Gazeta Wyborcza, Ivo Karakachanow, 07.09.2013 r. o 18:28
Wyznanie

okradłem ojców i okradłem matki
zły nurt słów szemrząco toczących się gładkich
i marne rymy, w przedszkolu dokładki
dzieciom burżujów cuchnących etosem
kradłem orgazmy - rzucałem o szosę
kod po kawałku oraz w całości
kradłem w południe, kradłem w ciemności
jestem złodziejem i czapka gore
ukradłem księżyc, skradłem pistolet
ukradłem spokój, wianki dziewicom
klucze do raju, Dodzie silikion
słowa pogardy od obszczymurków
bieliznę dziewic prosto ze sznurków
którą wymieniam na słowa buddów
wściekłe wersety wrzeszczących koranów

ukradłem płomień co mam go w sercu

kiedy spoglądam w kradzione lustro
widzę przed sobą twarz ukradzioną
trochę jak Soso na wczesnych zdjęciach
trochę Broniewski z wódka i colą

dzisiaj wyznaję kim się stałem
parzące słońce gór Baridasu
je też ukradłem, zjadłem i nie mam
jutro coś jeszcze pewnie ukradnę
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 413,00 lt
Ten artykuł lubią: Mirosław Kryński, Siergiusz Asketil, György Róni Karakachanow Jr, Krzysztof Kura, P.N.W, Lanigiria von Graudenz, Leszek Karakachanow Sr, Gauleiter Kakulski, Daniel Chojnacki, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Vladimir von Hochenhaüser, Prezerwatyw Tradycja Radziecki.
Komentarze
Lanigiria von Graudenz
Grunt to mieć dystans i nie brać wszystkiego do siebie XD
Permalink
Krzysztof Kura
Miałaś odejść!!!
Odpowiedz Permalink
György Róni Karakachanow Jr
@Lanigiria, NO XD
Permalink
György Róni Karakachanow Jr
Cztery pozwy i mówi o dystansie, Panie Boże przyjdź i zabierz ją ze sobą!:<
Permalink
Lanigiria von Graudenz
ponad głową, ponad to XD
Permalink
György Róni Karakachanow Jr
XD
Permalink
P.N.W
Cytuję:
Panie Boże przyjdź i zabierz ją ze sobą!
Wierzę w Khanda, Księcia Wszechmogącego,
Stworzyciela Wandystanu i Sarmacji

i w Lanigirię Więźnia Politycznego,
Córkę Jego Jedyną,
Panią naszą,

która się poczęła z Ducha Wszechczasów.
Narodziła się z Ewy Katarzyny,

umęczona pod Eutanaskim Karakachanowem,
obsondowana, skazana i wsadzona,
zstąpiła do Samundy,

trzeciego dnia zmartwychwstała,
wstąpiła na niebiosa,
siedzi po prawicy Khanda, Księcia Wszechmogącego,
stamtąd przyjdzie sądzić aktywnych i martwe dusze.

Wierzę w Ducha Wszechczasów,

Świeckie Księstwo powszechne,
Szlachty obcowanie,
win ułaskawienie,
konta odbanowanie,
aktywność wieczną.
Amen
Permalink
Ivo Karakachanow
Ej, ale Khanda w to nie mieszaj. Nic nie zrobił. Zawiodła jego zaufanie jako obrońcy bo wynegocjował jej ugodę, a ona to olała.
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Akurat Khand tu jest użyty tylko niejako jako symbol, a nie w związku z zaangażowaniem w sprawę. Ale fakt, mogłam użyć zamiast niego hetmana von Graudenza.
Permalink
Gauleiter Kakulski
Od anarchii, monarchii i baronessy kupystolec zachowaj nas Wando!
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Proszę o ukrycie tego tekstu. Nie prezentuje tak wysokiego poziomu jak dokonania niejakiej Lanigirii. Spytajcie Kanclerza. Wam wytłumaczy.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Kura
Smutną kopipastę też ukryli.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Sucie, durny bukłaku z końskimi szczynami, te twoje marne wypociny zostały ukryte dlatego, że wcale się nad nimi nie napociłeś. Zmieniłeś dokładnie pięć fraz występujących w tekście Hymnu ZSRR w wersji z 1977 roku. Jeśli nazywasz to twórczością, to radzę Ci się srogo pierdolnąć, bo najwyraźniej osiągnąłeś poziom tępoty niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Zawsze i wszędzie ukrywałem takie artykuły. Zawsze będę je ukrywał, jeśli tylko będę miał możliwość. Zero kreatywności tępione będzie bezwzględnie, w każdy możliwy sposób.

Co do samego wiersza - podoba mi się rym gore-pistolet, ale późniejsze odniesienia do reala całkowicie niepotrzebne.
Odpowiedz Permalink
Leszek Karakachanow Sr
Już widzę te dyskusję w "Kwartalniku Literackim Czarnolesian", prof. Modrzew pewnie będzie bronił wieloznaczności replikacji w świetle dorobku literatury światowej a krytyk Berg z kolei argumentował o transcendentalnej sile oryginalności i potrzebie tworzenia w świetle postawy tow. Czuguś-Chana.
Permalink
P.N.W
Lepiej obcować ze szczynami, niż z Czuguł-Czanami.
Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/5598/#46515
A tego nie usunięto... TAK BARDZO PREFEKT!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Nie wiem, jak to wyglądało, ale moim zdaniem parodie / pastisze / parafrazy / trawestacje utworów to również twórczość.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Kura
No właśnie, pastisze, to też twórczość więc to ty się pierdolnij prefekcie jebany...
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Do pastiszu trzeba przejawiać odrobinę kreatywności. Jest w tym subtelna różnica.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Kura
Ale takie coś powinno się pozostawić do oceny Sarmatom, a nie ściągać z głównej tylko dlatego, że się artykuł nie spodobał.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.