Lot ku chwale i wolności... cz.2

Długo nie pisałem ale "wojenna", rutyna wzięła górę. Codziennie to samo. Zydentyfikowanie grupy rewolucjonistów, lot w wyznaczone miejsce i transport jeńców pod Sąd. Jednak rutynę przełamał jeden wyjątkowy dzień. Poniedziałkowy wieczór. Zgłoszenie jak każde. Grupa rewolucjonistów rozbiła mały obóz. Miejsce podali nam już gdy byliśmy w powietrzu. Dolecieliśmy na miejsce. Z góry było widać kilka rozbitych namiotów. Jednak nikogo widać nie było. W transporterze mieliśmy 50 żołnierzy. Na miejscu jeszcze nie było naszych. Jako iż był to jeden z mniejszych obozów rozkazałem wylądować na pobliskim polu. Szybko więc transportowiec w eskorcie jednego myśliwca powoli rozpoczął lądowanie. Po posadzeniu maszyn na ziemi żołnierze w szyku wyszli z transportowca. Zaczęli przeszukiwać namioty. Na nasze nieszczęście i ku naszemu zdziwieniu w większości namiotów nikogo nie było. Lecz gdy 10 żołnierzy weszło do środkowego namiotu serce zaczęło mi bić mocniej. Był tam jeden rewolucjonista i wyrzucił w stronę naszych granat. I tu stawiam znicz. [*] Świętej Pamięci szeregowy Konrad van der Vaart bohatersko uratował swoich kolegów. Stłumił swoim ciałem wybuch granatu przez co uratował 9 naszych żołnierzy. Niestety sam ŚP szer. Konrad zginął na miejscu. Po nim został tylko jego nieśmiertelnik, który ma każdy żołnierz. Po powrocie do bazy i przekazaniu smutnych wieści dowództwó zorganizowany został uroczysty pogrzeb bohatera. Na pogrzebie ŚP szer. Konrad van der Vaart otrzymał uroczystą salwę oraz minutę ciszy. Został też pośmiertnie awansowany na stopień starszego szeregowego. Dowództwo poinformowało też, że po stłumieniu rewolucji pośmiertnie zostanie odznaczony specjalnie stworzonym na taką okazję orderem.
Cytuję:
Konrad. Był bardzo ambitnym, wiernym, młodym żołnierzem. W momeńcie rozpoczęcia służby miał zaledwie 18 lat. Skończył służbę przedwcześnie w wieku 22 lat. Mimo iż był najmłodszy był traktowany bardzo poważnie. Jego bardziej doświadczeni koledzy mówili, że jest "synem naszego oddziału". Myślę, że to określenie jest błędne. Jest on "ojcem początku niej ery". Ery młodych patriotów, którzy są wstanie oddać życie za dobro ojczyzny. Myślę, że ta śmierć da nam dużo do myślenia. Chcę, aby ta śmierć nie poszła na marnę, aby pamiętano o ŚP starszym szeregowym Konrad się van der Vaart'cie. Wychodzę więc z inicjatywą stworzenia orderu. Order Bohatera Hasselandu, tak by się nazywał. Nadawany byłby wszystkim, którzy w duchu patriotyzmu bronią lub bronili Hasselandu przed wszelkim zagrożeniem. Jeśli dowództwo zdecyduje się utworzyć taki order proszę o nadanie go wyżej wspomnianemu Konradowi van der Vaart'owi
Mówił o zmarłym Auguste Jean Gabriel der Caulaincort.

Spoczywaj w spokoju starszy szeregowy Konrad się van der Vaart'cie.

835272KV.jpg
TNBzVia5.jpg
1s175w2l.png
Zdjęcia z uroczystości pogrzebowej.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 000,00 lt
Ten artykuł lubią: Hans von Krieg, Piotr vel Bocian.
Komentarze
Ten artykuł oczekuje na pierwszy komentarz.