Park Stołeczny, Goglez Pajzano, 16.09.2012 r. o 09:45
Możliwości inwestycyjne w Sarmacji

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Dzisiaj w godzinach popołudniowych na #sarmacja tow. Lepki miał bardzo poważny problem - w co zainwestować wygrane 10 000lt. Okazało się że pomimo dość niskiej sumy i mocno ograniczonych (w porównaniu do reala) możliwości inwestycyjnych rozwiązanie problemu nie było takie łatwe. Możliwości mamy następujące: rozbudowa wiosek, nabycie akcji towarzystw akcyjnych, budowa karczm, kopalń, manufaktur, mennic, fabryk, kapitał można też poświęcić na założenie instytucji czy użycie go w zbudowanej przez siebie aplikacji, istnieje też rynek surowców, przy odrobinie szczęścia można trafić na np bardzo tanie narzędzia, dzięki którym przyszłe produkcje będą bardziej opłacalne... Zapewne istnieje coś jeszcze, właśnie przypomniałem sobie o znaczkach.

Najprostszym, zawsze dostępnym i zapewnionym wzrostem dochodów rozwiązaniem jest oczywiście kupno nowych wsi. Nowe wsie poza podstawową funkcją produkcji zboża pełnią jeszcze jedną istotną rolę - zwiększają wydajność pracy w Syriuszu. Obok kół zamachowych w zakładach to właśnie ilość wiosek decyduje o wielkości produkcji, a jak wiadomo im więcej tym lepiej. Czy jednak wioski są inwestycją doskonałą? Niestety nie. Wioski są coraz droższe a ich wpływ na wydajność spada, problemem jest także kwestia zwrotu inwestycji; o ile pojedyncze wioski kosztują niewiele i szybko podnoszą wydajność (inwestycja dużo szybciej się zwraca) to dziesiątki sztuk zwraca się bardzo długo (wydatek rzędu pół miliona lt), o liczbie powyżej setki mówi się że czas oczekiwania na zwrot jest tak długi że praktycznie uznaje się coś takiego jako inwestycję bez zwrotną (oczywiście za pomocą mąki, nie biorę pod uwagę Syriusza w którym to kopalnia odgrywa decydującą rolę). Rekordzistą jest diuk Matwiej Skarbnikow który nawet publicznie się pochwalił budową 156 wsi prywatnych których wartość księgowa szacowana jest na ponad 1 300 000 lt! Gratuluję miejsca w TOP1.

Niedużo bardziej skomplikowanym rozwiązaniem jest kupno akcji. Sama czynność jest bardzo prosta: wystarczy polubić dane towarzystwo a potem kupić akcję z dostępnych ofert, lub poprzez PW umówić się na konkretną transakcję (jest opcja "daj akcje", więc sprawę można załatwić bez pośrednictwa kopalni). Czy to jest jednak lepsze rozwiązanie? Krótko mówiąc; zależy. Dla górników platyny przez ostatnie 2 miesiące dobrym miejscem do kupna akcji były Biedaszyby Kaliskie. Kopalnia z uwagi na ograniczone środki dość długo się rozwijała, widać było znaczny wzrost wydajności. Kupując akcje dostawało się nie tylko akcje (których wartość wzrosła) z prawem do dywidendy i możliwością przejęcia kopalni (podkomorzy dla osiągnięcia celu 200sztolni utracił pakiet większościowy) ale też wysoki skok wydajności, ok. 3jednostek w ciągu 4-6 tygodni przy stałej liczbie wsi. Rozwój znacznie zwolnił po osiągnięciu postawionego celu, jednak są wypłacane dywidendy.
Posłużyłem się tą kopalnią aby ukazać że w dzisiejszym systemie najbardziej warto inwestować w rozwijające się kopalnie. Kupując akcje rozwiniętych firm otrzymuje się niewiele za wysoką cenę, wyemitowane są zazwyczaj miliony akcji, mało kogo stać na wykupienie znaczących pakietów (pomijam kwestię sposobu uzyskania takowego...) a drobnych się po prostu nie opłaca, wydamy dużo a dywidendy będą mizerne (ułamek udziałów w kopalni). Udziały w rozwiniętych kopalniach są drogie, ciężkie do zdobycia, czasem nawet niemożliwe z racji zbitego akcjonariatu. Kopalnie nie są już tak dochodowe jak kiedyś i nikt nie ma obowiązku wypłat dywidendy. Inwestowanie w akcje ma sens tylko dla ludzi dobrze znających system, a jeszcze lepiej kierowników kopalni.

Zawsze można zbudować coś swojego. Kopalnie są zabawą w spółki lub dla bogatych. Koszty są wysokie, większość Sarmatów nie stać na taką zabawę, choć szczerze mówiąc budowa nowych kopalń obecnie nie ma sensu gdyż jak już pisałem w jednym z moich poprzednich artykułów, system jest tak skonstruowany że nie ma sensu budować nowych zakładów wydobywczych bo nie ma czym konkurować - istnieje albo jeden albo drugi. Nie warto też budować karczm w celu komercyjnym ponieważ konkurencja jest ogromna, rynek jest przesycony, nie ma możliwości przebicia się. Jedynym mającym sens zastosowaniem dla nowej karczmy jest produkcja dla siebie, taka inwestycja może się długo zwracać, jednak koszt alkoholu czy pieczywa wraca do nas. Branża kolejowa praktycznie stoi, pociągi długo się zużywają, tory są już położone, to chyba obecnie najmniej rentowne zakłady.

Przy odrobinie szczęścia kapitał można zdobyć na Poczcie Baridajskiej. Znaczki które kosztują 50lt, w razie ich braku można sprzedać za ponad 5000lt, zaś na rynku wtórnym ceny osiągają dziesiątki tysięcy libertów. Filatelistów jest sporo, jednak mało który kupuje znaczki od innych filatelistów przez co ciężko je sprzedać po takich cenach (moje tanie znaczki leżą już kilka tygodni).

Mając już 5000lt (to nie dużo nawet dla świeżego mieszkańca, można dostać dotację)można utworzyć instytucję i utworzyć jakieś czasopismo, instytut, wydawnictwo lub cokolwiek innego. Nie będzie trzeba ponosić żadnych dodatkowych kosztów ani martwić się o zmiany w systemie, twórczość przynosi tantiemy, możliwość uzyskania dotacji, ale przede wszystkim pozwala rozwinąć samego siebie pod różnymi względami. Posłużę się przykładem GP Analytics, gdy zakładałem instytucję to moim celem było sprawdzenie umiejętności - czasem krytykę pod różnymi artykułami różnych osób bez względu na tytuł widać aż za bardzo. Tematy ekonomiczno biznesowe interesują mnie w realu, chciałbym się z tym związać w przyszłości zawodowo. Reakcje przebiły moje najśmielsze oczekiwania! Posypało się wiele pozytywnych opinii, niewiele negatywnych, dzięki temu stałem się bardziej rozpoznawalny. Pisanie artykułu zajmuje trochę czasu, jednak pod względem inwestycyjnym pomysł był bardzo dobry - na koncie instytucji jest obecnie ponad 13tyś lt (przypominam, koszt założenia to 5k) co stanowi około 25% uzyskanej kwoty z tantiem! Stopa zwrotu jest ogromna, nieosiągalna dla innych branż w tak krótkim czasie. Rynek prasowy się ustabilizował, teraz założenie nowej gazetki wzbudzi zaciekawienie większe niż na początku Złotej Wolności, gdzie można było zostać uznanym za jedną z wielu sezonówek. Pojawiły się głosy o słabych wynagrodzeniach twórców, jeśli masz pomysł, to może warto spróbować? ;)

Dla bardziej majętnych istnieje też możliwość założenia miasta. Obecnie koszt lokacji to 125 000 lt - zaznaczyć jednak należy że miasto jest "puste". W celu zwiększenia produkcji mąki należy inwestować w kramy, podobnie jak w sztolnie w przypadku kopalń. Miasto jednak jest średnio opłacalne; z jedną osobą będzie się rozwijać bardzo wolno, bez pomysłu na narrację może nie zostać zaakceptowane przez prowincje a większość ludzi ma już stałe miejsce zamieszkania i niechętnie przeniesie się do nowej miejscowości. Nie polecam tej metody ulokowania kapitału.

Jak pisałem na początku, są różne sposoby inwestycji, nie opisałem tutaj pisania własnych aplikacji, ponieważ tu nic nas nie ogranicza, zasady wymyśla się samemu. A może jeszcze o czymś zapomniałem? Zobaczymy...
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Simon Villee, Piotr II Grzegorz, Michał Michaelus, Robert Berg, Helwetyk Romański, Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Ivo Karakachanow, Mikołaj Torped, Tomasz Ivo Hugo, Konrad Hohenstauf, Ryszard Paczenko, Szymon Chojnacki de Ruth.
Komentarze
Mikołaj Jan
TL;DR ale na pewno tekst jest wart tantiemy ;)
Permalink
Prokrust Zombiakov
Ni ma w co inwestować - lepiej przekazać środki na moje konto :)
Odpowiedz Permalink
Goglez Pajzano
Cel 200 wsi? :)
Permalink
Simon Villee
kolejny dobry tekst, gp analytics czas polubić :P
Permalink
Piotr II Grzegorz
Świetny tekst. Tego trzeba. Całkowite trafienie w (dużą) niszę
Odpowiedz Permalink
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Strasznie długie, ale chyba dość użyteczne i potrzebne:)
Tylko nie wspomniano tu o jeszcze jednym sposobie zainwestowania pieniędzy;> Chodzi mi o propozycję tow. Ciupaka;) No ale, nie ma co psuć poważnego tekstu;)
Permalink
Mikołaj Torped
A ja bardzo polecam tekst. long but must read.
Odpowiedz Permalink
Goglez Pajzano
@tow. Lepki
Propozycja tow. Ciupaka była trochę, powiedzmy, poza systemowa :D
Permalink
Michael von Lichtenstein
:) Nie taki znowu tekst długi :) Czytało się przyjemnie. Chociaż osobiście nadal nie rozumiem fenomenu Znaczków i poczty :D
Permalink
Ryszard Paczenko
Znaczki są fajne :-)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.