Park Stołeczny, Sophie, 30.12.2021 r. o 16:09
A takie tam rozmyślenia...

Discord Sarmacji jest jednym ze sposobów komunikowania się pomiędzy mikronautami. Czasem możemy spotkać tam mądrego mędrca zawsze przebywającego z jakąś złotą myślą, aczkolwiek takie złote myśli mają również najzwyklejsi użytkownicy Discorda. Czasem rozmowy z nimi uświadamiają nam wiele, czasem dowiadujemy się czegoś nowego.

Po tym, dziwnym, wstępie przejdźmy do rzeczy. Ostatnio podczas jedej rozmowy Discordowej, przeczytałam ciekawy pogląd, którego argumentacja wydała mi się na tyle logiczne, że mogę uznać ten pogląd za powód do napisania tego artykułu. Ostatnio ogólnie dużo piszę artykułów, ale proszę nie odbierać tego jako spam

Pewien mikronauta uważa, że
Pewien mikronauta
Libert to nie waluta
. I w sumie na początku ciężko było mi to zrozumieć, bo libert to przecież, w mniemaniu większości, waluta Sarmacji. Nawet
micropedia nam to podaje:

Ik5DhEWt.png

I jak na początku lekko wyśmiałam ten pogląd to po wysłuchaniu argumentacji tegoż mikronauty pogląd ten spotkał się z moją aprobatą.
Mikronauta na potwierdzenie tezy, że libert nie jest walutą podał naprawdę przekonujące argumenty, które postaram się przytoczyć w niezmienionej formie. Ponumerowałam je, aby łatwiej było się odnieść:

1.
Cytuję:
(Libert) Jest celem samym w sobie, a nie środkiem do osiągnięcia celów.

2.
Cytuję:
[…]jest wynikiem w grze multiplayer, gdzie wszyscy walczą o highscore'a

Te dwa argumenty (w sumie nie wiem czy można to argumentem nazwać, ale uznajmy, że są to argumenty) przekonały mnie na tyle, aby wystawić świadectwo prawdziwości tezie, że libert walutą nie jest. Ale odnieśmy się i rozwińmy trochę w/w argumenty.

Ad.1
Na początku najlepiej wytłumaczyć ten argument. W tym celu zadajmy sobie, odwiecznie zadawane na polskim, pytanie - Co autor miał na myśli?
Według mojego rozumowania chodzi tutaj o to, że libert, bo o nim ciągle mowa, nie jest walutą, gdyż nie ma tych zastosowań. Jaśniej mówiąc mało jest rzeczy, na które wydajemy liberty, ale jest wiele apek do ich zarabiania. Tworzy to nam również podłoże, aby uwierzyć w arg. nr 2.

Ad.2
W/w argument świetnie tworzy drogę dla tegoż argumentu. Jeśli mamy tylko zbierać liberty biorąc udział w różnych apkach, a tracić je tylko jeśli nasze działania, podczas podążania do zysku, nas do tego doprowadzą. I tak pisząc artykuły, aby zyskać liberty tracimy jakąś część zdrowia (które raczej nic nie znaczy). Aby to zdrowie odzyskać płacimy w kantynie za "zupkę". Powstaje obraz liberta jasno mówiący nam, że jest to tylko wynik w grze zwanej Sarmacją.

Podsumowując...
Można uznać, że libert jest walutą jeśli nie będziemy zbytnio zwracali uwagi na to, co naprawdę określa to wyrażenie. Oczywiście nie uznawanie liberta za walutę, nie jest objawem antysarmatyzmu, a jedynie pierwszym krokiem, aby wprowadzić zmiany.


Co można z tym zrobić?

W sumie pytanie z pozoru głupie, bo po co robić coś, z libertem, skoro funkcjonuje dobrze. Otóż odpiwiedź jest prosta - aby zwiększyć jego wartość. Jeśli libert byłby tylko wynikiem gry to tak naprawdę jego wartość jest nikła. I w tym momencie warto odpowiedzieć na w/w pytanie.

Otóż podczas feralnej Discordowej rozmowy z moich ust a raczej kciuków, bo to była wiadomość tekstowa padła jedna propozycja, którą w skrócie przedstawię:

Głównym pomysłem jest stworzenie systemu kupna mieszkań. Mieszkania nie będą mieć profitów. Osoba bezdomna (bez zakupionego mieszkania) będzie traciła zdrowie (zimno i te sprawy), natomiast obowiązkiem najemcy będzie opłacanie mieszkania.

Oczywiście kwestią sporną jest brak profitów, bo jak to, chcą nas okraść! Otóż nie chodzi tutaj, aby aplikacja ta była kolejną maszynką do zarabiania pieniędzy, a sposobem na ich wydawanie. W ten sposób zwiększymy wartość naszego liberta.
Rozwiązanie to jest niejako rozwiązaniem na w/w argumenty: gdy nazwiemy brak tracenia zdrowia celem to mamy już po arg. nr1 wtedy libert orzestanie być jedynie wynikiem w grze, a walutą, za którą można wydać, bez profitów.

Oczywiście rozwiązać ten problem można na wiele sposobów. Napewno znajdą się osoby, które po przeczytaniu tegoż artykułu (za co dziękuję <3) wpadną na kolejne pomysły.

Na koniec chciałabym zaprosić na dyskusję w komentarzach na temat całej tezy, że libert nie jest walutą; argumentów i ich ew. rozwinięć oraz moim pomyśle (który być może jest podobny do pomysłu innej osoby).
/-/Sophie
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Damiano á-la-Triste.
Serduszka
2 057,00 lt
Ten artykuł lubią: Jakub Wysocki, Piotr vel Bocian, Damiano á-la-Triste, Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka.
Komentarze
Jakub Wysocki
Moim zdaniem bardzo odważna kwestia.
1. W jakim sensie Szlachetna dama ma na myśli "sposób na ich (libertów) wydawanie"? Ozdabianie, budowa, dekoracja mieszkań etc.? I skąd mielibyśmy brać takowe meble, tudzież narzędzia?
2. Czy może bardziej opłacałoby się Waszym zdaniem inwestować w osobne działki, na których można byłoby postawić domy , czy koniecznie mieszkania (jako tańsza alternatywa dla działek)?
Odpowiedz Permalink
Sophie
@czartoryski
1. W sumie wszystkie sposoby wydawania libertów pewnie by się uzgodniło
2. Kupowanie działek, na których można budować dom... W sumie pomysł dobry, a i będzie jakaś atrakcja.

Jedyne pytanie kto to by zrobił?
Odpowiedz Permalink
Jakub Wysocki
@Natasha Jeśli byłyby do tego potrzebne jakieś ustawy, to Sejm się mógłby tym zająć przy kolejnej kadencji/kolejnych kadencjach.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Libert jest walutą.
Tyle, że przy faktycznym braku gospodarki w Sarmacji - a może raczej przy istnieniu zaledwie cienia gospodarki - libertów nie ma na co wydawać. Znaczki, karty, wreszcie żywność - to jednak mało. Mieszkania - hmmm to nie jest nowy pomysł, ale dość trudny w realizacji. Trzeba wymyśleć, co też może być na sprzedaż, co miałoby sens. Jak wymyślimy coś ciekawego, libert zyska na znaczeniu.
Odpowiedz Permalink
Sophie
@czartoryski oczywiście nie obejdzie się bez odpowiedniej ustawy
Odpowiedz Permalink
Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka
Cytuję:
Osoba bezdomna (bez zakupionego mieszkania) będzie traciła zdrowie (zimno i te sprawy),
Myślę, że to głupi pomysł. Nie każdy będzie miał chęci i pieniędzy na kupno. I obawiam się, że zdrowie będzie dużo szybciej schodziło.

A jakby kupić mieszkanie i kupować normalnie tam rzeczy do niego to nawet spoko pomysł. Tylko tak.. nie każdy ma źródło finansów i nie wiem komu się będzie chciało wprowadzać, co chwilę jakieś nowe rzeczy wyposażenie/dekoracje itp. To duża robota, by to miało sens i chęci zabawy. No niczym jak zabawa w pewną grę w nieistniejącym realu, głupie ale tak od razu pomyślałam.

A Ustawy w ten pomysł bym nie wciągała ;p
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
Gdyby poglądy autora tego cytatu były zbieżne z rzeczywistością, to nikt by nie kupował znaczków, skoro każdy koncentrowałby się na tym, żeby mieć jak najwięcej na koncie (już nie mówiąc o instytucjach, licytowanych przez RM)...

Kiedyś już prywatnie sondowałem pomysł z punktami zdrowia, ale w formule obowiązkowej dla wszystkich - nikt tego nie poparł, co najwyżej były głosy neutralne. Bo co jeśli zdrowie spadnie do zera? V-śmierć? Tylko wtedy co to oznacza dla osoby, która wraca np. po roku - czy miałaby mieć konto zablokowane?
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Nie można się nie zgodzić, z wieloma ciekawymi opiniami zawartymi w tym tekście.
Permalink
Hayes Henry
Już kiedyś to przerabialiśmy . Można było kupować działki , budować tam np. karczmy i mieć z nich profity.
Ale widzę że to upadło . Nie byłem obecny parę lat to na moje usprawiedliwienie . :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.