"200 dni minęło.." – wywiad z Księciem Arkadiuszem Maksymilianem (cz.2)

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
0Ejess8T.jpg

Zapraszamy na drugą część wywiadu. Tym razem Książę odpowie na pytania nadesłane przez Was… :)


1. Czy po rozwodzie z Ignacym, planuje WKM ponownie wejść z kimś w związek małżeński? Kiedy poznamy Księżną Sarmacji?

(Śmiech) Ha, ha! Nie spodziewałem się, że akurat ta kwestia będzie Czytelników najbardziej interesowała! Zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi, w tym grono doradców, proponowało by mi odmowę udzielenia odpowiedzi na to pytanie. Odpowiem jednakże w taki sposób: na razie nie planuję wchodzić w kolejny związek małżeński mimo, że jako Książę mam bardzo częsty kontakt z różnymi osobami, a sądzę, że nawet znajdą się osoby, które by tego chciały ;-)

2. Dlaczego Koronowo, a nie Popowice?

Ależ Popowice nadal są dla mnie ważne – nie skreśliłem ich! Z Popowicami jestem związany, ponieważ to moje osobiste lenno, które nadano mi lata temu – wzięło nawet nazwę od mojego pierwotnego nazwiska oraz wiążę z nim duży sentyment. Na obecną chwilę zarządzają nim przedstawiciele mieszkańców z powodu mojego braku czasu, gdyż jego zdecydowaną większość spędzam w Grodzisku. Popowice staram się regularnie odwiedzać, jednakże Koronowo bardziej związane jest z moim urzędowaniem, gdyż był to dar Starosarmacji dla mnie, jako Księcia Sarmacji. Ponad to Dwór w Koronowie pozwala mi w okresie długodystansowym należycie wypełniać swoje zadania – tak jak to dzieje się w obecnej chwili. W Popowicach ze względu na znaczną odległość, zarówno od Grodziska jak i Feru, gdzie urzęduje Rada Ministrów oraz Hasselandu jest to znacząco utrudnione. Ponad to w Popowicach – w przeciwieństwie do Koronowa – nie ma na tyle dużego budynku, gdzie mógłbym przenieść część swoich biur, a bez tego niemożliwe jest prawidłowe urzędowanie. Popowice zatem odwiedzam na czas wyłącznie urlopowy, ale takowego jeszcze nie miałem. W planach jest zupełnie prywatny wyjazd tam na kilka dni w przyszłym roku – ale będzie to okres nie dłuższy, niż tydzień.

3. Często jest WKM pytany o datę abdykacji?

Od czasu do czasu, ale wyłącznie przez moich współpracowników na Dworze, gdy rozdzielam im kolejne zadania do wykonania ;-)

4. Czy Gala Złotych Wędek się odbędzie?

Złote Wędki to jedna z takich inicjatyw, która jest mi szczególnie bliska. Prawie zawsze (poza jedną edycją) był to projekt prywatny organizowany przy wsparciu sponsorów. Na obecną chwilę nie wiemy jeszcze w jakiej formie będzie zorganizowana tegoroczna edycja, ale chcę zapewnić, że Złote Wędki 2021 na pewno się odbędą (uśmiech). I cieszę się, że są osoby, którym sprawia to zabawę i ciągle o Wędkach pamiętają!

5. Dlaczego Książę tak nie lubi Hasselandu?

Czy to pytanie, aby na pewno było skierowane do mnie czy może do jakiegoś mojego poprzednika? Jeśli do mnie to zacznę od tego, że teza w nim jest błędnie postawiona. Ja nie to, że nie lubię Hasselandu, ale wręcz bardzo je lubię oraz niezwykle cenię i szanuję. Dzień po moim wyborze skierowałem na dłonie Diuka Piotra de Zayma list zapewniający o moim oddaniu się dla Królestwa Hasselandu oraz wyraziłem wielkie życzenie, aby moja koronacja na Księcia przebiegała równolegle do koronacji na Króla Hasselandu, co zostało uczynione. Niedaleko po tym, jak zostałem Księciem wyruszyłem w swoją kilkudniową podróż do Hasselandu, gdzie spotkałem się z władzami oraz mieszkańcami, a swoimi poddanymi – według mojej wiedzy nie uczynił tego żaden z moich poprzedników. Oczywiście nie będę tutaj wspominał o regularnych rozmowach jakie odbywam z urzędnikami Królestwa Hasselandu, którzy relacjonują mi obecny stan i aktywność Królestwa – przekazuję im także słowa mojego wsparcia oraz służę im radą i pomocą, co mogą poświadczyć. Mało tego planuję wraz z władzami Hasselandu pewne aktywności związane z Królestwem, w tym współorganizacja Rajdu XX-lecia, który odbędzie się w maju przyszłego roku.

6. Czy dopuszcza JKM dodawanie do rosołu koncentratu pomidorowego, aby zamienić ją w "pomidorową".
Dopuszczam, ale po co? Przecież rosół to taka wspaniała zupa!

7. Czy widziałby WKM rolę księcia jako mecenasa sztuki, na wzór realnych?

Oczywiście, że widziałbym i uważam tę ideę za bardzo cenną. Mało tego –powoli ją realizuję poprzez regularne wsparcia systemowej dotacji dla artykułów czy projektów, które wnoszą wiele dobrego do kultury naszego kraju. Mogą się o tym przekonywać autorzy publikujący w ramach prasy. Nigdy nie skąpiłem też liberta na rzecz różnych inicjatyw czy konkursów, a Dwór za mojego panowania włącza się i będzie się włączał w udział przy organizacji danych projektów – tak było chociażby z rządową akcją „Żniwa”, gdzie zorganizowaliśmy konkurs, książęce dożynki w Koronowie czy ustanowiłem we współpracy z Diukiem Kanclerzem von Hohenburg Tehen-Dżekiem Medal Żniwiarza. Taka polityka będzie przeze mnie nadal kontynuowana, a kolejną jej odsłoną jest nagroda mojego imienia, do której można nadal zgłaszać kandydatów, a potem kapituła wybierze zwycięzcę. Tę sprawę nadzoruje Szanowna Pani Sekretarz, więc wszystkich chętnych gorąco zachęcam do kontaktu z nią – na pewno rozwieje wątpliwości Szanownych Czytelników.

8. Jaka jest najmroczniejsza tajemnica książęcego pałacu, którą JKM mógłby się podzielić?

Hmm… Chyba zbyt krótko jeszcze w nim mieszkam, abym mógł wejść w posiadanie jakiś mrocznych tajemnic, więc będę musiał rozczarować, ale nie wiem.

9. Któremu klubowi w Sarmacji kibicuje, a którego nie cierpi?

Muszę szczerze wyznać, że piłka nożna nie leży w kręgu moich wielkich zainteresowań. Lubię wszystkie sarmackie i hasselandzkie kluby – bez wyjątku!

10. Czy również uważa, że dodanie majonezu do sałatki jest karygodne?

Niestety… nie! Uważam, że majonez jest dobry do wszystkiego – i do sałatek, i do kanapek, a najlepszy oczywiście do jaj! Najlepiej kurzych. Sałatka bez majonezu? No bez jaj!

11. Którą z Sarmatek wziąłby Książę za żonę?

Najlepiej wszystkie. Nie od dziś wiadomo, że Sarmatki są najpiękniejsze i najmądrzejsze w całym mikroświecie!

12. W ostatnim czasie pojawiają się aplikacje przynoszące zysk RM a "ograniczane" są te dające zarobek mieszkańcom (zdrapka czarnoleska nie została naprawiona, premia w PPS została wycofana). Jakie JKM ma zdanie na temat takiej sytuacji i czy w jakikolwiek sposób będzie (obecnie lub w przyszłości) ingerował w działania RM.

Temat liberta oraz gospodarki to bardzo trudny temat, w zasadzie nie da się go wyczerpać za pomocą jednej odpowiedzi na pytanie w wywiadzie. Wszyscy mamy świadomość, że sytuacja finansowa rządu jest bardzo trudna.
Generalnie jestem zdania, że Rada Ministrów powinna prowadzić politykę fiskalną w taki sposób, aby unikać systemowego dodruku liberta. Zdaję sobie sprawę, że być może nadejdzie taki dzień, gdzie ten dodruk będzie ostatnią i jedyną deską ratunku – ale dopóki taki dzień nie nadszedł to chciałbym, aby to rozwiązanie rzeczywiście stanowiło tylko chwytanie się tonącego brzytwy. Dodruki są, moim zdaniem, zaprzeczeniem odzwierciedlenia realnego państwa w warunkach internetowych – tym bardziej, że jako jedna z nielicznych mikronacji możemy sobie pozwolić na prowadzenie jako takiej polityki finansowo-gospodarczej. Dlatego będę popierał politykę każdego rządu, który będzie podejmował inne działania, niż dodruk. Natomiast uważam, że ograniczenie wpływów dla osób aktywnych nie jest dobrym rozwiązaniem w perspektywie długodystansowej, natomiast na krótką metę, w warunkach skrajnie trudnych, kiedy pieniądze są potrzebne „na już”, górę bierze zasada, że „nadzwyczajny cel wymaga nadzwyczajnych środków”, więc byłbym za ucięciem takich wpływów, ale tylko krótkoterminowo. Proszę też mieć na uwadze, że poza tantiemami Rada Ministrów ponosi także inne koszta uregulowane prawem, m.in.: wynagrodzenia dla funkcjonariuszy publicznych, które stanowią równie ogromnie ważną formę gratyfikacji. Problem leży oczywiście w tym skąd rząd ma na te wszystkie gratyfikacje wziąć pieniądze? To pytanie leży u podstaw każdej inicjatywy, które ostatnio z ramienia rządu się pojawiły i był to ich jeden z najważniejszych celi. Mówiąc prościej: żeby rząd mógł wziąć pieniądze na wydatki, najpierw musi je zdobyć. A jedynym źródłem pozyskiwania tych pieniędzy jest kieszeń obywatela. W tych rozważaniach jak mantra przychodzą mi na myśl słowa jednej z nieistniejącej angielskiej pani premier, która powiedziała, że nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze, a żeby rząd mógł coś komuś dać, musi komuś innemu to zabrać. Jakkolwiek brutalnie by to nie zabrzmiało – to prawda, z którą trzeba się pogodzić, gdyż innego rozwiązania nie ma. A w zasadzie jest jedno – dodruk, ale czy chcemy bawić się w sztuczne pompowanie libertów, zamiast czerpać zabawę z prowadzenia polityki gospodarczej stanowiącej ważny filar państwa, nawet jeśli pojawiają się kryzysy? Dlatego z pewnym dystansem podchodzę do krytyki rządu, który próbuje poniekąd naprędce pozyskać fundusze na najważniejsze cele, jakim jest wypłata ustawowych kosztów. Sam byłem świadkiem takiej sytuacji od wewnątrz i mogę zaświadczyć, że nie jest to łatwe wyzwanie – i myślę, że każdy z nas powinien taką świadomością się wykazać.

Uważam jednak, że każdą aktywność budującą Księstwo Sarmacji należy wynagradzać, a liberty stanowią jedną z form takiego nagrodzenia, dlatego nie może być mowy o zmasowanym odcinaniu wpływów dla takich osób. O ile w perspektywie krótkoterminowej, w nadzwyczajnej zapaści finansowej, jak wspomniałem, można pokusić się o takie działania, tak w dłuższej perspektywie należy szukać innych rozwiązań. Stanowi to pewną trudność, gdyż nie każdy jest informatykiem, a właśnie w informatycznych projektach leży pewien przepis na sukces – pokazały to rządowe projekty poprzedniego kanclerza. Można jednak oczywiście działać na tych systemach, które są korzystając z pomocy pewnego rozwoju systemów przez NIA. Takie też pomysły przekazałem w rozmowie z Panem Kanclerzem, które regularnie odbywam. Według mojej wiedzy te pomysły są na etapie konsultacji i nie chciałbym o nich szerzej mówić. Jednakże proponowałem między innymi, rozwinięcie idei – luźno zaproponowanej skądinąd w kuluarowych rozmowach rządu – domu handlowego, w którym sprzedawane byłyby różne produkty, które potem w połączeniu z projektem Pana Kanclerza o systemie mieszkaniowym, można byłoby w nim je wykorzystywać. Kiedyś doskonale sprawdził się pomysł emisji specjalnych znaczków pod tytułem „Ratujmy budżet” o nominale kilku libertów – to rozwiązanie również przyniosło pewne dochody i zaproponowałem je Panu Kanclerzowi. Proponowałem to również poprzedniej ekipie rządzącej, żeby zrobić pewne „przewietrzenie” Poczty Baridajskiej. Zalegają tam duże ilości znaczków – może warto byłoby znieść na nich limit kupujących? Sięgnięcie po pieniądze nieistniejących instytucji również nie jest złym pomysłem, ale z poszanowaniem dorobku ich właścicieli – na przykład, pobieranie podatku tylko po określonym czasie braku działania i przy zostawieniu minimalnej kwoty pieniężnej na takowych kontach, w przypadku powrotów ich autorów. Na te wszystkie pytania powinien odpowiedzieć sobie rząd, który prowadzi politykę finansowo-gospodarczą. Ja jako Książę sytuacji uważnie się przyglądam oraz proponuję swoją pomoc i radę, jednakże czekam na dalsze kroki Rady Ministrów w tej sprawie.

Odpowiadając na drugą część pytania – tak, będę ingerował w działania rządu. Będę to jednak czynił po dokładnym wsłuchaniu się w argumenty ekipy rządzącej i szukając wspólnie pewnych kompromisów. Jednakże na pewno będę stanowczo sprzeciwiał się pomysłowi odcięcia gratyfikacji dla aktywnych w długofalowej perspektywie. Aktywność należy wynagradzać – i jest to cel nadrzędny, nawet jeśli miałoby to spowodować systemowy dodruku liberta, któremu jestem przeciwny.


13. Trwa właśnie v-Mundial. Czy JKM interesuje się piłką nożną? Kto według JKM wygra turniej?

Niestety muszę zawieść fanów piłki nożnej, ale nie interesuję się nią. Proszę mi to wybaczyć. Jednak naturalnie śledzę poczynania naszych drużyn na v-Mundialu i jestem o nich na bieżąco informowany. Kto wygra turniej? Ciężko mi powiedzieć, gdyż jak wspomniałem wcześniej, piłka nożna nie leży w moich zainteresowaniach. Ale oczywiście kibicuję i chciałbym, aby na najwyższych szczeblach podium stanęły nasze sarmackie drużyny! Patrząc na dotychczasowe poczynania – jest to w zasięgu ręki. Zachęcam wszystkich do kibicowania naszym reprezentacjom!

14. Czy wspólne zgłoszenie Starosarmacji i Hasselandu do organizacji kolejnej edycji imprezy jest oficjalne a jeśli tak, to czy JKM będzie wspierał przygotowania?

Tak, stało się oficjalne i ja to niniejszym potwierdzam. Mam nadzieję, że decydenci wybiorą nas na kolejnego organizatora pięćdziesiątej edycji v-Mundialu w przyszłym roku. Mamy czas do 20 grudnia na przedstawienie swojej prezentacji, więc na dniach zaproszę do współpracy osoby, które się tym zajmą. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć to piękne dzieło – serdecznie zapraszam do kontaktu!

Czy będę wspierał przygotowania?
Oczywiście! Nie będę ukrywał, że pomysł naszej kandydatury wyszedł ode mnie już jakiś czas temu i stosunkowo dawno przedstawiłem go trenerom, a także Panu Heinzowi-Werner Grunerowi, któremu osobiście zgłosiłem naszą kandydaturę. V-Mundial, jeśli odbędzie się u nas, będzie stanowił kolejną ważną część obchodów XX-lecia Księstwa Sarmacji.


15. Jak Książę dowiedział się o Sarmacji?

Niegdyś jako jeszcze nastolatek interesowałem się żywo polityką – o wiele bardziej, niż teraz i szukałem w wyszukiwarce Google czegoś na wzór symulatora polityki czy symulatora państwa. Po wpisaniu tych fraz i idąc od strony do strony, trafiłem na Księstwo Sarmacji, gdzie się zalogowałem. I trwa to już prawie siedem lat (uśmiech).



Fatima: Ach, ta wścibskość.. (śmiech)
Dziękuję Księciu za udzielenie odpowiedzi oraz za cały wywiad. Cieszę się, że znalazł Książę czas. Mam nadzieję, że to nie pierwszy i ostatni wspólny wywiad! Gratuluję tych 200 dni oraz życzę, by było ich jeszcze więcej!


Arkadiusz Maksymilian: Dziękuję Pani Sekretarz! To była przyjemność. Dziękuję wszystkim Państwu, każdej Sarmatce i każdemu Sarmacie – za pytania i wsparcie, które od Was otrzymuję. Pozdrawiam serdecznie!


Dziękuję wraz z Jego Książęcą Mością wszystkim za przeczytanie artykułu oraz za nadesłane pytania. Życzymy wszystkiego najlepszego!
Dotacje
5 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Piotr vel Bocian, Heinrich von Wattzau, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek.
Serduszka
6 596,00 lt
Ten artykuł lubią: Laurẽt Gedeon I, Santiago Vilarte von Hippogriff, Sophie, Ignacy Urban de Ruth, Ola Marcjan-Chojnacka, Antoni Kacper Burbon-Conti, Sorcha Raven, Piotr vel Bocian, Helwetyk Romański, Heinrich von Wattzau, Joahim von Ribertrop von Sarm, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek.
Komentarze
Santiago Vilarte von Hippogriff
"zdrapka czarnoleska nie została naprawiona" - pewnie większość wie, ale pro forma dodam, że zdrapką zarządzają Czarnoleskie Służby Informatyczne i RM nie ma chyba narzędzi, aby w nią zaingerować, niestety
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Ciekawe myśli o dodruku, to w sumie ładne, że te dyskusje co kilka lat tak silnie wracają. Na szybko tylko zauważę, że realne państwa akurat dodrukowują pieniądze. ;P

Tych pretensji o zdrapkę jakoś szczególnie nie podzielam, ale - jest jeszcze nacjonalizacja, @SantiVilarte :DD
Ew. można zastąpić inną (to chyba było robione) i poprzednia ukryć z głównej, dla estetyki i zachowania aktualności, bo co jest jednak w tym kiepskie (i imo jedynie to!), to że nieaktualne odesłania i wiszące wyraźnie na głównej łącza do nieaktywnych inicjatyw robią suzm informacyjny w tym intrumentarium, którego wagę podkreślał JKM w 1-szej części wywiadu. Tak czy siak, nie jest to broszka Księcia. :D
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Ej, ale wy wiecie że mundial w przyszłym roku jest dopiero XXIII nie?
Odpowiedz Permalink
Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka
@joahimvonribertrop
Tak, zostało to już wyjaśnione. Błąd Księcia a ja nie zauważyłam bo redagowałam w zmęczeniu :D
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Zapomniałem zapytać. Czy WKM często znajduje pod drzwiami kwiaty z karteczką z inicjałami? A. B. C.
Odpowiedz Permalink
Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka
@Fatima Będzie się bał przyznać ale tak.
Odpowiedz Permalink
Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka
@AFvTD cholera oznaczyłam siebie poprzednio xD
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.