Gazeta Teutońska, Roland Heach-Romański, 15.02.2013 r. o 06:15
Kącik filozoficzny odc. 1. Teoria Lenistwa
Seria wydawnicza: V-teorie

TEORIA POWSZECHNEGO LENISTWA


WSTĘP
Każdy w swoim życiu prędzej czy później nazwany zostanie leniem, któremu czegoś się nie chce. Są to bez wątpienia słowa po części prawdziwe, ale czy wynikają one z naszej nieprzymuszonej woli? Czy są to decyzje świadome i podejmowane racjonalnie, czy może lenistwo jest wynikiem naszej natury, nieodzownym jej elementem? Okazuje się, drodzy państwo, jakby się zgłębić w temat i dowiercić do fundamentów postępu i ewolucji, że leniwi jesteśmy wszyscy, choć nie wszyscy doświadczamy tego samego lenistwa. Dziwne? Tylko z pozoru. Jeśli jednak jesteście ciekawi o czym właśnie powiedziałem zachęcam do przeczytania dalszej części artykułu.


RYS HISTORYCZNY
Teorię Powszechnego Lenistwa, zwaną też syndromem TPL, wymyślił, czy też odkrył, pewien rolnik teutoński, który bacznie obserwował życie na swojej farmie i oceniał zachowanie swoich domowników. Jeśli wierzyć opowieściom przez niego opowiadanym olśnienia doznał obserwując swoje dzieci pielące buraki. Młodsze dziecko, mniej doświadczone, napatrzyło się na swoją matkę i chwasty wyrywało gołymi rękoma. Starsze, również zaczęło w ten sposób, ale szybko straciło zapał do pracy i poszło do szopki po szpadel, po czym wróciło na pole i pocierając o ziemię ścinało chwasty. W rezultacie pracę wykonało szybciej bo było zbyt leniwe, by pielić pole tradycyjnie.

Przez lata kolejni badacze analizowali zachowania całych społeczności dochodząc do bardzo ciekawych wniosków i tworząc współczesną wersję TPL.


TEORIA POWSZECHNEGO LENISTWA DZISIAJ
Współcześnie naukowo udowadnia się, że człowiek jest leniwy przy każdej swojej czynności. Co więcej, każdy z nas jest leniwy. Leniwy jest cały świat i każdy jego element z osobna, a to dlatego, że minimalizacja strat i maksymalizacja zysku jest najbardziej pożądaną formą realizacji czynności. Ewolucja istot organicznych, przemysł, technologia i gospodarka, życie społeczne i kulturalne podlega nieodzownemu upraszczaniu, skracaniu i modyfikowaniu, tak by dostosować się do powszechnego prawa lenistwa. Ale czym jest owe lenistwo? Definicja jest prosta:

Lenistwo występuje powszechnie i jest stanem mentalności, który podświadomie wywołuje negatywne odczucia względem czynności, których koszt realizacji jest wyższy niż przewidywane zyski. Wyróżnia się jednak dwa stany lenistwa: bierny i czynny.

Musimy się zgodzić, że czynności, które potencjalnie przynoszą zysk wykonujemy chętniej, niż te, które takiego zysku nie przynoszą. Jest to zjawisko powszechne. Ale czy jest to zjawisko złe? Okazuje się, że zależy to od tego z jaką formą lenistwa mamy do czynienia.
Lenistwo aktywne
Lenistwo aktywne jest niezwykle pozytywne i przynosi wiele korzyści tak dla indywidualnych jednostek jak i dla ogółu społeczności. Polega ono bowiem na znajdowaniu rozwiązań upraszczających codzienne czynności, czyli spełniające założenia redukcji kosztów przy zachowaniu tej samej efektywności. Zachowanie takie jest pożądane gdyż motywuje nas do kreatywnego myślenia i postępu. Wynalazki i chęć rozwijania technologii motywowana bowiem była zawsze chęcią uproszczenia życia i zmniejszenia ilości wkładanej pracy w codzienne czynności. Komputery, maszyny, szablony i silniki powstały dlatego, że człowiek był leniwy i nie chciał się przepracowywać.
Lenistwo bierne
Odmiennym stanem jest lenistwo bierne, które charakteryzuje się brakiem wykonywania codziennych czynności, przy jednoczesnym braku poszukiwania rozwiązań ułatwiających owe czynności. Stan ten jest skrajnie niekorzystny i przyczynia się do postępującej degradacji umysłu, ciała i otoczenia biernego lenia. Z jego nic nie robienia nie wynikają żadne profity i osiągnięcia. Przede wszystkim jednak osoba taka powiela swoje zobowiązania względem świata i nagromadza kredyt czynnościowo-społeczny, którego udźwignięcie po przekroczeniu momentu krytycznego staje się niemożliwe i prowadzi do głębokich problemów natury społecznej jak np.: wykluczenie, osamotnienie i nienawiść, jak też problemów natury psychicznej np.: depresji, zaniżonej samooceny i braku poczucia własnej wartości.


Paradoks lenistwa
Zapewne wielu z was zastanawia się teraz nad pewnym paradoksem. Otóż w TPL oprócz tendencji do ułatwiania sobie życia i zwiększania efektywności coraz mniejszym nakładem pracy występuje też wysiłek ponadnormatywny, który jednak nie wykracza poza definicję lenistwa. Chodzi tu o postawę osobnika przyjmującego lenistwo aktywne, który celem dokonania uproszczeń i udogodnień wykłada ponadnormatywny nakład pracy umysłowej celem opracowania systemu ułatwiającego dotychczasowe czynności wykonywane tradycyjnie. Zjawisko chwilowego wzrostu ilości pracy celem późniejszego jej zmniejszenia przy zachowaniu lub zwiększeniu wydajności nazywane jest paradoksem lenistwa lub oksymoronem lenistwa.


EPILOG
Lenistwo nie jest więc złe, jeśli działa w odpowiedni sposób. Okazuje się też, że dalece wykracza poza skromną definicję z jaką zazwyczaj je identyfikujemy. Wiele zależy jednak od nastawienia psychicznego indywidualnych jednostek i od ich motywacji oraz umiejętności. Zapewne jak w każdej tego typu sprawie, znaleźć można wyjątki, ale są one na tyle nieliczne, że nie wpływają znacząco na przyjmowaną regułę powszechności. Nie ma się zatem co obrażać, gdy ktoś nas nazwie leniem, a jedynie robić wszystko, by było to lenistwo aktywne.
***

Roland Heach, autor
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Andrzej Swarzewski, Tomasz Ivo Hugo, Ivusia Buddusówna, Fryderyk von Hohenzollern, Ignacy Urban de Ruth, Avril von Levengothon, Sorcha Raven, Irmina de Ruth y Thorn, Tobias von Verse, Michael von Lichtenstein, Markus Arped, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Mikołaj Jan, Jurand Swarzewski, Lanigiria von Graudenz.
Komentarze
Fryderyk von Hohenzollern
Nie no piękne opracowanie, jestem pod wrażeniem-oczekuje z nie cierpliwością kolejnych tego typu prac!
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Wspaniały artykuł❣❣❣
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
"minimalizacja strat i maksymalizacja zysku jest najbardziej pożądaną formą realizacji czynności
Nie jestem zwolenniczką utrudniania sobie na siłę życia, ale z drugiej strony jeżeli wszystko sobie ułatwimy to gdzie będzie miejsce dla nas? Mniej rąk będzie potrzebnych do pracy a docelowo w ogóle już nie będziemy potrzebni. W końcu skoro "lenistwo aktywne" jest poszukiwaną sprawą w dzisiejszym świecie. Era technopolu zbliża się do nas wielkimi krokami i nie wiem czy to oznacza drogę ku lepszemu. Każdy z nas ma jakąś leniwą cząsteczkę siebie, ale wszystko trzeba to troszkę w sobie wypośrodkować.
Odpowiedz Permalink
Ivusia Buddusówna
(przepraszam za składnię)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Ivette, dziękuje za poruszenie tej kwestii. Zamierzam ten temat poruszyć w kolejnym odcinku, zatytułowanym: "TPL, a człowieczeństwo w obliczu postępu". Polecam czekać na odpowiedź :)
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
ja z "łopatą" się urodziłam, może nie zawsze mi to ułatwia życie ale inny owszem :P
Permalink
P.N.W
Ale nie chce mi się tego czytać.
Permalink
Sorcha Raven
U mnie zdecydowanie przejawia się dość często lenistwo aktywne, bierne natomiast powoduje apatię i niczym nie tłumaczone stany agresji :P
Wspaniałe opracowanie, gratulacje :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Forma - bardzo fajna a w treść nie wnikałem :)
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
[realny ja mode on] Jest sprawą oczywistą, że jednym z motorów(innym jest np strach) technologicznego rozwoju rasy ludzkiej jest jego lenistwo (różnorakie bo ja bym je podzielił na sporo rodzajów, ale zupełnie inaczej niże w powyższym artykule - mniejsza). Pytanie jednak podstawowe czy celem i dążeniem człowieka jest jego rozwój technologiczny, albo też osiągnięcie stanu w którym nic nie będzie musiał robić (ciekawy paradoks, wprawdzie coraz więcej mamy technologii ułatwiających nam różne rzeczy, ale jednak pracujemy coraz więcej i dłużej, polecam sobie sprawdzić ile godzin tygodniowo pracował sobie biedny wyzyskiwany chłop pańszczyźniany i zastanowić się, czemu aż o tyle mniej niż średnio pracownik dzisiaj w Polsce). Mi osobiście się wydaje, że celem ludzkości i każdego z nas jest osiągnięcie szczęścia i tutaj raczej nam lenistwo aktywne nie pomaga, a przynajmniej nie jest jednoznacznie pozytywne(w mojej opinii jest negatywne, ale to trzeba by dłuższych wywodów). Lenistwo przyrównałbym do strachu, bo ma wiele wspólnych cech i tak samo jak ze strachem - który jest naturalny, jedynie poytywną odpowiedzią jest przełamanie. Przełamanie strachu, przełamanie lenistwa. Bycie bohaterem, odważnym czyli kimś kto pomimo strachu zdobywa się na czyny wielkie i człowiekiem pracowitym czyli takim który pomimo lenistwa jest w stanie pracować.
Dzięki za ten tekst, przynajmniej w końcu coś co warto było przeczytać :)
[realny ja mode off]
Permalink
Ryszard Paczenko
Ech, nie wyszedł mi dowcip.
Chciałem napisać, że treści nie czytałem z lenistwa :)
Odpowiedz Permalink
Jurand Swarzewski
Dowcip wyszedł, wyszedł. Panie Rolandzie, artykuł wręcz genialny. Nie byłby Pan zainteresowany dołączeniem do Sclavińskiego Instytutu Filozofii?
Permalink
Roland Heach-Romański
Towarzyszu, kawalerze Lepki,

Oczywiście, ja nie miałem na myśli tylko i wyłącznie rozwoju technologicznego jako czynnika przejawów ułatwiania sobie życia z przyczyn lenistwa, gdyż tego rodzaju sposoby realizacji założeń TPL można znaleźć w dziedzinach całkowicie odległych od technologii. Niemniej to właśnie ta technologia najbardziej się rzuca w oczy.

Pyta pan czy celem człowieka jest jego rozwój technologiczny. Nie. Celem człowieka nie jest rozwój technologiczny, a już przez pana wspomniane szczęście, o którym jeszcze mam nadzieję będzie okazja porozmawiać. Niemniej niejednokrotnie, choć nie zawsze, utożsamiane jest ono z uczuciem dobra i przyjemności, a to bez wątpienia są wywoływane również przez zmniejszanie nakładu pracy do wykonania tych samych czynności, co jest przecież naturalne. Sądzę więc, że jest to jedna z wielu licznych (nie twierdzę, że słusznych) dróg do osiągnięcia szczęścia.

Co do porównania do strachu i przełamywania lenistwa, to jak najbardziej słuszność ma pan. Proszę zauważyć, że takie przełamanie lenistwa występuje pod niefortunnym określeniem paradoksu lenistwa. Tzn. im bardziej chcemy coś rozwinąć, żeby perspektywicznie ułatwić nam kolejne prace, tym więcej pracy umysłowej - czyli przełamywania lenistwa - musimy włożyć.

Przepraszam, że tak późno się ustosunkowuję, ale nie było wcześniej czasu.
Odpowiedz Permalink
Jurand Swarzewski
Fascynuje mnie Pan coraz bardziej ^^
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.