Park Stołeczny, Simon Peter Liberi, 03.11.2013 r. o 18:00
List do kontrkandydata

Cytuję:
Zwracam się do Szanownego Kontrkandydata z propozycją rozważenia zrezygnowania z startu w elekcji i przekazania poparcia mojej skromnej osobie. Propozycja ta nie jest żadnym targiem, gdyż targując się o ten urząd bylibyśmy wszyscy jego niegodni.

Deklarując, że niezależnie od Pana decyzji w sprawie powyższej, w razie mojego wyboru zaproponuję Panu wejście w skład ciała doradcze do spraw reform - jako osoby żywotnie zainteresowanej w sprawie rozwoju Księstwa.

Dobrze rozumiem chęć wygrania, pojmuję próby pozyskania głosów, wiem o jaką stawkę toczy się gra. Te pojęcia nie są mi (i mam nadzieję nikomu innemu obce), ale spoglądając parę dni temu na swoją skrzynkę odbiorczą zauważyłem taki oto list skierowany do mnie od kilku obiecujących kandydatów na Księcia.

Nie bardzo wiem jak miałbym to ocenić, poza tym, że jest to zabieg wysoce niegodny. Jak to nazwać? Grą polityczną? Handlem głosami? Czy zwykłym chamstwem? Pozostawię to czytelnikom.

Dlaczego udostępniam? Dlatego, że list wypłynął z grupy osób, które najgłośniej krzyczały o zielonych stolikach. Dlatego, że chcę aby obywatele Księstwa Sarmacji wiedzieli, że hipokryzja na wysokich szczeblach państwa nie znika pod wpływem pustych okrzyków politycznych.

Proszę Was wszystkich, kandydatów oraz wyborców - zastanówcie się poważnie komu należy ufać.

Rejestr zmian

  • Katiuszyn Rewoluty Lepki, dn. 03.11.2013 o 19:08:01: Ukrycie artykułu: Publikacja korespondencji, plus niepotrzebne wywlekanie jakichś "brudów" w kampanii a w zasadzie w trakcie głosowania.
  • Helwetyk Romański, dn. 03.11.2013 o 20:19:32: Przywrócenie artykułu: Przywrócenie publikacji na podstawie wyroku Sądu Koronnego (http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=62&p=122848#p122848)
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 591,00 lt
Ten artykuł lubią: P.N.W, Henryk Leszczyński, Ivo Karakachanow, Mateusz von Thorn-Chojnacki.
Komentarze
Andrzej Swarzewski
O, cieszę się, że ktoś poruszył ten temat. Również niezbyt wiedziałem co to ma oznaczać- szczególnie bez choćby słowa o tym dlaczego ta propozycja jest dobra dla Sarmacji-, jednakże nie poczułem się nią aż tak oburzony. Nie ma o co robić sensacji, szczególnie bez nazwisk. :)
Odpowiedz Permalink
Simon Peter Liberi
Myślę, że osoby zamieszane same powinny wyjść z inicjatywą i przyznać się publicznie do błędu.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Simon nie leć na skandale. Myślę, że główny prowyder powinien o tym poinformować,a następnie osoby, które ukazały, że jest to bezzasadne i opublikowały podobne "apele".

Granice żartu z powagą Ci się pomieszały. Proponowałabym abyś wstrzymał się już z publicznym rozwiewaniem tej sprawy, ale zaczął bardziej merytorycznie rozwijać swoją kampanię.
Odpowiedz Permalink
Simon Peter Liberi
Cytuję:
Zwracam się do Ciebie z serdeczna propozycją nie do odrzucenia. Otóż proponuję Panu aby Pan przekazał swój głos na kobietę, która Sarmację miałaby szansę ustabilizować swoim spokojem oraz rozwagę. Również jak deklarowałam poprzednio chcę stworzyć Dwór złożony ze specjalistów, a nie ukrywam, że dla Pana by się znalazło miejsce. Pozostawię dla Ciebie tą propozycję do przeanalizowania.

Rzeczywiście, wypowiedź niesie wszelkie znamiona żartu... politycznego. ;)
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Przepraszam, ale jak to czytam, to włącza mi się od razu bullshit detector.

Komentarz dodany bez tantiemy, bo w tym coś mi lekko śmierdzi.
Permalink
Karolina Aleksandra
Mam ogólne odczucie "WTF". "Propozycja rezygnacji ze startu i przekazania poparcia mojej osobie"? WTF.
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Hm, a jednak, ten list to prawda. I napisała go osoba, co do której od początku przeczuwałam, że jeżeli to wszystko prawda, to ona wyszła z tą inicjatywą.

Taaaaak, jednak Kefas miał rację że ta elekcja doprowadzi do totalnego burdelu, dopóki w naszej społeczności nadal będą znajdować się osoby przekonane o własnej zajebistości, to takie rzeczy jednak będą się dziać.
Permalink
Młynek Kawowy
Nie publikuje się prywatnej korespondencji. Kropka.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
To nie była prywatna korespondencja tylko propozycja skierowana do wszystkich rywali Hugo Paca-Karakachanowa.
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Napisałeś to tak, jakby nadawca chciał wyeliminować wszystkich rywali Paca. Tymczasem z treści listów wynika, że chciał zwiększyć swoje szanse w starciu z Pacem, przekupując całą resztę. Dobrze rozumiem? :P
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Chodziło mi o to, że chciał zwiększyć szanse w starciu z Pacem, jednakże o przekupywaniu mowy nie było. ;)
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Może „przekupując” to niewłaściwe słowo, ale… Jak inaczej nazwać to, że nadawca w jednym liście próbuje przekonać do rezygnacji z kandydowania i zarazem zapewnia, że jeśli wygra, to widzi dotychczasowych kontrkandydatów jego w ciele doradczym (najpewniej Dworze Książęcym)? :-)

Tak, czepiam się. Chociaż sam nie jestem święty.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
To są negocjacje polityczne ;-) Choć według mnie i one w takiej formie są nie fair w stosunku do Obywateli.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
Dlaczego ukryto ten artykuł?
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Takie negocjacje polityczne jak Protasiewicza załatwianie pracy w KGHMie.
Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby Korab wystosował taką ofertę publicznie. A tak nie użyję niewłaściwego określenia, jeśli nazwę takie targi korupcją polityczną. Buźka.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Świetna korupcja jeśli obiecuje się coś bezwarunkowo :P Uważam akurat za dobrą opcję by osoby startujące w elekcji włączyć do takiego grona doradczego - szczególnie ze względu na większy przekrój poglądów.
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
CHciałbym nadmienić, że jako kandydat na Księcia nei brałem udziału w tejże szopce :)
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Chcieliście demokracji to ją macie z całym jej inwentarzem
Czy o takiej Sarmacji marzyliście?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Cytuję:
Chcieliście demokracji to ją macie z całym jej inwentarzem
Czy o takiej Sarmacji marzyliście?
Primo: Korab-Kaku nie zrobił nic złego.
Secundo: Pomimo tego zdecydowana większość kandydata zdecydowała nie wzięła udziału w tego typu rozmowach ze względu na poczucie, że "nic bez wiedzy społeczeństwa".
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Cytuję:
Pomimo tego zdecydowana większość kandydata zdecydowała nie wzięła udziału w tego typu rozmowach ze względu na poczucie, że "nic bez wiedzy społeczeństwa".
O ile w ogóle można to nazwać "rozmowami".

A co do poczucia "nic bez wiedzy społeczeństwa" - to trzeba wyważyć. Nie wyobrażam sobie by kandydat czy urzędnik publikował publicznie co mu do głowy przyjdzie, albo nie rozmawiał z ludźmi prywatnie w kwestiach wagi publicznej, właśnie w myśl "nic bez wiedzy społeczeństwa". To dopiero tworzyłoby groźne patologie.

A to czy ktoś rozmawia o wspólnym starciu w wyborach, przekazaniu poparcia, rozmawia o programie etc. - co mnie to interesuje...Mogę to traktować jedynie jako ciekawostka.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.