Park Stołeczny, Defloriusz Dyman Wander, 01.11.2012 r. o 12:30
Ustawa - kradzież własności intelektualnej

Z dziką rozkoszą wypowiedziałbym się w sprawie tzw. ustawy o KSZ na forum Sejmu, ale władza - podejrzewam nawet kto - łamiąc prawo zablokowała mi możliwość publikacji na forum Sejmu, mimo że jestem członkiem (sic!) trupa zwanego Senat, i jako taki mam prawo do wypowiedzi w parlamentarnych debatach. Ponieważ zatem nie mogę się wypowiedzieć w Sejmie, wypowiadam się tu.

Podstawą wszelkiej władzy politycznej jest ustanowienie hegemonii dyskursu. Krótko mówiąc, trzeba jasno i wyraźnie przedstawić prawdę. Będę zatem, mówiąc o tzw. ustawie o KSZ, nazywał ją tak, jak nazwana być powinna - mianowicie ustawą o kradzieży własności intelektualnej.

Guzik mnie obchodzi KSZ. Instytucja ta bawiła mnie od samego początku, nawet trochę smuciła - realną fascynację mundurami, koszarami, mapami strategicznymi, a przede wszystkim drylem, czyli wszystkim co składa się na ogólnie pojęte trepostwo, uważam za niezrozumiałą. Wojskiem gardzę niemal na równi z Kościołem, oddając tu jednak Kościołowi sprawiedliwość: jest organizacją znacznie mniej groźną. Jeśli jednak ktoś chce się bawić w "prawdziwe" wojsko w ramach Sarmacji, droga wolna. (Tak, piszę "prawdziwe", bo tak widzieli sprawę kierujący KSZ, że oto oni - w przeciwieństwie do nas, happenerów z SAL - są tru soldżas). Swoją drogą, zawsze mnie zastanawiało jak ta zabawa wygląda.

Niech się jednak ten ktoś uprzejmie odpierdoli od Sarmackiej Armii Ludowej. A co za tym idzie, niech się od SAL odpierdoli władza. Armia Ludowa nie ma, nigdy nie miała, i nigdy nie będzie miała nic wspólnego z poważniackimi zabawami KSZ. Z czym ma co wspólnego tłumaczyć nie muszę, to wie każdy, różnic z KSZ też tłumaczyć nie potrzeba.

Sarmacka Armia Ludowa nie jest własnością partyjniaków z Jednej Sarmacji, choćby nie wiem jak byli zasłużeni. Sarmackiej Armii Ludowej nie można poddawać odgórnym dyrektywom ustawowym, z bardzo prostego powodu - jest ona przedmiotem własności intelektualnej, całkiem realnej zresztą, a przy okazji, co może nawet w tej dyskusji istotniejsze, własności wirtualnej. Realnej oczywiście mojej, jakby ktoś zapomniał. Wirtualnej - Mandragoratu Wandystanu, w którego historii zapisała się w jasno określony sposób. Sposób, którego nie sposób zmienić ustawą.

W ramach tego sposobu nie mieści się zapisana w artykule 8 faktyczna podległość Książęcym Siłom Zbrojnym, które to siły - jak już wspomniano - mam w dupie ja, i ma w dupie Mandragorat. Sejm Księstwa Sarmacji ma takie prawo do dysponowania naszą własnością, jak Churał Ludowy do wydawania dyrektyw w zakresie sarmackiego systemu gospodarczego, albo Ojciec Świecki ukazów w zakresie częstotliwości prania majtek przez Avrila.

Krótko mówiąc: odstosunkujcie się uprzejmie od tego, co nie wasze i bawcie się własnymi zabawkami. Przedmiotowy projekt ustawy jest niezgodny z fundamentami systemu prawnego, i w razie - nie daj Wando - przyjęcia go, podejmę wszelkie prawem przewidziane kroki w celu jego uchylenia. A jeśli kradzież własności intelektualnej zostanie w Sarmacji usankcjonowana, to znaczy że nie ma dla mnie miejsca w tym kraju.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: György Róni Karakachanow Jr, Andrzej Swarzewski, Adrian Jasiński.
Komentarze
Ivo Karakachanow
I tylko JKW rozwijał własny pomysł. Reszta, w tym np. moje grafiki czy tow. Lepkiego to pikusie? Kultura remiksu bejbe. Przykro czytać, jak rościcie sobie prawa do całości SAL... która bynajmniej nie jest Waszym utworem jak wierszyk, opowiadanie czy piosenka. Czy tow. Wanda też jest Waszą własnością, nazwa "Księstwo Sarmacji" należy do PMK, a MW fifty/fifty do tegoż założycieli? Leśny dziedkizm wyczuwam jak przy actach...
Co do reszty meritumów - macie moją zgodę i poparcie tow. Ppłk!
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Jak wyjaśniono na forum, brak możliwości publikacji na forum Sejmu wiąże się z tym, że nie jest WKW w grupie Senatu. Nikt nie blokował nikomu dostępu do sali obrad, a pretensje można mieć co najwyżej do diuka Koraba za to, że mimo obecności w systemie nie umożliwił WKW wypowiedzi.
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Szanowny Panie Senatorze

Nie będę wchodził w polemikę kto dostęp zablokował i komu to było na rękę. Nie moja sprawa, a jak już to odpowiednich służb. Istniała jednak możliwość przesłania wypowiedzi do pani marszałek. Nie skorzystał z niej senator no cóż mówi się trudno i żyje dalej. Jak widać są inne metody do publikacji - i bardzo dobrze.

Wracając jednak do głównego punktu sprawy.
Dodany zapis został skonsultowany z dowództwem SAL tj. towarzyszem Radziecką i został przez niego zaakceptowany. Z tego co się orientuję posiada on obecnie pełnię bądź większość władzy w MW jak również SAL. W związku z tym wszelkie zażalenia proszę składać do niego.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Nurtuje mnie to: http://wandystan.eu/w/SAL::Strona_g%C5%82%C3%B3wna. Wiem, że to nie całość, ale też spory ułamek SAL. Ile z tego jest realną własnością intelektualną JKW? Pytam serio.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Zapomniałem o kupie roboty tow. Radzieckiego. Przepraszam:)
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Najpierw odpowiem zbiorczo: wchodząc w dyskusję wysilcie intelekt w stopniu choćby minimalnym - ja rozumiem, że jest późno, ale proszę się odnosić o do mojej wypowiedzi w sposób sensowny i spójny. A teraz, mimo że takiego podejścia zabrakło: odpowiem na powyższe wątpliwości.

Po pierwsze - drogi Pośle Avril - dostęp miałem i został zablokowany zaraz po opublikowaniu przeze mnie krytycznego głosu i zamiaru zabrania dalszego głosu w dyskusji. A zatem miała miejsce premedytacja. Kto zablokował? Ten, kto na bieżąco zawiaduje systemem. Kto zawiaduje systemem? No kto?

Po drugie - Szanowny Pośle Avril - niniejszy głos jest głosem w debacie sejmowej. Towarzysz Radziecka nie zasiada w Sejmie i nie bierze udziału w tym głosowaniu. Biorą w nim udział posłowie. Czy my naprawdę jesteśmy w żłobku, czy mogę sobie jednak darować tłumaczenie na takim poziomie?

Po trzecie - Szanowny Komendancie Ivo - tak, nazwa "Księstwo Sarmacji" jest realną własnością intelektualną tego, kto ją wymyślił (nie mam pojęcia, kto) i wirtualną własnością zbiorową, a zatem zmiana tej nazwy wymagałaby zbiorowego konsensusu i zgody dysponenta praw. O ile oczywiście zachowywać zasady elementarnej przyzwoitości. MOżna też przyzwoitość pierdolić, jak na przykładzie ustawy o kradzieży własności intelektualnej.

Strona internetowa SAL nie stanowi mojej własności i nie rozumiem skąd to pytanie.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Treści na stronie były przedmiotem pytania:)
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Co więcej - jeśli faktycznie, jak podejrzewam, nazwę "Księstwo Sarmacji" wymyślił PMK, to mamy w historii przykład właściwie prowadzonej debaty na ten temat. Był plan zmiany nazwy na Królestwo i koronacji Księcia, Książę powiedział nie, Naród uznał że nie, temat zawieszono.

A Komendantowi Ivo polecam wyobrazić sobie, że Sejm uchwala Ustawę o Ciuad de Bravo, w której opisuje miasto jako siedzibę Eskimosów o wrażliwości nietscheańskiej, gdzie kultywowane będą myśli Jana Pawła II, zaś Milicja Regulo będzie grupą łyżwiarstwa figurowego.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Strona to nośnik. Jak kartka papieru, tablica gdzie pisze się mazakiem, czy opowieść ustna. Ale wiem, jest późno. Łatwiej posługiwać się terminologią i myśleniem stworzonym w czasach prymatu nośników drukowanych trudniej poddających się remiksowi, odzyskowi, modyfikacjom itp. Pozdrawiam Tow. Podpułkownika!
Odpowiedz Permalink
Anarchia Napalm Perun
Tow. Mandragorze, nie pierdolcie proszę o własności intelektualnej, pierdolcie o tym, że jeśli Radziecka oddała komukolwiek SAL, to jest zdrajcą, którego trzeba nadziać odbytem na pal i tyle. Odpłynęliście w kompletnie niemikronacyjne moim zdaniem rejony i na bazie Waszych niemikronacyjnych doświadczeń chcecie walczyć o lepszą mikronację...
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Nadto - temat własności realnej to jedno, drugie - to kwestia likwidacji odrębności SAL od KSZ, liczącej sobie kurwa lat 9, a co za tym idzie związania SAL z organizacją wysławiającą militaryzm.

Ja sobie średnio życzę kojarzenia surrealistycznej zabawy z realną fascynacją trepostwem i najzupełniej realnie mnie to wkurwia.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Wniosek o postawienie Radzieckiej przed Sądem Polowym za zdradę, oraz zmianę kierownictwa SAL został złożony na ręce Kolektywu Mandragorskiego via LDMW. Czyżbyście, Perun nie czytali? Poza tym - jak wyżej.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Odpowiadając na pytanie: Tak, no ustawa sejmu zmusi mnie do wysławiania myśli JP2 na krze lodu, a Grigorija do jazdy figurowej... Abstrahując od cisnącego mi się na usta pytania, w którym człon pierwszy to "po" a drugi bynajmniej nie "co?" miałby Sejm to robić z Ciuad - choć ładnie wygląda w dyskusji:) Na moje rozumowanie, autor ustawy zapytał przed skierowaniem jej do Sejmu aktualnego dowódcę SAL chcąc się upewnić. I o ile pamiętam to poprzednim razem jak MW dzięki lobbyngow Mandragora Winnickiego połączył się z KS istniał identyczny, jeśli nie w treści, to w duchu zapis o zależność od KSZtów. To, że nie możecie się wypowiadać w Sejmie to skhandal, zgoda. Ale dowód, Misiu, dajcie, że ten ktoś rzeczywiście Was odsunął. Narazie to ja widzę wysoko zjonizowany trotyl myśli.

Badełej - Wiecie dobrze, że podzielam Wasze zdanie na temat wojska w ogóle, a KSZ w szczególe.
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Podpułkowniku Winnicki, darujmy sobie może gadanie o realnej własności intelektualnej, bo real − jak wiadomo − nie istnieje. Co do meritum, to rzeczywiście źle się dzieje jeśli ustawowo próbuje się podporządkować SAL organizacji o zupełnie innym charakterze i zapewniam, że żadnych doradców z centrali nie będziemy na Czerwonym Przylądku akceptować. Nigdy. Jeszcze gorzej jeśli to rzeczywiście tow. Radziecki próbuje szafować czymś co nie jest jego własnością. Nawet w rozumieniu mikronacyjnym − SAL należy do Mandragoratu (a Mandragorat do Ludu), a nie do swojego dowódcy, który pełni rolę poniekąd służebną.

Towarzyszu Ivo, zanim zaczniecie mieć pretensję do roszczenia sobie praw do SAL przez ppłk Winnickiego, przypomnijci sobie Anhalt i twoje kasowanie wszystkiego, w tym wkładu innych ;)

Pośle Avrilu, źle się orientujecie. Pełnię władzy w Mandragoracie sprawuje w chwili obecnej (do wyboru prezydenta) Kolektyw Mandragorski. Towarzysz Radziecki nie posiada sam żadnej władzy, ma tylko − jako głowa Rady Rewolucyjnej − mandat do wydawania rozporządzeń dotyczących spraw wewnętrznych MW (ewentualna podległość SAL do takich spraw nie należy), w dodatku podejmowane przez niego decyzje nabierają mocy dopiero po dobie od opublikowania na LDMW, a ostatnio żadnego nowego aktu prawnego dotyczącego wandejskich sił zbrojnych nie widziałem. Powoływanie się na rzekome zakulisowe ustalenia z d-cą SAL ma taką samą moc, jak gdybyście powoływali się na ustalenia z pierwszym lepszym szeregowcem. Dowódca nie jest Sarmackiej Armii Ludowej właścicielem i bez zgody Ludu nie może podporządkować się nikomu poza organami władzy MW.
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Bardzo się cieszę z jasnego stanowiska Kolektywu Mandragorskiego.

Wnoszę o wydanie zgody na wydanie broni i amunicji ostrej Nadlibermańskim Jednostkom MBP, oraz wyrażenie zgody na wyprowadzenie ich przeze mnie na ulice stolicy Kraju Koronnego, Miasta Bohaterskiego Genosse Wanda-Stadt, wraz z zabezpieczeniem siedziby Rady Rewolucyjnej.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
W Anhlacie skasowałem TYLKO swoje dzieła. Nie jestem z tego dumny, ale cudzych NAWET NIE TKNĄŁEM. Proszę, cofnij te oskarżenia... bo są wyssane z palca.
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Byłem niemal przekonany że część z usuniętych materiałów była jeśli nie dziełem Struszyńskiego, to przynajmniej powstawała na zasadzie wzajemnego inspirowania się przez wszystkich na LDMW, ale ponieważ nie wierzę bezwarunkowo swojej pamięci, a nie mam jak tego sprawdzić, cofam swoje oskarżenia i przepraszam. Niemniej, nawet jeśli usunąłeś wtedy jakimś cudem tylko i wyłącznie ściśle wydestylowany wkład własny, to i tak była to sytuacja analogiczna do roszczenia sobie prawa do nazwy SAL, tak więc wciąż jesteś ostatnią osobą uprawnioną do (skądinąd słusznego) wytykania tego ppłk Winnickiemu.
Permalink
Ivo Karakachanow
Gwoli odświeżenia pamięci.
Zagadka: http://wandystan.eu/w/Anhalt::Strona_g%C5%82%C3%B3wna

Gdzie tu jest coś co NIE JEST mojego autorstwa, co zrobił tow. Struszyński?

Odp. http://wandystan.eu/w/Anhalt::Zene

Tego nie ruszyłem nawet palcem.:) Reszta Anhaltu to moje autorskie dzieło (fakt, że w większości remiksy dzieł cudzych), które w chwili bardzo silnych emocji wywaliłem. Jak, kurde, Kafka zarządzajacy w testamencie spalenie rękopisów.

Dziś jest mi wstyd. Ale to nieco zmienia postać rzeczy. "Strzelił fochem i wywalił swoje dzieła" a "kasowanie wszystkiego, w tym wkładu innych ;)" - jest różnica, nieprawdaż?

Pozdrawiam Cię Tow. Mandragorze! Dobrej nocy wszystkim!:)
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Słusznego, niesłusznego, ja swojego zdania nie zmienię, bo taki jest po prostu fakt, nie uzurpuję sobie prawa do całego dziedzictwa SAL, a do jej nazwy i do jej kształtu, w którym działała przez ostatnich 9 lat, oczywiście kształtu wypełnianego pracą zbiorową - co znaczy, że sprawą ważniejszą jest tu kwestia własności wirtualnej, przysługującej wspólnocie, oraz kwestia pewnej tradycji - które to kwestie zostały rozstrzygnięte w stylu jednowładczym, dalekim od elementarnej przyzwoitości postulowanej powyżej.
Odpowiedz Permalink
György Róni Karakachanow Jr
Jest jeszcze mój wkład, to jest podstrona ORAL! :D
Permalink
Ivo Karakachanow
I tu Tow. Podpułkownika popieram. Nie zgadzałem się z dziadkowoleśnymi wstawkami o prawach autorskich jeno.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Ja tylko w przedmiocie technicznym. W Lasce Marszałkowskiej mogą wypowiadać się wszyscy (m.in. z uwagi na przepisy o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej). W Sali obrad: wyłącznie JKM, posłowie i senatorowie. Premedytacji tu nie było.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Co do meritum: wewnętrzne ustalenia między dowódcami SAL i KSZ faktycznie oznaczają to samo, co zarząd KSZ nad SAL, faktycznie...
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
I jeszcze jedno, zanim pójdę spać... Specjalnie przedłużyłam debatę nad ustawą, żeby był czas na zgłaszanie uwag do niej, w sumie dyskutować można było od zeszłego piątku do środy. Nie odmawiam prawa do dyskusji, zwracam tylko uwagę, że gdy się wyraża chęć wypowiedzi, przy okazji krzycząc, że zabrali dostęp do Sejmu, elementarną przyzwoitością byłoby wypowiedzenie się podczas debaty lub przekazanie wypowiedzi na moje ręce (tak, jak w owej debacie proponowałam).
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Cytuję:
Dodany zapis został skonsultowany z dowództwem SAL tj. towarzyszem Radziecką i został przez niego zaakceptowany.
Pierdolicie, tow. Kanclerzu. Nie widziałem go, nie wyrażałem opinii, nie zaakceptowałem go. I bym tego nie zrobił.
Permalink
Piotr II Grzegorz
Nie ma racji Jego Wysokość - autor artykułu. Kwestia sił zbrojnych jest kwestią poruszaną w konstytucji, która w MW jak najbardziej obowiązuje. SAL bez wspomnieniu w ustawie nie miałby prawa w ogóle funkcjonować, a kto by działał w SAL podlegałby restrykcjom prawnym.

Przepis o SALu był ewidentnym ukłonem w stronę SAL, tak aby usankcjonować dualizm armii.

A jeżeli chodzi o dostęp do forum, to domyślam się dopóki projekt był w lasce marszałkowskiej to każdy mógł tam publikować, a jak przeszedł pod obrady to jedynie posłowie. Kwestia ustawień. Doszukiwanie się tutaj złej woli, pomimo że Avril wyjaśniał, co i jak, świadczy o złej woli albo bardzo pobieżnej lekturze tego co się dzieje przez Waszą Wysokość.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Niniejszym w trybie art. 6 ust. 6 ustawy o prefektach zatrzymuję Prezerwatywa Radzieckiego z uwagi na uporczywe używanie wulgaryzmów. O sprawie informuję jednocześnie prefekta generalnego.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
A w temacie. Skoro nie ma zgody na SAL - i mandragor to stanowisko podtrzyma, to będę proponował wykreślenie postanowień o SAL rządowi. I - przestanie przymykania oka - na bezprawne działania tak zwanego SAL.

Robicie Wandejczycy problem tam gdzie go nie ma. Po raz pierdylion trzydziesty. Daje się wam możliwość wspólnej armii - to źle. Egzekwowałoby się uprawnienia KSZ też by było źle. Proponuje forum źle. Proponuje LDMW też źle, bo nie nalicza aktywności Peruna.

Wam się kompletnie poprzewracało w dupach.

A ja mam na to wyjebane, czy mi wypada, czy nie wypada. Są wybory. Wygrajcie je. Ja abdykuję i będziecie sobie rządzić. Dopóki tego mandatu nie macie to będzie równe traktowanie a nie ciągłe przywileje dla grupy osób, którym się wszystko tylko należy.

Bo - gdy mowa o zniechęcaniu - tego ciągłe pomówienia, bezzasadne krytyki, sranie ogniem niepodparte żadną pracą pozytywną, to mnie osobiście całkowicie taka postawa zniechęciła do mikroświata jako takiego a kulminacją tego było ukoronowanie dwóch lat moich bardzo ciężkich rządów debilnym wierszykiem-piosenką.
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Jeżeli SAL jest czyjąś własnością - jak twierdzi Michał Feliks - proponuję zmienić nazwę na PAL - Prywatna Armia Ludowa. Jeżeli SAL ma aspiracje ogólnosarmackie to proponuję się pozbyć własności tworu. Bo inaczej to się ociera o gwardię prowincjonalną. A słowa odnośnie KSZ pozostawię bez komentarza, bo odnoszenie się do tego jest dla mnie starą czasu.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Nieźle członków KPS(w) się aresztuje za wulgaryzmy padają z ust Księcia. IMHO to jest skandal i zakrawa to na szykany polityczne nie świadczy to dobrze o panującej tu kulturze politycznej...
Permalink
Piotr II Grzegorz
Wulgaryzmy są dopuszczalne. Niedopuszczalna jest ich uporczywość.

Kultura polityczna nie oznacza zgody na ciągły trolling ze strony tow. Radzieckiego oraz nie zakłada tego, że druga strona nie może wyrazić swoich poglądów bez obawy obrzucenia inwektywami ze strony osób, którzy doprowadzili do upadku własne państwo, i teraz swoje niesprawdzone rozwiązania próbują narzucić Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
A co o meritum. Skandalem jest brak Skonsultowania tego z ludem Wandejskim. Sam zapis choć mówi o autonomicznosci to po prostu dałoby się wypracować z nami lepsze rozwiązanie. Ja już wolę żeby SAL było nielegalne, niż żeby decydowano o nas bez nas. Sądziłem że dla WKM te słowa i ta wartość są bliskie...
Permalink
Piotr II Grzegorz
Jest to oczywista nieprawda.

Radziecki był po kolektywu i o pracach nad ustawą wiedział i był pytany. Sam zresztą to przyznaje. Wandejczycy byli członkami Senatu i mogli zając stanowisko w debacie.

Tylko, że jak trzeba coś zrobić, usiąść, przyłożyć się, to wtedy makiem cisza szał.

Dopiero jak już dojdzie do ostatecznej ostateczności, w dzienniku praw pojawi się ustawa to jest raban. Tyrania! Naruszanie ustaleń! Monarchofaszyzm! Hańba! Zdrada! Targowica...

Nie! Nie! i jeszcze raz nie!

Projekt był poddawany szerokim konsultacjom właściwych organów i środowisk opiniotwórczych. To rażąca nieudolność po stronie obecnie oburzonych spowodowała, że teraz, nagle, zaczyna się raban. Ja też jestem nieobecny i mnie się nikt o ustawę nie pytał, ale pytano regentkę, a ta się ze mną skonsultowała. Hetman zagadywał z kilkanaście razy mnie na fb w sprawie tej ustawy. Temat tej ustawy trwa już od pół roku. O czym my mówimy?

Ja rozumiem, że skazano restaurację bo na gorącej herbacie nie było napisane: "uwaga: gorąca herbata"; ale takie standardy to mogą być sobie w USA ale nie tutaj, nie za mojego panowania.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Projekt żadnym szerokim konsultacjom nie był poddawany. Nikt nie dyskutował go z Ludem. Nikt nie dyskutował go z kadrą żołnierską i komarmską SAL. Ja pierwsze o tym usłyszałem widząc wniosek Avrila o skrócenie debaty w Sejmie - to trochę tak jakby Jego Książęca Mość dowiedział się w tym trybie o planach zmiany w systemie gospodarczym. Projekt jest narzucony przez aktualnie rządzącą klikę partyjną i jako taki nie zostanie zaakceptowany.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Pani Marszałek mogę w kwestii terminów sejmowych odpowiedzieć krótko: MAM ŻYCIE.
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
No to niezły burdel macie Siostry w tym SAL i MW. Tam ktoś dowodzi albo może się konstruktywnie wypowiedzieć ?
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Przypominam panu von Hornikowi, że ostatnio Prefektura nie lubi zbytnio wypowiedzi ad personam, a nie przypominam sobie, żeby tzw. żołnierze z KSZ byli w tym miejscu wyjątkiem.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Uważam, droga Berno, że marnujesz się w Genetics!
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
ad personam - w którym miejscu?
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
PS. Rozumiem, że Pan Ivo posiada duże doświadczenie w kontaktach z Prefekturą. Ja nigdy nie miałem przyjemności. Nazywanie żołnierzy KSZ - tak zwanymi jest szczytem bezradności i chęcią odwrócenia uwagi od własnych problemów.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Jakich moich własnych. Ale sorki. Najpierw ad prsonam zarzucacie komuś burdel zamiast rzec bałagan, a potem jeszcze wypominacie mi wyroki. I jeszcze jedno - to, że pan jest żółnierzem w realu, a na stronie jest zdjęcie czołgu nie czyni z KSZ czy SAL wojska. Tak samo zresztą jak pisanie w TW nie czyni ze mnie dziennikarza;) Jedi się fascynują zabijaniem ludzi, inni origami.
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Panie Ivo nie jestem zrozumieć sensu wypowiedzi więc się nie wypowiem. Wypowiedzi odnośnie mojego realnego zajęcia są co najmniej nie na miejscu. Mnie to nie interesuje co Pan robi. Dla mnie możecie być Panie Ivo kim chcecie i nie jestem zainteresowany ta wiedzą , więc proponuje powstrzymać się na temat Wojska zarówno realnego i wirtualnego. Bo wypowiedź na temat realnego nie będąc w nim może Pana kosztować narażeniem się na śmieszność.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
A dlaczego mam nie mieć zdania i go nie głosić na temat wojska? Wojo to świętość? Wirtualnego i realnego także? Bo pan mi zakazuje?
Przepraszam za wzmiankę o realnym pana życiu. Więcej nie będę. Rzeczywiście była nie na miejsu.
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Cytuję:
Niniejszym w trybie art. 6 ust. 6 ustawy o prefektach zatrzymuję Prezerwatywa Radzieckiego z uwagi na uporczywe używanie wulgaryzmów. O sprawie informuję jednocześnie prefekta generalnego.
Dla tow. Radzieckiego 24h na ochłonięcie (art. 44 ust. 2 ks).
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Tak samo 24h dla JKW Michała Feliksa, za nadużywanie wulgaryzmów (art. 44 ust. 2 ks). Rozumiem wzburzenie, ale w naszych warunkach można było się powstrzymać. Resztę dyskutantów ostrzegam, żeby zachowywać się odpowiednio. W miarę swoich ograniczonych czasowo możliwości mam zamiar kontynuować politykę "zero litości" PMK.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Michał Feliks użył wulgaryzmów w tekście. Oraz JEDNEGO w komentarzu. jeżeli Prefektura zamierza wsadzać do więzienia za wulgaryzmy w tekscie treści artykułu (wolność słowa się kłania i ingerencja w twórczość) to ja dziękuję za taką Prefekturę i jeżeli dostanę się do Sejmu będę wnioskował za zmianami personalnymi. Sorki, panie Suszek ale przeginacie.
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Kara nie jest oczywiście za tekst. I nie, Michał Feliks nie użył w komentarzach jednego wulgaryzmu.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Dwóch. Straszne normalnie. Przeginacie. Prefektowi mówimy "papa".

Chcecie szacunku? Zasłużcie.
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Trzech to też byłoby za mało. Czterech - pewnie też. Ile byłoby odpowiednio? Dziesięć? Dwadzieścia?
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Uporczywość chyba nie liczenie bluzgów. U JKW to były językowe ozdobniki a nie "chu*je" ad personam. Tak ciężko dostrzec różnicę? Będzie pan Prefekt biegał z kalkulatorem i notesem i kur*wy liczył?
Odpowiedz Permalink
Mateusz von Thorn-Chojnacki
Ozdobniki? Okej, widzę, że naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Będę wyczekiwał z niecierpliwością na obiecane wnioski personalne.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Niefortunnie, że kadencja Rządu się kończy. Ale jestem pewna, że da się pójść na ugodę w sprawie SAL.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.