Wywód (nie)filozoficzny
Seria wydawnicza: Filozofia

UWAGA! PRZYGOTUJ SIĘ NA PRZECZYTANIE:
Yq7EXvf2.png
MIŁEGO CZYTANIA ;)


Ostatnio odbyłam ciekawą, inspirującą rozmowę z pewnym Jegomościem przez Discorda. Na początku było normalnie, ale wszystko się zmieniło po pewnych pytaniach. Zapytana o to, co chciałabym robić, nie umiałam odpowiedzieć. Łatwiej było, gdy padło pytanie o ideał mikronacji, tu niestety wydaję mi się, że nie udzieliłam pełnej odpowiedzi. Postanowiłam chwilę dużej posiedzieć nad owymi pytaniami i oto powstał ten artykuł.


Przejdźmy do części pierwszej. Co można powiedzieć, kiedy ktoś nas zapyta o to, co byśmy chcieli robić lub osiągnąć w mikronacjach?


Na początku warto powiedzieć, że istnieją osoby, które mikronacje postrzegają jako formę rozrywki, ale są też takie, dla których owe mikronacją są ważniejsze. Zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy i raczej nie staram się poważnie nastawiać do mikronacji. (Aczkolwiek nie potępiam osób należących do drugiej grupy). W ten sposób lekko okrajam sobie „możliwości” - nie mogę wymagać przecież dużo od czegoś, co postrzegam jako rozrywkę. Z drugiej strony jednak rozrywka ma sprawiać przyjemność. Jest jeszcze jeden aspekt. Otóż raczej każdy, chciałby się spełniać. I tutaj już bardzo okrajamy „możliwości". Bo jak połączyć przyjemność lub rozrywkę z działaniami, przez które poczujemy się spełnieni? W tym momencie dochodzą jeszcze dwie przeszkody. Tak zwana akceptacja społeczna oraz „rynek pracy". Akceptacja społeczna to określenie, przez które ma się rozumieć odzew społeczności na nasze działania. Skoro znaleźliśmy już coś, przy czym się spełniamy i sprawia nam to przyjemność, a nasze działania spotykają się z krytyką społeczności, to nasze samopoczucie może na tym stracić. „Rynek pracy” natomiast jest nie jako wyczerpaniem tematu, czy to, co chcemy robić, jest powszechne.
Te przeszkody skutecznie utrudniają wybór naszego zajęcia w mikroświecie.


Znając przeszkody, które napotykamy podczas wyboru zajęcia, możemy nauczyć się je neutralizować i łatwiej przebrnąć przez ten trudny etap. I chociaż pierwsze dwie przeszkody wyeliminujemy łatwo, to z kolejnymi tak łatwo sobie nie poradzimy. Akceptację społeczną najłatwiej uzyskać działając według wartości panujących w mikronacjii. Dla przykładu jest mikronacja, dla której szczerość liczy się bardziej. W takiej mikronacji działamy, będąc szczerymi. Oczywiście ten sposób jest wadliwy. Otóż najpierw musimy się dowiedzieć, co dani mikronauci postrzegają jako dobre, co wymaga trochę czasu, oraz nie zawsze ten sposób przyniesie rezultaty.
Zapchanie „Rynku Pracy” jest zapewne jedną z kolejnych, często spotykanych przeszkód. Łatwo jednak ją wyeliminować, choć czasami nam może się to nie udać. Jeśli interesuje nas dziennikarstwo, a mikronacje są nim przesiąknięte, powinniśmy robić to inaczej, inaczej sprzedać nasze publikacje. Niektórym wyda to się proste, a innym się to nie uda, dlatego też nie jest to w stu procentach działający sposób.


Wracając w sumie do tematu — miałam znaleźć odpowiedź na pytanie Jegomościa. Czym chciałabym się zajmować w mikronacjach? Na razie myślę, że będę się spełniała w roli „filozofki” oraz (dziwnie to zabrzmi) „v-influencerki".


PRZEPRASZAM, ŻE TO TAK DŁUGO TRWA ;)

Aby sztucznie nie przedłużać tego wywodu, przejdźmy do omówienia drugiego pytania Jegomościa. Jaki jest mój ideał mikronacji? Na to pytanie odpowiedź udzieliłam, aczkolwiek nie usatysfakcjonowała ona mnie i, prawdopodobnie, Jegomościa też. Aby wskazać ten „ideał” najlepiej spojrzeć na kilka czynników: polityka (ogólnie), swoboda, systemy informatyczne, tolerancyjność, klimat oraz atmosfera. Na początek najlepiej przybliżyć znaczenie tych czynników.
Polityka (ogólnie) - to nic innego jak wszystko, co związane z polityką w mikronacjach. Od sposobu jej prowadzenia, poprzez ludzi uczestniczących w życiu politycznym, aż po wygląd zewnętrzny tejże polityki.
Swoboda — jest to jeden z najczęściej spotykanych czynników. Określa on, ile swobody daje nam dana mikronacja na, na przykład, nasze działania.
Systemy informatyczne — niektórzy przyzwyczaili się do tradycyjnych forów, inni raczej wolą dużą liczbę funkcjonalnych apek, to właśnie określa ten czynnik
Tolerancyjność - nie nie chodzi tu o tolerancje osób LGBTQ+, a tolerancje: działań, prawa oraz innych, ogólnych rzeczy występujących w mikronacji
Klimat — i tu zaczyna się problem. Wiele osób nie odróżnia klimatu od atmosfery (a może się mylę). Klimat to ogólne założenia, które mają na celu wskazanie mniej więcej drogi, w którą podąża dana mikronacja. Na przykład Cesarstwo Niemieckie ma klimat realowego Cesarstwa Niemieckiego z XIX wieku.
Atmosfera — jest to natomiast taka aura tworzona przez mieszkańców danej mikronacji, uczucia, które odczuwamy, gdy przebywamy wśród nich.


Po przytoczeniu czym są dane czynniki, warto by przedstawić swoje stanowisko, ja natomiast najpierw przedstawię swoją odpowiedź na zadanie mi tegoż pytania przez Jegomościa.
Natalie
Duża swoboda działania
Łatwość w obsłudze systemów
Tolerancyjność (wszelaka)
Bez spiny o władzę
Ogólnie bez spiny


Moje poglądu od czasu zastanawiania się nie zmieniły się zbytnio, aczkolwiek dodałam kilka pozycji.
1. Polityka (ogólnie) - aktywna, przejrzysta, otwarta na nowości
2. Swoboda — duża swoboda na wszelkie działania
3. Systemy informatyczne — stale rozwijane, przejrzyste oraz dobrze zabezpieczone
4. Tolerancyjność — duża tolerancyjność na działania, pomyłki oraz nowe inicjatywy
5. Klimat — dla mnie klimat nie ma za dużego znaczenia
6. Atmosfera — miła atmosfera, bez spin oraz kłótni o błahostki, minimum toksycznych osób, aczkolwiek nie sami boomerzy, po prostu tak, abym czuła się dobrze.
Tak właśnie prezentowałaby się odpowiedź na pytanie Jegomościa, gdybym dzisiaj je usłyszała. Natomiast smutno mi jest stwierdzić, że w wielu przypadkach nasze oczekiwania nie są spełnianie w całości.


Podsumowując: niełatwo jest działać w mikronacjach, aby się nie znudzić. Trzeba odnaleźć dla siebie idealne miejsce i idealne zajęcie, które na długo mogłyby nas pochłonąć i pozwolić na pozostanie w mikroświecie.


PS: za wszelkie błędy ortograficzne, rzeczowe i interpunkcyjne przepraszam, jesteśmy tylko ludźmi ;)
Serduszka
4 928,00 lt
Ten artykuł lubią: Ignacy Urban de Ruth, Fatima Marcjan-Chojnacka, Anastasia Windsachen, Piotr vel Bocian, Helwetyk Romański, Tomasz Liberi, Joahim von Ribertrop von Sarm, Arkadiusz Maksymilian.
Komentarze
Ignacy Urban de Ruth
Nie wszystko mi tu pasuje, ale bardzo się cieszę, że ten tekst powstał — dla mirko tekst o jego recepcji przez młodych mikronautów to złoto, platyna i tlen. <3
Z chęcią bym poczytał dalej — kontynuację, poszerzenie, cokolwiek. Zbyt dawno chyba nikt tutaj nie rozmawiał o pożądanym kształcie państwa i sensie tej zabawy. ;)
Odpowiedz Permalink
Fatima Marcjan-Chojnacka
Mi również nie wszystko po części pasuje ale szanuję za włożony czas i pracę w ten artykuł. Chętnie również zobaczę kontynuację :)
Odpowiedz Permalink
Heinz-Werner Grüner
Czekamy na więcej!
Odpowiedz Permalink
Natalie Åsa Waksman-Dëter
@Fatima @ignac Postaram się napisać kontynuację @Gruner
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Nie sposub przejść obojętnie obok takiego wywodu. Bo jest w nim sporo ciekawych, i trafnych ocen obecnego stanu rzeczy. Tak na szybko to w mojej ocenie te dwa główne nurty podejścia do KS są wzajemnym uzupełnieniem. Potrzebują siebie a bez siebie nie potrafią istnieć; co daje całościowy obraz tego systemu w którym działamy.
Permalink
Tomasz Liberi
Serduszko poszło :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.