Hrabia Ruhnhoff mistrzem Sarmackiej Ligi Piłkarskiej [PODSUMOWANIE 39. SEZONU]

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
6QHQz285.png
Adwentyści czekają na paruzję, rodzice na waloryzację 500+, a sarmaccy kibice na podsumowanie sezonu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej. Oto więc jest. Podsumowanie sezonu 39., wigilii jubileuszu, którą uświetniliśmy pięknym tytułem RVT Hrabiego Ruhnhoff. Za rzecz całą odpowiadają kol. kol. Demollari Timan i Leszczyński Henryk. Trenerzy, diukowie, ludzie jeśli nie renesansu, to co najmniej postmodernizmu.

No dobrze, żeby wybrzmiało: piłkarskim mistrzem Sarmacji w rozgrywkach 39. sezonu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej, po raz szósty w swej historii został RVT Hrabia Ruhnhoff. Na podium znaleźli się FC Czarnolas i YK Słoniki Sodomia.

W przyszły, jubileuszowym sezonie (już za chwilę start!) widzimy w Ekstraklasie FC Bullace, Beitar Bazylea i KS Immortals. O Pierwszej Klasie szerzej pisał trener Bocian.

W finale Pucharu Sarmacji YK Słoniki Sodomia pokonały broniący tytułu FC Czarnolas.

Mistrz Sarmacji: RVT Hrabia Ruhnhoff
W Ruhnhoffie westchnienie ulgi. Nareszcie. Odkąd do klubu wrócił trener Demollari, w cztery sezony wprowadził go do Ekstraklasy, zaraz później cieszył się z dwóch sreber, by w końcu sięgnąć po mistrzostwo w 34. sezonie. I to w jakim stylu! 44 punkty, żadnej porażki, zaledwie cztery puszczone bramki. A później coś się zacięło. Owszem, Hrabiowie byli silni, orbitowali wokół podium, ale ciągle był ktoś silniejszy: a to wracający do formy FCC, a to przeżywające wzlot ponad solidność Krasnoludy, a to mordercza maszyna z Auterry. Czuć było narastającą frustrację, sportową złość, może nawet nutę zwątpienia we własne umiejętności. Bo wszystko było na swoim miejscu, a coś ciągle nie sprzęgało.

Zasprzęgliło. I to jak! Rozdawali razy na lewo i prawo, słabym, mocnym, faworytom (jakim faworytom, to oni byli faworytami!), kopciuszkom (przy nich dziś każdy to kopciuszek). Że zdarzyły się remisy z Lotosem czy Synami? Że w końcu przegrali (byli już spełnieni, w meczu o dorodną, ale jednak pietruszkę)? Słodki Boże, nawet Jezus upadał pod krzyżem. Że po co on z tym krzyżem szedł? Ach... Otóż Hrabiowie weszli na Golgotę swoich oczekiwań i tam zobaczyli rozciągnięte truchła rywali.

Powtórzmy więc: szli jak burza. Jest to totalna dominacja, nawet Auterra w poprzednim sezonie zaczęła dramatycznie słabnąć, jak ten maratończyk ostatnim tchem rzucając się na metę. A Telewizorki z każdym kilometrem jakby rosły. Odpoczywały wygrywając.

Jest tu wszystko: kolektyw, pancerna (sto trzydzieści milimetrów teutońskiej stali) obrona z Vuralem (MVP sezonu) i Rivadavią, wybitny trener, jest nawet dojrzewający zaciąg młodzieży. Może więc czas na podwójną koronę, bo chyba tylko pucharowa porażka w ćwierćfinale stanowi rysę na krystalicznym obrazie tego sezonu? [HL]

2. FC Czarnolas
Na siedmiu sezonach skończyła się zwycięska passa FC Czarnolas. W tym czasie udało się im zdobyć cztery tytuły mistrzowskie i trzy Puchary Sarmacji, a jeśli przymkniemy oko na przerwę w 31. sezonie, to będziemy mogli doliczyć FCC dwa kolejne mistrzostwa. To stawia drużynę Henryka Leszczyńskiego wśród absolutnie największych dominatorów w historii SLP. Zresztą zakończone rozgrywki były tak naprawdę udane – 39 punktów w lidze poprzednio wystarczyłoby do zwycięstwa, zaś w pucharze Czarnolas doszedł do finału. Indywidualnie Czarnolesianie również błyszczeli. Królem strzelców z 13 (!) golami został Behrmann, a Baran aż 12 razy zachował czyste konto. Do kolejnych trofeów brakło więc niewiele, ale mimo to Leszczyński zdecydował się na rozpoczęcie przebudowy. Pożegnano graczy stanowiących trzon mistrzowskiej ekipy, wydaje się jednak, że powrót do czołówki nie zajmie FCC dużo czasu. [TD]

3. YK Słoniki Sodomia
Trąby w górę! Po wicemistrzostwie w sezonie ubiegłym oraz podium i zdobyciu pucharu w obecnym Słoniki nie muszą już oglądać się za siebie (a jest co oglądać, jedenaście majstrów nie licząc pucharów, gablota pęka w zawiasach!). Gdyby zresztą nie postawienie wszystkiego na jedną, pucharową kartę, pewnie znów cieszyłyby się z drugiej lokaty: na dobrą sprawę Sodomici byli słabsi jedynie od Hrabiów, bo wicemistrzów z Czarnolasu boleśnie obijali przy każdej nadarzającej się okazji. I nie ma co się dziwić, bo skład, choć dość wąski, tworzą niemal wyłącznie jakościowi gracze czy to w kwiecie wieku, czy z doświadczeniem, które procentuje. Chciałoby się napisać, że siłą jest kolektyw, ale są przecież szesnastocegłowy Ocio w obronie czy asystujący jak położna na akordzie Tamminen. Chciałoby się powiedzieć: chwilo trwaj. A może jednak nie, może Słoniki podniosą trąby jeszcze wyżej? [HL]

4. Futbólfeaán Auterra
Mistrzowie walczyli o podium niemal do samego końca, ale ostatecznie musieli zadowolić się miejscem czwartym. Inni byli lepsi, ale tu ponownie nie sposób powiedzieć, że to były kiepskie rozgrywki dla Loardyjczków. 35 oczek w ligowej tabeli to wynik o 2 pkt. lepszy niż w mistrzowskim sezonie! Do tego przegrany dopiero po karnych hitowy ćwierćfinał pucharu z FCC. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że czas dogonił budowany z mozołem od wielu sezonów Futbólfeaán. Średnia wieku przekroczyła już mocno 30 lat, a brak świeżej krwi odbił się czkawką w spotkaniach z bardziej zbalansowanymi drużynami. Zmiany są jednak nieuchronne — Daniel von Schwarz-Saryoni zrealizował swoje mistrzowskie marzenie, ale teraz złożony realiozą powiedział "pas". Przebudową klubu pokieruje doświadczony trener z Austro-Węgier Heinz-Werner Grüner. [TD]

5. FKK Rantiochskie Krasnoludy
Napisałem już o solidności Rantiochskiej ekipy. No i właśnie. Solidność, trwałość i pewność, czy jednak zaledwie przeciętność? Mistrzowska ekipa sprzed czterech sezonów wyraźnie straciła błysk. Regina już raczej traci cegły, niż nimi imponuje, wylądował na rozczarowującej szóstej pozycji w klasyfikacji MVP. Jest jeszcze Schulte, jest Garamendi czy Misura, ale trener Ullemark wie, że czas patrzeć w przyszłość. Patrzy i widzi. Miesza więc, jak sam to ujął, wina stare z młodszymi. Tegoroczny zbiór należy uznać za rozczarowująco (znów używam tego słowa) przeciętny, choć może zważywszy na młodsze roczniki jest wręcz przeciwnie? Tak czy siak, trzymamy kciuki za pokoleniową ewolucję, bo Krasnoludy to Ekstraklasa, Ekstraklasa to Krasnoludy, tak było, jest i... będzie? [HL]

6. Lotos Trizopolis
Trizondalczycy od kilku sezonów balansują między Ekstraklasą a jej zapleczem. W tym sezonie balans zakończyłby się cokolwiek bolesnym upadkiem, gdyby nie mocne postanowienie rozwoju w Polonii. Co nie znaczy, że Lotos został zatrzymany w lidze siłą: pomogły mu remisy z Hrabiami (i to dwa!) i FCC, choć zdarzyły się i wpadki ze słabszymi zespołami. Trener Dąbski podsumowując sezon przebąkiwał o konieczności pojawiania się na wszystkich meczach, w czym możemy mu przyklasnąć. Zwłaszcza, że dla kadry o tym potencjale aktywny szkoleniowiec to warunek sine qua non czegokolwiek poza bolesnym rozczarowaniem. [HL]

7. Synowie Wandy
Trener Michaelus oficjalnie podkreśla, że od kilku już sezonów jego celem jest utrzymanie. W tle pobrzmiewa jednak niewypowiedziana tęsknota za czasem jeśli nie totalnej dominacji, to walki o trofea. Tymczasem Synowie udanie zakończyli kolejną kampanię o pozostanie w Ekstraklasie i to bez nerwowości towarzyszącej poprzedniemu sezonowi. Raz, że tym razem stawka nie była tak morderczo wyrównana. Dwa, że być może kadra Synów zaczyna się balansować w jej połączeniu weteranów i młodych wilczków. Których wataha już zdaje się szczerzyć kły na poważne polowanie za kilka sezonów. [HL]

8. Polonia Czarnolas
Niegdysiejsza rewelacja SLP (awans do Ekstraklasy w cztery sezony zasługuje na zauważenie) spada z ligi. Jak to ujął trener Przemek, „w sposób kontrolowany i na własne życzenie”. Nie ma co się krygować, z tą kadrą Harcerze nie mogą myśleć o zawojowaniu Ekstraklasy, a batalia o utrzymanie oznaczałaby ławkę rozgrzaną do czerwoności przez niecierpliwą młodzież. A gdyby się udało, to co dalej? Zresztą trudno w tym sezonie doszukiwać się uniesień: mimo krwi, potu i łez zostawionych na murawie, zawsze czegoś brakowało, niemal zawsze lepsi byli faworyci. [HL]

9. Galmartena SK Angemont

Galmartena wywalczyła awans do Ekstraklasy rzutem na taśmę z trzeciego miejsca i w zasadzie od razu było jasne, że o utrzymanie będzie piekielnie ciężko, gdyż skład drużyny ze stolicy Hasselandu jest w najlepszym razie przeciętny. I w istocie ekstraklasowa przygoda skończyła się na jednym sezonie. Piłkarze Santiago Villarte von Hippogriffa zdołali wygrać tylko raz (z ostatnim Eadanem) oraz sześć razy zremisować (udało się urwać punkty m.in. faworyzowanym YK Słonikom i Futbólfeaán).

Sam spadek dla rozwijającej się drużyny nie jest dramatem, w Ekstraklasie można zdobyć doświadczenie, oszczędzić nieco pieniędzy i spróbować ponownie. W tym kontekście kuriozalna była decyzja, żeby w trakcie rozgrywek wydać ponad 4 mln engelsów transferowych na 34-letniego napastnika Vatmana, który na domiar złego po następnym sezonie zdecydował się zakończyć karierę. Z pewnością można było te pieniądze zainwestować lepiej. [TD]

10. Gryf Grodzisk / Eadan Port Eagle

Kiedy trenerowi Rybczakowi znudziło się zadawanie szyku w Ekstraklasie z Krokodylkami z Punty, porzucił zespół. Sierotę przygarnął kolejny trener, by spaść z nią i znów awansować. Przed sezonem w klubie pojawił się Januszek Pałasz, przeniósł go do Grodziska, obwołał Gryfem i uplótł mu przytulne gniazdko na dnie tabeli. Gniazdko? To była piwnica sadomasochistów z regularnym wpierdulul na poziomie 0-5. Chciało się płakać, mając w pamięci przepiękną walkę w okolicach strefy spadkowej z poprzedniego sezonu.

Z tragarzami przez Grodzisk przechodził tymczasem trener Jaskoviakus. Chce on wykupić Isaurę i pojąć za żonę, a nikczemny, jak się szybko okazuje, Leôncio nie chce się na to zgodzić. I nawet kiedy ożeni się z Malviną, córką przyjaciela szwagra jej przyszywanego ojca, nadal będzie prześladował Isaurę, chcąc zmusić ją do... A nie, to nie to.

Tragarze zanieśli truchło do Dreamlandu, jeśli dobrze mapę czytam (a może źle, proszę o korektę obywatelską) i obwołali Eadan Port Eagle. I coś tam drgnęło, 1-2 z Hrabiami, remis z Galmarteną, zwycięstwo nad Polonią. „Kończymy na ostatnim miejscu, choć z punktami, a na to się nie zanosiło” - zakończył trener Jaskoviakus. Oby przerwał trenerską karuzelę w tym klubie, z odrobiną stabilizacji będą z tego ludzie. Znaczy wyniki. [HL]


TABELA 39. SEZONU SARMACKIEJ LIGI PIŁKARSKIEJ

[przecież wiecie, co te wszystkie cyferki znaczą, nie będę tłumaczył jak bialeńskim przedszkolakom]



1.

2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

Hrabia Ruhnhoff

FC Czarnolas
YK Słoniki
FF Auterra
Krasnoludy
Lotos
Synowie Wandy
Polonia
Galmartena
Eadan Eagle

18

18
18
18
18
18
18
18
18
18

43

39
38
35
24
22
18
16
9
5

28:7

33:8
30:15
31:11
18:17
13:12
12:19
15:23
8:23
9:62
Serduszka
12 009,00 lt
Ten artykuł lubią: Laurẽt Gedeon I, Gotfryd Slavik de Ruth, Janusz Zabieraj, Timan Demollari, Fatima von Hohenburg Marcjan-Chojnacka, Michał Jerzy Potocki, Joahim von Ribertrop von Sarm, Arkadiusz Maksymilian, Robert Dąbski-Hans, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Tomasz Liberi, Ludwik Tomović, Orjon Surma, Federico.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Ciekawy opis rozgrywek, oby było ich więcej ;)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
@demollari gratuluję tytułu Mistrza Sarmacji i życzę pasma nieustających sukcesów ;)
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Świetny tekst. Na to czekałem!
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
I to jest to na co KIBICE HRABIÓW czekali od bardzo dawna. Dominacja w lidzie i zdobycie mistrzostwa ligi. DZIĘKUJEMY
Permalink
Młynek Kawowy
Gdzie tam do Dreamlandu. Najbardziej na północ wysunięta kropka to Port Eagle. A o Eadanie jest tutaj.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@Kawowy jaśnie wielmożny wybaczy, jestem jednak strasznym mikronacyjnym ignorantem.
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Brawa za to świetne podsumowanie.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
@leszcz nah, to ja jestem freakiem, diuku. (ALE ŻEBY DREAMLAND?!)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@Kawowy sznyt wydawał mi się cokolwiek dreamlandzki, PRZEPRASZAM.
Odpowiedz Permalink
Robert Dąbski-Hans
Godne to i sprawiedliwe podsumowanie, obiecuję frekwencyjne postanowienie poprawy.
Permalink
Ludwik Tomović
Spóźnione gratulacje dla zwycięzcy!
Odpowiedz Permalink
Orjon Surma
niezmiennie wspaniałe artykuły z SLP, aż miło się czyta!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.