Oaza bezprawia

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
paronama.jpg
Gellonia i Starosarmacja, powiat Czarnolas. Od ponad miesiąca ten spokojny dotychczas zakątek Księstwa jest świadkiem upadku na niespotykaną wcześniej skalę. Tutejsi mieszkańcy są mimowolnymi uczestnikami przerażającego spektaklu erozji władzy. Wszystko to ma związek z tzw. aferą jogurtową, czyli aresztowaniem markiza B., zarządcy tego terenu. Od czasu zapuszkowania tego groźnego przestępcy, w powiecie nastąpił paraliż decyzyjny. Nikt nie czuje się za nic odpowiedzialny i każdy rozkłada ręce. Doprowadziło to do tego, że powiat Czarnolas stał się swoistym eldorado dla wszelkiej maści przestępców i zboczeńców.

- Odnotowaliśmy dramatyczny skok poziomu przestępczości - mówi w rozmowie z Paronamą komendant powiatowy policji w Czarnolesie. - Na tyle na ile możemy staramy się temu przeciwdziałać, ale posiadamy zbyt skromne środki. Niestety, dodatkowym problemem jest skomplikowana struktura decyzyjna w powiecie a co za tym idzie brak współdziałania pomiędzy komisariatami z terenu. Każdy działa na własną rękę a przy mojej próbie wymuszenia koordynacji akcji antyprzestępczych, każdy z komendantów tłumaczył się, że tylko Jaśnie Pan markiz może im wydawać polecenia - dodał komendant.

Tak więc upadek nasila się. Zarejestrowano już obecność pierwszych przestępców z zagranicy, którzy (jak podejrzewa policja) tłumnie przybywają do Czarnolasu, skuszeni brakiem działania organów ścigania. Dlaczego zatem władze prowincji nie przeciwdziałają oazie bezprawia? - A co ja mogę? - powiedział Paronamie anonimowo anonimowy urzędnik GiS. Niestety, odnotowano już kilka przypadków ataku żywopłotów na ludzi, co tylko dopełnia tragedię ludności.
zywoplot5.jpg
Zdziczały żywopłot śmieje się ludziom prosto w twarz

- Szłem łąką wieczorem, prawda. I nagle, jebs! Coś mie ciągło, coś mie szarpało, nie wiem dokładnie bo było ciemno. Potem się budzę rano, prawda, na polu, bez spodniów, obolały... - żali się Paronamie jeden z poszkodowanych mieszkańców regionu. Wstępne ustalenia policji wskazują na to, że pan ten został zgwałcony przez jeden ze zdziczałych żywopłotów. - Notujemy co raz więcej przypadków ataków na ludzi. Póki co nie ma ofiar śmiertelnych, ale obawiam się że to tylko kwestia czasu - twierdzi komendant powiatowy.
zywoplot1u.jpg
Policjant spisuje jeden z żywopłotów

Problem jest dość poważny. Najwięcej kłopotów sprawia identyfikacja przestępczych osobników, gdyż na pierwszy rzut oka nie da się ustalić czy dany żywopłot ma złowrogie zamiary czy nie. Dlatego trwa akcja identyfikacji, która ma pomóc określić rejony niebiezpieczne. W tym celu, specjalne patrole sprawdzają proweniencję żywopłotu. Aby poznać jednoznacznie skłonności roślin, należy w tym celu odkopać kawałek ziemi i przebadać ich korzenie. Tylko ten sposób daje stuprocentową pewność co do zamiarów żywopłotu. Niestety, prowadzi ją jedynie komenda czarnoleska a przy jej ograniczonych środkach, operacja prowadzona jest na niewielką skalę.
zywoplot3.jpg
Akcja badania żywopłotów

Ludzie, zmęczeni nieudolnością policji, często biorą sprawy w swoje ręce. Lotne oddziały tubylców przemierzają pola, profilaktycznie podpalając każdy z napotkanych żywopłotów. Dymy z samosądów zasnuwają co raz większe połacie powiatu, co tylko pogłębia tragedię tego udręczonego regionu. Oczywiście, mordercze skłonności żywopłotów nie są niczym nowym. Niestety, rabunkowa gospodarka i niszczenie środowiska doprowadziły do wytrzebienia na tym terenie naturalnego wroga krwiożerczych roślin, czyli kukuła inkaskiego. To, oraz masowe użycie nawozów sztucznych, tylko rozbestwiło tych zielonych barbażyńców.
zywoplot4.jpg
Zdjęcie z jednego z samosądów

Redakcja Paronamy postanowiła zasięgnąć porady eksperta. W tym celu udaliśmy się do Wandystanu aby porozmawiać ze światowej sławy specjalistą ds. żywopłotów. Doktor habilitowany Jerzy Koziedup jest kierownikiem Instytutu Kryminologii Warzyw i Roślin Okrytonasiennych na Wydziale Botaniki Kryminalnej Politechniki Precelkhandzkiej. Na swoim koncie ma wiele prestiżowych publikacji, wielokrotnie współpracował z policją w charakterze doradcy.

Paronama: Panie doktorze, czy ataki w Czarnolesie wyróżniają się czymś szczególnym?

Dr hab. Koziedup: Absolutnie nie. To typowy przykład zdziczenia żywopłotów, charakterystyczny dla tzw. regionów podupadłych.

Paronama: Jak więc atakują żywopłoty?

Dr hab. Koziedup: Przede wszystkim należy rozróżnić dwa typy napaści. Grab pospolity trudno jest sprowokować, jednakże rozjuszony jest bardzo niebezpieczny. Jego ataki zazwyczaj kończą się śmiertelnie. Natomiast bukszpan wieczniezielony jest z natury bardziej agresywny, aczkolwiek jego napaści kończą się co najwyżej zgwałceniem lub solidnym poturbowaniem. W całej swojej karierze spotkałem się tylko z jednym przypadkiem śmiertelnym ataku bukszpanu.

Paronama: Jak się bronić kiedy zostaniemy napadnięci? Jaki jest najlepszy sposób przeciwdziałania atakom?

Dr hab. Koziedup: Przede wszystkim należy unikać poruszania się po ciemku. Żywopłoty są z natury powolne, więc zazwyczaj atakują z zaskoczenia. Dlatego jeśli zauważym złowrogie poruszanie liśćmi lub gałęziami najlepiej oddalić się jak najprędzej. Natomiast pochwyceni, powinniśmy starać się szarpać i głośno krzyczeć. Jeżeli posiadamy nóż nie wahajmy się go użyć. Żywopłoty atakują zazywyczaj osoby starsze lub ludzi poruszających się samotnie. Dlatego w rejonie ataków najlepiej poruszać się grupami. Najlepszą profilaktyką przeciwko napaściom jest oczywiście reintrodukcja kukuła inkaskiego, naturalnego wroga żywopłotów. Można też przeprowadzić pokazowe podpalenia roślin, jednakże żywopłoty są bardzo inteligentne i akcja taka może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego i tylko bardziej rozjuszyć rośliny. Warto też nie zaniedbywać żywopłotów, często je przycinać, po prostu pokazać kto tu rządzi.
zywoplot6.jpg
Pokazowe podpalenie żywopłotu

Tak więc ludzie nie są na straconej pozycji w walce z zielonym zagrożeniem. Niestety poziom wiedzy na ten temat jest póki co niezadowalający. Wielu ludzi nie potrafi się odpowiednio zachować w momencie ataku żywopłotu, tak więc niestety możemy spodziewać się kolejnych napaści. Warto też ostatecznie przywrócić działalność organów samorządowych w powiecie, tak aby ten urokliwy region znów stał się oazą spokoju.



PODZIĘKOWANIA

Redakcja Paronamy chciała podziękować wszystkim wiernym czytelnikom, że doceniają naszą pracę i liczne zgłaszają nasze publikacje do Artykułów na Medal. Daje nam to niesamowitą satysfakcję i utwierdza nas w przekonaniu, że czasopismo nasze zmierza w odpowiednim kierunku.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Gauleiter Kakulski, Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Fortynbras Axel Neekerinainen, Irmina de Ruth y Thorn, Simon Villee, Piotr II Grzegorz, Krzysztof Czuguł-Chan, Ignacy Urban de Ruth, Katiuszyn Rewoluty Lepki, Markus Arped, Mateusz von Thorn-Chojnacki, Leszek Karakachanow Sr, Julia von Levengothon, Helwetyk Romański, Ivo Karakachanow.
Komentarze
Gauleiter Kakulski
My, mieszkańcy Szkolopolis Sztadt, jesteśmy gotowi wydelegować do Czarnolasu kompanię egzekucyjną "Morvenauer" w roli kija i cysternę randapu w roli marchewki.
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Miasto Sorvanno jest gotowe wydelegować swojego najlepszego wojownika którym jest 284 Royal Paladin.
Odpowiedz Permalink
Prezerwatyw Tradycja Radziecki
Kompania Dreamlandishe Animals może wypuścić specjalnie hodowane pieski scholandzkie żywiące się żywopłotami. Nie odpowiadamy za uszkodzenia okolicznych ludzi, pociągów i masywów górskich.
Permalink
Piotr II Grzegorz
Gdy nie ma myszy w domu to koty harcują.
Odpowiedz Permalink
Fortynbras Axel Neekerinainen
Granda!

Jako demokrata i liberał wyrażam oburzenie tak tendencyjnym przedstawieniem problemu!

Działania żywopłotów nie mają wcale dysfunkcyjnego charakteru "zdziczenia", wręcz przeciwnie, są wyrazem budowania się niezwykłej świadomości społecznej mas żywopłocich i korzystania z fundamentalnych praw jakie państwo demokratyczne winno gwarantować - prawa do samostanowienia i suwerenności.

Koniec z bezkarnym wyzyskiem naszych zdrewniałych braci przez czarnoleskich Panów. Nadszedł czas dziejowej zapłaty!

"Żywią i płocą!"

( na marginesie dodam tylko, że art. 22 par. 44 ust. 42 pkt 24 lit. z, zdanie trzecie, załącznika nr 13 do Międzynarodowej Konwencji o Prawie do samostanowienia, kopulacji i wzajemnej przyjaźni między zwierzętami parzystokopytnymi, mchami i porostami, podpisanej 1946 r. w Poddębicach gwarantuje żywopłotom, sensu largissimo, że jeśli kiedyś pod nieobecność pana, wójta i plebana zachcą poruchać to nikt się do nich przypierdzielać za to nie będzie. )
Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Wsyztsko słodko, ale nei ma policji, a jest PREFEKTURA. :D
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Co nie zmienia faktu, iz paronamę bardzo cenię ♥♥♥ - za to drugi tantiem.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Monty Python stajl:) uwielbiam!♥♥♥
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.