Wybory w Baridasie!

herbnry.png

Sarmaci i Sarmatki! Być może niewielu z Was wie, ale równolegle do wyborów do Sejmu, trwają również wybory na Ministra-Prezydenta w Królestwie Baridasu. Przypomnijmy wpierw jednak chronologię wydarzeń. Na początku początku października, a dokładnie 9.10, Regent Królestwa Baridasu w imieniu Wicekróla Baridasu przedstawił projekt zmian w Prawach Kardynalnych Kraju Korony. Zmiany zaprezentowane w powyższych przepisach przekształcają Radę Królewską w organ ustawodawczy — coś na kształt parlamentu regionalnego. Można śmiało powiedzieć, że był to ruch w kierunku większej demokratyzacji życia publicznego w Baridasie, co się nie spodobało pewnym środowiskom, zwłaszcza tym tradycjonalistyczno- konserwatywnym utożsamianym z osobą Jaśnie Wielmożnego Markiza Dahrim Teodozjusza Azoramatha-Arpeda. W połowie października przeprowadzono potrójne głosowanie nad powyższym problemem. Członkowie Rady Królewskiej przyjęli zaproponowaną nowelizację przytłaczającą większością.

espanaresucita.jpg


Chwilę po wejściu w życie przepisów zarządzono rozkazem królewskim wybory na Ministra-Prezydenta. Zostały zgłoszone kandydatury Czcigodnych Baronów Markusa Arpeda-Iwanowicza i Fryderyka von Hohenzollerna. Obydwaj kandydaci mają silne poparcie wśród społeczeństwa baridajskiego. Każdy z nich wniósł wiele wartościowych rzeczy w ten Kraj Korony. Przykładowo pierwszy z pretendentów wraz z przeprowadzką z Teutonii do Baridasu od razu zdobył zaufanie Wicekróla i zaczął piastować wysokie stanowiska w administracji dworskiej, co pozwoliło mu na zaznajomienie się z procedurami, papierkami - biurokracją. Na chwilę obecną można powiedzieć, że wyżej wymieniony człowiek jest prawą ręką Wicekróla. To właśnie najczęściej jego osobę w okresie regencji powoływano na tę funkcję. Jest niczym Jules Mazarinii w okresie francuskiego absolutyzmu. Natomiast jego kontrkandydat ma nieco krótszy staż w Królestwie Baridasu, przeprowadził się do niego z Gellonii i Starosarmacji. Wraz z przybyciem do ojczyzny bawołów baridajskich zajął się Królewskim Miastem Almera, gdzie sprawuje urząd Kasztelana. Od samego początku aktywnie działa na rzecz rozwoju Baridasu, społecznik i propagator idei monarchobolszewizmu.


Przejdźmy zatem może do przedstawionych postulatów przez obydwóch kandydatów. W sumie możemy zauważyć dwie odmienne wizje. Pierwsza konserwatywna, można nawet rzec, że wywodząca się ze szkoły oświeconego absolutyzmu, zakłada, że każdy aspekt administracji państwowej Kraju Korony powinien podlegać władzy monarszej. To właśnie Wicekról powinien mieć ostateczne zdanie w kwestii podejmowanych decyzji, nieważne czy słuszność argumentów stoi po jego stronie, zaś wszystkie organy o charakterze demokratycznym są jedynie fasadą dymną mającą na celu stworzyć obraz-wizerunek, w którym lud ma wpływ na zachodzące zmiany w Królestwie Baridasu. Być może jest to dość mocna i brutalna ocena, niemniej jednak w każdej tezie kryje się ziarnko prawdy.

Druga wizja jest zgoła odmienna od tej, która została przedstawiona powyżej, wywodząca się raczej z szkoły ludowo-monarchistycznej, w której zasadniczą cechą jest uzupełnianie się w procesie decyzyjnym dwóch filarów monarchii — ludu i monarchy. Mówi ona o dzieleniu się kompetencjami w sferze sprawowania władzy. Rzecz jasna, nie ma tu mowy o sprowadzaniu, powiedzmy, Wicekróla do roli reprezentacyjnej. Raczej jest to forma budowy wspólnoty opartej na sprawiedliwości społecznej, w której lud jest świadomy swoich praw, obowiązków i przywilejów. Bierze na swoje barki część odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Przy czym Wicekról występuje tu jako głos zdrowego rozsądku, który kiedy trzeba skarci, jak i nagrodzi podanego. Zwróci uwagę na złe zachowania, złe pomysły, które nie służą interesom Baridasu, jednak nie używa nie bo nie, bo mi się to nie podoba w swojej argumentacji. Zamiast tego poprzez stosowne procedury w prawie po zasięgnięciu opinii poddanych zatwierdza bądź odrzuca proponowane zmiany.


Mecenas IMP,
(-) Fryderyk bar. von Hohenzollern.

PS. Autor tekstu startuje w powyższych wyborach, dlatego też teorii przedstawionych w artykule nie można odebrać w pełni obiektywnie. Autor jednocześnie zapewnia, że powyższa treść tekstu nie jest elementem kampanii wyborczej na urząd Ministra-Prezydenta w KB.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Yupeng Beijin-Zhao, Vladimir von Hochenhaüser, Karolina Aleksandra, Szymon Chojnacki de Ruth, Julia von Levengothon, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Andrzej Swarzewski, Rihanna Aureliuš-Sedrovski.
Komentarze
Karolina Aleksandra
W ramach społecznej akcji Stop długim tekstom z milijonem serc i zerową ilością komentarzy niniejszym komentuję.
Ciekawi mnie sugestia, że bar. Arped-Iwanowicz zaufanie Wicekróla zdobył tylko przeprowadzką z Teutonii do Baridasu. Rozumiem, że to był bardzo ważny krok, lecz czy nie jest trochę to insynuowaniem tego, że bar. Arped-Iwanowicz nie pracował, nie działał na rzecz Baridasu? — co z kolei jest absolutną nieprawdą!
Niemniej, artykuł ładnie przedstawia sytuację w Baridasie Sarmatom, którzy nie śledzą regularnie forum Królestwa. Powodzenia w wyborach ;-)
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Widocznie J.O Diuczessa chyba nieco błędnie z interpretował tekst. W żadnym zdaniu nie sugeruje aby Czcigodny Baron uzyskał zaufanie Wicekróla tym że się przeprowadził do KB. Stwierdzam jednie że niezwykle łatwo mu to przyszło, To J.O Diuczessa tworzy jakieś nie z tej ziemi teorie spiskowe. A tym bardziej nie sugeruje aby czcigodny Baron wcześniej nie pracował na rzecz Baridasu. Proponuje aby pani Marszałek jeszcze raz przeczytał powyższy tekst.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
A czym jest zdanie: Przykładowo pierwszy z pretendentów wraz z przeprowadzką z Teutonii do Baridasu od razu zdobył zaufanie Wicekróla i zaczął piastować wysokie stanowiska w administracji dworskiej, jeśli nie insynuowaniem tego, że przeprowadzka wpłynęła na wzrost zaufania? ;-)
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Nie no pani minister, wydaje mi się że celowo próbujecie manipulować tekstem w artykule. Z przyczyn mi nie wiadomych, jednak chce zapewnić że jesteście w błędzie. Ponieważ idąc tokiem rozumowania Diuczesy należy stwierdzić że również insynuuje sobie samemu w tym samym artykule że otrzymałem stanowisko kasztelana Almery w związku z swoją przeprowadzką. Natomiast jego kontrkandydat ma nieco krótszy staż w Królestwie Baridasu, przeprowadził się do niego z Gellonii i Starosarmacji. Wraz z przybyciem do ojczyzny bawołów baridajskich zajął się Królewskim Miastem Almera, gdzie sprawuje urząd Kasztelana. Co rzecz jasna jest nie prawdą. Myślę że pani marszałek nad interpretowała zdania zawarte w publikacji.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Naprawdę nie chcę manipulować tekstem, po prostu napisałam, jakie odczucia wywołał on we mnie. Niemniej, dziękuję za wyjaśnienia :)
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Cytuję:
Pierwsza konserwatywna, można nawet rzec, że wywodząca się ze szkoły oświeconego absolutyzmu, zakłada, że każdy aspekt administracji państwowej Kraju Korony powinien podlegać władzy monarszej. To właśnie Wicekról powinien mieć ostateczne zdanie w kwestii podejmowanych decyzji, nieważne czy słuszność argumentów stoi po jego stronie, zaś wszystkie organy o charakterze demokratycznym są jedynie fasadą dymną mającą na celu stworzyć obraz-wizerunek, w którym lud ma wpływ na zachodzące zmiany w Królestwie Baridasu. Być może jest to dość mocna i brutalna ocena, niemniej jednak w każdej tezie kryje się ziarnko prawdy.

Kompletna bzdura. Moim zdaniem monarcha powinien pełnić jedynie funkcję nadzorczą nad Radą i Prezydium Rady, a w pełni zarządzać Dworem Królewskim, w którego skład wchodziliby — jeśli moja propozycja zostałaby wysłuchana — Kasztelan Almery (odpowiedzialny za ziemie Króla i ich rozwój), Kustosz (odpowiedzialny za szeroko rozumianą kulturę) i Marszałek (odpowiedzialny za porządek w Królestwie i sprawdzający legalność poczynań władz).

Organy o charakterze demokratycznym (Rada, Prezydium Rady) nie mają być żadną „fasadą dymną”, a obywatele Baridasu wpływają i będą wpływać na zachodzące w Królestwie zmiany. Przypominam, że to właśnie Rada trzykrotnie wyraziła zgodę na wejście w życie nowych Praw Kardynalnych (spisanych przez Wicekróla Mikołaja i następnie zaakceptowanych przez Jego Królewską Mość). Ponadto — większość zmian w Baridasie zaszła właśnie za zgodą członków Rady.

Zupełnie zatem nie rozumiem, skąd Czcigodny Baron wysunął takie wnioski. Mam jednak nadzieję, że więcej się to nie powtórzy.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Zupełnie zatem nie rozumiem, skąd Czcigodny Baron wysunął takie wnioski. Mam jednak nadzieję, że więcej się to nie powtórzy.

Pozwolę sobie zacząć od końca, i tym razem odpowiedzieć pytaniem na pytanie. Czyżby Czcigodny Baron próbował mi zabraniać wyrażenia wniosków i ocen dotyczący sytuacji w Królestwie Baridasu? Ja rozumiem że może pan Baron się nie zgadzać z moją opinią, jednak mam prawo ją przedstawić.

Właśnie w związku z pańskimi wypowiedziami na forum KB, i poglądami odnośnie kustosza, i kasztelana Almery pozwoliłem sobie sformułować taki a nie inny wniosek. Ponadto pańskie wypowiedzi takie jak :
Cytuję:
Może źle się wyraziłem. Oczywiście, że Rada będzie debatowała i głosowała nad projektem nowego Kodeksu Społecznego. Najpierw jednak musi go napisać Król lub osoba pełniąca jego obowiązki.

Umocniły mnie w przekonaniu o słuszności postawionych prze ze mnie tez , a w szczególności tych o oświeconym absolutyzmie. Z powyższej wypowiedzi jasno wynika że pańska osoba uzurpuje nie tyle sobie prawo do inicjatywy ustawodawczej. Ale takie prawo dla Króla bądź Wicekróla do takich działań, bądź osób upoważnionych. Powiem więcej, powyższe zdanie można zinterpretować jako, to że Rada ma jedynie za zadanie służyć i przyklepywać projekty z góry określonych osób.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.