Żółto-zielone święto we wsi

Na rynku angemonckim odbyła się dziś wielka feta. Piłkarze Galmarteny spotkali się z fanami, aby świętować kolejny z rzędu awans, tym razem do ekstraklasy, po raz pierwszy w niedługiej historii klubu.

Osiągnęliśmy sufit. Teraz przed nami już tylko mistrzostwo Sarmacji” – żartował na swoim profilu na Mordoksiągu dziennikarz sportowy Qristof Stanarte, założyciel popularnego portalu wyszło.hs, który relacjonuje wszystko, co związane z hasselandzką piłką.

Przed ostatnim meczem z Lavivą wrzucił zdjęcie szatni drużyny.
F4cw6wlZ.jpg

W Ferze mimo późnej pory stawił się wcale liczny zastęp kibiców GSKA. W oczekiwaniu na mecz prezentowali przeciwnej stronie cały folklor kibicowski, oparty na gorąco odwzajemnianej niechęci do innych klubów angemonckich.
3wU4fh1j.png

Ponieważ mecz szybko zrobił się jednostronny, większa część z nich zaczęła nerwowo rzucać okiem na ekrany telefonów, szukając aktualnego wyniku z meczu Aniołów z Lotosem. Co bardziej nerwowi musieli schylać się pod trybuny, aby znaleźć oko, którym rzucili zbyt mocno. Gdy wreszcie zakończyły się oba mecze, żółto-zielona część trybun wybuchła radością, do której w kolejnym sezonie będzie zapewne mniej okazji.

Dzisiaj już w godzinach popołudniowych na rynek ciągnęły grupy kibiców, częściowo w barwach drużyny.
T27e29Ue.jpg

Punktualnie o 19.00 na płytę rynku wjechał autokar z piłkarzami, który ku uciesze fanów zrobił dwa kółka po płycie placu. Nie było niestety żadnego pucharu, który mogliby prezentować kibicom, ale prędko zaradził temu przedstawiciel browaru Ferrante, który wręczył kapitanowi drużyny okazały czek i zapowiedział zawarcie umowy sponsorskiej na następny sezon.

Dodatkowo kibice świętowali sukcesy reprezentacji Hasselandu w v-mundialu. Piłkarze spod znaku smoka w ostatnim meczu grupowym pewnie pokonali Loardię i razem ze Slawonią awansowali do ćwierćfinałów. Na mundialu zresztą rozstrzał między pierwszą a drugą dwójką w grupie był spory (2x14 pktów vs 2x3 pkt), więc jedyną niepewną było, kto grupę wygra. W ćwierćfinale zresztą właśnie te dwie ekipy zagrają ze sobą.

-To fantastyczna sprawa – mówi nam Stanarte, gdy siedzimy Pod Elpingiem. -Hasseland w rozgrywkach międzykrajowych ma całkiem mocne notowania, kiedyś nawet byliśmy mistrzami, ale teraz może jeszcze do tego dołączyć piłka klubowa. W Drugiej klasie mamy przecież Vienbien, które w tym sezonie nie mogło zawalczyć z czołową trójką, ale z taką Lavivą może spokojnie grać jak równy z równym. Jest jeszcze Korona Angemont, która jest bardzo młodym klubem, ale na start odziedziczyła bardzo dobry skład. Jak zrobią z niego użytek, to w sezonie 40. możemy mieć pierwsze od dawna derby Hasselandu w SLP, gdyby GSKA się nie utrzymała. Ostatnie mieliśmy ponad rok temu, w lutym, gdy Galmes pokonali w Trzeciej Biurokratów.

Póki co, feta zakończona. Na rynku dopija się ostatnie butelki, a ludzie rozeszli się do swoich domów, aby zasnąć snem sprawiedliwych, a jutro znów ruszyć zmagać się z życiem.
SV
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Piotr vel Bocian, Filip I Gryf.
Serduszka
3 574,00 lt
Ten artykuł lubią: Piotr vel Bocian, Albert Jan Maat von Hippogriff, Joahim von Ribertrop von Sarm, Filip I Gryf, Henryk Leszczyński, Michał Michaelus.
Komentarze
Piotr vel Bocian
W pełni zrozumiała radość kibiców :)
Odpowiedz Permalink
Filip I Gryf
Powodzenia w ekstraklasie. :P
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Gratulacje i (jednak) do zobaczenia na ekstraklasowych stadionach!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.