NOWA KONSTYTUCJA - RACJONALNE PAŃSTWO

Cytuję:
Konstytucja Księstwa Sarmacji
Rozdział I
ZASADY NACZELNE

Art. 1
Księstwo Sarmacji to państwo wirtualne, którego celem naczelnym jest zapewnienie swoim mieszkańcom prawa do samorealizacji w sposób nie naruszający praw innych osób. W wykonaniu tego celu Państwo kieruje się zdrowym rozsądkiem, który zawsze powinien być wartością nadrzędną i niepomijalną.

Art. 2
1. Prawo Księstwa stanowią, w hierarchii ważności:
1) Konstytucja,
2) ratyfikowane umowy międzynarodowe,
3) ustawy i dekrety z mocą ustawy,
4) rozporządzenia i inne akty wykonawcze,
5) prawo samorządu terytorialnego na jego obszarze.
2. Szczegółowe zasady funkcjonowania Państwa, w zakresie nieuregulowanym w Konstytucji, mogą być dookreślone ustawą lub dekretem z mocą ustawy.
3. W zakresie nieuregulowanym w prawie stanowionym stosuje się zwyczaj i ogólnie respektowane realne zasady prawne intepretowane zdroworozsądkowo.
4. Działania organów państwa uznawane są za legalne, o ile nie są niezgodne z prawem, celami działania organu, interesem publicznym ani naczelnymi zasadami państwa. Podstawą podważenia legalności działania organu nie mogą uchybienia formalne nie stojące w sprzeczności z normami, o których mowa w zadaniu poprzednim.
5. Niezależnie od zasad określonych w ust. 1-4, żadne prawo, ani żadne działania organów Państwa nie mogą stać w sprzeczności z ze zdrowym rozsądkiem albo prowadzić do nadużycia prawa. Działania w sposób oczywisty: sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, albo prowadzące do nadużycia prawa – nie stanowią prawa, ani nie podlegają ochronie prawnej.
Art. 3
Władzę wykonawczą w Księstwie sprawuje Rada Regencyjna, a władzę sądowniczą — Trybunał Koronny. Władzę ustawodawczą sprawują obywatele działający poprzez Sejm i Senat.
Art. 4
1. Przez nieobecność funkcjonariusza publicznego, rozumie się niewykonywanie przez niego obowiązków przez co najmniej 7 dni. Nieobecność ustaje, gdy funkcjonariusz zamanifestuje w sposób dostateczny i zauważalny dla otoczenia gotowość podjęcia swoich obowiązków.
2. Przez opuszczenie Księstwa przez funkcjonariusza publicznego rozumie się brak aktywności w systemach informatycznych Księstwa, z tym jednak zastrzeżeniem, że samo logowanie się do systemu informatycznego nie stanowi aktywności w systemie informatycznym.

Art. 5
1. Funkcjonariusze publiczni pełnią swoją funkcję do czasu:
1) rezygnacji;
2) śmierci;
3) upływu kadencji;
4) opuszczenia Księstwa Sarmacji na dłużej niż miesiąc;
5) podjęcia przez Sejm uchwały, uchwały większością 2/3 głosów, o odwołaniu funkcjonariusza publicznego z pełnionej funkcji, o ile Senat nie skorzysta z prawa do jej uchylenia w terminie 7 dni od jej podjęcia.
2. Zakończenie pełnienia funkcji stwierdza Rada Regencyjna lub Marszałek Sejmu, w przypadku, o którym mowa w ust. 1 pkt 5.

Rozdział II
RADA REGENCYJNA

Art. 6
1. Rada Regencyjna składa się z trzech osób:
1) Księcia,
2) Pierwszego Wiceksięcia wybieranego i odwoływanego przez Księcia;
3) Pierwszego Radcy Naczelnej Izby Architektury, który pełni funkcję Drugiego Wiceksięcia.
2. Pierwszym Radcą Naczelnej Izby Architektury jest radca posiadający najdłuższy straż w Naczelnej Izbie Architektury.
3. W przypadku nieobecności Księcia lub Drugiego Wiceksięcia, tymczasowo w skład Rady Regencyjnej wchodzą w kolejności: Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Marszałek Trybunału Koronnego, aktywny obywatel posiadający największą ilość wsi lennych. Tymczasowi członkowie Rady Regencyjnej mają uprawnienia Wiceksięcia.

Art. 7
1. Do kompetencji Rady Regencyjnej należą sprawy niezastrzeżone dla innych organów władzy publicznej.
2. Rada Regencyjna może wydawać dekrety z mocą ustawy. Do wydania dekretu z mocą ustawy konieczne jest działanie dwóch członków Rady Regencyjnej - Księcia i jednego z pozostałych członków Rady Regencyjnej; a w przypadku nieobecności Księcia - Pierwszego Wiceksięcia i jednego z pozostałych członków Rady Regencyjnej; a w przypadku nieobecności Księcia i Pierwszego Wiceksięcia – dwóch członków Rady Regencyjnej.
3. Dekrety Rady Regencyjnej mogą być uchylone przez Sejm w drodze uchwały podjętej większością 2/3 głosów.

Art. 8
Rada Regencyjna może powoływać organy pomocnicze w tym w szczególności Radę Ministrów i delegować na jej członków swoje kompetencje z zakresu administracji państwem. Rada Regencyjna nie może delegować uprawnienia do wydawania dekretów z mocą ustawy.

Art. 9
1. Wybór Księcia jest powszechny oraz odbywa się w głosowaniu tajnym, w systemie pojedynczego głosu przechodniego.
2. Ustawa określa warunki wybieralności oraz siłę głosu przysługującą obywatelom spełniającym określone ustawą kryterium aktywności.
3. Książę obejmuje tron po złożeniu przed Narodem przysięgi na wierność Konstytucji.

Art. 10
1. Książę Sarmacji:
1) stosuje prawo łaski oraz ogłasza abolicję i amnestię. Książę nie może być adresatem prawa łaski, abolicji lub amnestii.
2) jest najwyższym zwierzchnikiem i naczelnym dowódcą sił zbrojnych.
3) we współpracy z Naczelną Izbą Architektury dysponuje domeną i serwerami Księstwa Sarmacji oraz sprawuje nad nimi nadzór, na zasadach określonych w ustawie.
4) nadaje tytuły arystokratyczne i szlacheckie, lenna oraz herby.
5) zezwala na posługiwanie się tytułami honorowymi i herbami innych mikronacji, prowincji oraz przynależnymi małżonkom arystokratów lub szlachciców.
2. W przypadku nieobecności Księcia, uprawnienia Księcia wykonują w kolejności: Pierwszy Wiceksiążę, Drugi Wiceksiążę, najdłużej wykonujący swoją funkcję członek Rady Regencyjnej.

Art. 11
1. Rada Regencyjna ogłasza stan wyjątkowy w sytuacji szczególnego zagrożenia prawidłowego funkcjonowania Państwa, w szczególności niewykonywania przez organy państwa ich ustawowych zadań, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające.
2. Działania podjęte w następstwie ogłoszenia stanu wyjątkowego muszą zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania Państwa.
3. Dekret w sprawie ogłoszenia stanu wyjątkowego wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia, z tym jednak zastrzeżeniem, że jeśli Sejm w ciągu dwóch dni od jego wydania rozpocznie procedurę zmierzającą do uchylenia dekretu, skutki prawne związane z ogłoszeniem stanu wyjątkowego zostają zawieszone do czasu zakończenia głosowania w Sejmie, nie dłużej jednak niż na 7 dni od dnia wydania dekretu.


Art.12
Członkowie Rady Regencyjnej nie mogą być pocięci do odpowiedzialności karnej za działania będące konsekwencją wykonywania swoich funkcji bez uprzedniej zgody Sejmu wyrażonej w drodze uchwały przyjętej większością co najmniej 2/3 głosów.

Rozdział III
SEJM

Art. 13
1. Sejm tworzą wszyscy obywatele Księstwa Sarmacji, wobec których nie został orzeczony zakaz sprawowania funkcji publicznych i który wyrażą taką wolę w specjalnie przeznaczonym do tego wątku w ramach forum Sejmu.
2. Sejm uznaje się za funkcjonujący jedynie w przypadku, gdy w skład Sejmu wchodzi, oprócz członków Rady Regencyjnej, przynajmniej czterech innych członków.
3. Pracami Sejmu kieruje Marszałek Sejmu wybierany przez Sejm z jego grona. Wybór Marszałka przeprowadza Książę. Marszałek Sejmu może powołać Wicemarszałków.
4. W przypadku, gdy z jakichkolwiek przyczyn Sejm nie jest w stanie wybrać Marszałka Sejmu, pracami Sejmu, do czasu wyboru Marszałka, kieruje Książę, który może delegować funkcje Marszałka na dowolnego posła.
Art. 14
Inicjatywę ustawodawczą posiadają członkowie Rady Regencyjnej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, co najmniej dwóch senatorów, co najmniej trzech posłów, członkowie Naczelnej Izby Architektury.

Art. 15
1. O ile przepis szczególny nie stanowi inaczej, Sejm uchwala ustawy i podejmuje uchwały zwykłą większością głosów.
2. Zmiana Konstytucji uchwalana jest większością 2/3 głosów Sejmu.
3. Marszałek Sejmu przekazuje uchwaloną ustawę do podpisu Radzie Regencyjnej, która podpisuje ustawę w terminie 7 dni. W tym terminie Rada Regencyjna może zwrócić się do Trybunału Koronnego z wnioskiem o zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją.
4. Jeśli w terminie, o którym mowa w ust. 3 zdanie pierwsze, Senat rozpocznie procedurę uchylenia ustawy Sejmu, termin podpisania ustawy przez Radę Regencyjną zawieszeniu do czasu zakończenia głosowania w Senacie, nie dłużej jednak niż na okres kolejnych 7 dni.

Rozdział IV
SENAT


Art. 16
1. Senat tworzą wszyscy obywatele Księstwa Sarmacji posiadający tytuł arystokratyczny lub tytuł Księcia-Seniora, wobec których nie został orzeczony zakaz sprawowania funkcji publicznych i który wyrażą taką wolę w specjalnie przeznaczonym do tego wątku w ramach forum Senatu. W skład Senatu nie wchodzą członkowie Rady Regencyjnej.
2. Senat uznaje się za funkcjonujący jedynie w przypadku, gdy w skład Senatu wchodzi co najmniej 4 członków.
3. Pracami Senatu kieruje Marszałek wybierany przez Senat ze swojego grona. Wybór Marszałka przeprowadza Marszałek-Senior, którym jest senator posiadający najdłuższy staż liczony od momentu rejestracji w Księstwie Sarmacji. W przypadku, gdy z jakichkolwiek przyczyn Senat nie jest w stanie wybrać Marszałka Senatu, pracami Senatu, do czasu wyboru Marszałka, kieruje Marszałek-Senior.

Art. 17
1. Senat jest ciałem opiniodawczo-doradczym.
2. O ile przepis szczególny nie stanowi inaczej, uchwały Senatu podejmowane są zwykłą większością głosów.
3. Senat może podjąć uchwałę w sprawie uchylenia dowolnej ustawy lub uchwały Sejmu. Uchwała ta podejmowana jest większością 2/3 głosów Senatu.
4. Uchwały Senatu są skuteczne z dniem ich wydania.

Rozdział V
TRYBUNAŁ KORONNY

Art. 18
Trybunał Koronny wydaje wyroki w imieniu Księstwa Sarmacji.

Art. 19
Trybunał Koronny:
1. Wymierza kary, chyba, że przepis szczególny stanowi wyraźnie inaczej;
2. rozstrzyga sprawy ze stosunków z zakresu prawa cywilnego;
3. kontroluje działalność innych organów władzy publicznej;
4. kontroluje zgodność aktów normatywnych z aktami normatywnymi wyższego rzędu;
5. ustala powszechnie obowiązującą wykładnię prawa;
6. rozpoznaje odwołania od kar wymierzonych przez inne organy;
7. załatwia inne sprawy, przekazane do jego właściwości ustawą.

Art. 20
Kontrolując działalność organu władzy publicznej, Trybunał Koronny może:
1. unieważnić niezgodne z prawem postanowienie, decyzję, uchwałę czy inny, podobny akt organu;
2. nakazać organowi:
1) podjęcie działań, do których jest zobowiązany, a których zaniechał,
2) zaniechanie działań, które podjął z przekroczeniem swoich kompetencji,
3) podjęcie działań potrzebnych dla usunięcia skutków zaniechań lub przekroczeń kompetencji organu;
3. złożyć z urzędu członka organu, który przyczynił się do rażącego naruszenia prawa.

Art. 21
1. Trybunał Koronny uchyla akt normatywny niezgodny z aktem normatywnym wyższego rzędu, a także akty normatywne nierozerwalnie z nim związane.
2. Można uchylić tylko niektóre przepisy aktu normatywnego, jeżeli wystarcza to do eliminacji niezgodności i zapewnienia spójności prawa.
3. Jeżeli przemawia za tym ważny interes publiczny, można uchylone akty normatywne albo ich niektóre przepisy pozostawić czasowo w mocy, jednak na nie dłużej, niż 30 dni od dnia wydania wyroku.
Rozdział VI
REFERENDUM

Art. 22
1. Rada Regencyjna może zarządzić referendum w każdej sprawie istotnej dla funkcjonowania Państwa.
2. Rada Regencyjna zarządza referendum na wniosek co najmniej 1/3 liczby obywateli lub Senatu.
3. Wynik referendum jest wiążący jeśli za daną opcją wypowiedziało się co najmniej 50% uprawnionych do udziału w referendum.

Rozdział VII
PRZEPISY KOŃCOWE

Art. 23
Niniejsza Konstytucja wchodzi w życie z dniem jej uchwalenia, nie wcześniej jednak niż z dniem opróżnienia urzędu Książęcego przez Piotra II Grzegorza.

Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 374,00 lt
Ten artykuł lubią: Joahim von Ribertrop von Sarm, Severin Verwaltung-Esteladio, Brunon Krasnodębski, Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Filip I Gryf, Juliette Altrimenti, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini.
Komentarze
Henryk Leszczyński
dajcie lepiej biografię katarzyny iwanowicz, ciekawość rozsadza mi trzewia.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans Arped-Winnicki
A gdzie wywiało zapisy na temat Księcia?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@KrzysztofHans zapisy, Panie Hans, to są testamentowe.

Dziękuję, niedostateczny.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
A tak z innej beczki, dla fetyszy upraszczania, informuje, że widzę opcje skrócenia Konstytucji do ok 18 artykułów.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Ciekawe. Swoje uwagi zgłoszę wkrótce; na pewno nie podoba mi się "wiceksiążę" - wiceksiążę to urzędnik książęcy sprawujący władzę na danym terenie pod nieobecność księcia, a tu książę ma być - tak czy inaczej, niespecjalnie to brzmi. Regent zaś to uprawniona osoba, sprawująca władzę w imieniu monarchy, gdy ten nie może wykonywać swoich obowiązków, a tu monarcha jest!!!
Odpowiedz Permalink
Juliette Altrimenti
chyba już wiadomo, kto w sobosowej ankiecie zaznaczył, że jest chujowo, ale niech zostanie.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
"Członkowie Rady Regencyjnej nie mogą być pocięci do odpowiedzialności karnej "
uf.

Generalnie jestem przeciwko Sejmowi dla każdego chętnego. Już teraz w większości przypadków debaty sejmowe spotykają się z niewielkim zainteresowaniem, nie ma za bardzo głosowań, gdzie serio spierałyby się dwie opcje i kończyłoby się np. na 3:2, poza tym każdy może wypowiedzieć się w czasie debaty.
Sejm "powszechny" oznacza, że wejdzie do niego dużo osób bez legitymacji wyborczej, więc i statystycznie częściej będą przypadki głosowania bez zagłębiania się nawet w to, na co się głosuje. Plus trudniej będzie dbać o porządek w debacie, jeśli będą się krzyżowały sprzeczne wnioski.
Osobiście pozostawiłbym Sejm taki, jaki jest...
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
*w drugim akapicie bez "więc"
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans Arped-Winnicki
@VHS Chodzib
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Hans Arped-Winnicki
@VHS Chodzi oto że jest mowa o Księciu ale jego rola i uprawnienia nie są sprecyzowane.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Przyjrzałem się dokładniej. Doceniam intencje Autora, tym niemniej ten projekt jest co najmniej niedopracowany. Po pierwsze i najprostsze - nazewnictwo. I Wiceksiążę, II Wiceksiążę, Rada Regencyjna, to zgrzyta i z rozmaitych względów nie pasuje. Po drugie, są rozmaite bardzo dziwne rozwiązania. Np. jeden z członków Rady Regencyjnej to przedstawiciel Naczelnej Izby Architektury. A co to jest NIA, kto ją powołuje? O tym ani słowa. Po trzecie, mamy jakąś wielopiętrową konstrukcję - Książę ma jakieś swoje uprawnienia, Rada Regencyjna też, Sejm również, a jeszcze Senat. Rada może uchwalić dekret - Sejm go uchylić - a Senat uchylić uchylenie? To jest zupełnie nieracjonalne państwo.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym
1. Owszem jest niedopracowany.
2. Kto powołuje NIA jest zupełnie wtórne. Można to określić ustawa albo w ogóle.
3. No tak, zamysł był taki żeby każdy organ miał jakieś swoje uprawnienia, głównie po to żeby ludzie bawiący się w ten organ czuli się potrzebni.
4. Nie wiem co dokładnie jest w tym nieracjonalnego bo diuk nie wytłumaczył :(
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS
ad. 1. Szkoda...
ad. 2. Jak to wtórne? Jeśli ktoś z NIA jest w najwyższych władzach Sarmacji, a nie wiadomo co to NIA i kto to coś tworzy, to - przepraszam - nie wiemy nic! Prawo niższego rzędu ma regulować kto zostanie członkiem najwyższej władzy?????
ad. 3. Każdy organ MUSI mieć swoje uprawnienia, ale tu akurat wszystko jest skomplikowane w sposób niewiarygodny.
ad. 4. Jeśli konstrukcja państwa jest niejasna (np. Konstytucja wspomina o czymś, co nazywa się "Naczelna Izba Architektury", ale nie wiadomo ani co to jest, ani po co, ani kto tą NIA tworzy, ani dlaczego, a tymczasem szef NIA zyskuje ogromną władzę) to racjonalność czegoś takiego jest skromna. I zamiast uproszczenia mamy przekomplikowanie.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym nie wiem czy oprócz diuka jest w Sarmacji ktoś kto nie wie co to jest i czym się zajmuje NIA.

Oczywiście rozumiem, że to pewna przenośnia, ale w tym tkwi różnica między nami. Diuk czuje się niepewnie gdy nie ma czegoś czarno na białym uregulowanego. Ja czuję się niepewnie jak mam wszystko czarno na białym uregulowane bo wychodzę wtedy z założenia, że obcuję albo z ludźmi którzy chcą mnie oszukać albo idiotami.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Nie wiem też co jest dla Diuka skomplikowane:
1. Jest RR która może rządzić Państwem de facto samodzielnie nawet jeśli Sejm i Senat są nieaktywne.

2. Żeby jednak nie deprecjonować pozycji Księcia i nie zrywać z tradycją, został on wyposażony w pewne kompetencje, które jednak mogą przepływać na innych członków RR gdyby Książę był nieaktywny.

3. Biorąc pod uwagę że RR ma duże uprawnienia, o wiele większe niż obecnie Książę i RM razem wzięte, został stworzony mechanizm kontroli społecznej w postaci Sejmu, który może uchylić każde działanie RR, które mu się nie podoba.

4. Jednocześnie, wiem że Sejm jako ciało demokratyczne jest z zasady ułomne i może podejmować decyzje szkodliwe dla Państwa. Żeby więc nie doprowadzić do sytuacji gdy Sejm działa głupio i uchwala głupie prawo i albo uchyla mądre dekrety RR, jest bezpiecznik w postaci Senatu, którego jedyną realną kompetencja jest właśnie możliwość superwizji działań Sejmu. Jednocześnie Senat nie ma prawa kontroli RR dzięki czemu tworzy się taki wzajemny mechanizm kontroli:

RR <--- kontrola ---< Sejm <----kontrola---< Senat

W którym, w zależności od nastrojów społecznych i aktywności, może dojść zarówno do stworzenia się systemu parlamentarnego (gdy Sejm i Senat działają ramię w ramię) albo silnie monarchistycznego (gdy RR i Senat działają ramię w ramię).

Jednocześnie, gdzieś poza tym systemem jest niezależne sądownictwo.

Naprawdę, jak słowo daję, nie wiem co dla Diuka jest niejasne. Rozumiem za to, że niejasne jest głównie dlatego, że inne od rozwiązań, które diuk zna.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS Ja naprawdę znam różne rozwiązania. Wiele lat temu na studiach musiałem się nauczyć na pamięć 15 konstytucji, choć nie studiowałem prawa.
Wyjaśniam więc:
1. Wpisywanie do ustawy zasadniczej instytucji, której nie ma - NIA - bo jest w tejże ustawie nie przewidziana, uznaję za główny błąd. Poza art. 6 NIA nie jest wspomniana. A z tego artykuły dowiaduję się, że jest jakiś "Pierwszy Radca Naczelnej Izby Architektury, który pełni funkcję Drugiego Wiceksięcia". Co to jest jakaś Naczelna Izba jakiejś Architektury? Zarząd Budownictwa Mieszkaniowego? Deweloper mieszkań w Sarmacji? Czy, bo ja wiem, twórca architektury kościelnej na przykład? Nie wiemy. Wiemy, że w NIA są radcy. Skąd się biorą? Znikąd? Ktoś ich mianuje - czy mianują się sami? A wśród nich jest jakiś Pierwszy Radca. Czy jak ogłoszę się Pierwszym Radcą to zostanę Drugim Wiceksięciem?
2. Już teraz mamy kłopot z obsadzaniem Rządu i Sejmu, A w tej Konstytucji jest jeszcze Rada Regencyjna (przypominam - Regent to tymczasowy zastępca monarchy... czyli błąd w nazwie!) i Senat. Plus owa tajemnicza NIA, która nie wiadomo skąd jest. To już kilka organów, które będą się wzajemnie kontrolować i nadzorować. Nadmierna komplikacja.
3. Proszę nie brać krytyki do siebie i odpowiadać złośliwościami. Doceniam włożony wysiłek, ale złośliwości nie docenię. I nie będę złośliwy, sugerując uzupełnienie schematu o Wielką Izbę Samorządów, Naczelną Izbę Lekarską (jak są architekci to i lekarze, a co!) oraz Głównego Rzecznika Interesu Publicznego, Głównego Rzecznika Praw Obywatelskich i Głównego Rzecznika ds. Wdrożenia Szczęśliwości Powszechnej ;)))
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym żadna złośliwość. Po prostu tak jak diuka szanuje tak uważam, że diuk ma zupełnie nie przystające do rzeczywistości podejście do prawa i w ogóle sfery formalnej funkcjonowania państwa. Doceniam, że diuk nauczył się 15 konstytucji (ja nie znam nawet RP bo po co - jak mi będzie potrzeba mogę zajrzeć), ale zakładam że żadna z tych konstytucji nie była konstytucją państwa wirtualnego.

A proszę wybaczyć, ale państwo wirtualne w 2021 r. ma się tak do państwa realnego jak kaczka ze szpitala do kaczki pływającej w stawie.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
1. Błąd, nie błąd. Dla Diuka błąd, dla mnie drobiazg. Wie diuk jak wyznaczyć pierwszego Radcę? Wie diuk kto jest w NIA? Jak ktoś będzie chciał zajrzy do ustawy, a jeśli ta będzie nieprecyzyjna - napisze nowa.

To że coś nie jest uregulowane w prawie stanowionym nie znaczy że nie istnieje albo że jest zle. Tzn dla mnie nie znaczy, dla Diuka znaczy...

2. Ale wie diuk że w tej Konstytucji nie ma Rządu i Sejmu w kształcie jaki znamy, więc nie trzeba będzie Rządu i Sejmu obsadzac? Senatu też nie trzeba będzie obsadzać. NIA jest obsadzna.

Naprawdę zaczynam sądzić, że diuk tej Konstytucji nie przeczytał. To dosyć smutna konstatacja w sumie....

Co nazw się nie wypowiadam, bo one są dla mnie zupełnie bez znaczenia. Rada Regencyjna może się równie dobrze nazywać Warzywniak, a Książę i Wiceksiazeta - Marchew, Pietruszka i Por.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS Naprawdę, proszę czytać ze zrozumieniem.
1. Znam wiele konstytucji państw wirtualnych. Kilka napisałem sam.
2. Proszę przez chwilę pomyśleć. Tworzymy nowe prawo. W tym prawie budujemy najwyższy organ władzy. Tym organem, dajmy na to, ma być Wielki Dyrektoriat. Wiadomo, że Prezydenta Wielkiego Dyrektoriatu wybiera naród. Wiadomo, że I Wiceprezydenta powołuje sam Prezydent. Do tej pory wszystko jest OK. Ale II Wiceprezydentem ma być Szara Eminencja Najwyższego Kolegium Arbitrów. Tyle, że w nowym prawie nie ma ani słowa o Najwyższym Kolegium Arbitrów i jego Szarej Eminencji. To Kolegium stworzymy sobie potem, dowolnie. Czyli jak? Kto to zrobi? Kto będzie pierwszym II Wiceprezydentem, skoro żadnego Kolegium nie ma (nawet, jeśli było dotąd, nowa Konstytucja nic o nim nie mówi). Jak dla Markiza to nic nie znaczy, to ja jestem skrajnie zszokowany.
2. Smutna moja konstatacja jest taka, że Markiz swojej Konstytucji nie czytał, bo inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć oczywistych błędów w tym dokumencie.
3. Nazwy bez znaczenia? To wszystko w takim razie jest bez znaczenia. Jak Książę ma być Marchwią, to Markiz - Koperkiem? No cóż. Współczuję ;)))
4. Jak Koperek... przepraszam, Markiz, nie widzi błędów w swoim projekcie - i uważa, że ja się nie znam, w ogóle nie wiem co to mikronacje, a zamiast Rady Regencyjnej może być Warzywniak, to dla mnie koniec dyskusji. EOT. Proszę pisać swoje ustawy o warzywniakach...
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Cytuję:
1. Znam wiele konstytucji państw wirtualnych. Kilka napisałem sam.

Gratuluję!
Cytuję:
2. Proszę przez chwilę pomyśleć. Tworzymy nowe prawo. W tym prawie budujemy najwyższy organ władzy. Tym organem, dajmy na to, ma być Wielki Dyrektoriat. Wiadomo, że Prezydenta Wielkiego Dyrektoriatu wybiera naród. Wiadomo, że I Wiceprezydenta powołuje sam Prezydent. Do tej pory wszystko jest OK. Ale II Wiceprezydentem ma być Szara Eminencja Najwyższego Kolegium Arbitrów. Tyle, że w nowym prawie nie ma ani słowa o Najwyższym Kolegium Arbitrów i jego Szarej Eminencji. To Kolegium stworzymy sobie potem, dowolnie. Czyli jak? Kto to zrobi? Kto będzie pierwszym II Wiceprezydentem, skoro żadnego Kolegium nie ma (nawet, jeśli było dotąd, nowa Konstytucja nic o nim nie mówi). Jak dla Markiza to nic nie znaczy, to ja jestem skrajnie zszokowany.

Dla mnie to nic nie znaczy. To jest ten moment, gdy może być Diuk skrajnie zszokowany, chociaż wydaje mi się, że wyolbrzymia Diuk potencjalnie zagrożenia, których realnie, obecnie, nie ma (kiedyś może będą, może nie będą, tu i teraz ich nie ma).

Ma więc Drogi Diuk art. 2, który w ust. 2 i 3 mówi tak:
Cytuję:
2. Szczegółowe zasady funkcjonowania Państwa, w zakresie nieuregulowanym w Konstytucji, mogą być dookreślone ustawą lub dekretem z mocą ustawy.
3. W zakresie nieuregulowanym w prawie stanowionym stosuje się zwyczaj i ogólnie respektowane realne zasady prawne intepretowane zdroworozsądkowo.

Ma Drogi Diuk ustawę o NIA. Nawet jakby jednak tej ustawy nie było (po pewnie trzeba będzie ją zmodyfikować albo uchylić), to jest zwyczaj/praktyka - zwał jak zwał - która powoduje, że każdy z nas wie, kto zgodnie z dyspozycją art. 6 ust. 2 Konstytucji jest pierwszym radcą NIA - diuk Avril a w drugiej kolejności diuk Prokrustes. Problem więc potencjalnie mógłby się pojawić, gdyby nie było ani jednego ani drugiego. Biorąc pod uwagę jednak, że diuk Avril jest w NIA od hmmm milionów lat, to jest to problem "tu i teraz" moim zdaniem mocno wydumany.
Cytuję:
2. Smutna moja konstatacja jest taka, że Markiz swojej Konstytucji nie czytał, bo inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć oczywistych błędów w tym dokumencie.

Ok, niech Diukowi będzie, że nie czytałem, ale jak to się ma do pytanie, czy Diuk czytał? Już wie diuk, że nie ma Rady Ministrów, Sejmu i Senatu do obsadzenia? Czy zatrzymał się diuk w lekturze na art. 6, zobaczył Diuk "II Wiceksiążę - Radca NIA" i dalej nie zdzierżył? Jeśli tak, to proszę powiedzieć, zrozumiem, ale proszę też nie stawiać się w roli recenzenta całości skoro całości diuk ewidentnie nie zna.

Co do błędów - nie mam wątpliwości, że one są. Tak samo zresztą, jak w moim projekcie KppTK, gdy sam zgłosiłem ileś poprawek bo w trakcie któregoś czytania dochodziłem do wniosku, że coś jest źle/bez sensu/zbędne. Ta Konstytucja to koncepcja, propozycja, próba przełamania nonposybilizmu. Wstępny model miałem w głowie, a sam tekst pisałem, razem z formatowaniem, ok 2/3 h, więc jasne, że zawiera błędy. Tylko co z tego? Dlatego publikuję ten tekst tutaj, a nie w Sejmie, żeby te błędy wyłapać i ewentualnie otworzyć się na konstruktywne uwagi. Diuk takie uwagi zgłosił - super - ale nie wiem, dlaczego reaguje Diuk alergicznie, gdy pozwoliłem sobie wejść z lękami Diuka w polemikę.
Cytuję:
3. Nazwy bez znaczenia? To wszystko w takim razie jest bez znaczenia. Jak Książę ma być Marchwią, to Markiz - Koperkiem? No cóż. Współczuję ;)))

Ja tam nic do koperku nie mam. Ale tak, dla mnie bez znaczenia. Projekt to wersja koncepcyjna, a nazwy to dla mnie nic nie znaczące, pod kątem koncepcji, pierdoły.
Cytuję:
4. Jak Koperek... przepraszam, Markiz, nie widzi błędów w swoim projekcie - i uważa, że ja się nie znam, w ogóle nie wiem co to mikronacje, a zamiast Rady Regencyjnej może być Warzywniak, to dla mnie koniec dyskusji. EOT. Proszę pisać swoje ustawy o warzywniakach...

Widzę błędy. Nie podzielam obaw Diuka co do wagi tych błędów/luk. Ciągle mam wrażenie, że Diuk ocenia zagrożenia biorąc pod uwagę uwarunkowania ze świata realnego i realne skutki niedopowiedzeń w prawie. Czy ja uważam, że ta konstytucja sprawdziłaby się w świecie realnym? Nie. Czy w realu byłaby dobra? Nie. Tyle, że wirtual to nie real. Państwo wirtualne nie potrzebuje do sprawnego działania gwarancji, które mamy w realu, a zagrożenia praworządności z reala nie występują w wirtualu.

Warzyniak nie potrzebuje do sprawnego działania ustawy, tylko sprawnej sprzedawczyni. Tak samo państwo wirtualne. Dlatego jestem za absolutyzmem - jedno/wieloosobową dyktaturą osób, które mają wizje i wiedzą czego chcą. Wszystko inne - demokratyczne instytucje, prawa, gwarancje itd. - to zabawa i konwencja.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Cytuję:
Widzę błędy. Nie podzielam obaw Diuka co do wagi tych błędów/luk. Ciągle mam wrażenie, że Diuk ocenia zagrożenia biorąc pod uwagę uwarunkowania ze świata realnego i realne skutki niedopowiedzeń w prawie. Czy ja uważam, że ta konstytucja sprawdziłaby się w świecie realnym?

To się zasadniczo różnimy. I naprawdę, ja nie piszę o świecie realnym, nie wiem, skąd ten pomysł. Markiz naprawdę jest przekonany, że ja mam jakiś zesklerociały umysł i przestałem rozróżniać real od mikronacji? Że ja już nie wiem, co piszę? Bo tak wyraźnie wynika ze słów Markiza.

I jeszcze jedno:
Cytuję:
każdy z nas wie, kto zgodnie z dyspozycją art. 6 ust. 2 Konstytucji jest pierwszym radcą NIA - diuk Avril a w drugiej kolejności diuk Prokrustes.

Ja czytam sobie Konstytucję (a raczej jej projekt) i widzę wyraźnie:
Cytuję:
Art. 6
1. Rada Regencyjna składa się z trzech osób:
1) Księcia,
2) Pierwszego Wiceksięcia wybieranego i odwoływanego przez Księcia;

Gdzie tu NIA???? Co ma z tym wspólnego diuk Avril czy Prokrustes?

Tak czy inaczej - według mnie prawo, nawet w mikronacjach, powinno być proste, jasne i zrozumiałe. Zdaniem Markiza prawo w mikronacjach może być zagmatwane i jakiekolwiek. Tu się zasadniczo różnimy. Ja nie chcę Konstytucji, która jest napisana skrajnie niejasno - a jej autor uważa, że treść i nazwy są nieistotne, bo sobie do środka włożymy, co chcemy. Wpiszemy jakąś NIA i sobie ją potem ktoś jakoś określi - a jak, to nieważne, bo to mikronacje. Sorry, nawet w yoyonacjach tak nie ma, tam przynajmniej kopiują jakąś w miarę przyzwoitą konstytucję.
I już naprawdę skończmy tę rozmowę, bo ja piszę o prawie, a Markiz o warzywniaku. To są jednak dwie różne rzeczy.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym nie wiem o jakim prawie Diuk pisze, ale chyba nie o moim. Co do mojego prawa Diuk manipuluje.
Cytuję:
Art. 6
1. Rada Regencyjna składa się z trzech osób:
1) Księcia,
2) Pierwszego Wiceksięcia wybieranego i odwoływanego przez Księcia;
3) Pierwszego Radcy Naczelnej Izby Architektury, który pełni funkcję Drugiego Wiceksięcia.
2. Pierwszym Radcą Naczelnej Izby Architektury jest radca posiadający najdłuższy straż w Naczelnej Izbie Architektury.
[...]

Jest w sarmackim systemie prawnym coś takiego jak ustawa o Naczelnej Izbie Architektury. Mój projekt w zakresie nieuregulowanym w Konstytucji odsyła do ustaw (art. 2). Czego Diuk tutaj nie rozumie i o co się Diuk tak właściwie czepia :)))?

Naprawdę nie mam pojęcia o co Diukowi chodzi. I nie, nie podejrzewam Diuka o zmiany sklerotyczne w mózgu, natomiast o zrzędliwość - owszem.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS Czyli Konstytucja odwołuje się do ustawy, która powstała przed stworzeniem Konstytucji - i można ją dowolnie uchylić i zmienić? Aha. A więc Konstytucja wprowadza punkt, który ma baaaaaardzo słabe oparcie, w sumie - żadne. Dlatego o Konstytucji mówi się ustawa zasadnicza - bo na niej opiera się cała reszta. Jak Konstytucja opiera się na czymś innym, to nie jest Konstytucją/
Czepiam się, bo to jest po prostu zła konstrukcja. Konstytucja określa podstawy. Jak te podstawy są pozorne (jakaś nieokreślona NIA która dziś jest a jutro łatwo ją zlikwidować), to Konstytucja jest słaba.
I nie, nie jest to zrzędliwość i czepianie się - a normalna dyskusja o projekcie najważniejszego w Sarmacji aktu prawnego. Jakby wszyscy tylko klaskali, to mielibyśmy nie mikronację, a mikrobezsens.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym no i właśnie o tym mówię. Diuk myśląc 'dobra konstytucja' ma na myśli dobrą konstytucję realną, tzn. akt który spełnia standardy spójnej i całościowej regulacji wolnej od niedopowiedzeń. W realu jest to potrzebne ze względów choćby bezpieczeństwa ustroju i obywateli. W wirtualu nie ma obecnie zagrożeń dla tego bezpieczeństwa. Nikt nie będzie robił zamachu na system wykorzystując luki. Ryzyko, przed którym należy się chronić realnie tutaj jest oscylujące wokół 0%.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Cytuję:
W wirtualu nie ma obecnie zagrożeń dla tego bezpieczeństwa. Nikt nie będzie robił zamachu na system wykorzystując luki. Ryzyko, przed którym należy się chronić realnie tutaj jest oscylujące wokół 0%.

Gratuluję optymizmu! Ja kiedyś byłem Namiestnikiem Gellonii (obecnie część Starosarmacji); wyznaczyłem zastępcę, który tak zręcznie wykorzystał luki w prawie prowincji, że stworzył nowe stanowisko, objął je, a zlikwidował moje ;)))
Nie chce mi się szukać innych przykładów wykorzystywania luk i błędów w mikronacyjnym prawie - wg mnie było ich mnóstwo. I ja uważam, że ryzyko, przed którym należy się chronić oscyluje wokół 99%.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym tutaj się różnimy. Ja ufam ludziom i ufam w ich dobroć.
Cytuję:
Ja kiedyś byłem Namiestnikiem Gellonii (obecnie część Starosarmacji);

Diuku, z całym szacunkiem, ale to było 100 lat temu. To były inne czasy, inną aktywność, inna mentalność ludzi.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS Widzę, Szanowny Markizie, że dalsza dyskusja jest bez sensu. Tak, przez te kilka lat ludzie zmienili się diametralnie - wtedy przynajmniej dyskutowali merytorycznie, teraz uważają (przynajmniej niektórzy), że nikt poza nimi nie ma racji. Bo wiedzą wszystko najlepiej. Tak że EOT, proszę pisać kolejne ustawy, świetlaną przyszłość dla Sarmacji widzę...
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym dokładnie to samo myślę o Diuku :)
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS No to już wiemy co o sobie myślimy ;) Skoro tak, nie ma co dyskutować - bo po co się kłócić? Ja się kłócić nie lubię.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym Warto rozmawiać.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS Zawsze warto - pod warunkiem, że jest szansa na minimum porozumienia. Podobno tak jest w rządzie kanadyjskim: całe dnie spędzają na naradach, dochodząc w końcu do minimum porozumienia. Ale w przypadku Sarmacji ma to skromny sens. Zresztą, ja i tak mam zamiar koncentrować się na Hasselandzie, a w polityce ogólnosarmackiej nie będę brał udziału.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym ja uważam, że zawsze jest szansa na minimum porozumienia, pod warunkiem, że jeden rozmówca umie się wczuć w sytuację drugiego i wyobrazić sobie, dlaczego druga strona ma taki a nie inny pogląd na daną sprawę.

Z całym szacunkiem Diuku, ale mam wrażenie, że Diuk wychodzi z założenia, że 'jestem starszy, bardziej doswiadczony, wiem lepiej' i na tym empatyzowanie z rozmówca się kończy.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS Z całym szacunkiem, Markizie, ale mam wrażenie, że Markiz wychodzi z założenia, że 'jestem młodszy, myślę o wiele jaśniej, jestem nowocześniejszy niż ten całkiem już przestarzały diuk' i na tym empatyzowanie się kończy.
Możemy się tak przerzucać - i co z tego? NIC.
W kwestii meritum. Ja uważam, że Konstytucja MUSI być podstawą. A skoro tak, uważam, że WSZYSTKIE wymienione w Konstytucji instytucje MUSZĄ być dookreślone. Jeśli jest tam NIA, to koniecznie powinno być choć jedno zdanie co to takiego i kto to coś tworzy.
Jeśli Markiz może się na to zgodzić, to co do całej reszty dla mnie wstępna zgoda jest - oczywiście, wszystko do konkretnej dyskusji. Np sprawa nazw instytucje jest drugorzędna.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
@PiotrdeZaym
Cytuję:
. Jeśli jest tam NIA, to koniecznie powinno być choć jedno zdanie co to takiego i kto to coś tworzy.
Jeśli Markiz może się na to zgodzić,

Oczywiście, że jestem w stanie się zgodzić. Przecież nie będę się wykłócał o jedno czy kilka zdań. Chodzi o pewne pryncypia i trend.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@VHS A no to OK.
:)
Odpowiedz Permalink