Park Stołeczny, Wojciech Wiśnicki, 12.04.2012 r. o 07:11
Konserwatyzm sarmacki

szu_1967.png


Konserwatyzm sarmacki

W pełni szanując tradycyjne wartości, które przez lata wykształciły się w Księstwie Sarmacji, na pierwszym miejscu stawiając sobie dobro całej Rzeczpospolitej oraz Narodów ją zamieszkujących, my, niżej podpisani, formułujemy poniższe punkty jako główne założenia ideologii konserwatyzmu sarmackiego, którym kierować się będziemy podczas wszystkich naszych działań.

  1. Przy Księciu stoimy i stać będziemy. Zgodnie uznajemy rolę Monarchy jako gwaranta ładu i ciągłości istnienia Księstwa. Silna władza książęca przy jednoczesnej delegacji części uprawnień na urzędników pochodzących z wyboru okazały się sprawdzać w realiach sarmackich zapewniając stabilność i rozwój Księstwa przy jednoczesnym poszanowaniu dla tradycji i zapewnieniu spokoju w granicach państwa.

  2. Sejm reprezentantem woli Narodów. W pełni popieramy ideę parlamentaryzmu i monarchii parlamentarnej jako jedynego ustroju politycznego panującego na terenie Sarmacji. Wykształcony przez lata system skutecznie realizuje udział obywateli w życiu publicznym Księstwa i zapewnia im wpływ na jego dalsze losy. Powszechne wybory, w których Narody wybierają swoich przedstawicieli do Sejmu, dają gwarancję tego, że na losy Księstwa wpływ ma każdy.

  3. Wiele Narodów, jedna Sarmacja. Za w pełni równe uznajemy wszystkie Narody zamieszkujące terytorium Księstwa Sarmacji, które razem tworzą jedną Rzeczpospolitą złączoną pod berłem Księcia. W związku z tym nie może być mowy o przywilejach i nierównym traktowaniu którejkolwiek z prowincji Księstwa Sarmacji. Integrować Narody w dobrze wspólnym, jakim jest Księstwo, a także silna władza centralna obejmująca jeden Sejm składający się z reprezentantów Narodów oraz Kanclerza wraz z Radą Ministrów.

  4. Szlachta i Arystokracja fundamentem niezachwianego rozwoju Sarmacji. W pełni popieramy monarchistyczną ideę nagradzania zasłużonych członków naszej społeczności przez Monarchę wsiami lennymi oraz tytułami szlacheckimi. To właśnie szlachta i arystokracja, przez swe zasługi i czas poświęcony dla Księstwa, są jego fundamentem, a ich ostatni przywilej - głosy ważone - zapewniają stabilność w życiu Sarmacji i jej sprawne funkcjonowanie.
    Jednakże nobilitacja, prócz wyróżnienia, jest również wyzwaniem dla każdego nagrodzonego przez Księcia. To na tej warstwie spoczywa obowiązek dbania o Księstwo, przestrzegania jego praw oraz bycia wzorem dla nowych mieszkańców i obywateli. Nie może być mowy o wykorzystywaniu pozycji, jaką zapewnia tytuł, dla własnych celów i korzyści.

  5. Przywilej obywatelski. To właśnie obywatele, poprzez powszechne wybory do Sejmu, mają największy wpływ na przyszłość i istnienie Księstwa. Z tego też względu obywatelstwo powinno być uznawane za pierwszy z niewielu istniejących przywilejów, którym nagradzane są osoby, które swoją postawą i aktywnością przysłużyły się Księstwu Sarmacji.

  6. Historia nauczycielką życia. Wszystkie państwa, jak również Narody, są niczym bez historii, która je kształtuje. W pełni szanujemy i widzimy wielką wartość w historii Księstwa oraz Narodów je zamieszkujących. W związku z tym widzimy potrzebę w edukacji nowych pokoleń w poszanowaniu dla tradycji i dziejów Sarmacji. Przybliżanie minionych wydarzeń i ich analiza, niezależnie od ich oceny, zarówno na co dzień jak i podczas hucznie obchodzonych świąt państwowych powinny być jednym z zadań stawianym sobie przez władze państwowe.

  7. Młodzi mieszkańcy przyszłością Sarmacji. Jesteśmy świadomi, że na każdego przyjdzie w końcu czas i w pełni pochłonie go realioza, natomiast Księstwo będzie trwać nadal. Z tego też względu niezmiernie ważnym jest by edukować nowe pokolenia, które zamieszkują Sarmację, przekazując im tajniki istnienia i funkcjonowania Rzeczpospolitej tak, jak i my uczyliśmy się przez cały nasz pobyt w Rzeczypospolitej.
pieczec.png
(—) Mikołaj markiz Wiśnicki 
(—) Zbyszko markiz von Thorn-Broniek 
(—) Krzysiek hrabia Czugała 
(—) Ignacy baronet Chojnacki de Ruth 
(—) Wojciech kawaler Urbaniec 
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Ten artykuł lubią: Wojciech Wiśnicki, Ignacy Urban de Ruth, John Rasmusen, Piotr II Grzegorz, Mikołaj Torped, Fryderyk von Hohenzollern, Mikołaj Jan, Gustaw Witkowski, Adrian Maksymilian Józef Alatriste.
Komentarze
Ignacy Urban de Ruth
Wspaniałe :)

Tantiem się należy, jak nic :P
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Lajk, ale z niektórymi tezami dyskutowałbym.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
@Ignacy: sam lajk jest tantiemem.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Świetny pomysł by zachęcić Księstwo do rozbicie się na drobne i konfliktów wewnętrzych pod Kątem narodowościowym. Regionalizmy okej, ale narodowościowość to poważny temat.
Jeśli w jakiejkolwiek formule wpisać wiele narodów to będę za tym by jednym z nich był Naród Sarmacki. Kto będzie chciał się wpisać do innego Narodu proszę bardzo. Ale wtedy trzeba będzie wybrać albo A albo B, tak by każdy Naród miał prawo samodecydowania o sobie.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Jeden naród, wiele wspólnot!
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
wspólnot może być wiele:P Ale Naród poważne pojęcie :P
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Muszę przyznać bardzo ciekawe założenia ideowe, jestem pod wrażeniem!
Pozwolę sobie jednak przedstawić opinię w paru zawartych punktach, i mam nadzieje że nie zostanie to odebrane jako nieuzasadniony atak, czy coś w tym stylu. Co do pierwszego punktu pełna zgoda, co to drugiego czy to oznacza że SKR poprze w przyszłości wraz z nieuchronnym wzrostem demograficznym zwiększenie liczby osób zasiadających w
Sejmie? W końcu punkty 2,4 i 5, cóż wraz z przejściem ustawy o senacie i być może zaakceptowaniu go przez Księcia, głosy ważone i lenna nie będą ostatnimi przywilejami. A ustawa o Senacie w swoim zamiarze, przynajmniej w moim mniemaniu ma być rekompensatą do szlachty i arystokracji, za częściowa likwidacje głosów ważonych, a w przyszłości być może całkowitej ich likwidacji. W ogóle jak się to ma do reprezentatywnośc Sejmu jako takiego i przywilejów obywatelskich? Chcemy mieć system oparty o oligarchie bądź też namiastkę monarchii parlamentarnej i mechanizmów demokratycznych? Hmmmm przy systemie głosów ważonych, obywatele mają nie wielki wpływ na Sejm, ponieważ siła głosu jest nie równa arystokracie bądź szlachciance!
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Na marginesie członkami jakich "narodów"...bo to pojęcie użyte jest wielokrotnie są poszczególni członkowie SKR?
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Pytania: a/ przy każdym Księciu stać chcecie - nawet przy hipotetycznym sukinkocie łamiącym prawa obywatelskie? Co jest dla Was ważniejsze - Książę czy Naród? b/ czym Wy się właściwie różnicie od swoich różowych koalicjantów, poza kwestią głosów ważonych?
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Rozumiem że trzeba poczekać na sprawdzenie obecnej ordynacji, gdzie ta nierówność został zminimalizowana, jednak i tak o wiele lepszym pomysłem było by wprowadzenie wyborów powszechnych bez uzależnienia od siły głosu wynikającego z posiadanego tytułu. Daje nam to jednoznaczny obraz preferencji politycznych oraz zwiększa legitymizm władzy!
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Tzn. biorę też pod uwagę, że w kwestii "narodów" to być może niefortunny dobór słów.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
To ciekawy, pierwszy raz widzę koncepcję "wielonarodowej" Sarmacji, i szczerze mówiąc, nie do końca podoba mi się ten pomysł. Definicja takich narodów, a także zdrowe odniesienie ich do zagadnień funkcjonowania państwa jest zadaniem niezwykle karkołomnym. Czy jeśli nowy mieszkaniec zamieszka z Srebrnym Rogu, to po paru miesiącach jest już Teutończykiem? A może musiałby pochodzić z KNT? I czy jest wtedy Sarmatą, czy jedynie "Obywatelem sarmackim"? Rozumiem zamysł, ale sformułowana myśl bardzo mi się nie podoba.

Regionalizm = TAK! Narodotwórstwo = NIE!
Permalink
Ivo Karakachanow
mam takie wrażenie, że ktoś próbuje tu pójść na prawo od FLM popadając w arminizm i KONizm:)
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
^^ Ciężko mi zdefiniować czy dążenie do powstania wpisanych w Konstytucje narodów co jest nacjonalizmem lokalnym czy sprzeciw co do tego jest większym pójściem na prawo. Zależy kto patrzy pewno:P
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
mam na myśli resztę, my w FLM mówimy o mądrym popieraniu Księcia (z naciskiem na pełne zaufanie dla osoby obecnego Księcia:*), z naciskiem jednak na równe szanse obywateli, demokrację, proponujemy rzeczywiste szanse dla młodych, tzw. konserwatyści promują KON 2.0:)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Jan
Widzę małe niezrozumienie. Po pierwsze "program wyborczy" określa konkretne cele i środki, w tym ustawy i zmiany dotychczasowego prawa, natomiast "założenia ideowe" to ogólne prawdy, którymi się mamy kierować. I to dopiero do nich dopasowane będą programy wyborcze.
W tym przypadku mamy to drugie.

Po drugie, absolutni nigdzie nie ma słów o chęci wpisania "Narodów" do Konstytucji czy jakiegokolwiek innego aktu prawnego. Wręcz przeciwnie mamy jasno określoną "jedną Sarmację". Pojęcia naród baridajski, naród sclaviński, naród teutoński już występują w Księstwie i są używane, jednakże nigdzie nie przekreślają lub podważają, bardziej ogólnego, pojęcia Narodu Sarmackiego, który łączy w sobie wszystkie powyższe.
Z resztą w dalszych słowach tego punktu jest to opisane, gdzie jasno określamy, że chodzi tu o pełne równouprawnienie wszystkich prowincji, jako części jednego i tego samego organizmu- Księstwa Sarmacji.
Więc ogólnie, może zły dobór słów, albo złe zrozumienie, jednakże wpasowane w dotychczas używany język (raz jeszcze: nie pierwszy raz pojawiają się pojęcia "narodowości baridajskiej, sclavińskiej etc) określenie, że niezależnie od prowincji każdy Sarmata jest i ma być traktowany tak samo ;)

Co do uwag Iva, chętnie bym się odniósł, ale pewnie za chwilę bo muszę chwilę odsapnąć ;)
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
No tak obywatelu Kanclerzu, trudno od Was w FLM pójść na prawo - tylko dziś przeczytałem dwie monarchofaszystowskie tyrady - jedna autorstwa ob. Hohenzollerna wzywająca do obalenia kolejnego prawa obywatelskiego - do zachowania tajemnicy bankowej - a drugą powyżej, autorstwa sprawdzonego ob. Bojara, który próbuje niczym Jarosław Kaczyński w realu zaprzeczać faktom, jakby nie widział w Sarmacji przedstawicieli narodów teutońskiego i wandejskiego.
Odpowiedz Permalink
Michał August Staropodlaski
Można by się uczepić do Narodów, bo w zasadzie trudno powiedzieć jaki rodzaj monarchii mamy. Wielonarodowościowa? Nie przeczę ,że każdy ma prawo utożsamiać się z tym czym chce, ale nie chciałbym żeby powstała z tego znowu jałowa dyskusja.
Permalink
Michael von Lichtenstein
Powyższa deklaracja jest bardzo ciekawa. Ze znakomitą większością tez się zgadzam, zwłaszcza w odniesieniu do wielonarodowości. Nie ma się w tym temacie co cietrzewić. Księstwo jest wielonarodową wspólnotą i jest to nie tyle koncepcja, co stwierdzenie faktu. Uporczywe zaprzeczanie takiemu stanowi rzeczy realiów nie zmieni.

Pamiętajmy, że Księstwo, to nie tylko Naród Sarmacki, ale także pozostałe Narody, które w różnych momentach naszej wspólnej historii z Księstwem swe losy złączyły i z powodzeniem wiodą.

Wielonarodowość, nie jest niczym złym - trzeba przestać kojarzyć to pojęcie z separatyzmem, a zacząć postrzegać ją w kontekście pozytywnej różnorodności, dzięki której Sarmacja jest obecnie najciekawszą i najbardziej atrakcyjną mikronację na Polskiej scenie.

To, że ktoś nie czuje się członkiem Narodu Sarmackiego, a np. Baridajskiego, Teutońskiego czy Sclavińskiego nie jest równoznaczne z brakiem zdolności do bycia sumiennym obywatelem sarmackim i wiernym poddanym JKM.

Prawdę powiedziawszy - gdyby tak sporządzić statystykę, to nie zdziwiłbym się, gdyby rdzennych Sarmatów było mniej niż imigrantów czy przedstawicieli innych Narodowości :)
Permalink
Krzysztof Bojar
Wasza Książęca Wysokość, akurat Wandejczycy są częścią narodu sarmackiego, co stary sarmacki rewolucjonista powinien pamiętać. Natomiast nie zabraniam nikomu czuć się Teutończykiem, czy nawet Wandejczykiem czy choćby i Scholandczykiem. Natomiast nie podoba mi się zabawa w "Narody Sarmacji". Naród sarmacki jest jeden, inne tożsamości, z pewnością warte docenienia, nie powinny być obudowywane nacjonalistyczną retorykę. Niedawno Szanowny Książę-Senior raczył wygłosić tyradę na temat tego, jakim to szkodliwym przeżytkiem są narody. Co prawda dotyczyło to głównie realnych narodów, zastanawia mnie jednak Waszej Wysokości przywiązanie do tych wirtualnych, które przy odpowiednim ukierunkowaniu emocji mogę być równie szkodliwie i antagonizujące. :)
Permalink
Michał August Staropodlaski
Zgadzam się z diukiem, aczkolwiek generalnie gdy były tego typu dyskusje, to w pewnym momencie dochodziło do wielu kłótni, a temat jest poważny. Było wiele oporów co do Baridasu, ale zmieniono jego status prawny. Ktoś chciałby się uczepić, to mógłby powiedzieć, że Naród Teutoński jest narodem Sarmackim, bo należy do Korony. I jak z tego wybrnąć. Nie chcę być złym wróżbitą, ale boję się, żeby SKR nie zboczyło nazbyt na prawo, bo granie na Narodowościach nie wyjdzie nam na dobre. Sam utożsamiam się niejako w realu z konserwatyzmem, ale nie wiem, czy jego praktyczne zastosowanie będzie możliwe do realizacji w przypadku Księstwa.
Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Chciałbym tylko zauważyć, iż na terenach KS od dawna mieszkańcy, czy też obywatele utożsamiają się z różnymi narodowościami. Mamy więc tych, którzy czują się po prostu Sarmatami, ale przecież wielu przedstawi się jako Teutoni, Baridajczycy czy Sclavińczycy. Nie wspominająć już o towarzyszącej nam bardzo długo społecznosci wandejskiej. Powyżej pan Krzysztof Bojar postawił tezę, iz "Definicja takich narodów, a także zdrowe odniesienie ich do zagadnień funkcjonowania państwa jest zadaniem niezwykle karkołomnym". Otóż nie! - nic z tych rzeczy. Przecież i w świecie realnym ważnym aspektem tworzącym naród jest poczucie przynależności, które ze względy na warunki mikronacji zyskuje na znaczeniu. Jeżeli np. towarzysz Grigorij jest obecnie obywatelem sarmackim, a więc Sarmatą, to przecież ma wszelkie prawo do tego, aby utożsamiając się z Baridasem czy może Wandystanem z którego pochodzi, należeć do ów "narodu". Dalej pan Bojar pyta: "Czy jeśli nowy mieszkaniec zamieszka z Srebrnym Rogu, to po paru miesiącach jest już Teutończykiem?". Odpowiem: w specyfice mikronacyjnej nie jest ważne to, gdzie ów osoba się "narodziła", a to z jakim z miejsc czuje związek, gdzie się angażuje. Teutończykiem zostanę więc propagując tzw. teutonizm, "budując" teutońskie instytucje, czy wspierając Teutończyków w wielu ich dążeniach jednocześnie utożsamiając się z Teutonią. Kontynuując nadal przykład Teutonii - mogę też zapytać się, cyz np, w przypadku hipotetycznego odejscia Teu od KS byłbym w stanie pójść za "ojczyzną". Takie sprawy wykształcaja się samoistnie. Nie jest to, tak jak w realu, sprawa jasna od razu po porodzie. Jest to pewnego rodzaju współczynnik naszej [początkowej] mikroncyjnej działalności.

Jednoczesnie chciałbym przypomnieć, iz pojęcnie "narodów" nie jest czymś rewolucyjnym, czy przewodnim w świetle m. in. poiwyższego tekstu. Może i zdanie to kłoci się z moją przydługą wypowiedzią, ale jednak zdajmy sobie sprawę, że to czy czuję się Teutonem czy Wandejczykiem nie ma aż takiego znaczenia w tej sytuacji, gdy tworzymy razem Naród Sarmacki - zbiór obywateli KS, twór czy "instytucję" ogarniającą wszystkie zamieszkujące KS v-nacje.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Jeszcze skrobnięciem z marginesu - SKR nie pragnie grać na nacjonalizmie. Wydaje mi się, ze pan Bojar pisząc "Naród sarmacki jest jeden, inne tożsamości, (..)nie powinny być obudowywane nacjonalistyczną retorykę" sam za bardzo zagłębia się w retorykę i teorie. SKR zauważa po prostu istnienie takowych społeczności, będących narodowościami (co fajnie wykazał JO von Lichtenstein) i na podstawie ich obecności proponuje całkowitą równość prowincji i krajów koroy, aby "drużyny" te nie patrzyły właśnie przez pryzmat "oni mają lepiej, musimy przeciwstawić im swój nacjonalizm".
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Słuchając słów JKW Feliksa przedstawia mi się obraz Leszka Millera który równie kwiecisty sposób udowadniał swoje racje, jednocześnie potrafiąc w sposób zdecydowany nagły zmienić zdanie w głosowaniu. JKW zdecydujmy czy jednak chcemy większej jawności życia publicznego, oraz możliwości tworzenia nowych przedsięwzięć, czy jednak brońmy zapisów który i tak umożliwia 30% na ich poznaniu.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Jeżeli Leszek Miller broni tajemnicy bankowej - jestem z Leszkiem Millerem. Nie, nie chcę jawności życia publicznego rozumianej jako ujawnianie danych wrażliwych, obywatelu kawalerze! Nie rozumiem też jakie to przedsięwzięcia są blokowane przez istnienie tajemnicy bankowej.

Obywatelu podlordzie Bojar - świat realny i wirtualny to dwa różne światy i pozwolę sobie zachować dwa różne zestawy poglądów.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
Ależ znowu, ja nie bronię ludziom w Sarmacji mieć swojej tożsamości. Sam czułem się w pewnym momencie mojego v-życia Teutończykiem, w formie tożsamości lokalnej. Jednak w moim odczuciu naczelną tożsamością w KS powinna być tożsamość sarmacka, sprzeciwiam się na wprowadzaniu przez partie narodowej retoryki - chyba że są to partie regionalne, które reprezentują jakieś realne aspiracje.

Myślę tutaj, że tak powiem, kategoriami Jugosłowiańskimi. Na poziomie centralnym narodowość powinna być kwestią poboczną. Jej sztuczne podkręcanie wydaje mi się co najmniej ryzykowne.
Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
JKW a nibyście czytali moją wypowiedź na FC?
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
A ja myślę troszkę inaczej. Myślę, ze ów różnice powinniśmy właśnie w centrali uzewnętrzniać. I wcale nie chodzi o to, aby się kłócić, cyz to w Teu czy w HGell mają kwadratowe koła, a o to aby na tych różnicach [kulturalnych] budować Księstwo - bo to właśnie mozliwość wyboru, jak zauważył JO von Lichtenstein, przyciąga do nas nowych mieszkańców.

"Jednak w moim odczuciu naczelną tożsamością w KS powinna być tożsamość sarmacka".
Ja jednak bedę się upierał przy tym, iż nie ma sprzeczności ani wzajemnego wykluczenia pomiędzy utożsamianiem się z regionem (narodowościowość), a poczuciu obowiązku i szacunku do KS wynikających z posiadanego obywatelstwa (czyli zaliczania się do tej szerszej wersji narodu sarmackiego).
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
Ktoś powinien zrobić ankietę na temat tożsamości narodowej. W sumie dywagujemy trochę tak w próżni empirycznej. :)
Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Jeśli ktoś chce by w Konstytucji były wpisane Narody proszę bardzo, ale ja w żadnym innym Narodem niż Sarmacki nie czuję przynależności i chciałbym by osoby z takimi samymi przekonaniami miały możliwość decydowania o samych sobie bez pomocy "bratnich Narodów".

Ogólnie zaczynanie tego tematu jest ostrym posunięciem. A jeszcze ostrzejszą w kontekście, że jest to partia konserwatywna.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Ignacy: utożsamianiem się z regionem (REGIONALIZM)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Michasiu - tajemnica bankowa to w realu. W Sarmacji diuk Nowicki pokazał jak jest pomocna.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
BTW. Narodów - jestem mniej ostry w tej materii niż Kolega Wiceprzewodniczący, zacytuję tylko wyjątek z Programu FLM "5. Różnorodność siłą.
Różnorodność i wolność wyboru przynależności administracyjnej miast siłą naszego Księstwa. Ostro sprzeciwiać się będziemy jedynie regionalnym szowinizmom balansującym na granicy zdrady stanu. Jest jeden Książę i zgody na innych roszczących sobie tytuły koronowanych głów z naszej strony nie będzie."

Przypominam, ze program nie był pisany na kolanie i wczoraj. Pewne zachowania przewidzieliśmy.

Co do bycia na prawo - chcecie nas nazywać monarchobolszewikami - proszę bardzo, ale konserwatysty nie zdzierżę:)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Korab - bo Ty jesteś Sarmatą również z "narodowości", ale KS to jest kraj inkroporacjami stojący - chyba nie sądzimy, ze ludzie któryz do nas dołączają/yli nagle się wszystkiego co było wcześniej wyprą, bo teraz jest Sarmacja. Zresztą wielu znas działa w różnych miejscach - jeśli Ivo czułby się np. bardziej Wandejczykiem, niz Sarmatą, ale równocześnie jest Sarmatą w sensie przynależności do ogółu obywateli itp. to czemu nie?
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
@Ivo - ależ SKR nie propaguje żadnego regionalnego szowninizmu. Polecam kilka komentarzy wyżej, gdzie pisałem:"SKR nie pragnie grać na nacjonalizmie. Wydaje mi się, ze pan Bojar pisząc "Naród sarmacki jest jeden, inne tożsamości, (..)nie powinny być obudowywane nacjonalistyczną retorykę" sam za bardzo zagłębia się w retorykę i teorie. SKR zauważa po prostu istnienie takowych społeczności, będących narodowościami (co fajnie wykazał JO von Lichtenstein) i na podstawie ich obecności proponuje całkowitą równość prowincji i krajów koroy, aby "drużyny" te nie patrzyły właśnie przez pryzmat "oni mają lepiej, musimy przeciwstawić im swój nacjonalizm"."
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
W końcu już nie wiem, czy mamy od czynienia państwem sarmackim, czy sarmackim, wielonarodowym imperium. Dla mnie "obywatelstwo sarmackie" i założenie, że mieszkańców księstwa łączy głównie wspólnota polityczna jest pewnym nadużyciem. Szczerze mówiąc, dla niektórych to bzdurna kosmetyka, ale dla mnie mówienie o "narodowościach" w ramach KS miałoby już całkiem inny wydźwięk.
Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Dlatego bym tego tematu nie ruszał :P
Oczywiście, w żadnej mierze nie powinno się ruszać pewnej odrębności ALE obecna Konstytucja mówi o jednym narodzie. Wszystkie inkorporacje dokonywały się poprzez wejście w skład tego Narodu z uzyskaniem przywileju współdecydowania w jego imieniu, ale również w pewnym sensie oddaniu części możliwości samodecydowania. Ta sprawa była chyba dla wszystkich jasna przy ich podpisywaniu- tu myślę kontrowersji nie ma.

I jakby to chcieć ruszyć w sposób niefortunny (typu podwójne narodowości 100% mieszkańców teutonii 0% mieszkańców Starosarmacji-bo jesteśmy Sarmatami), to wyszłoby na to, że to rdzenni mieszkańcy KS są bardziej poszkodowani. Sytuacja w takim przypadku powinna wrócić do momentu wyjścia czyli ew. kontolowanemu rozpadowi KS i zawiązaniu federacji z częścią składową Księstwo Sarmacji i najlepiej jeszcze zmianą nazwy federacji.

Temat jest mega cięzki i mega obarczony ryzykiem konfliktów, buntów, pokrzywdzenia kogoś.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Zgubiłem się w tych pana wątpliwościach :)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
@Korab - nadinterpretujecie!!! NIE CHCEMY RUSZAĆ KONSTYTUCJI! Naród jaki jest tam wpisany traktujemy jako zbiór obywateli (vide: przymiotnik narodowy, gdy chodzi o reprezentację de facto społeczenstwa, nie narodu - np. reprezentacja narodowa w piłke nożna), jako ogół narodowosci w KS. A to ze w KS mieszkają Baridajczycy, Sclavińczycy, Teutoni, Sarmaci (celowo wymieniam jedynie narody powiązane z prowincjami) to powszechnie znany fakt.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
A Naród Wielkoocki to co?
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Ja podkreślam i będe podkreślał, że jestem zwolennikiem koncepcji PMK - jednego narodu politycznego, jako zbioru obywateli sarmackich, w którym zawierają się lokalne wspólnoty/społeczności. Uważam, że trudno w warunkach wirtualnych mówić o narodzie, uprawnione jest raczej mówienie o wspólnotach quasinarodowych, którymi z pewnością są osoby POCZUWAJĄCE się do bycia Baridajczykami, Teutończykami, Gellonami, Wielkooczanami, Zajebiszczanami. Przecież nikt nikomu nie może i nie chce zakazywać określenia siebie mianem Teutończyka, Baridajczyka czy Starosarmaty, caly problem tkwi w stosowaniu odpowiedniej nomenklatury :)
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Ideologicynie nie ma co sie spierac, bo to bez sensu. W praktyce natomiast zmiana Konstytucji by mogła bardzo namieszać:


Chodzi o to, że na chwilę obecną nikt nie jest pokrzywdzony, bo warunki inkorporacji były jasne dla wszystkich. Członkowie tych narodowości stali się członkami Narodu Sarmackiego. Umowa wiązana.

Jeśliby byłoby zerwać tą umowę i powiedzieć - TAK mamy wiele Narodów i dajemy możliwość przynależności do wielu z nich. To wówczas nie dość, że wcześniej inkorporowane Państwa mogłyby decydować praktycznie nieograniczenie o losie swojego Narodu(co nie jest w sumie z założenia niczym złym), to jeszcze mogłyby znacząco wpływać na losy Narodu do którego na mocy wcześniejszego porozumienia przystąpiły.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
A że rzeczywiście nie wyraziłem się jasno, sprostuję: nie ma nic przeciwko mówieniu o "narodowościach" w ramach KS, bo mamy ludzi różnego pochodzenia i nie możemy zaprzeczać ich tożsamości. Co jest subtelną różnicą wobec mówienia o "Narodach" i wciskania tych narodów do dyskursu publicznego, co dotychczas nie miało miejsca. Myślę podobnie jak Diuk Korab: nie chcemy uwłaczać ludziom o silnych tożsamościach Teutońskich i innych, jeśli takie są, ale sprawa jest POTWORNIE ŚLISKA. I niekoniecznie warta ryzyka, że się wszyscy na niej wypier... :p
Permalink
Mikołaj Jan
@Korab: błagam choć raz przeczytaj całość, przemyśl i dopiero odpisz. Z trzy razy było zaznaczone, że o żadnej zmianie konstytucji nie ma mowy.

I raz jeszcze mamy wiele (quazi-)narodowości, które zawierają się, po momencie czy to inkorporacji czy zamieszkania i uzyskania obywatelstwa w Księstwie, w Narodzie Sarmackim. A w samym punkcie mowa o tym, że między tymi zbiorami ma być równość i brak jakichkolwiek przywilejów dla któregoś z nich.
Permalink
Mikołaj Torped
Co więcej, jestem zwolennikiem podkreślania tej różnorodności. Rozumiem, że ruszanie konstytucji w tej sprawie nie jest postulatem SKR, ale skoro problem został poruszony, pozwolę sobie skomentować.
Uważam, że nie ma sensu wpisywać tego do konstytucji, natomiast niezaprzeczalnie wielo(quasi)narodowość jest jej dziedzictwem i dorobkiem "dziejowym" - to nasza historia. Sprawę można rozwiązać raz na zawsze - wystarczy żeby Sejm podjął odpowiednią uchwałę mówiąca o istnieniu tych quasinarodów, podkreślających ich rolę w tworzeniu Sarmacji. Lepsza niż 10 rocznica Księstwa okazja do tego trafi się dopiero za 10 lat :)
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Kolego Wiśnicki: Proszę zachować choć odrobinę kultury osobistej i nie zachowywać się jak cham i burak zza stumilowego lasu zarzucając komentującym nie czytanie czegoś i brak myślenia. Proszę się do mnie odnosić przynajmniej z takim szacunkiem jakim odnosiłem się wobec Pana.

Dyskusja jest ogólna w tym temacie i nie ma się co przypierniczać.

Ale rzecz jasna ideologia nie jest po to by być, tylko po to by ją realizować.
Sformułowania są nad wyraz jasne:
"Sejm reprezentantem woli Narodów"
"Wiele Narodów, jedna Sarmacja"

A tłumaczenia Kolegi również dosyć klarowne, że już wie jakie są narody na pewno, ale ciężko doprecyzować Sarmacki.

Swój punkt widzenia w tej kwestii wytłumaczyłem i nie był on atakiem na kogokolwiek(prócz może tego posta w odp.), a raczej obroną przed wywłaszczeniem pewnej grupy społeczności, pamięci o tradycji i warunkach inkorporacji.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
I jak pisałem wyżej ten temat jest śliski.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Lepki i grząski. Osobiście wole popracować na swoim murzyńskim stołku.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Jan
@MAP: i to w sumie jest podejście SKR. Oczywiście, cały czas o nomenklaturę się rozchodzi. Jedno i to samo zjawisko (wspólnoty wewnątrz większej wspólnoty) nazwane zostały Narodami, równie dobrze można było powiedzieć o quazi-narodach, o wspólnotach, o mniejszościach, o skupiskach osób chcących bawić się w jedną narrację, ale chodzi o dokładnie to samo :)

@JO diuk Korab: co prawda "na ty" już byliśmy, ale skoro JO diuk tak woli; przyznam, że odpisywałem, i nadal to robię, po dość ciężkiej rozmowie, więc może mnie w słowach poniosło, więc jeśli się JO diuk poczuł urażony to przepraszam. Aczkolwiek sens wypowiedzi nadal pozostaje ten sam. JO diuk jak mantrę powtarzał coś o czym absolutnie nigdzie nie było mowy (prócz słów JO diuka), do tego zostało w paru miejscach jasno wytłumaczone, jak słowa te są rozumiane przez samych autorów tekstu.
Z określeniem Narodu Sarmackiego nie ma najmniejszego problemu. Jest to zbiór wszystkich obywateli zamieszkujących Księstwo Sarmacji, żyjących w nim, pracujących na jego rzecz i identyfikujących się z nim. Niezależnie od tego czy uważają się za przynależących do narodowości teutońskiej, baridajskiej czy stricte sarmackiej.
I właśnie o tradycję i pamięć o warunkach inkorporacji również się rozchodzi, a o wywłaszczeniu żadnej grupy społeczności nie było mowy.
Permalink
Mikołaj Jan
@Ivo: w tak zwanym międzyczasie, pomiędzy wypowiedziami tutaj, poprawiam (i w końcu opisuję) integrację dodawania aktualności w Złotej Wolności- może być uznane za pracę na moim murzyńskim stołku? ;)
Permalink
Ivo Karakachanow
Czy ja piję do Ciebie? :*
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Bojar
Drogi Delfinie, miło widzieć Waszą elastyczność, ale pewnie dyskusja wynika z tego, że użycie słowa "Naród" tyle razy, i to w dość mocnych stwierdzeniach, nie wygląda na przypadek. A samo słowo ma i realnie, i wirtualnie bardzo ciężki kaliber. Jeśli można je podmienić na "wspólnoty" we wszystkich postulatach ideowych tu zaprezentowanych i nie odejść od intencji autora, to czuję się mocno uspokojony. A czułbym się zrelaksowany jeszcze bardziej, gdyby rzeczywiście tak zmienione zostały. :p

53 komentarze, idziemy w rekord? :]
Permalink
Mikołaj Torped
Możemy iść, niech Wojtek ma na wioseczki. Ⱡ
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Jasne że nie było nigdzie o tym mowy, bo podałem przykład (skądinąd popierany przez różne środowiska) realizacji części ideologii w konkretnej formie, czyli zmiany Konstytucji.

Natomiast oczywiste jest, że krzewienie koncepcji w tym stylu może prowadzić do takich postulatów.

Temat jest drażliwy. Będę w siódmym niebie jeśli nowo założona partia, której życzę wszystkiego najlepszego, a w skład której wchodzą również Starosarmaci weźmie pod rozwagę na przyszłość nie zrobienie z tego tematu wojny sarmacko-sarmackiej. Warto znać inny punkt widzenia i po to te komentarze, nie by komuś dopiec.

Co do przeprosin, staram się być grzeczny, ale proszę wybaczyć mi reakcje może nadmierną na słowa "błagam choć raz przeczytaj całość, przemyśl i dopiero odpisz.". Obiektywnie słuszną. Jednak szanuję, że Delfin potrafi przeprosić. Jesteśmy tylko ludźmi.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.