Ferment, Piotr vel Bocian, 10.12.2021 r. o 00:50
Elping z ziołowym sosem

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
28fM3V2E.png

Podczas jednej z rozmów na Discordzie o kulinarnych zdolnościach, przyszedł mi do głowy pomysł przedstawienia jednego z przepisów, które może spodobać się mieszkańcom Księstwa Sarmacji. By go przygotować potrzebne nam będą składniki zarówno ze Starosarmacji jak i Królestwa Hasselandu.

Jedzenie jest jedną z podstawowych czynności, jakie każdy Sarmata wykonuje przynajmniej raz na kilka dni. Nie robi tego tak rzadko z powodu pustego portfela, ale dlatego, że posiłki są bardzo sycące i wystarczają na dłużej. Czasy się zmieniają, a wraz z nimi pojawiają się nowe osoby z innymi niż dotychczas gustami kulinarnymi. Dlatego dostępne w Karczmie menu również dostosowuje się do potrzeb. Nie znajdziemy tam już Ąściężnikównika Źmiśława czy Gellońskiej Sałatki Rybnej, które wspominane są z rozrzewnieniem przez niektórych. Wyparły je dania nieco bardziej wykwintne jak do niedawna dostępne Bakłażany faszerowane czy obecny Halibut w sosie pomarańczowym. Nastąpiła jeszcze jedna zmiana – kiedyś można było wszystko popić Złotym Elpingiem z browaru Ferrante Angemont, które zastąpiono winem ze Starosarmacji, a obecnie grzańcem z piwa, które w okresie zimowym cieszy się dużym powodzeniem.

Dla wszystkich, którzy w zimny wieczór mają kiepski humor i nie mają ochoty wyjść do karczmy, tylko wolą posiedzieć w ciepłym domu, przygotowałem przepis, dzięki któremu każdy się rozgrzeje, ale też poprawi sobie podwójnie nastrój.
Nie będę go reklamował, jak „sałatek w pięć minut” w nieistniejącym realu, których przepis zaczyna się od punktu „ugotuj buraki”. Szczerze powiem, że do przygotowania tej potrawy potrzeba sporo wolnego czasu ale też wytrwałości – kto jednak spróbuje, ten przyzna że jednak było warto.


Elping z ziołowym sosem


Na początek potrzebne nam będą kabanosy albo kiełbasa (najlepiej wyborcza, o którą nie jest trudno podczas każdego rodzaju wyborów), które przydadzą nam się w końcowej fazie gotowania. Jest to drobiazg, ale może nam później wypaść z głowy. Gdy już je zdobędziemy trzeba się zabrać za najważniejsze i najtrudniejsze zadanie jakim jest złapanie elpinga. Problem z tym stworzeniem jest taki, iż zamieszkuje on tylko tereny Królestwa Hasselandu, co dla niektórych może być nie lada wyzwaniem logistycznym. Oczywiście zawsze można udać się do handlarzy tymi zwierzętami, ale odradzam. Po pierwsze dlatego, że polowanie na elpingi nie jest zakazane, dlatego zamiast płacić wygórowane kwoty możemy sami schwytać odpowiedni okaz, a po drugie ważne jest samodzielne wytypowanie zwierzęcia. Najlepiej więc samemu wybrać, które stworzenie nam najbardziej przypadła do gustu i je postarać się złapać. Będąc w KH kierujemy się na Wyspę Zegiesa, ponieważ elpingi zamieszkują lasy w okolicach miasta Luczeng. Ze względu na ich nocną aktywność powinniśmy na poszukiwania wstać wcześnie rano, aby o świcie być już w lesie w pełnej gotowości. Starać się należy wyszukać osobniki jak najmniejsze. Mimo swojej drapieżnej natury młode osobniki nie są aż tak bardzo niebezpieczne dzięki czemu łatwiej będzie któregoś zdobyć. Zakładając optymistyczny wariant, po złapaniu elpinga wracamy do domu, aby móc przygotować danie.

X64D2hJM.jpg

Zaczynając pracę w kuchni należy przede wszystkim odizolować elpinga. To są jego pierwsze chwile w nowym otoczeniu, więc może być nerwowy, a z racji swojej natury mogą one nam mocno przeszkadzać w kuchni. Do czasu skończenia prac nad sosem może zostać zamknięty w osobnym pokoju lub - jeżeli mamy obawy – w łazience.

W kuchni musimy wybrać duże naczynie. Odradzałbym używanie szklanych mis żaroodpornych czy dzbanów, ponieważ z doświadczenia wiem, że przy tym daniu szkło nie wytrzymuje próby i często rozbija się, co może spowodować jakiś uraz, a już na pewno przysporzy sprzątania. Do naczynia wrzucamy kolejno garść goździków i trochę cynamonu, co w jesienno-zimowe dni skutecznie poprawi nam krążenie. Inne przyprawy nie są nam konieczne, bo zamiast nich przyda nam się Czarnoleski Leszy. Jest to tradycyjna nalewka z korzeni, ziół i owoców leśnych wywodząca się z gorzelnianej tradycji drwali. Trudno było mi ją zdobyć, ale przydała się pomoc Naczelnika Bartosza von Thorn-Janiczka, za którą dziękuję. Chętni mogą wrzucić tam jeszcze pokrojoną w plasterki cytrynę, ale nie uważam tego za konieczne. Wlać bowiem jeszcze należy butelkę Grodziskiej Cytrynówki, która w zupełności spełni swoje zadanie i oprócz poprawy smaku dostarczy nam dużo witaminy C. To jednak nie wszystko. Do przygotowanej mikstury trzeba dodać koniecznie butelkę Rumu Tropicana, który z pewnością bardzo ucieszy smakoszy i wyostrzy ich zmysł smaku. Ostatnią czynnością w tej części jest dodanie jednego Złotego Elpinga, którego nadal można dostać w Serwisie Aukcyjnym Arbiter. Ważne jest, by podczas przygotowania tego sosu nie próbować go, ani nie kosztować dodawanych składników. Najlepiej wytrzymać i dotrwać do końca.

Po dodaniu wszystkich składników lekko mieszamy i rozlewamy chochlą bezpośrednio do kubków. Wypuszczamy elpinga dając mu przygotowane wcześniej kiełbaski, siadamy w fotelu i rozkoszujemy się zarówno smakiem sosu jak i nowym zwierzęciem w mieszkaniu, które poprawi nam nastrój nawet w najbardziej ponure dni.

Ciekaw jestem czy spróbujecie przygotować takie danie.
Podzielcie się opinią.

7tsQvBTA.png
Serduszka
6 986,00 lt
Ten artykuł lubią: Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka, Santiago Vilarte von Hippogriff, Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz, Krzysztof Windsor, Heinrich von Wattzau, Ignacy Urban de Ruth, Antoni Kacper Burbon-Conti, Piotr de Zaym, Laurẽt Gedeon I, Anastasia Windsachen, Damiano á-la-Triste.
Komentarze
Piotr vel Bocian
Dopiero zauważyłem, że ten artykuł ma numer 13000 !
Odpowiedz Permalink
Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka
Świetny artykuł z humorem!
Myślałam, że biednego Elpinga będziemy gotować xD
Wypróbuję dziś przepis!
Odpowiedz Permalink
Heinrich von Wattzau
Wszystko niby super, ale w realu nie przejdzie.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Słyszałem, że Towarzystwo Ochrony Elpingów odetchnęło z ulgą...
...gratuluję, fajnie napisane!
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Fajne :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Mimo kulinarnych zapędów i zamiłowania do gotowania...To tu mam mieszane uczucie, mimo że podchodzę do tego z przymrożeniem oka :P
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.