Gazeta Wyborcza, Ivo Karakachanow, 23.11.2013 r. o 13:31
Księżna radzi. Część druga.

bInsL8H7.png


Ostatnio zastanawialiśmy się jak rozróżniać różne rodzaje spotkań na które moglibyśmy zastać zaproszeni. Dziś, odpowiadając na zainteresowanie społeczne i dużą ilość listów od naszych Czytelniczek i Czytelników zajmę się kluczową dla wszystkich kwestią


JAK JEŚĆ BEZĘ cz. 1


Być może są wśród naszych czytelników turyści ze Scholandii którzy nie wiedzą, czym beza jest. Wbrew temu co im się wydaje, nie jest to żołądek starej kozy wypełniony spirytusem i flakami – to danie znane jako pampers jest tradycyjnym daniem kuchni gnomie, nie arystokratyczno-sarmackiej.




Zagadnienie bezy jest bardzo skomplikowane i prosta odpowiedź na to, jak i inne, pytania, byłaby wulgarna. A wulgarność jak wiadomo wskazana jest jedynie wtedy kiedy jest się co najmniej markizem lub diukiem, a i to tylko w niektórych przypadkach (Zainteresowanych odsyłam do „DMO – Wszystko co chcesz wiedzieć o swoim diuku”, Wydawnictwo Dworu Książęcego, Grodzisk 2012) zacznijmy od historii.


„Bezem et circenses! – „Bezów i igrzysk!” wołali Ci z naszych przodków którym się wydawało, że wołanie w obcych, dziwnych językach jest pro. Reszta po prostu chciała bezów. Kto by nie chciał?


JUNGLEYES_coprolite.jpg
Pierwsze bezy, około 10 tys. lat p.k. (przed Kefasem)



Pierwsze bezy znajdywano jednak już w obozowiskach z epoki kultury butelek kamiennych bimbru nierafinowanego bez zakrętki (12000 do 8000 lat p.k.). Wszystko wskazuje na to, że już wtedy tylko szamanki i szamani, wodzowie i matrony posiadali prawo do spożywania bezów. Prawdopodobnie oddawano im cześć boską, o czymś świadczy zwyczaj chowania szczególnie ważnych członków społeczności z bezą w odbycie.


Również późniejsze kultury słynęły ze swojego zamiłowania do bezów. Okres późnego antyku przynosi nam liczne przedstawianie bogów i bohaterów spożywających słodki przysmak. Uznawany za afrodyzjak bywał wymieniany za szczególnie urodziwych niewolników obojga płci.


We wczesnym średniowieczu znane są przypadki karania śmiercią kmiotów złapanych na kręceniu beza. Warto zaznaczyć, że biedniejsze wersje tego przysmaku bywały wykonywane z użyciem tynku zdrapywanego ze ścian zamków i spoiwa wydrapywanego spomiędzy kamieni i cegieł, co w roku 823 doprowadziło do zawalenia się pierwszej twierdzy w Gniewie. Ta tragedia doprowadziła do restrykcyjnego zastrzeżenia receptury. Tzw. „Ius Bezis” pozostaje aktywne po dziś dzień. Co prawda nikt nie karze już nie arystokratów za spożywanie bezów, ale nadal prawdziwe bezy wykonywane są tylko przez kwalifikowanych mistrzów cukiernictwa należących do ogólnie szanowanych cechów i bractw. Coroczna procesja w dzień nowego roku przechodzi przez ulice stolicy wrzucając na koniec dwustukilogramową bezę do Narwii.


Ciekawostką jest, że w Wandystanie bezy zostały zastąpione przez kawior i szampan – popularne robotnicze przysmaki.

k,MTkxNjA2NDAsNTA3NTQ2,f,607423_beza2Krwki_medium.jpg



Krótki rys historyczny mamy za sobą. Przejdźmy do zagadnień jedzenia bezów. Dziś skupmy się nad tym, że nie można po prostu ot tak sobie ich wpierdalać. Ważne kwestie jakie musimy ustalić przed rozpoczęciem raczenia się bezą to:
  1. - czy jest to beza pochodząca od cukiernika z atestem
  2. - jaka jest nasza płeć
  3. - jaka jest nasza orientacja geograficzna względem Dworu Książęcego
  4. - jaki jest dzień tygodnia
  5. - czy nasze serca są czyste
  6. - od kogo otrzymaliśmy bezę
  7. - z kim ją spożywamy


1. Czy beza pochodzi od cukiernika z atestem.
Jak wynika z historii to ważna tradycja. A tradycja kształtuje nas takimi jakimi jesteśmy. Tradycja to ładne wandejskie imię, ale też ważna rzecz w życiu arystokraty. Nie jemy podróbek!


2. Jaka jest nasza płeć
Jeżeli jesteśmy kobietą. Bezę należy chwycić oburącz. Usta nie mogą być uszminkowane, kolana muszą być złączone.
Jeżeli jesteśmy mężczyzną przysmak chwytamy lewą dłonią. Usta muszą być uszminkowane na karminowo, kolana rozsunięte.
Jeżeli nie pamiętamy lub nie jesteśmy żadnej z powyższych dżenderów bezę chwytamy prawą, na stojąco z ustami w ciup.


3. Jaka jest nasza orientacja geograficzna względem Dworu Książęcego
Przy użyciu kompasu, mapy i gazety codziennej ustalamy aktualne miejsce pobytu Księcia. Warto zwrócić uwagę na to, że w związku z tzw. Wędrującym Dworem w czasach średniowiecznych orientujemy się na osobę Księcia, a nie na budynek Dworu. Po ustaleniu azymutu ustalamy się pod kątem 30 stopni dla mężczyzny, 90 dla kobiety i 180 dla pozostałych dżenderów względem linii środkowej przeprowadzonej między aktualną pozycją Jowisza a sinusem kąta natarcia średniej arytmetycznej obecnego i ostatniego azymutu wobec Dworu. Proste.

Na dziś tyle. Kocham Was!
Księżna-Małżonek
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
7 215,00 lt
Ten artykuł lubią: György Róni Karakachanow Jr, Krzysztof Czuguł-Chan, Henryk Leszczyński, Mikołaj Torped, Karolina Aleksandra, Jan via Teutończyk, Młynek Kawowy, Jack von Horn, Krzysztof von Thorn-Macak, Tomasz Ivo Hugo, Gustaw Witkowski, Leszek de Ruth, Roland Heach-Romański, John Rasmusen.
Komentarze
György Róni Karakachanow Jr
No nareszcie coś ciekawego, a nie jakieś pieprzenie o exposach i wyborach!
Permalink
Jan via Teutończyk
Czekamy na więcej ;P
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Zacne.
Odpowiedz Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Ja mam pytanie do naszej nieocenionej Księżnej: czy jedzenie kaszanki na oficjalnym bankiecie w ambasadzie to fopa czy może nie?
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.