Park Stołeczny, Leszek de Ruth, 25.08.2012 r. o 09:28
Zmiany jak u Smudy

Czyli bez zmian! Przynajmniej jak na razie - wciąż jesteśmy trzeci w tabeli.

Zwycięstwo 2:1 nad Arped F.C. cieszy, zupełnie jak karta rabatowa do burdelu. Co prawda wynik nie powala, ale przynajmniej skuteczność (2 gole na 3 strzały) może się podobać. Z drugiej strony, okazji było mało, ale walić, mecz wygrany, nie ma co się martwić na zapas. Patrząc na pozostałe statystyki, widać, że mogliśmy przegra, ale walić, mecz wygrany, nie ma co się martwić na zapas. W podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele klubu:

Prezes: Walić! Ważne, że mecz wygrany! Nie ma co się martwić na zapas!
Trener: Walić! Ważne, że mecz wygrany! Nie ma co się martwić na zapas!
Kapitan: Walić! Ważne, że mecz wygrany! Nie ma co się martwić na zapas!

Jak widać, opinie co do meczu są zgodne. Także walić!
Poniżej obrazek z meczu, nasi stawali na głowie żeby wygrać.

funny-sports-blooper-soccer-players.jpg
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Gustaw Witkowski.
Komentarze
Markus Arped
Gratuluję, choć trochę za mocno waliliście — kontuzja mojego bramkarza (12 pkt. umiejętności) jest na tyle poważna, że wróci dopiero 20 września. Dziewiętnastoletni Frank Whyte (5 pkt. umiejętności) nie jest jeszcze gotowy, by bronić w meczach ligowych z poważniejszymi przeciwnikami. Będziemy mieli problem. Smuteczek.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
No taktyka nasz od waszej się różniła tym, że my daliśmy "ostro" :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.