Park Stołeczny, Mateusz Hugo, 21.04.2021 r. o 12:47
Dzień może dwa z życia nowego Sarmaty

Rano, gdy to małe metalowe ustrojstwo budzi głośnym dźwiękiem o 6, idzie dostać szału. No ale cóż. Trzeba iść do Elementarium. Ścielę łóżko, jem śniadanie, myję zęby i wsiadam do samochodu. Droga trochę zajęła, bo ktoś oczywiście musiał zobaczyć, jak to jest wjechać w belkę. Po minięciu korka jestem na miejscu.

W elementarium jak to w elementarium. Lekcje, przerwy, lekcje, przerwy. I tak w nieskończoność. Na jednej z tychże przerw ujrzałem na korytarzu, znajomego o imieniu Hans.
- Cześć! - powiedziałem.
- Siema! Co u Ciebie? - powiedział Hans.
- Dobrze, tylko ta babka z matmy znowu dała wszystkim pały.
- Tak to już jest.

Po czym kolejne metalowe ustrojstwo zaczęło dzwonić. A, faktycznie. To dzwonek na lekcje.

Po całym dniu w szkole nie wiadomo skąd, na zegarze wybiła 18. I tu moje pytanie. Jak to kurczaki możliwe!? No ale dobra. Idę włączyć jakiś film.
Koniec filmu. Godzina 21:25. Kolacji nie będę już jadł, bo za późno a głodny i tak nie jestem. Czas na prysznic. Wychodzę, myślę, że jutro znowu na 6 i postanawiam iść spać, ale Discord oczywiście na to nie pozwala. Po kilku godzinach rozmów z innymi sarmatami kładę się do wyra i powoli zasypiam...

Wstaję znowu 6, zerkam na telefon, a tam napis "Sobota". No skoro sobota to po co mnie budziłeś tak wcześnie!? Dobra, nie będę marnować czasu. Popracuję nad czymś. Może jakaś strona albo aplikacja...? Nie chce mi się. Projekt do szkoły? Tym bardziej. Nauka nowej techniki szybkiego zasypiania? TAK! No to idę do łóżka. I tak zasnąłem sobie na cztery godzinki. Gdy wstałem, zjadłem śniadanie, później obiad i włączyłem sławny program, Sarmaliada.Te żarty to zawsze jakieś słabe muszą wyjść... Później Koło Libertów. Dawaj, jeszcze trochę, JEST! Trafił bankruta typek jeden. Później znowu jakiś serial, a ż tu 18. A, że wstałem wcześnie, to i pójdę spać wcześniej...
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 021,00 lt
Ten artykuł lubią: Joahim von Ribertrop von Sarm, Henryk Leszczyński, Hans a'la Sparasan, Fatima Halima, Konrad von Chamier-Gliszczyński, Piotr vel Bocian, Bartosz von Thorn-Janiczek, Janusz Zabieraj.
Komentarze
Hans a'la Sparasan
Interesujący artykuł, trzymaj tak dalej!
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Niestety w obecnej sytuacji czas monotonnie i bezpardonowo prze przed siebie nie zostawiając możliwości wytchnienia, a każdy dzień wygląda tak samo, co przez bezduszne budziki sprawia, że weekendy, w których można było do tej pory chociaż pospać dłużej i odetchnąć, zlewają się z dniem roboczym i wolno zatracają swoją wyjątkowość.
Odpowiedz Permalink
Mateusz Hugo
@Bocian komentarz zasługuje na bycie Cytatem.
Odpowiedz Permalink
Hans a'la Sparasan
@Bocian Dodam od siebie, że ja w weekendy to najczęściej maluję obrazy. :P
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
@MateuszKrajewke Można mnie bez przeszkód cytować ;)

@MLPLAY Dobry znak rozpoznawczy: mam czas na obraz? To znaczy, że jest weekend :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Fajny tekst, podoba mi się i też czekam kolejnego odcinka :)
Permalink