Park Stołeczny, Defloriusz Dyman Wander, 11.02.2013 r. o 07:54
Rozwód nie opłaca się nikomu

Rozdmuchanej ponad wszelkie granice rozsądku aferze wokół Wandystanu, jeśli spojrzeć na nią spokojnie, można przypisać wszelkie znamiona burzy w szklance wody. Albo "Błękitu Grodziska". Albo srania ogniem. Jak prawie zawsze w państwach wirtualnych, wszystko sprowadza się do personalnych niesnasek. I nieopanowanej żądzy władzy, płynącej ze strony niektórych szarych eminencji.

Od strony formalnej sprawa jest jasna. Churał Ludowy uchwalił dwie ustawy. Jedną kontrowersyjną bardziej (o miejscach publicznych), drugą zdecydowanie mniej, o ile w ogóle (o obywatelstwie sarmackim). Ustawy te podlegają kontroli Sądu Najwyższego. Jeśli stwierdzi, że są niezgodne z Konstytucją - stracą ważność. Na tym cała afera powinna się zakończyć.

Niestety, nie zakończyła się. Odpowiedzią na symboliczną próbę ujścia sarmackiej prefekturze była równie symboliczna decyzja o rozwiązaniu SAL. Nieskuteczna, oczywiście, bo SAL nigdy nie działało w sposób sformalizowany, nawet gdy powstawały spójne oddziały z konkretnym dowództwem, wkrótce okazywało się, że struktura odradza się samoistnie pod wpływem narracyjnych działań podejmowanych przez żołnierzy. SAL nie da się więc rozwiązać, czemu dałem wyraz w złośliwym komentarzu o "nakazaniu Jowiszowi orbitowania wokół Ziemi".

Nieskuteczne jest również uniknięcie ingerencji prefektury na publicznej liście dyskusyjnej. Bo o to zapewne chodziło przede wszystkim - obecny Prefekt Generalny nieraz dał dowód niekompetencji, a nawet jawnych naruszeń prawa, i nawet wróbelki z parapetów władzy grodziskiej ćwierkają, że poważnie rozmawia się na temat jego odwołania. Inną kwestią jest jednak prowadzenie prywatnych kanałów komunikacji. To jest zgodne z prawem, wbrew zdumiewającym wpisom Księcia, grożącego karaniem za... no właśnie, za co? Gdyby brać to na poważnie, w więzieniu (o ile nie na banicji) musiałaby wylądować połowa obywateli.

Takie postawienie sprawy musi budzić zrozumiałą wściekłość. Grożenie wyciąganiem konsekwencji z paragrafów, których nie ma, jest aroganckim absurdem. Przypomina to właśnie metody działania Prefekta, czy administracji czata, której wydaje się, że mogą sobie wywalać na zbity pysk kogo chcą i kiedy chcą. Frustruje na dodatek postawa wielu osób o nieprzesadnie zaawansowanym stopniu rozgarnięcia, które jak posłuszne baranki przytakują władcy. Ten efekt - braku zdolności samodzielnego myślenia - znamy z historii, choćby z okresu Wandejskiego Czerwca. Tam też godsonowskie "moja nie lubić, niech jego odejść" było nurtem dominującym.

Książę jest zatem wzorcowym monfaszem. Co raczej nie budzi zdumienia, wszyscy byli, poza mną oczywiście. Każdy obywatel sarmacki o mniej czy bardziej wolnościowych poglądach musi liczyć się z niejednym starciem z władzą. A władza też musi być na to gotowa. Oczywiście prezydent Radziecki jest też wzorcowym trollem. Jest wybitnie upierdliwy i jeździ właściwie po wszystkich. Po mnie również jeździł, ale ja nie wymyśliłem, żeby z tego powodu pozbawiać go obywatelstwa pod absurdalnymi przesłankami. Bo to właśnie jest kolejny element problemu - o ile złożenie przez Księcia wniosków do Sądu Najwyższego jest naturalne i zrozumiałe, o tyle złożenie wniosku o pozbawienie Radzieckiego obywatelstwa, jest próbą dokonania kolejnej egzekucji w białych rękawiczkach. Obecność banity jest tolerowana, obecność hiperaktywnego, choć niepokornego i upierdliwego obywatela - nie. Jeśli Radziecki popełnił przestępstwo - niech stanie przed Sądem, póki co wyroki są w tym kraju sprawiedliwe. Jeśli Książę ma z Radzieckim osobisty problem - a oczywistym staje się, że ma - niech go ignoruje. Jest w końcu dorosły.

Postulowanie rozwodu w obliczu personalnej przepychanki między Księciem a Prezydentem Wandystanu - bo tym są faktycznie wczorajsze wydarzenia - jest kompletnym absurdem. Rozwód nie opłaca się nikomu. Wandystan gwarantuje Sarmacji ciągły ferment na scenie politycznej, ciekawą rywalizację o władzę, Wandystan jest sarmacką lewą nogą. Po rozwodzie zapanuje tu śmiertelna nuda, nie oszukujmy się. Kto zapewni polityczną konfrontację i równoważenie wpływów Jednej Sardamacji? Jednoosobowo Kiełbasa - Krakowski? Innych kandydatów nie widzę. Sarmacja straci też na wandejskich incjatywach - zniknięcie Wandisze Erste KlaBe, czy jednego z największych sarmackich miast, jakim jest Genosse Wanda Stadt, trudno będzie zrekompensować. Wandystan natomiast zdechnie. Masą krytyczną umożliwiającą sensowne, samodzielne działanie jest kilkanaście osób. Mających czas i chęć działania, aktywnych. Dysponując kilkoma osobami, prezydent Radziecki może co najwyżej zarządzać klubem wzajemnej masturbacji. To będzie żart, a nie państwo.

Dlatego obie strony powinny wziąć zimny prysznic i się dogadać. Prezydent Radziecki pisał jasno, że jako urzędnik będzie bronił Unii. Podobnie wypowiadał się Książę, któremu zależy na uspokojeniu nastrojów. Obie strony muszą się spotkać i uzgodnić sensowne rozwiązanie tej sytuacji. Bo jeśli kraj ma się rozpaść z powodu prywatnej niechęci dwóch osób kierujących jego składowymi, to historia naprawdę powtarza się jako farsa.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Adrian Jasiński, Timan Demollari, Piotr II Grzegorz, Katiuszyn Rewoluty Lepki, Michał Michaelus, Paulus Buddus, Emanuel Śmigło, Andrzej Swarzewski, Henryk Leszczyński, Roland Heach-Romański, Jack von Horn.
Komentarze
Adrian Jasiński
Tu się można się zgodzić z autorem artykułu jakim jest mój były v-ojciec. Nie możemy sobie pozwolić aby Wandystan zdechł. Wandystan jest perłą mikronacyjnego socjalizmu i upadek Wandystanu byłby szkodliwy dla mikroświatowego socjalizmu.
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Mikroświatowy socjalizm to akurat tylko jedna z wielu wartości zagrożonych upadkiem i wcale nie najważniejsza- zniknięcie Wandystanu byłoby szkodliwe przede wszystkim dla Sarmacji
Odpowiedz Permalink
Adrian Jasiński
Tak jest. Upadek Wandystanu byłby właśnie szkodliwy dla Sarmacji. Wiadomo że jesteś zwolennikiem pozostania Wandystanu w graniach Księstwa Sarmacji.
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Tak, jestem sarmackim lojalistą w granicach Księstwa Sarmacji
Odpowiedz Permalink
Adrian Jasiński
Ja też bym chciał aby Wandystan został w Księstwie Sarmacji.
Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Wiadomo też, że jesteś byłym v-ojcem kawalera Jasińskiego. A kawaler Jasiński jest zwolennikiem pozostania Wandystanu w Sarmacji.
Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
A teraz na serio. Dopóki będzie trwał ordynarny trolling tow. PTR ja szans na porozumienie nie widzę.
Permalink
Młynek Kawowy
Co jest wiadome.
Odpowiedz Permalink
Adrian Jasiński
Cytuję:
Nieskuteczne jest również uniknięcie ingerencji prefektury na publicznej liście dyskusyjnej. Bo o to zapewne chodziło przede wszystkim - obecny Prefekt Generalny nieraz dał dowód niekompetencji, a nawet jawnych naruszeń prawa, i nawet wróbelki z parapetów władzy grodziskiej ćwierkają, że poważnie rozmawia się na temat jego odwołania. Inną kwestią jest jednak prowadzenie prywatnych kanałów komunikacji. To jest zgodne z prawem, wbrew zdumiewającym wpisom Księcia, grożącego karaniem za... no właśnie, za co? Gdyby brać to na poważnie, w więzieniu (o ile nie na banicji) musiałaby wylądować połowa obywateli.

Tak jest, Prefektura nie powinna ingerować w LDMW. Rząd poprzedniego Kanclerza Wiśnickiego wprowadził antywandejskie ustawy jakie było nie uwzględnienie aktywności LDMW do aktywności w całym Księstwie, a w szczególności wprowadził prawo które uderza w mniejszość wandejską. Tym prawem jest ustawa która zmieniła regulacje dotyczące zakazu zbliżania się. Moim zdaniem te prawa są niekonstytucyjne, antywandejskie i antysocjalistyczne.
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Jest oczywiste, że trollować nikt nie może. Ani się nadymać. To podstawowe założenie każdej próby porozumienia.
Odpowiedz Permalink
Adrian Jasiński
No właśnie, trzeba podjąć każdą próbę porozumienia, a wtedy nie będzie problemu.
Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Ale tak na serio to co jest tym ordynarnym trollingiem PTRa? Ustawy, które są powodem całej tej burzy, były i raczej wciąż są popierane przez ogół obywateli MW, zatem to całe MW trolluje? Też jestem przeciwnikiem trollowania, ale chętnie bym się dowiedział co za takie jest przez "Was" uważane i czy przypadkiem oskarżanie o trolling nie jest wygodną pałką do uciszania niewygodnych opinii...
Permalink
Adrian Jasiński
Ja także jestem przeciwnikiem trollowania tak jak tow. Lepki. Nie powinniśmy się niepotrzebnie kłócić.
Permalink
Piotr II Grzegorz
Zgadzam się, że jest chęć porozumienia się z mojej strony. Ale - także jasnym jest, to co zalajkowałem Kiełbasie-Krakowskiemu.

Zgodzę się z tym, że warto byłoby Radzieckiego po prostu skazać za trolling na banicję. Problem w tym, że jak się kogoś skazuje, to też mamy do czynienia z takim samym oburzeniem i mówieniem o bezprawiu (vide: kara porządkowa dla Pajzano, wyrok dla Michaelusa - obydwa prawomocne). Tak samo było z odebraniem obywatelstwa Perunowi.

Wszystkie te 3 decyzje spowodowały atak na Sarmację. A stosowaliśmy dokładnie się do wytycznych JKW, czyli do podejmowania kroków prawnych! Jednocześnie JKW sam nigdy nie popierał prawa antytrollowego. Owszem potrzebne nam sprawiedliwe prawo karne. Nie chodzi tyle o więzienie ale nieuchronne karanie za trolling jest niezbędne.

Wnioski do SN - całkowicie wpisują się w filozofię prawnego rozwiązywania sporów.
Rozwiązanie SAL, ma znaczenie symboliczne, z czym się zgadzam.
Wniosek w sprawie Radzieckiego - to jedyny monfasz, ale w granicach prawa.

A teraz pytanie - czy do standardów państwa prawa stosował się Mandragorat Wandystanu? Kiedy? Przyjmując bezprawną ustawę godzącą w integralność terytorialną? (jeżeli odłożymy na bok propagandę, to dobrze wiemy, że ustawa była oczywiście niekonstytucyjna). Czy lekceważąc Sąd i księcia, w sposób podpadający pod łamanie prawa, w tym norm prawnokarnych? Czy stosując trolling?

Kto sieje wiatr, burzę będzie zbierał. Tyran i despota w mojej osobie był tak tyrański i tak despotyczny, że tyranizowani Wandejczycy byli pewni, że nie naruszę prawa i że nic im nie grozi. Tak samo zresztą przewidywał książę senior, prawda? Tylko, że miarka się przebrała i teraz jest strach i zgrzytanie zębów.

Podkreślam, że każde z moich działań mieści się w granicach prawa. Są to jednak działania przewyższające codzienną łagodność i wyrozumiałość. W kwadrans mogłem pokazać, że zgodnie z prawem potrafię "im coś zrobić". Mogłem, mogę i będę mógł w przyszłości. A że się samoograniczam, to oczywiście przejaw całkowitego zepsucia władzą.

Nikt nikogo wyrzucać nie chce. Ale raczej wydaje mi się, że po ostatnich wydarzeniach inicjatywa pojednania spoczywa na stronie, która naruszyła zasady unii - czyli na władzach wandejskich.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Oczywiście, odnosząc się do postu p. Jasińskiego, nie jest antywandejską ustawa, która przewiduje, że sarmackie prawo stosuje się w Wandystanie, tak samo jak w każdym innym podmiocie rzeczypospolitej. Wandystan zgodził się na obowiązywanie naszego reżimu prawnokarnego i to uchylanie się od jego stosowania stanowi delikt przeciwko umowie unii.

Poddanie się jurysdykcji sarmackiej w pełni, jest warunkiem sine qua non, jakiegokolwiek porozumienia. Jeżeli Wandystan nie chce podlegać pod prawo sarmackie, to całkowicie naturalnym jest ogłoszenie pełnej niepodległości. Niepodległemu państwu nikt nie będzie narzucał prawa wyższego rzędu. Dopóki trwa unia - dopóty prawo sarmackie musi obowiązywać w całym państwie. W końcu obywatele z Wandystanu to prawo tworzą również.
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Cytuję:
Frustruje na dodatek postawa wielu osób o nieprzesadnie zaawansowanym stopniu rozgarnięcia, które jak posłuszne baranki przytakują władcy. Ten efekt - braku zdolności samodzielnego myślenia - znamy z historii, choćby z okresu Wandejskiego Czerwca
Aż chyba założę sobie w ZW instytucję Popieranie Księcia świadczy o brakach w samodzielnym rozumowaniu.
Cytuję:
Prezydent Radziecki pisał jasno, że jako urzędnik będzie bronił Unii.
No i słusznie, ja też gdybym była Prezydentem MW, robiłabym to samo. Chociaż uważam, że trzeba przynajmniej renegocjować umowę o zjednoczeniu, aby zapewnić sobie przynajmniej niezależność od sarmackich prefektur i sądów.
Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
JKW zakłada naszą absolutną złą wolę. Nie zauważając zupełnie, że gdybyśmy faktycznie chcieli sobie przenieść naszą aktywność lokalną w bezpieczne miejsce, to zrobilibyśmy to po cichu. Nie byłoby w tym żadnego problemu, absolutnie żadnego. Nie zauważając zupełnie, że już zaczęliśmy poważnie rozważać gzie przenieść Churał, a najpewniej byłby to poddział na Wandejskim forum w waszym systemie. Zupełnie nie zauważając, że nasza ustawa stara się normować coś, czego z dla mnie całkowicie niejasnych powodów, nie chce normować sarmackie prawo i sarmackie władze, powołując się przy tym na jakieś proste, a które to unormowanie jest bardzo pożyteczne. Zupełnie nie zauważa też, że nasz krok raz na zawsze kończyłby spór o tantiemy, o niesprawiedliwe traktowanie LDMW itd. nie chcieliście uwzględniać naszej tam aktywności? Proszę bardzo nie ma sprawy to już nie jest nasze terytorium, zgadzamy się na wasze warunki. Zupełnie tego wszystkiego książę i poplecznicy nie zauważają, skupiając się na zupełnie nie istotnej od merytorycznej strony formy tej ustawy, która owszem, stylem PTR była prowokacyjna. Ale to tylko forma, tylko koloryt, który można lubić, bądź nie, ale który nie może rzutować na treść.

A i proszę nie mówić tak autorytarnie że ustawy są niezgodne z prawem, bo to tylko WKM opinia.
Permalink
Ryszard Paczenko
Ha, ha, wreszcie ktoś to napisał.
Jak zdefiniować trolling...
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Cytuję:
Przypomina to właśnie metody działania Prefekta, czy administracji czata, której wydaje się, że mogą sobie wywalać na zbity pysk kogo chcą i kiedy chcą.

Co się tyczy administracji czata, wczoraj emocje niewątpliwie poniosły wszystkich, za co osobiście przepraszam. Faktem jest jednak, że od kiedy na czata zaczęli wchodzić ludzie, których po nickach nie sposób poznać, a potem okazywali się osadzonymi lub banitami — od wtedy prosi się wszystkich o przedstawienie się, i WKW żadnym wyjątkiem nie był.
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Cytuję:
Jak zdefiniować trolling...
Trollingu się nie definiuje, jak prostej.
Permalink
Adrian Jasiński
Cytuję:
Oczywiście, odnosząc się do postu p. Jasińskiego, nie jest antywandejską ustawa, która przewiduje, że sarmackie prawo stosuje się w Wandystanie, tak samo jak w każdym innym podmiocie rzeczypospolitej. Wandystan zgodził się na obowiązywanie naszego reżimu prawnokarnego i to uchylanie się od jego stosowania stanowi delikt przeciwko umowie unii.

Poddanie się jurysdykcji sarmackiej w pełni, jest warunkiem sine qua non, jakiegokolwiek porozumienia. Jeżeli Wandystan nie chce podlegać pod prawo sarmackie, to całkowicie naturalnym jest ogłoszenie pełnej niepodległości. Niepodległemu państwu nikt nie będzie narzucał prawa wyższego rzędu. Dopóki trwa unia - dopóty prawo sarmackie musi obowiązywać w całym państwie. W końcu obywatele z Wandystanu to prawo tworzą również.

Wasza Książęca Mość,

Nie powinno się nalegać na ogłoszenie niepodległości MW. Chcemy aby Wandystan jednak był w Księstwie Sarmacji, ale prawo sarmackie nie powinno dyskryminować Wandejczyków. Chcemy aby wszystkie mniejszości narodowe i etniczne były wobec prawa równe i niedyskryminowane przez władze centralne Księstwa Sarmacji.
Permalink
Piotr II Grzegorz
Panie Jasiński, proszę wskazać JEDEN przejaw dyskryminacji Wandystanu, to przeleję 50000 lt.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Lepki: nie tyle zakładam złą wolę, co po prostu ją stwierdzam. Chyba, że się mylę i "I co nam pan zrobisz?" było zachęta do igraszek.
Odpowiedz Permalink
Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski
Ja czekam na przejaw tej troski tow. PTR dotyczącej jedności kraju. Jego wolę i zdolność do kompromisu widać było za poprzedniej kadencji Sejmu.
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Tu znowu kwestia tego, co uważamy za dyskryminację. Ja na przykład sądzę, że co do zasady aktywność na LDMW powinna być wliczana do wskaźnika aktywności centralnej. Tantiemy już niekoniecznie - tu mogę przyjąć, że ze względów technicznych byłoby to skomplikowane, a prawo do tantiem jest czymś nieodłącznie związanym ze Złotą Wolnością, podczas gdy aktywność jest czymś faktycznym. W tym ujęciu niedoliczanie aktywności na LDMW jest właśnie aktem dyskryminacji, i nie należy się dziwić, że ktoś taki zarzut podnosi. A jeśli podnosi - to należy to przyjąć do wiadomości, bo polityczne spory są...itp itd.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Ja również czekam na przejawy troski tow. PTR, i mam nadzieję że się nie zawiodę, i że nie będzie tow. PTR działał wbrew interesom Wandystanu.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
A co do zdefiniowania trollingu - to śmiechy, chichy wynikają tutaj z ignorancji. Polski kodeks karny i wykroczeń definiuje czyn o charakterze chuligańskim, o charakterze terrorystycznym a ja taką definicję trollingu w projekcie kodeksu karnego sarmackiego mam.

Biorąc pod uwagę różne instytucje prawne, akurat ta definicja prawna jest trywialna. O wiele większe problemy stwarzają kwestie rodów.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
WKM zakładacie złą wolę i do tego skupiacie się na czysto narracyjnym kolorycie trollerskim PTRa znanego z takich właśnie zapisów w ustawach, umowach i innych. Najbardziej pamiętam, bo to przy mnie realnie spisywano umowę i Uni Walutowej, gdzie ostatni artykuły brzmiały * i chuj *albo nie
Czy jakoś tak, pamięć szwankuje. W każdym razie to są sprawy całkowicie nieistotne wobec merytorycznej zawartości ustawy, którą wskazałem, a do której WKM nie raczył się niestety w żaden sposób odnieść...
Dyskryminacją jest jednocześnie traktowanie LDMW jako miejsca publicznego itd, a z drugiej nie wliczanie go do licznika aktywności.
Permalink
Adrian Jasiński
Cytuję:
Panie Jasiński, proszę wskazać JEDEN przejaw dyskryminacji Wandystanu, to przeleję 50000 lt.

Wasza Książęca Mość,

Jednym z przejawów tej dyskryminacji jest właśnie nie uznanie LDMW jako miejsca publicznego Księstwa Sarmacji.
Permalink
Guedes de Lima
Rozwód, na samą myśl o tym przechodzą mnie ciarki. Sclavinia powinna stać się przykładem do czego prowadzi rozwód.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Lepki: gdyby chodziło czystą narrację, spoko. Ale przecież ta ustawa miała wartość normatywną. Konkretnie chodziło o to, żeby sarmackiego prawa nie stosować na LDMW i żeby faktyczne miejsce publiczne nazwać miejscem prywatnym.
Odpowiedz Permalink
Adrian Jasiński
a także nie wliczanie LDMW do licznika aktywności.
Permalink
Piotr II Grzegorz
Cytuję:
Wasza Książęca Mość,

Jednym z przejawów tej dyskryminacji jest właśnie nie uznanie LDMW jako miejsca publicznego Księstwa Sarmacji.

Jak rozumiem Wandystan uznał, że LDMW przestaje być miejscem publicznym, dlatego że miejscem publicznym nie był?

Proszę konkretnie powiedzieć na czym polega dyskryminacja Wandystanu w przypadku LDMW KONKRETNIE?

Proszę sobie także sprawdzić w słowniku co znaczy dyskryminować. Domyślam się, że chodzi o brak tantiem przy LDMW. Otóż z tego co wiem, żadna LISTA DYSKUSYJNA PROWINCJI nie ma tantiem. Och... inne prowincje nie mają list dyskusyjnych, patrz Pan! Wandystan jest dyskryminowany poprzez posiadanie przywileju.

Tantiem nie było z powodów technicznych - zmiany bez nakładów pracy ponad wszelką rozsądną miarę nie były możliwe. Na tej samej zasadzie mógłby Pan Jasiński napisać, że dyskryminowani są ślepi, dlatego, że nie widzą, a przecież można byłoby im zrobić operację przywracającą wzrok. Że jeszcze medycyna nie zna takich operacji w konkretnych wypadkach - nie gra roli, prawda?
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Obawiam się że przykład sclaviński niektórych nie skłoni do rozważań :/
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
WKM czy czytał książę mój pierwszy komentarz do cholery?

Dyskryminacja w sprawie LDMW polega na jednoczesnym uznawaniu że mamy te same obowiązku, restrykcje i ograniczenia(prawne) co forum, a jednocześnie nie mamy tych samych przywilejów

No bez jaj!
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Ja bym jednak postulował, żeby pod artykułem wzywającym do zawarcia układu nie wszczynać kolejnych flejmów, a co najwyżej rzeczowo dyskutować.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Na LDMW trwa zbiórka podpisów pod proponowanym przeze mnie listem otwartym obywateli MW postulującym zawarcie porozumienia i utrzymanie Unii.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Lepki: na własne życzenie, bo oferowano forum i jasno mówiono, że technicznie będzie bardzo trudno. To był kompromis. Pupka wiedział, że integracji nie będzie, ale zachowa LD.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
@Piotr tak, na własne życzenie. IMHO to było błędne. Trzeba było od razu przenieść w sferę prywatną LDMW. Ale czy to w jakikolwiek sposób zmienia fakt dyskryminacji? To że jest ona wynikiem błędnych również naszych decyzji? Bardzo bym też chciał, aby WKM jednak spróbował mi odpowiedzieć, czemu nie jest ważne, albo czemu jest nieprawdziwe to o czym pisałem w pierwszym komentarzu, o tych merytorycznych, nie narracyjnych aspektach tej ustawy?
Permalink
Piotr II Grzegorz
Bardzo doceniam działania Waszej Wysokości.
Odpowiedz Permalink
P.N.W
Ano to był błąd, i myślę, że i tow. Książę i Sarmaci się z tym zgodzą. Szkoda tylko, że po tym, jak naprawiliśmy ten błąd, i wreszcie, zgodnie z ich życzeniami przenieśliśmy się całkowicie na forum, to jedyne co nas spotkało, to wściekłe ataki ze strony wrogów narodu wandejskiego.
Permalink
Leszek Karakachanow Sr
1. MW prezentowało kilka rozwiązań, które mieściły się w logice systemu, które pozwalały na uznanie aktywności na LDMW za równoprawną. Spotkaliśmy się z ujadaniem, że chcemy nieuprawnionych przywilejów. A czemu nie lubimy forumów, uzasadnialiśmy.
2. Absurdalność argumentacji w zakresie definicji miejsca publicznego wypunktował tow. mandragor senior.
3. To, że ktoś jest prawniczkiem, i nie rozumie nawiązania "Sąd o jeszcze nieokreślonym wzroście" i nie rozumie, że to jest odwołanie się do kultury gnomiej a nie imputowanie sądowi niskich pobudek świadczy jedynie o jego krańcowo niskiej wrażliwości społecznej.
4. Wandejczycy nie są dyskryminowani prawnie. Wandejczycy spotykają się z powszechnymi aktami wrogości, aksamitnymi szykanami typu "referendum o odwołaniu" albo "wasza ustawa jest niekonstytucyjna, postraszymy was banicją i powiemy, jak bardzo jesteście niewdzięczni".
5. Nie lubimy sarmackiej polityki penitacjarno-cenzorskiej. Będziemy rozmawiali tak jak chcemy, tam gdzie chcemy.
6. Nigdzie nie pójdziemy, lubimy was, przynajmniej niektórych, i będziemy was straszyć naszymi bezkulturnymi twarzyczkami.
Permalink
Adrian Jasiński
Cytuję:
4. Wandejczycy nie są dyskryminowani prawnie. Wandejczycy spotykają się z powszechnymi aktami wrogości, aksamitnymi szykanami typu "referendum o odwołaniu" albo "wasza ustawa jest niekonstytucyjna, postraszymy was banicją i powiemy, jak bardzo jesteście niewdzięczni"

Może i nie są dyskryminowani prawnie, ale Wandejczycy są znienawidzoną grupą etniczną w Księstwie Sarmacji. Tak być nie może. My się chcemy integrować ze resztą Sarmacji i akty wrogości i nienawiści wobec nas zaważają na integracji ze społeczeństwem sarmackim. Nie chcemy aby panowało powszechne przekonanie że Wandejczycy to mikronacyjni trolle. Chcemy być otwarci i tolerancyjni i przyjaźnie nastawieni do Sarmatów. Nie od dziś zresztą wiadomo że Wandystan to część sarmackiej kultury i musimy się właśnie przyjaźnić.
Permalink
Piotr II Grzegorz
Biorąc pod uwagę, że dwóch ostatnich Książąt to Wandejczycy i to byli mandragorzy to faktycznie są podstawy do przyjęcia tezy o powszechnej nienawiści
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Panie Jasiński, jak Pan tak pieprzy, to nie sprawia Pan, że Pana nienawidzę. Tylko mnie Pan wkurwia.
Chce Pan być otwarty, tolerancyjny i przyjaźnie nastawiony do Sarmatów?
To BĄDŹ PAN.
Też mi znienawidzona grupa etniczna... Ja bardzo lubię Wandów i Wandystan i co mi Pan zrobisz?
Odpowiedz Permalink
Adrian Jasiński
Panie Wędrowycz-Paczenko,
Proszę do mnie nie przeklinać, trochę kultury.
Permalink
Ryszard Paczenko
Przepraszam, ale sam Pan rozumie - najpierw to Pan mnie wkurwił a dopiero potem ja o tym napisałem.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Po prostu nie znoszę jak ktoś robi z siebie męczennika i obnosi się ze swoimi ranami, podtykając je pod nos każdemu.
Odpowiedz Permalink
György Róni Karakachanow Jr
@Jasiński, z was to taki wandejczyk jak ze mnie scholandczyk, no bez jaj. CIEBIE ktoś dyskryminuje? Naprawdę? Ty COKOLWIEK zrobiłeś w MW? Napisałeś cokolwiek w Wandei Ludu? Stworzyłeś stronę w Ciupak-Komanderze? Napisałeś coś sensownego na LDMW? NIE. Teraz robisz z siebie, sekretarza partii w Genosse, podpinasz się pod wandejczyków, oburzasz się o dyskryminację CHOCIAŻ NIE MASZ POJĘCIA O CZYM MÓWISZ.

Rzekłę.
Permalink
Ryszard Paczenko
O to, to, właśnie.
Dużo ładniej niż ja.
Ale dla mnie to czarna magia, co tow. Grigorij pisze.
Ale oddaje moje uczucia.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.