Park Stołeczny, Paulus Buddus, 12.06.2013 r. o 23:46
Czas na zabliźnienie ran

Wandejski Czerwiec - jeszcze pól roku temu nie miałem pojęcia czym było to wydarzenie i jaki miało przebieg. Poczytałem, wcześniej popytałem i chciałbym kilka słów napisać od siebie. nie było mnie wtedy w KS, więc ta wypowiedź dla niektórych może być jeden komentarz: nie wiesz - nei wypowiadaj się. Wypowiem się, nie żeby obwiniać, ale żeby namówić do pojednania. Nie mówię o pojednaniu taki, abyśmy podali sobie ręce i zapomnieli. Nie o to chodzi. Mam na myśli tutaj pojednanie obustronne. Przyznanie się winy obu stron. Tak jak pisałem na IRCu wina zawsze leży po obu stronach!! W większym lub mniejszym stopniu, ale zawsze obie strony są winne.

Pomysł upamiętnienia przez Sejm tego wydarzenia jakim był Wandejski Czerwiec jest krokiem w kierunku pojednania. Tylko obie strony muszą się przyznać do błędów i oboje formie jakim jest Uchwała (czy to Sejmu czy Churału) i przeprosić oraz wybaczyć. \\\"Podać rękę\\\" w taki sposób, aby następna bolesna i tragiczna rocznica tego wydarzenia była okazją do wspomnień, ale nie takich które rozdrapują ran, ale takich gdzie Księstwo Sarmacji i Mandragorat Wandystanu wspólnie docierały się!!
b7RxvREW.jpg

Czego sobie i wszystkim Mieszkańcom życzę.
Bohaterom - wszystkim i tym z KS i tym z MW cześć i pamięć!!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 276,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof Kura, Irmina de Ruth y Thorn.
Komentarze
Misza "JK" Korab-Kaku
Jakoś nie jest moim marzeniem kłócić się o Wandejski Czerwiec po 7 latach ;) Popieram.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Przeprośmy się, złapmy za rękę i zaśpiewajmy Międzynarodówkę. Z Wandystanem jest ten problem, że w kwestiach interpretacyjnych i ideologicznych nie można mu odpuszczać ani na centymetr.

Ugodowcy zawsze sprawiają, że potem ktoś inny musi zrobić coś bardzo nieprzyjemnego i oczywiście to na niego spada wina.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Wina zawsze jest po obu stronach - zamordowany zawsze jest winny temu, że go zabito a zgwałcona zawsze jest winna temu, ze została zgłwałcona. Piękne słowa, piękne poglądy!
Permalink
Tomasz Ivo Hugo
To tak jak w kłótniach małżeńskich - wina jest po obu stronach: żony i teściowej.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Jestem bardzo zaskoczony projektem Lepkiego. Myślałem, że to pieprzenie o wandejskim czerwcu w końcu się skończyło. Myliłem się.

Jestem tylko ciekaw, czy potępilibyście Piotra Mikołaja, gdyby on tu nadal był, czy jesteście do tego skłonni dopiero teraz - pod jego nieobecność. :-)
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Potępialiśmy go jeszcze kiedy był Księciem, tak więc pieprzenie jakoby nikt nie miał mu odwagi mu powiedzieć, że potępia jego działanie jest niczym innym jak pieprzeniem.

Zresztą o ile pamiętam tow. Helwetyk Romański nadal pozostaje obywatelem Księstwa Sarmacji.
Permalink
Daniel Chojnacki
Sratatata. Jakoś nie przypominam sobie potępień w sarmackim Sejmie :-)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Od 2007 roku było już wiele wzajemnych wyjaśnień i wybaczeń (również przy alkoholu). Obyło się bez formalnych uchwał Sejmu. Nie oznacza to niestety, że wszystkie sporne kwestie zostały ostatecznie wyjaśnione i zamknięte.

Mam jednak nadzieję, że nikt dzisiaj już nie propaguje absurdalnej interpretacji wydarzeń czerwcowych, w myśl której kilku dorosłym facetom nagle odbiło i zrobili stan wyjątkowy - dla funu, bo nie mieli nic lepszego do roboty.

Niezależnie od intencji Księcia Piotra Mikołaja oraz siły Jego inicjatywy i autorytetu, Komitet Ocalenia Narodowego nigdy nie zostałby powołany do życia, gdyby nie było ku temu silnych przesłanek. O tym należy absolutnie pamiętać.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Gdybym rok temu był posłem, to również bym taki projekt zgłosił. Nie pamiętam, ale chyba rok temu nie mieliśmy swojej reprezentacji w Sejmie, no a w każdym razie nie było mnie, więc zarzut jakobym składał ten projekt bo nie ma już z nami PMK jest całkowicie bezpodstawny.

"Pieprzenie" o Wandejskim Czerwcu to nic innego jak wspominanie i upamiętnianie historii. Czy mamy żyć tylko chwilą? Bez refleksji nad naszymi dziejami? W oderwaniu od tradycji i od tego co nas tutaj, w to miejsce, doprowadziło? No chyba nie :)

To czy przy okazji takie rocznicy, będziemy się wzajemnie podgryzać, czy też korzystając z nauki historii budować przyszłość zależy od nas. Mnie w czasie WC nie było, do nikogo nie ma pretensji, ani od nikogo nie wymagam przepraszania, ale pamięć o tym wydarzeniu i o innych jest ważna w budowaniu lepszego państwa.

Towarzyszu Paulus! To, że was tam nie było, nie znaczy że nie możecie o tym mówić :) Byleby przed wydawanie wyroków zapoznać się z faktami. Dzięki za Twój artykuł, chociaż teza jakoby wina zawsze leżała po obu stronach jest oczywiście nie prawdziwa, co mam nadzieję towarzysz PTR wam zobrazował. Co nie znaczy że w tym wypadku, Wandystan był jako ta lilija, bo nie był.
Permalink
Kedar via Margończyk
Hłe, hłe Wandejczycy nigdy nie zrozumieją dlaczego był WC. Mają poczucie swej bezsiły i ta trauma ich trzyma już siedem lat. Niech pamiętają jak może się skończyć kolejne ich narzucanie swej woli większości.
Permalink
Daniel Chojnacki
Panie Lepki, zgłosił Pan tę uchwałę tylko po to, żeby się wzajemnie podgryzać, więc bardzo proszę, bez takich. :-)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Kod
Niech pamiętają jak może się skończyć kolejne ich narzucanie swej woli większości.
yyyyyyyyyy? teraz to obrażacie każdego Sarmatę. Ja się nie czuję zniewolony przez zły mandragorat, Idźcie szukać klamek w drzwiach....
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Towarzyszko Ignacjo, nie karmcie Kedara, bo karmienie Kedara jest sprzeczne z karmieniem Kedara.
Permalink
Kedar via Margończyk
Rozgrzebywanie sprawy WC doprowadzi tylko do kolejnej wojny na słowa nic już teraz nie znaczące. Tu nie będzie pojednania bo każda strona ma swój kąt z którego na to patrzy. Mnie nie przekona lewacka retoryka pokrzywdzonych bo nimi po prostu nie byli. Tworzenie martyrologi pokrzywdzonych Wandejczyków jest po prostu śmieszne. Minęło siedem lat i próbują dalej grać wielce pokrzywdzonych. Zastanawiam się tylko po co to rozgrzebywanie czyżby nie mieli już nic innego do roboty ?
Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Kedarze - intencje KR Lepkiego, który zgłosił projekt uchwały, są szczere. On chce pojednania. Nie wiń go za to, że nie zna pewnych niuansów naszej mrocznej przeszłości.
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Byłem mocno zaangażowany podczas tamtych wydarzeń... Ktoś może napisze doktorat, bo praca magisterska to za mało - ale choć nie byłem członkiem Komitetu Ocalenia Narodowego (usiłowałem, mało skutecznie, prowadzić działania pojednawczo-uspokajające), to jego powstanie uważałem za zrozumiałe, a większość podjętych decyzji za właściwe. Dziś na szczęście stoję całkowicie z boku i mogę tylko komentować...
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.