nocy stanąłem na warcie u drzwi do komnaty Jego Królewskiej Mości. Niestety, jakaś niewiasta, której poczciwą bym nie nazwał, upiła mnie i drugiego strażnika. Dalej nie pamiętam, co się dzieje, ale obudziłem się trzy dni później na swoim pogrzebie. Wie zacny Sąd, nie przystoi przerywać pogrzebu, to dałem się pogrzebać. Następnie bisowalem jeszcze 3 razy, aż żałobnicy udali się do swoich domów i tak oto jestem.

Wystąpienie IIII

Wysoki Sądzie,
Na wstępie chciałbym przeprosić za opóźnienie, aczkolwiek w drodze mej ku bramom zacnego Sądu, złapała mnie banda czterystu konnych chamów na usługach wrogiego reżimu solardyjskiego. Zażądali oni okupu w formie czterdziestu dreamlandzkich dziewic dla pana ich w zamian za uwolnienie mnie. Niestety, cena ta podwoiła się wkrótce po moim porwaniu w związku z prognozami ekonomistów dreamlandzkich, którzy wyliczyli na swych abakusach zakupionych z kasy Jego Krolewskiej Wysokosci, iż podaż dziewic w Królestwie drastycznie zmalała, a popyt na nie wzrósł o 20% w ciągu miesiaca! Kto by uwierzył! Zaplacił żem im ja z kiesy Królewskich Słuzb Informatycznych z racji, ze dziewic w piwnicach hoduje... znaczy no tak. I oto tu jestem.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 481,00 lt
Ten artykuł lubią: Konrad Van den Budenmayer, Karolina Aleksandra, Siergiusz Asketil, Alfred, Piotr II Grzegorz, Michaś Elżbieta II, Vladimir von Hochenhaüser, Mirosław Kryński, Fryderyk von Hohenzollern, Michał Michaelus, Kedar via Margończyk.
Komentarze
Piotr II Grzegorz
Bardzo fajne. Pomijam przytyk pod adresem Kościoła.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Ciekawe te usprawiedliwienia
Mi osobiście najbardziej spodobała się trojka :)
Permalink
Konrad Van den Budenmayer
Miło :). Postaram się może opublikować coś innego wkrótce, muszę jedynie poszukać weny :D.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.