Park Stołeczny, Gauleiter Kakulski, 03.03.2013 r. o 07:36
Socjalizm, etatyzm albo śmierć

Całe v-pokolenia zadawały sobie pytanie o najlepszy v-ustrój ekonomiczny. Próbowano realizować neoliberalne utopie, koncepcje państwa minimum, ortodoksyjnej polityki finansów publicznych (mały budżet, wydatki w całości pokrywane przez przychody). Wszystko to była marność. Stojąc w auli Wydziału Arminologii Stosowanej musimy tedy zadać pytanie: czemuż w v-świecie działają jedynie ekonomiczne ustroje socjalistyczne lub – w najliberalniejszym wydaniu – silnie etatystyczne? Odczyt ten poświęcony jest temu właśnie zagadnieniu.

Zacznę od ważnego zastrzeżenia metodologicznego. Jak wiemy: Real nie istnieje. Postanowiłem jednak jego istnienie w tym odczycie czysto teoretycznie przyjąć. Chcę pokazać jak odrzucenie pewnych praw v-ekonomii miałoby sens, gdyby metafizyczne podstawy naszego świata były inne, na przykład zbliżone do mistycznego "Reala”. Zauważymy na przykład, że realne gospodarzenie poddane jest ścisłym ograniczeniom. W naszym urojonym "Realu” nie da się na przykład wpisać dowolnych wartości wyprodukowanych dóbr do bazy danych! Tak, rozumiem Państwa śmiech! Nie móc sobie dopisać dodatkowej produkcji, ha! Ale to wcale nie jest takie śmieszne. Wyobraźmy sobie, że całe państwa głodują, gdyż produkują nie dość żywności, albo że ludzie chodzą nago, bo nie mają się w co ubrać. Na szczęście naszej v-cywilizacji to nie grozi.

"Realne” gospodarki nastawione są na zaspokajanie potrzeb i budowanie dobrobytu, które my możemy sobie zwyczajnie wpisać do baz. Celem ekonomii wirtualnej jest stymulowanie aktywności i należy sięgać po takie rozwiązania, których efektem jest największy wzrost aktywności obywateli. Sensowny jest tedy program dotacji, systemowego generowania przychodów z aktywności (np. system tantiem) i wszelkie inne formy interwencji państwowej. Pozbawiony sensu jest zaś postulat niskiego opodatkowania, wolności gospodarczej rozumianej jako wolności od ciężarów fiskalnych itd., gdyż sam brak podatku zachętą nie jest.

By realizować cel najwyższy (wspieranie aktywności), zwany dalej celem, rządy, samorządy i instytucje kulturalne muszą mieć odpowiednie finansowanie. Pochodzić ono może tylko z dodruku. Każdy podatek jest drukowaniem pieniędzy dla państwa (tak jest w przypadku podatku od tantiem, podatków z mapy, podatków produkcyjnych), albo przejmowaniem przez państwo części starego dodruku (tak by było, gdybyśmy mieli np. podatek obrotowy). Inaczej się po prostu nie da, te pieniądze skądś w systemie wziąć się muszą. Mówienie o "podatku” jest więc czysto umowne. Jeżeli z dziesięciu tysięcy libertów przychodu państwo bierze osiem, to równie dobrze możemy powiedzieć, że obywatel za wykonanie czynności otrzymał dwa tysiące, a państwo dodrukowało sobie osiem. Obywatel nie traci, gospodarka nie jest "obciążana”, gdyż tych pieniędzy przed wypłatą dwóch tysięcy nigdy nie było. Państwo niczego nie zabiera, bo nie można zabrać czegoś, czego nie ma.

System podatkowy winien służyć realizacji celu. Musi on obciążać aktywność mało produktywną (na przykład klikanie na mapie lub zamrożony na kontach majątek), stosunkowo delikatnie obchodzić się z twórczością budującą aktywność i skłaniać władze do wspierania aktywności. W styczniu przedstawiłem projekt systemu podatkowego, który mógłby zadaniu temu sprostać. Bazuje na wysokim opodatkowaniu mapy, podatku majątkowym oraz przesunięciu części istniejącego opodatkowania tantiem na rzecz prowincji, co ma skłaniać je do wspierania aktywności kulturalnej oraz zapewniać środki na realizację tego zadania.

Co do zasady nie ma górnego pułapu opodatkowania, którego nie należałoby w mikronacjach przekraczać. Jeżeli potrzeby finansowe państwa są zaspakajane tylko w połowie, to podatki należy podwoić, a straty po stronie twórców i wartościowej aktywności wyrównać zwiększeniem ich systemowych dochodów. Jedyną barierą, która powinna krępować decydentów ekonomicznych, jest lęk przed nadmierną inflacją. Tu należy pamiętać, że zwiększanie aktywności prowadzi również do zwiększania podaży, co osłabia efekt inflacyjny.

Nie są przestępstwem przeciw v-ekonomii zasiłki powitalne, gdyż ich celem włączenie nowych mieszkańców w system gospodarczy. Nie ma również sensu "urealnianie” systemu gospodarczego, gdyż jest nas zbyt niewielu do sprawnego funkcjonowania jakiegokolwiek bardziej złożonego systemu, a naszym zadaniem nie jest zwiększanie liczby cyferek w bazie danych, a realizowanie celu.


Gauleiter Kakulski, Katedra Arminologii Stosowanej

W ramach wykonywania rozkazu R_LMR/34.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
274,00 lt
Ten artykuł lubią: Mikołaj Torped, Paulus Buddus, Ryszard Paczenko, Ivusia Buddusówna, Ivo Karakachanow, Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Ignacy Urban de Ruth, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Goglez Pajzano, Igor Żdanow, Henryk Leszczyński, Gauleiter Kakulski.
Komentarze
Paulus Buddus
ale tekst byś mógł wyjustować :P
Odpowiedz Permalink
Krzysztof de la Sake
Rozumiem co chcesz przekazać, ale wprowadzając system gospodarki zbliżonej do realnej, w której państwo nie może sobie ot tak dodrukować pieniędzy poza aktywizacją obywateli będzie jeszcze drugi cel: utrzymanie w ryzach budżetu państwa, odpowiednie zarządzanie itd. itp. Przed rządzącymi stanie kolejne zadanie, które urozmaici grę i będzie kolejnym czynnikiem aktywizującym nie tylko zwykłych obywateli, ale też tych zajmujących się polityką ponieważ dostaną kolejny obszar, w którym będą musieli popisać się umiejętnościami, tak aby utrzymać budżet w ryzach przy jednoczesnej aktywizacji obywateli.
Permalink
Ivo Karakachanow
Niech pan siądzie na narodowym dupsku i klepnie system lepszy od Złotej Wolności. Planistów od siedmiu boleści już były setki tutaj i każdy wiedział lepiej jak ma działać dobry system. jakbyśmy ich słuchali to byśmy pisali system jak Dreamland - kolektywnie i od lat.

Dodam jedno jeszcze - pojmuje pan swoim narodowym rozumkiem złożoność realnej gospodarki? Czy ma kilka sloganów w główce. Wie pan ile czasu zajęłoby opisanie w php/mysql samego np. rolnictwa? I po co? Po to żeby jak najwierniej "symulować ekonomię"? Kto panu powiedział że taka symulacja to cel systemu gospodarczego? Pokaż mi go pan palem bo chcę mu powiedzieć, że jest idiotą.

Widzę też, że znów wie pan lepiej od wszystkich jak powinien działać v-świat. Po niecałym tygodniu. Nie ma to jak pewność siebie. I znów realowe slogany nic nie mające do v-świata. Więcej pokory zalecam.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Diuku, jak sam Pan zauważył Krzysztof de la Sake mieszka u nas niecały tydzień. Może lepiej byłoby nie mieszać go od razu z błotem?
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
No może jakby nie nazywał sporej części ludzi tu mieszkających "nienormalnymi" i spuścił z tonu to bym nie mieszał.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Ale widzę, że dla części chłoptasiów "socjalizm" co padł w tytule to to samo co "stalinizm" i na dodatek brzydkie słowo. Czego oni Was w tych szkołach uczą?
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Pan Krzysztof zaliczył już jedną wpadkę związaną z jego krótkim stażem w KS, zwrócono mu uwagę. Dzisiaj wyskoczył jak filip z konopi po raz drugi. Działa na własne ryzyko.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Mam pozwolić się obrażać bo ktoś jest "nowy". Jeśli ktoś tu przyszedł jako niewychowany cham to nie będę pobłażliwy. Bucostwo i przekonanie o własnej nieomylności będzie tępione.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Ale proszę się nie nakręcać ze stalinizmem i szkołami. Pan de la Sake się zaklimatyzuje to zacznie przestrzegać hierarchię społeczną oraz będzie odnosił się do innych z szacunkiem. Nie on pierwszy tak zaczyna i pewnie nie ostatni.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Teoretycznie, co pokazaliśmy w Wandystanie. Nie ma potrzeby dużych podatków dla zapewnienia dużych dochodów dla instytucji państwowych. Wystarczy społeczność która bardziej od cyferek na kontach ceni sobie dobrą wspólną zabawę :)
Założenie że lepszym stymulantem aktywności będzie samo wydawanie pieniędzy przez państwo, od najpierw atrakcyjnego już samo z siebie proaktywnościowego zdobywania tych pieniędzy by potem je przeznaczać na inne proaktywnościowe cele, niekoniecznie jest słuszne ;)
Permalink
Krzysztof de la Sake
Abstrahując od mikronacji, nie moja wina, że duża część tutaj gustuje w Marksie, broni Che Guevary i nazywa NSZ postfaszystami. Skoro tak gustujecie w komunizmie to z pewnością żałujecie, że nie ma już PRLu, czyż nie?
Permalink
Mikołaj Torped
Człowieku, skończ.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Jak się gdzieś jest nowym to się spuszcza z tonu a nie chodzi i puszy jak młody kogucik...Pójdzie do pracy to zaraz wyszkolą.
Pokora ważna jest zwłaszcza jak się gówno wie w temacie v-gospodarki i filozofii Marksa czy innych rzeczy gdzie się kreował na eksperta. U mnie kosa i zero pobłażliwości. Nowy nie nowy traktuję wszystkich tutaj tak samo.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Wypowiedź up wygrała internety. Jako realny katol mam b-k i nic więcej :*
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Cytuję:
że duża część tutaj gustuje w Marksie

Szlaban na komentowanie Marksa dopóki Pan nie poczyta. Jazda do nauki, ale już: http://pl.wikipedia.org/wiki/Marksizm
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Kurde, wypowiedź "UP" to rzecz jansa, ta nad Jaśnie Oświeconymi MAPciem i Ivem :D
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Ignacy: u mnie tak samo :D:D:D
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Dochodzi do tego "ten pierdolony thatcherysta Kakulski" ;)
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Odpowiedz Permalink
Leszek Karakachanow Sr
Z uporem maniaka powtórze - jedyną alternatywą był Gnomon. "Drukowało się" jeńców monarachofaszystowskich zależnie od aktywności, potem tą samą aktywność zżerały czyny społeczne. Eleganckie i działało.
Permalink
Henryk Leszczyński
wyśmienite, aż beknąłem!
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Tow. Lepki! Zwracam uwagę na słowa tow. Stalina w artykule pt. "W sprawie marksizmu w językoznawstwie"
Cytuję:
Bo też inaczej być nie może. Nadbudowę stwarza baza po to właśnie, by jej służyła, by aktywnie pomagała jej ukształtować się i utrwalić

Pasują idealnie do naszego skromnego kontekstu.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.