Herold, Simon Peter Liberi, 08.07.2013 r. o 13:17
Liquid Feedback, czyli jak płynna opinia może nas zaktywizować.
Seria wydawnicza: Acsi Baridasane...

header.png
Liquid Feedback to platforma robiąca furorę w realnych państwach, takich jak Niemcy czy Włochy, gdzie obywatele mogą w prosty sposób monitorować proces legislacyjny oraz go komentować i konsultować. Czy sprawdziłby się w naszej wirtualnej rzeczywistości?

Będąc zbiorowiskiem wirtualnym, który z oczywistych względów jest nieporównywalnie mniejszym tworem, niż jakiekolwiek realne Państwo my wszyscy, jeżeli chcemy możemy obserwować ustawy, które tworzone są w naszym parlamencie. Możemy również zdobyć się na założenie odpowiedniego wątku w ogólnodostępnym dziale lub napisać o nim artykuł, by jasno go skrytykować. Nie możemy jednak robić tego w sejmie nie mając upoważnień poselskich.

Zadajmy jednak sobie pytanie, ilu z Was codziennie obserwuje dział Sejmu, albo sprawdza Dziennik Praw, który jest skrzętnie ukryty pod małą, nieopisaną, niebieską ikonką po prawej stronie Twojego Gabinetu? Zakładam, że niewielu (chyba, że jestem najbardziej leniwą jednostką w tym narodzie).

Dlaczego mielibyśmy wiedzieć co robi Sejm? Odpowiedź jest oczywista, Parlament wybrany przez nas jest organem władzy, który reprezentuje naród. Mamy prawo więc kontrolować posłów na każdym kroku, wymagać od nich mądrych decyzji i tego, by nie robili z siebie idiotów, a dobrze wiemy, że różnie z tym bywa.

Na ratunek mógłby przyjść, jak zwykle, pomysł ze świata realnego (tak, wiem, że real nie istnieje) zwany Liquid Feedback, gdzie modyfikując go lekko stworzony zostałby odpowiednio łatwo dostępny i prosty w obsłudze dział, gdzie automatycznie pojawiałyby się proponowane ustawy z możliwością komentowania ich przez wzburzonych obywateli, twierdzących, że Sejm zajmuje się pierdołami (w tym mnie).

Co więcej, gdyby dodać możliwość proponowania przez obywateli stworzenia ustaw, które uważają za potrzebne, nie tylko pomogłoby to zwykłym, szarym członkom naszej społeczności, lecz również i możnym Panom w ławkach sejmowych. W końcu marketing polityczny mamy rozwinięty najlepiej z całego v-świata.

Brzmi cudownie prawda? Ale dlaczego nie zostawić tego jak jest i nie komentować ustaw w dziale "Polityka i Społeczeństwo" na Forum Centralnym? Są dwa powody.

Pierwszym z nich jest fakt, że aby dokopać się do czegoś wartościowego w szczytowych okresach aktywności, trzeba się nieźle namęczyć. Z platformą, którą wykorzystują realniacy, wszystko byłoby w jednym, spójnym miejscu.

Drugim jest fakt, że prawie nikt tego nie robi, bo to wymaga nieco wysiłku, aby przejrzeć wszystkie nowelizacje w Dzienniku Praw. Zajmują się tym jedynie zapaleńcy, którzy zyskują miano nieoficjalnych przedstawicieli narodu.

Czy zadziała tak, jak to zakładam, czy nie - to kwestia do sprawdzenia. Uważam, że sprawdzić warto, a Wy?

footer.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 649,00 lt
Ten artykuł lubią: Markus Arped, Krzysztof Kura, Ignacy Urban de Ruth, Paulus Buddus, Fryderyk von Hohenzollern, Henryk Leszczyński, Roland Heach-Romański, Helwetyk Romański.
Komentarze
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Bardzo dobry pomysł, sam proponowałem swoim sojusznikom z Sejmu żeby chociaż robić konsultacje społeczne przed wpuszczaniem ustawy do laski, na odpowiednich działach forum. Taka platforma byłaby zarówno użyteczna dl społeczeństwa obywatelskiego, jak i dla samych posłów, tylko jest pytanie kto coś takiego wykona, bo jest tutaj konkretna praca informatyczna do zrobienia :)
W każdym razie nie sądzę by Sejm był przeciwny takiemu rozwiązaniu.
Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Jakby ktoś jeszcze powiedział kto podjął decyzję i jakimi przesłankami się kierował by wypierniczyć 10 ostatnich aktów prawnych z dziennika prawa ze strony głównej. Ten paragraf co jest po prawej stronie praktycznie wymusiłem(to było dawno temu). Nie będę tu snuł teorii spiskowych i uznam, iż chodziło o błędne założenie w kwestii zaburzania przejrzystości.

Jestem przekonany, że nie obejdzie się bez prawdziwych zmian w kontekście przejrzystości między innymi rozdzielającymi widok dla nowych(niezalogowanych) i starych. Obecnie NIA ma sporo pracy, ale na to też przyjdzie czas, bo musi.

Oczywiście warto by było przejrzeć i zrobić całą listę co nie jest intuicyjne i jasne, być może przy pomocy kogoś nowego lub z zewnątrz. Później na tej podstawie wzorować się należy na wypróbowanych rozwiązaniach z popularnych portali, tak właśnie jak Pan to proponuje.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
a nie wystarczy podgląd dziennika praw na głównej, o czym pisze pan korab-kaku z kontrolą prasową?
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Mam te same wątpliwości, co mój RedNacz ;) Wyrzucony na totalny "public" DP plus prasa i ewentualne dyskusje na forum powinny starczyć. Wystarczy większa otwartość posłów, czy większe zacięcie obywatelskie, a dyskusje na FC śmiało ruszą. Tutaj też powraca pomysł specjalnego działu z moderacją dla autorów wątków. Jeśli to nie starczy, to te realne platformy faktycznie mogą się okazać zbawienne. Ale z tym to powoli, zamęczymy NIA :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.