Konfitur ciąg dalszy

rycerze0j_rnhhhea.jpg

Ciąg dalszy moich przemyśleń dotyczących tzw konfiturek, w poprzednim tekście stwierdziłem że same tytuły szlacheckie są nieodzownym elementem naszego państwa, co do tego jest chyba ogólna zgoda. Niektórzy podeszli sceptycznie do postawionych tez w poprzednim artykule do czego mają pełne prawo. W szczególności dość ostrą krytykę wyraził Namiestnik Królestwa Teutonii, jednak nie uzasadnił swoich hipotez, nie przedstawił choć jednego merytorycznego argumentu. Cóż po osobie piastujące tak ważne funkcje oraz wielce zasłużonej dla KS można było spodziewać się czegoś więcej niż, nie podoba mi się to.

Jednak jego reakcja jest zrozumiał, z oczywistych powodów, chęć z hermetyzowania grupy jaką jest szlachta, zachowanie status quo obecnego stanu. Taki punkt widzenia wiążę się z obawą utraty wywalczonych przywilejów, jak i poszerzenia klasy zasłużonych o nowo nobilitowanych . W nie smak jest to, nie którym osobom wywodzących się z elit Sarmackiego społeczeństwa, którzy uważają że to jedynie oni są godni tych tytułów, z pewnością ale nie tylko oni.

Może zróbmy mały przegląd szlachty, w więc w Księstwie Sarmacji dzieli się ona na szlachtę wyższą arystokracje i [/b]szlachtę niższą[/b] tzw zagrodową bądź zaściankową. Rozwarstwienie pomiędzy tymi dwoma grupami polega raz na nie równości majtkowej rozumianej poprzez posiadania ilości wsii lennych oraz systemie głosów ważonych.

Spójrzmy nobilitowanych arystokratów mamy:
Książęta Seniorzy i Diukowie 14 osób posiadających powyższe tytuły, z czego aktywnych systemowo 9 osobników.
Markizowie z liczby 10 jest aktywnych 3 markizów.
Hrabiowie mamy 13 z czego udziela się 9 osób.
Wicehrabiowie to następna grupa w liczbie 12 z czego 9 daje znak życia.

Przejdziemy teraz do szlachty niższej, a więc rozpoczniemy od Baronów na dzień dzisiejszy jest 9 z czego aktywnych 6.
Baroneci są następni jest ich 9 z czego aktywnych 8.
Kawalerowie i Szlachetne Damy 19 z czego aktywnych 10.

Biorą po uwagę powyższe statystyki, przeprowadzone w okresie około półtorej miesiąca, należałoby dość do prostej konkluzji. Mianowicie odebrania tytułów co po nie którym szlachetnie urodzonym, którzy nie byli aktywni co najmniej trzy miesiące. Jak i tym którzy rzucili obywatelstwo z powodu czysto egoistycznych, zachowując przy tym tytuł i wiżące się z nim niektóre przywileje. Nie może być tak że arystokrata rzuca sobie obywatelstwem jak jakąś szmatą, tym samym dając do zrozumienia że prawa i status wiążące się z bycia Sarmatą są nic nie warte. Przekreśla to idee całego systemu nagrodowego, kiedy jednym wolno na szczególne (przynajmniej w moim mniemaniu) nadużycie pozycji w hierarchii społeczeństwa, takie zachowania wpływają dysfunkcyjnie na resztę obywateli. Dlatego też należy pomyśleć nad roziązaniem, które zapobiegnie takim praktykom.
CDN...

PS: Od młodego stażem dla, młodych stażem. Za nie długo kolejna część moich przemyśleń dotyczących konfitur.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Nikt jeszcze nie lubi tego artykułu.
Komentarze
Mikołaj Jan
A tym razem już bardziej się z tezami zgadzam, aczkolwiek sposób ewentualnego odbierania tytułów musi zostać dobrze przemyślany, aby cały system tytulatury i szlachectwa na tym nie stracił.

A tak to tantiema, bo artykuł wart przeczytania :)
Permalink
György Róni Karakachanow Jr
Wandnie!
Permalink
Avril von Levengothon
miło się czytało :)
Odpowiedz Permalink
Jakub Bakonyi
Postulaty autora, co do zasady, uważam za słuszne. Jednak metoda wydaje się już być zbyt radykalna. Nie sądzę, by była zgoda na odbieranie tytułów szlacheckich. Niezależnie od bieżącej aktywności lub nieaktywności tytuły szlacheckie za coś jednak były przyznawane i tym zasługom ujmować nie sposób. Myślę, że uwaga władz winna być raczej skierowana na mechanizmy obywatelstwa. Może utrudnić nieco ścieżkę odzyskiwania obywatelstwa osobom nieaktywnym? Np. wymóg czegoś na rodzaj usprawiedliwienia swojej nieaktywności? Wszak arystokrata czy szlachcic nieposiadający obywatelstwa i tak nie ma już głosu w sensie formalnym, niezależnie od wagi głosu przypisanej tytułowi. Można się jeszcze zastanowić nie nad odbieraniem, a nad zawieszaniem tytułu szlacheckiego. Możliwości w kierunku zawieszenia powinny być jednak ograniczone wieloma kryteriami.
Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Bardzo dobry tekst, odważnie. Poprzedniego jeszcze nie miałem okazji przeczytać, ale to mi się podoba. Patrząc na real odbierania tytułów za brak aktywności jest śmieszne, ale w naszych warunkach mogłoby mieć jakieś odniesienie...
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Po pierwsze dziękuje za komentarze, dwa być może nie ma głosu w sensie formalnym, ale czerpie z innego przywileju mianowicie z wsi lennych, co generuje jego dochód. Natomiast obywatel musi przejść długą ścieżkę aby otrzymać tytuł i z nim związane przywileje, jak choćby wsie lenne. Więc przykładowo gdyby taki obywatel nie za wiele inwestował w wsie, to i tak znajduje się w gorszej sytuacji finansowej niż szlachcic bez obywatelstwa. Nie chce żeby mnie źle zrozumiano, ale jeśli ktoś celowo rzuca obywatelstwem, powinien też utracić tytuł jeśli go posiada, co innego jeśli chodzi o nieaktywność w takim przypadku można by było pomyśleć nad łagodniejszym rozwiązaniem. W sumie można pomyśleć nad zawieszeniem czasowym tytułów, ale jedynie w przypadku kiedy nie rzuca się obywatelstwem bo się ma focha.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Aż miło poczytać:)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Tekst bardzo ciekawy, choć po części zgadzam się też z Prześwietnym Hrabią Bakonyi. Fajnie, ze pod koniec jest jeszcze "CDN" :P
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
No tak w sumie ma być jeszcze jeden tekst o tej tematyce:)
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Panie Fryderyku,
Zgadzam się z moim przedmówcami, że tekst ten jest naprawdę znakomity i warty przeczytania. Rzeczywiście postulaty zawarte w nim powinny być godne rozważenia, bo nie może być czegoś takiego, że ktoś jest nieaktywny przez dłuższy czas a w dalszym ciągu ma przywileje, lub tak jak Pan wyraził rzuca obywatelstwem. Powinniśmy zrobić tak jak mówi hrabia Bakonyi, że powinna być trudniejsza droga odświeżania tytułu szlacheckiego.

Podziwiam Pana za odwagę :)
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Ja powiem tak, ja mam co do odbierania tytułów "w ogóle" poważne wątpliwości. Wynikają one z tego, że tytuły nie są nadawane za darmo tylko za konkretną nierzadko ciężką pracę.
Wobec tego jakby ktoś mnie się pytał to osobiście tytułów bym nie odbierał...ale już odbieranie wsi lennych przy zachowaniu tytułów można by przemyśleć.

Co do rezygnowania z obywatelstw z powodów czysto egoistycznych. Sarmacja powoduje często emocje(nie tylko pozytywne) i trzeba też mieć na to poprawkę. Jeśli ktoś uzna że nie może być na przykład wierny KS i zrzeknie się obywatelstwa, to jest to raczej postawa godna pochwały niż potępienia. Bo trzymanie się kurczowo obywatelstwa czy tytulu przy jednoczesnym lamaniu wszelakich zasad jest postępowaniem o wiele bardziej skandalicznym.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
A tak poza tym bardzo fajny artykuł i ważny temat.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
JO. Diuku wiadomo na tytuł trzeba zasłużyć, to nie podlega wątpliwości, co odbioru wsi lennych w przypadku nieaktywności zgoda, ale jest to połowiczne rozwiązanie. Biorąc hipotetyczną sytuacje, dany szlachcic jest nieaktywny około trzech miesięcy. Nagle zbliżają się wybory, kontaktuje się z nim przyjaciel z KS z prośbą o poparcie. I co się dziej taki arystokrata się pojawia i dzięki systemowi głosów ważonych, wspiera tam kogoś. Pomimo że był cały czas nieaktywny i nie wie co się dzieje na bieżąco.Wtedy mamy do czynienia z złym zjawiskiem , przynajmniej mi się tak zdaje.

Dobrze ale były już przypadki że po kilka razy ktoś rzucał obywatelstwem , i po jakimś czasie się pojawiał był aktywny i znów to samo. Dlatego zdaje mi się że optymalnym rozwiązaniem było by możliwość czasowego zawieszenia, na samą prośbę interesanta.
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Panie Fryderyku ja się zgadzam z Panem tylko pojawia się pytanie co to da to czasowe zawieszenie danego obywatela? Przecież nawet jeśli zostanie zawieszony to i tak będzie mógł popierać danych obywateli czy przyjaciół swoich. Jesli już o tym mowa to moze trzeba znaleźć inne rozwiązanie takiej sytuacji.

JO Diuk mówi prawdę, że tytuły są nadawane propocjonalnie do wkładu w Księstwo. Chociaż ja mam poważne wątpliwości co do niektórych i uważam, że nie należą im się takie tytuły ale nie mnie to oceniać.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Nie jeśli skonstruuje się odpowiednie przepisy, określające w jakim przypadku zawiesza się obywatelstwo, co jest równoznaczne z zawieszeniem praw przysługujących z tego tytułu. Dwa moim zdaniem taka osoba jeśli by powróciła w okresie około miesiąca przed wyborami to ok, co innego tydzień przed.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.