Park Stołeczny, Anastasia Windsachen, 08.11.2021 r. o 19:39
Sarmacjo, jaka twoja przyszłość?

7Y9pR2sA.jpg
Sarmacjo, jaka twoja przyszłość?
S
zanowni i szanowne, może i nie goszczę w Sarmacji tyle, co inni, ale nie znaczy to, że los kraju jest mi obojętny. Wiele myślałam nad swoimi ścieżkami rozwoju w Księstwie, często zadawano mi pytania - "Anastasia, co planujesz robić w Sarmacji?". Zawsze odpowiadałam - "Mam wielkie plany, coś dla państwa.". Czas poszedł do przodu, moje myślenie i plany na mikronacyjny żywot lekko się przemienił, ale nie w całości. Podstawiłam je pod realia i swoje możliwości. Postanowiłam realizować swoje zobowiązanie z wniosku o obywatelstwo -
Cytuję:
(...) wniosek motywuję chęcią działania na rzecz rozwoju księstwa i służbie dla niego.
Ad rem, rzeczą, która moim skromnym zdaniem zasługuje choć na krztynę uwagi jest nazewnictwo państwa i monarchy. Według mnie zachodzi pewna nierówność tytularna, może i przez lata niezauważona lub uznana za swojego rodzaju wyróżnik. Żyjemy w Księstwie, którym rządzi Książę będący równocześnie Królem Hasselandu, części składowej Księstwa. Nie chcąc nikogo urazić, pragnę zauważyć, że jest to dosyć absurdalne by Księstwo stało nad Królestwem. Jednak każdy może narzekać, ale nie każdy już poda rozwiązanie dla swych narzekań. Co proponuję? Rozważenie zmian w kwestii nazewnictwa i tytulatury.
Hasseland zostawmy w spokoju. Dalej byłby Królestwem, władca Sarmacji wciąż byłby Królem Hasselandu. Jednak wejdźmy na grunt Sarmacji, Starosarmacji. Region ten powinien by nie odejść w tyle zmian, otrzymać awans na np. Wielkie Księstwo Starosarmacji by pozostać wiernymi historii i nie zamazywać kompletnie przeszłości. Dzisiejszy Książę, a w przyszłości... otrzymałby do swej tytulatury tytuł Wielkiego Księcia Starosarmacji. Dałoby to nam możliwość utworzenia nowego statusu szlacheckiego, najwyższego do odznaczenia i wyróżnienia pośród innych, a także nazewnictwa dla potencjalnych potomków władcy - księcia. Należałoby się jedynie zastanowić, ile takich książąt może Sarmacja posiadać, czego książętami mają być i tak dalej, to akurat najmniej problematyczne zagadnienie. Jaka więc nazwa mogłaby odtąd obowiązywać? Jak nazwalibyśmy monarchę? Rzeczpospolita już istnieje w mikronacji, nie sądzę również by pasowała do Sarmacji. Bardziej skłaniam się ku opcji... Cesarstwa. Powodów mam kilka. Zacznę od tego, że ostatecznie likwiduje nam to jakąkolwiek nierówność teraźniejszą lub w przyszłości. Następnie oddaje to w pełni pozycję dzisiejszego państwa sarmackiego. Jesteśmy państwem, które praktycznie jako pierwsze wyskakuje, gdy szukamy w internecie czegoś o mikronacjach w Polsce. Nasza aktywność i ciągłość również jest niczego sobie. Nazwanie nas Cesarstwem lub własnym, regionalnym, sarmackim odpowiednikiem w pełni oddaje naszą pozycję i umacnia autorytet. Jest to w pełni luźna propozycja, nad którą zachęcam do pochylenia się, przemyślenia i być może wyprowadzenia dyskusji.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Konrad von Chamier-Gliszczyński.
Serduszka
3 455,00 lt
Ten artykuł lubią: Bazyli Izaak von Hohenburg M-C, Heinrich von Wattzau-Adertis, Konrad von Chamier-Gliszczyński, Joahim von Ribertrop von Sarm, Gotfryd Slavik de Ruth.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Księstwo Sarmacji to jedyna taka mikronacja, gdzie Książe korzysta z uprawnień Króla.

Realne uwarunkowania i odwrotna hierarchia nie ma tu znaczenia, a o sile państwa stanowią jego obywatele i ich twórczy wysiłek, a nie sama nazwa.

Cesarstwo i inne wyróżniki nie stanowią o wielkości i znaczeniu żadnego kraju.

Nasz kraj jest wyjątkowy, a ten stan trwa już tyle lat, że w mojej subiektywnej ocenie lepiej zająć się czymś bardziej twórczym niż wywracanie do góry kołami całej hierarchii.

Pozdrawiam :)
Odpowiedz Permalink
Fatima Marcjan-Chojnacka
Nie ma co teraz robić jakieś rewolucji i zmieniać nagle całego państwa. Jest dobrze jak jest i tak ma być :)
Odpowiedz Permalink
Heinrich von Wattzau-Adertis
@Laurẽt Anastasii z tym Cesarstwem raczej nie chodziło o wielkości i znaczeniu kraju, tylko o zmianę nazwy. Ogólnie uważam, że nastąpiła tutaj jedynie propozycja zmiany nazewnictwa.
Odpowiedz Permalink
Heinrich von Wattzau-Adertis
Mi też na początku było dziwnie z tym, że królestwo wchodzi, jako prowincja więc część składowa, w skład księstwa, które teoretycznie jest niższe rangą. Jednak tutaj, według mnie tytuł Księcia Sarmacji jest równy z tytułem Króla Hasselandu, jako że Hasseland stanowi "jedynie" prowincję. Oczywiście jedynie umieściłem w cudzysłowie, by nie umniejszać rangi Hasselandu. Obywatele Hasselandu nazywają po prostu władcę Królem Hasselandu, ale także Księciem Sarmacji, obie te nazwy są używane wymiennie. Oczywiście przy uroczystościach i obecności władcy w Hasselandzie wygląda to inaczej. Po jakimś czasie się przyzwyczaiłem i już mi to nie przeszkadza. Jednak artykuł ciekawy i skłaniający do przemyśleń.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Bardzo dawno temu - nie pamiętam, ile to już lat - proponowałem zmianę nazwy na Wielkie Księstwo Sarmacji. Ten pomysł miał zwolenników, ale i przeciwników. Ostatecznie upadł.
Żeby zrozumieć, czemu Sarmacja jest księstwem, trzeba sięgnąć do historii. Ja tego dokładnie nie pamiętam, bo nie byłem tu od samego początku - od początku bowiem byłem w Hasselandzie. Jeden z założycieli, Piotr Mikołaj, zresztą - znakomity Książę Sarmacji, dowodził, że Sarmacja nie może być więcej niż księstwem, bo jest tworem nowym, niejako samoistnym. Może zresztą Piotr Mikołaj, niestety, działający teraz poza Sarmacją, by swoje argumenty przypomniał?
Natomiast Hasseland powstał jako królestwo - i królestwem pozostał. W realu może byłoby dziwne, że Książę jest też Królem, a królestwo jest częścią księstwa. Ale czy nie dziwi fakt, iż prezydent Francji jest współksięciem Andory? A drugim współksięciem jest hiszpański biskup? W świecie wirtualnym każdy może okrzyknąć się cesarzem. I być imperatorem jednoosobowej mikronacji. Ale po co? Było kiedyś Cesarstwo Leblandii, w którym przyjmowano rzesze nowych obywateli, ale nie działo się nic. Cesarz Lebencjusz zabierał głos co jakiś czas - ale obywatele nie robili nic. Większość z nudów znikała, ale Leblandia dumnie głosiła, że jest największym wirtualnym państwem świata. Tyle, że - po co?
Odpowiedz Permalink
Janusz Zabieraj
Przez chwilę myślałem (po tytule), że to nowy awangardowy wiersz Piechoty. :(
Odpowiedz Permalink
Ola Marcjan-Chojnacka
Wielkie i Zjednoczone Imperium Wszechsarmacji Oraz Innych Terytoriów kiedy?
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Jak by nie patrzeć,Księstwo Sarmacji to już tradycja. Nie raz były podejmowane sprawy z zmianą statusu i nazwy. I zawsze zostaje opcja tradycyjnego i historycznego uwarunkowania KS. Ale dobrze że ten temat jest co raz poruszany. Może kiedyś zmienimy nazwę, nie takie cuda widziałem :) I jak zaczynałem swoją przygodę też mnie to dziwiło że KS kieruję innymi krajami które są Królestwami - ale dziś mnie to tak nie intryguje jak kiedyś.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.