Park Stołeczny, Fryderyk von Hohenzollern, 25.08.2012 r. o 01:13
Kroniki Almery

Tam gdzie przeplata się czas i przestrzeń.
herbalmera.gif

Drodzy Sarmaci i Sarmatki!
Szanowni Bardydajczycy i Baridajki!

Almera miasto z wieloletnimi tradycjami tak republikańskimi jak i monarchofaszystowskimi budzi się do życia, świadoma swej historii i powinności wobec sarmackiego społeczeństwa. Tym bardziej świadoma swej historii po ostatnich znaleziskach w podziemiach pałacu rodu von Staufen . Wyprawa badawcza a raczej ekipa konserwacyjna która raz na kwartał dokonuje odświeżenia i napraw zabytków i eksponatów umieszczonych w tym wspaniałym monumencie architektonicznym, natknęła się na zbiór zwojów pism zatytułowanych Kroniki Almery.
29553414.jpg

Powyższe zbiory nie były chronologicznie po segregowane, brakowało również dat w znalezionych pismach. Po zbadaniu grafologii ustalono że napisała to osoba niskiego stanu szlacheckiego z znajomością podstaw ortografii podpisująca się przydomkiem Ebles z Roucy .

A o to pierwsza zrekonstruowana notka odnalezionych roczników Almery:
Cytuję:
Był upalny dzień wraz z mym panem Hansem Adnoju uciekając z towarzyszami broni z Udzielnego Księstwa Zakonu Templariuszy, dotarliśmy do Trizondalu gdzie zatrzymaliśmy się na odpoczynek. Wtedy po raz pierwszy usłyszeliśmy o Księstwie Sarmacji i kraju koronnym zwanym Królestwem Baridasu oraz konflikcie pomiędzy Północą a Południem. Tu i tam popytaliśmy się o przyczynę konfliktu, ta jak przypuszczaliśmy był to spór klasowo-terytorialny, odwieczny konflikt pomiędzy bogatymi i biednymi, przedsiębiorczymi ludźmi elit a miejscową ludnością, który od zarania dziejów przekształciła się w wojnę podjazdową. Nawet stacjonujące w obu częściach ziem Baridasu garnizony Książęcych Sił Zbrojnych, nie umiały utrzymać należytego porządku.

Udaliśmy się do siedziby dawnych Książąt Wysp. Królewskiego miasta Almery, gdzie spotkaliśmy się z ciepłym przywitaniem przez tamtejszego Namiestnika i miejscową ludność. Przybyliśmy w sześciu ja i mój pan oraz braci Zygfryd von Tollen i jego giermek Eryk, Vincent Barzini i jego paź Pietro. Otrzymaliśmy propozycje dołączenia do własnie tworzącej się milicji miejskiej miasta Almery. Mój pan jak najwyższy rangą i stanem szlacheckim podjął decyzje w imieniu nas wszystkich. Odpowiedział tak ale pod jednym warunkiem, na barwach tworzących się Regimentów Królewskich Alma miał znaleźć się krzyż jerozolimski, tak aby pamięć o naszej historii i korzeniach nie uległa zapomnieniu. W tym dniu po raz ostatni na sobie nosiłem barwy UKZT, zamieniłem je na biało niebieskie kolory Almery z czerwonym krzyżem w tle, aby walczyć w imieniu Królestwa Baridasu mej nowej ojczyzny, cdn.....
gwardia.th.png

Kasztelan Almery,
Fryderyk bnt von Hohenzollern.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Wojciech Wiśnicki, György Róni Karakachanow Jr, Lanigiria von Graudenz, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Ivo Karakachanow.
Komentarze
Wojciech Wiśnicki
Zapowiada się ciekawie. :)
Odpowiedz Permalink
Lanigiria von Graudenz
bardzo ciekawe :D
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.