Park Stołeczny, Anastasia Windsachen, 25.11.2021 r. o 00:10
Przygody Kulinarne Anastasii Windsachen (PKAW) - nr. 1

g5hGDnm0.jpg
Szanowni i Szanowne, witam was serdecznie u stóp Andameb. Iście pięknym miejscu o tej porze roku, tłumnie odwiedzanym przez Sarmatów, gdy liście zaczynają się rumienić. Podczas ostatniego Rajdu Hasselandzkiego poprzysiągłam sobie, że zawitam w te strony ponownie i ponapawam widokami oraz, co oprócz nich w tym miejscu jest najlepsze... jedzeniem. Drodzy Państwo, miło mi przedstawić wam swoją skromną inicjatywę - Podróżne Kulinaria Anastasii Windsachen. siada na pobliskim kamieniu Uwielbiam gotować, uwielbiam podróżować. Dlaczego nie połączyć tego razem i tym samym zaproponować wam wirtualną podróż, poprzeplataną gotowaniem wpierw po Księstwie, a następnie po świecie?
S2kfFx8V.jpg
Myślę, że forma tych, w planach, cotygodniowych artykułów przypadnie do gustu ponieważ stawiam na wideo. Cóż będę państwu opowiadać i przeciągać wstęp. Zapraszam na pierwszy "odcinek" PKAW!
Andameby, malownicze pasmo górskie na zachodzie wyspy Razuri. Jest ciekawym zjawiskiem przyrodniczym, a co za tym idzie - kulinarnym. Zachodnia ściana pasma jest poprzedzona stepami, wrzosowiskami i wysokimi trawami. Klimat jest hmmm, ciężki jednosłownie, mówiąc. Suchość, mocne wiatry oraz niska wilgotność pomimo sąsiedztwa morza sprawiają, że uprawa na tych terenach jest rzeczą trudną i niewdzięczną. Kultura gastronomiczna opiera się na zwierzętach oraz podstawowych warzywach, jak czerw pospolita czy, jak gwara andamebdzka mówi, pyrhy. Pyrhy czyli nasze sarmackie ziemniaki.
Wschodnia ściana za to jest kompletnym przeciwieństwem swojej siostry i jak państwo widzą mamy tu pełno drzew, głównie wszelkiej maści choinek, jak świerk czy tripulitus pospolity. Uprawa roli jest tutaj nieporównywalnie rzeczą łatwiejszą i oferującą wielki wybór jeśli chodzi o zasiew. Tutaj na stole drodzy państwo możecie zobaczyć rzecz wam pewnie doskonale znaną - grimkę czerwonówkę, składnik wielu potraw w tym rejonie.
G2cYXThH.jpg
Zapewne nie wiecie, że to właśnie Hasseland jest ojczyzną grimki oraz tutejsza kuchnia jest protoplastą wielu znanych wam potraw ją zawierających. Dzisiaj chciałabym pokazać przepis na Haszlu, pikantne danie andamebdzkich górali.


Jestem dzisiaj w gościach u państwa Giorgi i Kazimiera Welvetów. Mieszkają od urodzenia tutaj w urokliwej wiosce Santa Velira, tutaj też się poznali i wychowali swoje dzieci. Podczas przeprowadzania researchu do dzisiejszego odcinka, dowiedziałam się, że nikt tak, jak oni nie zna tych okolic oraz lokalnych przepisów.
Czy od zawsze tłumy przyjeżdżały w te rejony?
Giorgia Welvet: Wie pani, gdy ja byłam dzieckiem to zobaczyć kogoś spoza Santa Veliry czy pobliskiego, no teraz już opuszczonego, posterunku wojskowego to było trudno. Raz w miesiącu przyjeżdżał listonosz i mówił, co się w świecie dzieje.
Kazimier Welvet: Gdy pierwszy raz przyjechała rodzina z Angemontu to byli tu przyjmowani prawie, jakby to rodzina królewska była hahaha.
I kiedy to było?
G.W.: Hmmm to chyba '64 był... sołtys akurat nogę złamał goniąc owce po polu.
A.W.: '64...
K.W.: O tak to było coś, owce mu uciekły przez dziurę w murze bo ktoś mu to tak {bip} poskładał hehehe.
G.W.: Kaziu zważaj na język. To się ma w telewizorni pokazać. Tak proszę pani, w 1964 przyjechała ta rodzina. Od tego czasu przyjeżdżali, co roku. Ale już nie tylko oni! Nagle było ich tyle, że nawet miejsca w stodole się skończyły by przenocować kogoś.
A.W.: To pewnie widoki i lokalna kuchnia, swojskość tak ich przyciągnęły.
K.W.: O to to, widoki proszę ja panią to jest coś, co sprawia, że czasem się człowiek budzi i nie wierzy gdzie się znalazł.
G.W.: A i natura jaka bliższa człowiekowi. Raz żeśmy byli poza wioską, do Angemontu nas córka wzięła. Ohh proszę pani. Jak piękne miasto to natura jednak już płochliwa.
A.W.: Natura?
K.W.: Zwierzęta. Tutaj łoś podejdzie bez zawachania do człowieka, a w stolycy to kot ucieka ino obcas usłyszy.
G.W.: Ale miasto piękne...
K.W.: Nie tak, jak nasze góry. Oprócz widoków dają nam przecie tyle dobrego do jedzenia.
A.W.: No właśnie, jedzenie. Pierwsze, co mi na myśl przychodzi, gdy myślę o tym rejonie to Haszlu czy chleb z kamiennego pieca. Co mi mogą państwo powiedzieć o tutejszej kuchni?
G.W.: No jak pani sama widzi to mała jest hahaha. A tak na poważnie to, co ja mogę opowiedzieć. Co nam natura z bozią dali i dają to my wykorzystujemy. Przecie nic się nie powinno marnować. No widzi pani na przykład w tym roku papryka nam się obrodziła strasznie. No nie zjemy tyle, tośmy ją zamarynowali i będzie na zimę.
K.W.: Tak samo krischek nazbieraliśmy dużo to dżemy mamy, powidła i proszę pani - wstaje od stołu i otwiera szafkę - naleweczkę...
KHyjXS0q.jpg
Długi był to dzień drodzy państwo, słońce już zaszło i temperatura spada. Państwo Welvetowie mówią, że ma dzisiaj sypać śniegiem, a ja wolałabym nie utknąć w drodze do kolejnego miejsca. Mam nadzieję, że państwu się podobało i zobaczymy się za tydzień. Anastasia odchodzi i wsiada do swojego Recslera. Macha przez okno i odjeżdża na tle powoli ciemniejącego nieba.
Składniki na Haszlu
  • 1 kg mięsa mielonego,
  • 2 cebule,
  • kilka ząbków czosnku,
  • pomidory (już gotowe zblendowane lub całe, które dopiero się zblenduje),
  • pół szklanki mąki,
  • sól,
  • papryka ostra i słodka w proszku,
  • kminek,
  • pieprz,
  • cukier (opcjonalnie),
  • ryż (szklanka będzie dobra),
  • ćwiartka masła/margaryny,
  • puszka grimki czerwonówki,
  • puszka kukurydzy,
!UWAGA!
Bardzo przepraszam za brak komentarza w trakcie filmu, ale wynika on z okrutnego zdarcia sobie gardła połączonego z chrypą, co powoduje, że wolę jednak nie torturować was czymś takim. Jeżeli idea się przyjmie, następne wideo powinno być już z komentarzem na bieżąco :). W razie pytań, co do przepisu, jego wykonania - zapraszam do sekcji komentarzy lub PK, Discord.
Serduszka
6 070,00 lt
Ten artykuł lubią: Fatima Marcjan-Chojnacka, Santiago Vilarte von Hippogriff, Ignacy Urban de Ruth, Gotfryd Slavik de Ruth, Piotr vel Bocian, Krzysztof Windsor, Joahim von Ribertrop von Sarm, Arkadiusz Maksymilian, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek.
Komentarze
Natalie Åsa Waksman-Dëter
Fajny artykuł. Obejrzałam video, pięknie to wyszło, i mam teraz ochotę na jedzenie XD
Odpowiedz Permalink
Fatima Marcjan-Chojnacka
Liczę na więcej! <3
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
<3
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Podoba mi się dobór grafik, pobudzają zmysły i doznania. Brawo kolejny udany i ciekawy artykuł- jest pani w iście medialnym natarciu Brawo :)
Permalink
Piotr vel Bocian
Czekamy na kolejne części.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Liberi
Wincyj jak by to powiedział klasyk ;)
Odpowiedz Permalink
Heinrich von Wattzau-Adertis
Czy to konkurencja?
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
Szacun za filmik, mało kto byłby zdolny do pokazania siebie - nawet, jeżeli na filmie nie pokazujesz twarzy (chociaż jeden Książę-Senior był do tego zdolny) :D Czekam na więcej, bo naprawdę jest to coś, co warto wspierać :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.