Gazeta Teutońska, Roland Heach-Romański, 19.02.2013 r. o 06:29
Wznoszą się dzisiaj...
Seria wydawnicza: Sztuka Apollina

Wznoszą się dzisiaj...

Wznoszą się dzisiaj już serca z kamienia.
Tak powszechne, szare, odarte z wyrazu,
Że nie ma już w nich żadnego natchnienia,
Że już nie niosą żadnego przekazu.

Nijakim piórem, nijakie słowa piszą
Ludzie, co maski, miast twarzy, nakładają.
Puste serca, z gładkich nagrobków zwisają,
A krzyk ich jest dziś jedynie wątłą ciszą.

Niewielu zostało Tych, co ze sceny zeszli,
Niewielu, co dziś zna siłę i sens mówienia,
Mało, słuchających co jest do zrozumienia,
I niewielu tych, którzy by ich usłyszeli.

Lecz muszą znów zacząć przemawiać czyny,
By nastała idea zamiast nicości,
By upadły w końcu teatralne kurtyny,
A świat stał się nareszcie odbiciem prawdziwości.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Andrzej Swarzewski, Pansy Anclar-Swarzewska, Maria von Primisz, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Gauleiter Kakulski, Lanigiria von Graudenz.
Komentarze
Roland Heach-Romański
O, zjadło tytuł?
Odpowiedz Permalink
Goglez Pajzano
Jaki ten tytuł? To poprawię.
Permalink
Roland Heach-Romański
Ok. Poprawione.
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
O dawno nie widziałem beztytułowca.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Arcydzieło. ♥
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
/Wkłada wiersz do zdobionego albumu, w nim znajduje się całkiem pokaźny zbór wierszy i opowiadań. Starannie zawija w serwetę i chowa z powrotem to sejfu/
Permalink
Jurand Swarzewski
Jeszcze trochę a zostanue Pan Sarmackim wieszczem.
Permalink
Komet Raginis
Zachwyca, albowiem Roland Heach wielkim poetą jest!
Permalink
Roland Heach-Romański
"Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca"
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
Twoja poezja jest dla mnie ważna.
Nijakość, pustość, radykalne zmniany własnych postaw i czynów wobec różnych ludzi, to codzienność. Na początku wierszu lament, głuchy krzyk, poczucie obcości, osamotnienia i to mnie bardzo zmartwiło. Z każdym wersem temat stawał się jakby bliższy dla mnie. Dzieło emanuje nadzieją, na prawdziwość, czyste spojrzenie na świat, a wręcz w ostatniej strofie jest próbą dania na to recepty, bo ewidentnie podmiot liryczny przekazuje tam wskazówki... Poeta nie jest więc tutaj tylko pasywny, ale kierują nim idee, które chce wcielać w życie.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Dziękuję Ci Paulino, za przedstawienie swoich odczuć odnośnie utworu i tego jak ty go rozumiesz i odczytujesz. Bardzo ważne dla poety jest to, aby nad jego twórczością ktoś chciał się pochylić i zastanowić, czy jest tam coś wartościowego. Pod którymś z tematów ktoś napisał, że zastanawia się skąd jest we mnie tyle bólu. Być może odpowiedź kryje się w interpretacji utworów.

Co do samego wiersza, to ewidentnie muszę się z Tobą zgodzić. Wyraźnie widać dwie części treściowe. Granicą jest koniec drugiej, a początek trzeciej strofy. Część pierwsza to jak powiedziałaś obnażanie pewnej postawy społecznej. Coraz powszechniejsza jest obojętność, znieczulica, brak wyrabiania własnej osobowości, własnego zdania. Zamykamy się na innych, ale i powielamy schematy. W konsekwencji nasze słowa są puste, a życie nijakie. Zamiast rozmawiać pozostawiamy po sobie "gładkie nagrobki". Druga część to apel i wskazówki. Apel, by zmienić stan rzeczy.
Odpowiedz Permalink
Jurand Swarzewski
W tej chwili i oczywiście w moim odczuciu, jesteś najlepszym poetą w Sarmacji. Twoje dzieła są pełne dramaturgii, głębi. Zawsze trafiają w czuły punkt i pobudzają do refleksji. Coś wspaniałego.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.