Gazeta Hasselandzka, Piotr de Zaym, 09.08.2021 r. o 10:10
Granice autonomii

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
W
obec pojawiania się pomysłów dotyczących wprowadzenia centralnych regulacji prawnych spraw dotąd pozostawionych samorządom, uznałem za celowe zadanie pytania: jakie są granice autonomii samorządów?

Chodzi np. o plan centralnego określenia wszystkich odznaczeń państwowych, także tych nadawanych dotąd w samorządach. Czy "centrala" może zabrać prowincjom jakieś ich uprawnienia?
Otóż inaczej jest w przypadku Starosarmacji, a inaczej w przypadku Hasselandu. Gdy mówimy o Hasselandzie, trzeba brać pod uwagę Traktat o połączeniu Księstwa Sarmacji i Królestwa Hasselandu (http://prawo.sarmacja.org/akt,10052.html). Czytamy tam:
Cytuję:
Artykuł 2.
1. Królestwo Hasselandu będzie się po wsze czasy cieszyło taką samą autonomią i odrębnością jak pozostałe sarmackie prowincje.
Tu oczywiście mamy problem, bo jeśli zabrać coś innym, to można też - przynajmniej w teorii - Hasselandowi. Ale zabranie jakichś uprawnień oznacza zarazem ingerencję w "autonomię i odrębność". I mamy też punkt 2 tego artykułu: "W Królestwie Hasselandu władzę państwową będzie sprawowało Księstwo Sarmacji, szanując samorządność oraz odrębność narodową jego mieszkańców, a także zachowując hasselandzkie dziedzictwo kulturowe oraz dbając o bezpieczeństwo Królestwa Hasselandu". Otóż, pozbawienie Hasselandu części jego praw oznacza brak poszanowania dla samorządności i hasselandzkiego dziedzictwa kuturowego.
Warto zwrócić uwagę, że próba odebrania Hasselandowi prawa do nadawania własnych odznaczeń jest też sprzeczna z Konstytucją Sarmacji:
Cytuję:
Art. 35. [Kompetencje prowincji]
1, Prowincja ma prawo do:
7. ustanawiania własnych symboli i odznaczeń,
Czy organ centralny Sarmacji - Książę, Sejm - może odebrać Hasselandowi (ale i Starosarmacji) prawo ustanowione konstytucyjnie? Oczywiście - nie.
Jak doskonale wiadomo, jestem zdecydowanym zwolennikiem obecności Hasselandu w Sarmacji. Ostatecznie, jako król Hasselandu podpisałem traktat, w efekcie którego Hasseland znalazł się w Sarmacji, a ja przestałem być królem, oddając koronę Księciu Sarmacji. Tym niemniej widzę doskonale granice autonomii Hasselandu. Granice w takim rozumieniu, że ani Hasseland nie powinien chcieć czegoś co poza nie wykracza, ani też sarmacka centrala nie może w nie wchodzić. Unieważnienie hasselandzkiej ustawy o odznaczeniach byłoby przekroczeniem tej granicy. Przekroczeniem łamiącym i Konstytucję KS, i traktat. W efekcie Sarmacja jednostronnie zerwałaby traktat z Królestwem Hasselandu. Konsekwencje tego byłyby niewyobrażalne.
Ktoś powie - czy jest sens walczyć o odznaczenia? No cóż, dziś odznaczenia, a jutro ktoś wpadnie na pomysł odebrania Hasselandowi innych uprawnień lub w ogóle jego likwidacji. Otóż - nie! Likwidacja hasselandzkiej autonomii oznacza zerwanie traktatu. Czy ktoś tego chce?
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
7 812,00 lt
Ten artykuł lubią: Piotr vel Bocian, Joahim von Ribertrop von Sarm, Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka, Santiago Vilarte von Hippogriff, Michał Jerzy Potocki, Laurẽt Gedeon I, Tomasz Liberi, Ludwik Tomović, Federico, Heinz-Werner Grüner, Orjon Surma, Janusz Zabieraj, Enrique Sanchez Oviedo, Krzysztof Windsor.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
@PiotrdeZaym Wasza Królewska Wysokość, być może coś mnie ominęło, ale jeśli w ogóle gdzieś ma miejsce ograniczanie swobód Hasselandu to proszę o wszelkie informacje w tej sprawie. Jeśli materiały nie nadają się do publikacji to proszę podanie ich w PK.

Zawsze twierdziłem, że należy rozgraniczać centralę od samorządów. Kanclerza od Księcia itp.

Jak WKW zauważył prawo reguluje swobody samorządów. Tych praw nie należy łamać lub omijać.

Z wyrazami szacunku,
Marszałek Dworu
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Mam nadzieję, że WKM zrewidował swe nastawienie do tej jakże ważnej sprawy jaką jest odrębność narodowa ;)
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Ta dyskusja nieco wyjaśnia. Tak, był projekt https://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=792&t=32504
Co do odrębności narodowej, to ja czuję się i Sarmatą - i Hasselandczykiem. Porównując do reala - choć nie do końca dobrze - jak Teksańczyk który przecież jest też Amerykaninem. Co nie oznacza, że chcę secesji, jak niektórzy Teksańczycy ;)
https://www.theguardian.com/us-news/2021/feb/05/texas-republicans-endorse-legislation-vote-secession
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Znam ten ból, bo sam jestem Baridajczykiem, ale i Sarmatą i czasem czuję się rozdarty.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
@PiotrdeZaym mam nadzieję, że teraz już jest wszystko w porządku.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans Arped-Winnicki
@MaHi Ja niestety zawsze musiałem wybierać gdzie zostać. Przeważnie wygrywała Sarmacja bądź Trizondal.
Odpowiedz Permalink
Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka
:)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.