Park Stołeczny, Heweliusz Popow-Chojnacki, 30.04.2021 r. o 01:00
Wolna elekcja — kandyduję

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
6SNh3SbG.png
Drogie Sarmatki,
Drodzy Sarmaci!


Od Błękitnego Października, najważniejszego wydarzenia w najnowszej historii Księstwa Sarmacji, minęło właśnie pół roku. Sądzę, że zdecydowana większość z nas pamięta atmosferę i sytuację tamtych dni – wówczas nad Sarmacją zebrały się jedne z najciemniejszych chmur w jej historii. Odejście trzech państw stowarzyszonych sprawiło, że z dnia na dzień żyjący w swoich miastach, zajmujący się swoimi sprawami czy też tak – jak ja – śledzący sytuację z odmętów niewirtualnego życia, mieliśmy okazję razem zbudować Radę Ocalenia Sarmacji i tak jak mówiła jej nazwa – walczyć o ocalenie naszej Ojczyzny. Dzięki temu, że wówczas otoczyliśmy Sarmację naszą pamięcią oraz ofiarowaliśmy jej nasz czas i nasze działania, przetrwała i trwa nadal. Pamiętamy, że oprócz szeregu administracyjnych kroków czy powołania nowego rządu najważniejszą naszą decyzją było wybranie kolejnego księcia. Ów wybór był podyktowany potrzebą tamtych chwil – potrzebą silnego księcia na trudne czasy. Po wielu dyskusjach do kraju za namową części z nas powrócił Piotr II Grzegorz – Jego Książęca Wysokość, Książę-Senior, który w przeszłości, za czasów swojego pierwszego panowania znany był ze swoich zdolności oraz charyzmy – potrzebnych na tamten ciężki czas. Niestety, jak widać owe rozwiązanie nie okazało się być szczęśliwe – Jego Książęca Wysokość Piotr II Grzegorz w wyniku prywatnych, realnych problemów zniknął z życia Sarmacji, a my, podejmując decyzję w ogólnokrajowym referendum, zdecydowaliśmy o jego odwołaniu. W ten sposób po raz kolejny stajemy do wolnej elekcji. Dzięki ogromnemu wysiłkowi kolejnych Regentów i Kanclerzy z kryzysu Błękitnego Października udało nam się wyjść obronną ręką, ale czasów wciąż nie mamy łatwych. Po panowaniu, którego, niestety, więcej nie było niż było, odnoszę wrażenie, że każdy z nas oczekuje Księcia obecnego, Księcia aktywnego; Księcia, który po prostu jest, a bardziej niż na obietnicach ze strony kandydatów bierzemy pod uwagę ich osoby.

Mając to wszystko głęboko na uwadze, po licznych rozmowach i osobistych refleksjach pragnę oficjalnie ogłosić, że zgłaszam swoją skromną kandydaturę do trwającej wolnej elekcji. Wpływ na tę decyzję miało wiele czynników, z których chcę przybliżyć cztery najważniejsze: po pierwsze, ku mojemu zdziwieniu w ostatnim czasie znalazły się osoby, które zwróciły się do mnie z propozycją, a niektórzy wręcz namową do tego, abym wystawił swoją kandydaturę – tym osobom z serca dziękuję za okazane mi zaufanie. Po drugie, nabrałem przekonania co do swojego startu po wielu rozmowach z niektórymi z Was, a ogrom opinii na temat aktualnej sytuacji w kraju jakie zebrałem, jest ogromem wiedzy, o której na pewno jeszcze będę wspominał. I teraz, moim zdaniem dwa ważniejsze powody: po trzecie, mam na tyle szczęśliwą sytuację realno-rodzinną, że mogę zapewnić o swojej czasowej dyspozycji w długofalowej przyszłości. Oczywiście, jak każdemu z nas może zdarzyć się dzień czy kilka dni niedyspozycji, jednakże na tę chwilę dłuższych nieobecności nie planuję. To naturalne, że życie bywa bardzo przewrotne i to, o czym piszę, zawsze może ulec zmianie, jednakże chcę zapewnić, że sam takiej zmiany, z moich pobudek nie biorę pod uwagę. Oraz po czwarte, mam zasób chęci, zaangażowania i, jak wspomniałem, czasu, aby poświęcić się dla Księstwa Sarmacji i mu służyć w innej roli – roli Księcia. Pragnę bardzo wyraźnie podkreślić, że jest to z mojej strony decyzja dojrzała i głęboko przemyślana; decyzja, której podjęcie zajęło mi chwilę, dzięki czemu uważnie ją przemyślałem i podjąłem z pełną odpowiedzialnością za jej ewentualne skutki.

Koronę i książęcy tron ciężko nawet nazywać w kategoriach urzędu czy stanowiska, toteż podchodzę do tej sprawy całkowicie w inny, ogromnie poważny, sposób. Z racji tego, że to Wy podejmiecie decyzję o mojej i naszej wspólnej przyszłości, a co za tym idzie wyłącznie dzięki Waszemu zaufaniu mam możliwość zostać sarmackim Księciem, w najbliższym czasie przedstawię kilka artykułów, w których przybliżę Wam moją osobę, wizję i plany. Na szczęście z wieloma z Was dobrze się znam; z częścią współpracowałem przy okazji różnych stanowisk czy projektów. Chcę teraz ze względu na duży szacunek jakim Was darzę, w tym też szczególnie dla tych, którzy nie mieli okazji mnie poznać, nieco przybliżyć swoją osobę za pomocą krótkiej notki biograficznej.

Do Księstwa Sarmacji przybyłem 29 marca 2015 roku, a miesiąc i jeden dzień temu minęło 6 lat odkąd jestem z Wami. Gdy zaczynałem zabawę w KS, byłem nastoletnim chłopakiem niemającym większego pojęcia o mikronacjach; nigdy jednak nie interesowały mnie gry „klikane” a rozrywka wymagająca, w której trzeba dać z siebie coś więcej. Powoli i niepewnie stawiałem swoje pierwsze kroki, aż pewnego lipcowego dnia na odwagę zgłosiłem się do Jego Książęcej Wysokości Tomasza Ivo Hugona, ówczesnego Księcia, który wówczas tworzył swój książęcy rząd, z prośbą o znalezienie dla mnie, nowego obywatela, zajęcia. W ten sposób trafiłem do Ministerstwa Informacji, którym wówczas zarządzała nieoceniona Jaśnie Oświecona Diuczessa Karolina Aleksandra (wówczas jeszcze von Lichtenstein). Dzięki niej, jej zaangażowaniu, cierpliwości oraz pomocy szybko odnalazłem się w życiu Księstwa Sarmacji, a współpracę z nią do dzisiaj wspominam z wielkim sentymentem i uśmiechem na twarzy. To bez wątpienia najważniejsza dla mnie postać w tamtym okresie. Przy jej osobie nabrałem potrzebnego doświadczenia i fachu, aby móc potem ją zastąpić na stanowisku Ministra Informacji. Później piastowałem wiele funkcji i współpracowałem z dziesiątkami osób. Pozwólcie, że wymienię i bardziej szczegółowo odniosę się tylko do części z nich. Przez prawie rok byłem Szefem SUSPENS-u (odpowiednika dzisiejszego Korpusu Administracji Rządowej). Moimi zadaniami było nadzorowanie instytucji wchodzących w skład tej rządowej agendy – wówczas doskonale poznałem systemowe działanie Sarmacji czy zarządzanie grupą ludzi; miałem wtedy okazję współpracować z dziewięcioma kanclerzami oraz prowadzić zespół, przez który przewinęło się dziesiątki różnych osób. Oprócz tego pełniłem urząd Asesora Trybunału Koronnego, a w ostatnim czasie zasiadałem w dwóch rządach; na ironię, zawsze pod koniec kadencji dwa razy musiałem nagle przejmować obowiązki szefa Rady Ministrów. Przez wiele miesięcy byłem również członkiem Dworu Książęcego i nie ukrywam, że pracę na monarszym dworze wspominam najlepiej. Wtedy znowu wraz z Karoliną Aleksandrą odpowiadaliśmy za pracę dworu JKW Tomasza Ivo Hugona; organizowaliśmy wiele akcji związanych z Jego osobą, w tym obchody rocznicy jego koronacji i urodzin. Byłem również Marszałkiem Dworu Roberta Fryderyka – jego prawą ręką, z którą konsultował większość swoich decyzji i spraw. Przypomnę również o organizacji jego koronacji – w związku z dużym oporem co do osoby JKW Roberta Fryderyka ze strony społeczeństwa czy przedstawicieli władz samorządowych organizacja tego wydarzenia była wyzwaniem niemalże heroicznym, ale udało się i temu zadaniu sprostać. Również dużą radość zawsze sprawiała i nadal sprawia mi organizacja wielu okolicznościowych imprez – oprócz wspomnianej koronacji były to między innymi: rocznica koronacji Tomasza Ivo Hugona, debata przedelekcyjna czy rozpromowany i przez niektórych uwielbiany plebiscyt „Złote Wędki”. Dodatkowo pełniłem także inne stanowiska takie jak redaktor sarmackiego profilu na Facebooku, Marszałek Dworu Regentki Karoliny Aleksandry czy członek Państwowej Komisji Oceny Jakości (nieistniejącego już urzędu). Stanowiska i funkcje są dowodem doświadczenia, jednak nie samym doświadczeniem człowiek żyje a jego jakością. Wierzę, że nie ma osoby, która, współpracując ze mną, miałaby złe odczucia i doświadczenia – jeśli jednak tak się stało, to najmocniej przepraszam, nie miałem złych intencji.

Moi Drodzy, w tym artykule to by było na tyle. Z serca dziękuję Wam za uwagę i dziękuję za to, że wytrwaliście do końca. To z pewnością jeden z najpoważniejszych tekstów, jakie przyszło mi w wirtualnym życiu napisać. Już teraz wszystkich serdecznie zachęcam do tego, aby wziąć udział w wolnej elekcji. I tak jak napisałem w komunikacie o zarządzeniu terminu wyborów na Księcia: wybierzmy osobę, a nie obietnice. Jeszcze raz dziękuję i zapraszam chętnych do kontaktu!


(—) Heweliusz Popow-Chojnacki
Serduszka
10 041,00 lt
Ten artykuł lubią: Fatima Halima, Konrad von Chamier-Gliszczyński, Otto von Teller, Jan Magov-Zaorski, Antoni Kacper Burbon-Conti, Daniel Chojnacki, Joahim von Ribertrop von Sarm, Henryk Leszczyński, Albert Jan Maat von Hippogriff, Orjon Surma, Piotr de Zaym, Hans a'la Sparasan, Henryk von Wattzau, Santiago Vilarte von Hippogriff, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Bartosz von Thorn-Janiczek, Natalia van Hagsen de la Sparasan.
Komentarze
Konrad von Chamier-Gliszczyński
Bardzo dobra kandydatura! Życzę powodzenia z całego serca!
Odpowiedz Permalink
Jan Magov-Zaorski
Masz mój głos :)
Odpowiedz Permalink
Antoni Kacper Burbon-Conti
Powodzenia! :)
Odpowiedz Permalink
Natasha von Sarm
Powodzenia
Odpowiedz Permalink
Orjon Surma
zalogowałem się tylko po to, aby napisać, iż popieram! i życzę powodzenia :)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
a co ważne, Kandydat stoi w Powadze!
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Powodzenia!, ale więcej jakiś paragrafów, list itp. na przyszłość. Bo takie ściany tekstu się strasznie czyta :P
Odpowiedz Permalink
Henryk von Wattzau
Szanowny Regencie, mimo iż nie mam możliwości głosowania w najbliższej elekcji, będę trzymał za Regenta kciuki. Powodzenia!
Odpowiedz Permalink
Ola Marcjan-Chojnacka
♫ Sarmacki Naród nie zginie ♫
♫ Póki choć w jednych żyłach ♫
♫ Krew Chojnackich Płynie ♫
Odpowiedz Permalink
Heweliusz Popow-Chojnacki
Drodzy Komentujący, wszystkim dziękuję za te niezwykle miłe słowa wsparcia :-) Bardzo je doceniam!
Odpowiedz Permalink
Natalia van Hagsen de la Sparasan
Liczę na to, że kandydat @HeweliuszPopow ma w swoim programie to, by wpłynąć pozytywnie na stosunki z Cesarstwem Teutonii, pogrzebując w niepamięć to, co kraje do tej pory poróżniło.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Poważna kandydatura
Permalink
Denis von Lambert
Będę trzymał kciuki.
Odpowiedz Permalink