Legendy Sarmackie - o powstaniu Czarnolasu

Pewnego razu żył sobie ubogi rycerz Jaśko który cenił sobie rycerski honor i pozyskiwał pieniądze od możnowładców. Miał też żonę która wykonywała w jego chacie wszystkie zawody. Pewnego dnia Jaśko spotkał przyjaciela który polował na zwierzyny i rzekł do niego
- Mój kumie, cóż czemuż te ryby mi oddał?
- Bo ryby są me, Jaśku - odpowiedział przyjaciel.
Po rozmowie z przyjacielem Jaśko wędrował dużymi lasami i polami, aż nagle spotkał na swej drodze wilka, który wpatrywał mu się w oczy, Jaśko go zaatakował a potem przez ugryzienie jego ślepia ostatecznie zginął. Przyjaciele Jaśka po tym jak ujrzeli czarny las nazwali swoją osadę mianem Czarnolas.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 388,00 lt
Ten artykuł lubią: Konrad von Chamier-Gliszczyński, Joahim von Ribertrop von Sarm.
Komentarze
Bartosz von Thorn-Janiczek
Myślę, że takie legendy powinno się chociaż przedstawiać zarządcom/właścicielom... w przypadku KS zagadnąłbym Helwetyka, w przypadku Czarnolasu - Henryka... ;)
Odpowiedz Permalink
Muhammad Ahmad ibn Abd Allah
To prawda.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
tak było, nie zmyśla.

przy czym żona wykonywała nie wszystkie zawody, a ten najstarszy. i wciąż to czyni, nie zważając na podeszły wiek.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Kurcze wiem że w pewnym wieku, wszystko się robi szybko... ale to nawet dla mnie za szybko i za krótko :) mimo że ma to sens i nawet składa się w pewna całość :P
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.