Teoria o podróżach w czasie

Na początku chciałbym przeprosić za małe opóźnienie, ale w okresie weekendu były problemy z dostawami internetu do mojego miasta. Ale bez zbędnego gadania przejdę do

Teori o podróżach w czasie.
Zacznę od przytoczenia państwu mojego dochodzenia do teorii:
Przez cały okres mojej nieobecności próbowałem na podstawie mojej wiedzy zrozumieć jak działałyby podróże w czasie. Niestety nie mogłem wpaść na żaden pomysł. Na szczęście przypomniałem sobie pewien film, w którym podróże w czasie występowały. Tak na podstawie mojej wiedzy i wyżej wymienionego filmu wysnułem teorie.
Wysnuata teoria brzmi.
Żeby łatwiej było zrozumieć państwu moją teorię przedstawię grafikę, na której cała moja teoria jest zaobrazowana.
egy6lVb5.png
Moja teoria mówi, że gdy podróżnik zmieni coś w rzeczywistości bazowej, ta nie ulegnie zmianie, a powstanie nowa rzeczywistość alternatywna.
Tłumacząc prościej jeśli osoba z roku 2100 cofnęła by się w czasie do roku 1939 roku i zapobiegła wybuchu II Wojny Światowej to w naszej rzeczywistości Wojna nadal by się odbywała, ale powstałaby nowa linia czasowa z nową rzeczywistością gdzie nie byłoby tej Wojny.

Mam nadzieję, że teoria was zaciekawiła. Proszę też o zadawanie pytań na temat teorii. Na takie pytania z chęcią odpowiem.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Hans von Krieg.
Serduszka
5 816,00 lt
Ten artykuł lubią: Albert Jan Maat von Hippogriff, Hans von Krieg, Kuba Hogh-Sedrovski, Filip I Gryf, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Joahim von Ribertrop von Sarm, Piotr vel Bocian, Michael Wittman , Jakub Wiśniowiecki von Sarm.
Komentarze
Kuba Hogh-Sedrovski
Moja teoria na alternatywną rzeczywistość: nie śpij pięć dni, a mózg zrobi resztę :D
Odpowiedz Permalink
Kuba Hogh-Sedrovski
Nie śpij 10 dni i jako Napoleon przybijesz piątkę Jezusowi, Aleksandrowi Wielkiemu, a jak się uda to nawet Potworowi Spaghetti.
Odpowiedz Permalink
Hans von Krieg
Ciekawa teoria, ciekawe na ile prawdziwa.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
cofam się do 2018
Nie głosujcie na RCA! Przyszłość Wam podziękuje!
Odpowiedz Permalink
Prokrustes
Czy trzeba zrobić coś "dużego" żeby odgałęziła się nowa rzeczywistość ? Jak dla mnie jakakolwiek zmiana a więc samo pojawienie się podróżnika w czasie sprawia, że to już jest inna rzeczywistość. Prawa rządzące czasem i przestrzenią nie oceniają doniosłości zmian i porównałbym to do liczenia md5 na pliku. Jeżeli md5 jest inne to mamy inną rzeczywistość.

Pytanie też jak wpływa podróż na rzeczywistość źródłową. Czy podróżnik w czasie ma w ogóle możliwość powrotu do swojego czasu - czy jest w stanie określić jaki to jest aktualny "jego czas" ? Czy może wraca do momentu w którym opuścił swój czas i de facto wraca w przeszłości tworząc kolejną rzeczwistość bo jego czas i jego rzeczywistość odjechały już bez niego.
Odpowiedz Permalink
Auguste Jean Gabriel de Caulaincourt
@Prokrustes
Na pierwsze pytanie odpowiedź jest łatwa. Wystarczy zabrać kamień z buta podróżnika i już tworzy się nowa rzeczywistość. Ale można przypuszczać, że mikro zmiany typu wgniecenie w piasku nie powinno wpłynąć na rzeczywistość

Na drugie pytanie odpowiedźjest bardziej zawiła. Ta rzeczywistość źródłowa nie ulega zmianie. Oczywiście, że ma możliwość powrotu ale sama podróż nie powinna tworzyć alternatywnej rzeczywistości o ile nie zostanie to wychwycone przez ludzi z czasu, który jest celem. Po za tym nie ma możliwości odjechania czasu i rzeczywistości gdyż nie jest on częścią nowego czasu a jego twórcą co stawia go jako w pewnym sensie Boga dla alternatywy czasowej
Odpowiedz Permalink
Prokrustes
Niektórzy porównywali to do kręgów na wodzie. Czyli zdarzenie (jak wrzucony kamień) może mieć mniejszy lub większy wpływ. Powiedzmy śmierć jednej osoby może za 1000 lat nie mieć żadnego znaczenia. Kręgi się wypłaszczają.

Z drugiej strony jest "efekt motyla" - pozornie błahe zdarzenie może kaskadowo mieć olbrzymi wpływ na odległą przyszłość.

Powiedziałbym, że rzeczywistość pozostaje "jedna" tak długo jak jest jedyną wersją. Zniknięcie podróżnika w czasie ma miejsce w tej "jednej" więc nie się rozgałęzia. Ale jeżeli powróci gdziekolwiek to wtedy owszem.

==

Odrębny problem to podróż w przyszłość. Czy w momencie takiej podróży czas "się przewija" i dochodzi do np. 2400 które wcześniej jeszcze nie istniało czy też wszelkie możliwe przyszłości cały czas istnieją a podróż w czasie to "tylko" przeskoczenie do innej rzeczywistości - jednej z wielu.
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
A co, jeśli tak naprawdę nie ma takiego czegoś jak ,,rzeczywistość bazowa"? Tylko istnieje nieskończone wiele linii czasu? Wtedy podróż w czasie jest możliwa, ale jeśli wprowadzimy zmianę, to nie utworzymy nowej rzeczywistości, tylko przeskoczymy do innej linii czasu...

Przydałby się ZAPIS.
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Linia "bazowa", która rozszczepia się na alternatywne linie rzeczywistości w punkcie zwrotnym jest najbardziej znaną teorią.
@Prokrustes do przemyślenia jest jednak, czy samo pojawienie się podróżnika w czasie jest takim punktem zwrotnym powodującym tworzenie się nowej linii czasu. Jeśli przybysz będzie jedynie obserwatorem tj. nie ujawni swojej obecności, to dlaczego ma jego pobyt coś zmieniać, skoro na nic/nikogo nie wpłynie? Może już teraz mamy u siebie wycieczki z przyszłości, którzy pobyt u nas traktują jak wypad do zoo bez prawa do ujawniania się ? ;)

@joahimvonribertrop teoria jest dla mnie ciekawa. Nieskończona liczba równoległych linii czasu pomiędzy którymi przeskakujemy to nic innego jak różne alternatywne rzeczywistości. Wtedy wydaje mi się, że bardziej prawdopodobne jest podróżowanie "na boki" (pomiędzy nimi) a nie w czasie tj. mamy to samo miejsce i czas, a jedynie rzeczywistość się zmienia. Dołożenie do tego jeszcze podróży w czasie (w przód i w tył) jest już chyba zbyt skomplikowane ;)
Odpowiedz Permalink
Auguste Jean Gabriel de Caulaincourt
@joahimvonribertrop możliwe tego wykluczyć nie można
Odpowiedz Permalink
Jakub Wiśniowiecki von Sarm
Bardzo ciekawa teoria
Odpowiedz Permalink