Goniec Czarnoleski, Misza "JK" Korab-Kaku, 05.08.2013 r. o 12:28
Kontrpropozycja

Polityka Zagraniczna

Uważam, że dla Głowa Państwa polityka zagraniczna nie powinna być priorytetem. Powinna realizować to co zleciła jej Rada Ministrów. Jeśli chodzi zaś o ogólny kierunek to jeśli Sarmacja stałaby się federacją to powinniśmy być otwarci na przyjmowanie w jej skład nowych członków.

Senat

Jako osoba pełniąca (chyba) najdłużej funkcje Marszałka Senatu mogę uznać obecny organ za wydmuszkę tego prawdziwego.
Uważam, że zbędne organy które są niepotrzebne w systemie(tj. nie mają swojej roli) i absorbują nasze wysiłki nie powinny trwać.
Jakbym ja miał wybierać, to oczywiście w obecnym kształcie Senat bym zlikwidował, ale jeśli taka jest wola ludu to niechaj trwa, bo jest nieszkodliwy.

Wolna Elekcja

Uważam, że Głowa Państwa powinna być wybierana w równych i powszechnych wyborach. To przede wszystkim ukraca kombinowanie i knucie, wybieranie przywódcy na prywatnych kanałach czy też zawieranie paktów. Równość powinna wynikać z tego, że Głowa Państwa jest w równym stopniu Głową Państwa dla każdego obywatela.
Co zaś do trwania okresu rządzenia Księcia. Trzeba podjąć odważne decyzję, jeśli nie przez zmianę Konstytucji to przez wprowadzenie zwyczaju trwania Rządów Monarchy przez określony czas.

Prerogatywy Księcia

Oczywiście z weta absolutnego można zrezygnować, bo nawet bez niego Głowa Państwa będzie miał wystarczające mechanizmy by "krytyczne" zmiany zablokować tj. referendum czy weto zawieszające.
Niemniej akurat ten punkt w przypadku cykliczności jest mniej ważny, dlatego że zawsze Głowa Państwa może się zmienić.

Sprawy Wewnętrzne

Jeśli już piszemy o wtrącaniu się Księcia... Głowa Państwa powinna służyć Radzie Ministrów pomocą i radą. Natomiast obecnie funkcjonują mechanizmy rządu książęcego, który w sytuacjach krytycznych mógłby być powołany.

Polityka Obywatelska

Przede wszystkim skończyć należy z castingami, bo to zniechęca nowych obywateli. A będąc społecznością zamkniętą niczego nie osiągniemy. Obywatele powinni być w Księstwie wdrażani, tj. pewne wymogi osiągać z czasem. Musimy być bardziej dynamiczni i otwarci i jednocześnie przystosować się do nowego obrazu internetu.

Sądownictwo

Sądy Powinny być wybierane w całości przez Sejm ew. na wniosek Głowy Państwa. Zmiany powinny następować w miarę potrzeb. Nie ma sensu zmieniać czegoś co w miarę dobrze działa.

Konfitury

Jeśli pozostaną tytuły to najważniejsze jest w miarę na bieżąco na nadawać tytuły osobom młodym, nawet już w pierwszym miesiącu pobytu.To na pewno będzie dla nich atrakcyjniejsze aniżeli wyczekiwanie w nieskończoność i zachęci ich do pozostania.

Co do tytułów nieco starszych - może warto powrócić do wniosków o nie, możliwych do złożenia przez każdego.
Można się również zastanowić czy nie nadawać ich na bieżąco z powodów czysto psychologicznych, przyznanie naraz kilkudziesięciu tytułów sprzyja porównywaniu samego siebie z innymi osobami, a to może rodzić poczucie krzywdy.

Samorządy

Księstwo Sarmacji powinno dążyć w kierunku federacji.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 832,00 lt
Ten artykuł lubią: Piotr II Grzegorz, Ivo Karakachanow, Mikołaj Torped, Roland Heach-Romański.
Komentarze
Tomasz Ivo Hugo
Nie wiem skąd ten wniosek, że uważam, że dla Księcia Polityka Zagraniczna powinna być najważniejsza. Poruszyłem najważniejsze sfery życia KS, w których udział bierze Książę. Kolejność wymieniania tych spraw MA znaczenie. Ty dałeś je na 1. miejscu, ja pod koniec.
Niewiele tych "kontr" widzę w powyższym tekście.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Ależ moim celem nie była krytyka(wiele propozycji tow. jest słusznych) tylko przedstawienie alternatywy.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Federacja? Obawiam się, że zbyt dużo osób moglibyśmy stracić. Myślę, że możemy być otwarci na innych bez wchłaniania, stawania się federacją.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Pewnie, że możemy, wszystko możemy. Ale nie miał bym nic przeciwko jakbyśmy za przykładem unii mieli kraje stowarzyszone, które mogłyby ubiegać się o członkostwo w federacji. Dla naszych samorządów też byłoby to korzystne.

Wydaje mi się, że jest to koncepcja przynajmniej warta rozważenia.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Zresztą już od dawna w Sarmacji nikt nikogo na siłę nie trzyma...;)
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Nikt nie zechce. Stąd się biorą duże ilości jojonacji, że co drugi chce być królę/prezydentę. Nawet najfajniejsza federacja ściślejsza niż ple-ple-ple w stylu OPM spotka się z płaczem o to, że uprawiamy imperializm.

Moim zdaniem, powinniśmy wysyłać SAL i LMR i zajmować tereny siłą. Potem zaś wysłać tam KSZ - jako profesjonaliści uświetnią zwycięską kampanię piękną defiladą.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
hahaha >>> odnośnie jednostronnej decyzji o inkorporacji.
A tak ogólnie to na siłę nikogo nie będziemy szukać (chyba), a jak ktoś zechce to się rozważy. Rozsądne podejście :P
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Moim zdaniem nie ma problemu federacji - centralizacji. To pogląd JKW Piotra Mikołaja, sprowadzający się do tego, że najważniejszy celem jest zachowanie integralności. Tymczasem poza rzeczami wprost zastrzeżonymi dla centrali, sprawnie zarządzana prowincja, ba, nawet sprawnie zarządzane miasto może być w istocie państwem w państwie, nawet podług dzisiejszej regulacji prawnej.

Chyba, że atrybuty v-państwowości to sądownictwo i polityka zagraniczna. Dla mnie - głównie system zależności informatycznych i międzyludzkich. Na dobrą sprawę taka Korporacja Innuendo miała fajnych rozwiązań tyle własnych, a z powodu na prywatnych charakter - niepodlegający prawu prawie w ogóle - miała swoje atrybuty podobne do niezłego v-państwa. Albo SQQF swego czasu.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
JKW ma całkowitą rację. Jakbyśmy stali się federacją dziś to nie oznaczałoby to zupełnie nic dla codzienności funkcjonowania Państwa(choć oczywiście - diabełek tkwi w szczegółach). Biorąc pod uwagę, że wcześniej szanowaliśmy decyzję o odejściu z KS prowincji to nam de facto do federacji jest bardzo blisko.

Ja bym osobiście nie widział tylko podziałów na okręgi wyborcze, ale to z powodów czysto pragmatycznych - jest nas za mało i system partyjny mógłby podupaść.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Ja natomiast uważam, że gdybyśmy podnieśli sarmacką dyplomację z kolan, a co za tym idzie rozruszali obrót międzynarodowy w mikroświecie, trochę więcej czasu poświęcali na to co dzieje się za granicami naszego kraju moglibyśmy zacząć przekonywać do siebie mieszkańców innych mikronacji. Tylko my mamy odpowiednie zasoby do zorganizowania stosunków międzynarodowych i sprawienia żeby zabawa w dyplomację była fajna. Polityka zagraniczna wymaga ciągłości, Książę dogadujący się z Radą Ministrów w sprawie polityki zagranicznej jest rewelacyjnym "narzędziem" do jej uprawiania.

Unie i inkorporacje są super, ale nie bierzmy byle kogo i nie wszystkich na raz.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Kura
Najpierw trzeba powołać ambasadorów :)
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
O ile się Książę ma taką samą wizję co RM :P bo wówczas nie jest to rewelacja a tragedia. Co do zachęcania mieszkańców innej mikronacji do przeprowadzki do nas. Mi osobiście takie zachęcanie wprost poza naszymi granicami się nie podoba - to jest przede wszystkim nieładne i psuje nam opinię.

Miejmy atrakcyjne Państwo to sami przyjdą z innych mikronacji, nawiązujmy stosunki, zróbmy procedurę przyjęcia innych miro etc.

Oczywiście fajnie, że przywrócono MSZ bo to też dobra zabawa dla naszych obywateli.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Nie mówię o wysysaniu obywateli innym mikronacjom. Jeśli polityka zagraniczna ma mieć sens, to nie może polegać tylko na współpracy rządów, stosunkami międzynarodowymi muszą być zainteresowani obywatele :)

Kiedyś takie zaangażowanie dawała Scholandia, dzisiaj nie mamy wroga.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Namówicie Wandystan do niepodległości:P
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Kura
Niepodległy Wanndystan to piękny Wandystan!
Odpowiedz Permalink
György Róni Karakachanow Jr
@Aki, w dupie byliście, gówno widzieliście :P Niepodległy Wandystan sprzed Unii, nie był aż tak piękny.
Permalink
Elron Kazali
Moim skromnym zdaniem niejako Księstwo Sarmacji jest pewnego rodzaju federacjom w której skład wchodzą
- Starosarmacja
- Baridas
- Teutonia
- Wandystan
2 księstwa, 1 Królestwo i 1 państwo Komunistyczne
Permalink
Krzysztof Kura
A Sclavinia? Tow. Guades ze swoim SKOS wkurwił by się, jakby to zobaczył :)
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
tow. Grigorij: trudno żeby był, jeśli miał np. kompletnie nieaktywnego prezydenta, posługującego się wyłącznie imieniem... i to imieniem na literę G!

A co do federacji, to kol. Kazali ma niezgorszą intuicję, bo Królestwo Baridas i Mandragorat Wandystanu, jako kraje korony, są podmiotami federalnymi (na podstawie, odpowiednio, unii personalnej i umowy międzynarodowej), ale zakresem autonomii absolutnie nie różnią się (niestety!) od prowincji.
Odpowiedz Permalink
György Róni Karakachanow Jr
@Alojzy, ale miał też wiele miesięcy beze mnie gdzie również nic się nie działa, nie zaprzeczysz!
Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
No, bywały i chwalebne, piękne, długie wzloty i upadki też się zdarzały, ale nie zgodzę się z twierdzeniem że „przed unią było chujowo”. Był moment, kiedy właśnie wy mogliście się postarać, żeby nie było źle i wtedy daliście plamę jedną z największych w historii MW. Więc teraz do krytykowania całego dorobku niepodległościowego macie chyba najmniejsze prawo.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
E tam, przy mnie to i tak zachował się okej.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
A przy mnie obaj jesteście na plus. Ja to dopiero wszystko spierdoliłem!
Permalink
Piotr II Grzegorz
Akurat faktycznie G. ma taki urok, że na urzędami się nudzi a poza nimi tworzy rzeczy genialne. Urok artysty, który nie potrafi się skupić na bieżącej szarzyźnie życia codziennego. Jest zatem - towarzyszu mandragorze - par excellence - WANDNY.

Ale oczywiście potrzeba nam ludzi WANDNYCH ale potrzeba też KRYSTYN BUCHNER. Ktoś węgla musi dołożyć.
Odpowiedz Permalink
György Róni Karakachanow Jr
@up, wzruszyłem się! Ja płaczę.
Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Jak najbardziej zgadzam się z powyższym. Meritum moich komentarzy nie była myśl „Grigorij jest chujowy”, tylko myśl „Grigorij niesprawiedliwie mówi źle o MW przedzjednoczeniowym, krytykując go za coś, za co sam w niemałej mierze odpowiadał”.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.