Gazeta Hasselandzka, Piotr de Zaym, 29.01.2021 r. o 20:28
Korpus czy MSZ?

P
rzekonywałem, przekonywałem, przekonywałem i - nic! Nowe zarządzenie MSZ w sprawie organizacji Korpusu Dyplomatycznego tworzy przedziwną instytucję Korpusu Dyplomatycznego w zdumiewającym kształcie.

W świecie realnym korpus dyplomatyczny ma dwa znaczenia:
- w znaczeniu węższym są to szefowie misji dyplomatycznych akredytowani przy głowie określonego państwa przyjmującego uszeregowani zgodnie z zasadami precedencji;
- w znaczeniu szerszym są to wszyscy członkowie personelu dyplomatycznego misji w określonym kraju wraz z małżonkami, ich nazwiska zaś umieszczone są w spisie korpusu dyplomatycznego.
W Sarmacji tenże Korpus jest po prostu Ministerstwem Spraw Zagranicznych o nazwie "Korpus Dyplomatyczny". Kluczowe pytanie brzmi: skoro jest Minister Spraw Zagranicznych, to czemu zamiast Ministerstwa kieruje Korpusem? Ministerstwo przestało istnieć. Mam pytanie do Filipa I Gryfa, Ministra Spraw Zagranicznych - dlaczego tak zadecydował?
Minister stworzył też dziwaczną strukturę Korpusu. Sześć departamentów! Ktoś nimi będzie kierować, czy to tylko same nazwy? Protokół dyplomatyczny - jest kandydat na dyrektora? Wątpię. A ten ostatni ma ogrom zadań: przygotowywanie wizyt i spotkań głów państw oraz szefów rządów, oraz ministrów spraw zagranicznych, a także audiencji przedstawicieli dyplomatycznych państw obcych, pośredniczenie w przekazywaniu korespondencji dyplomatycznej, prowadzenie sprawy z zakresu akredytacji przedstawicieli dyplomatycznych, czuwanie nad przestrzeganiem przywilejów i immunitetów dyplomatycznych. Świetnie! Kto konkretnie tym się zajmie?
Przy okazji MSZ określił nowe szczeble dyplomatyczne: ambasador, radca i attaché wojskowy. Można się zawsze pytać, czemu tak, dlaczego nie ma np. chargé d'affaires - nie ma, trudno. Ale dlaczego zadania ambasadorów są tak skromne (tylko informowanie o sytuacji w Sarmacji i wysyłanie listów), a mniej ważnych radców - dużo ważniejsze, bo ich zadania określa Rząd? I kluczowe pytanie, dlaczego radca oraz attaché wojskowy może zostać wysłany do państwa, z którym Księstwo Sarmacji nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych - a ambasador już nie? Nie można wysłać dokądś misji z ambasadorem na czele? Czy może raczej chodzi o tworzenie jakichś tajnych placówek z radcami na czele?
Jest w Sarmacji Instytut Dyplomacji Hasselandzkiej Akademii Nauk. Są nawet studia dyplomatyczne, które prowadzę. Niestety, przy całym szacunku i sympatii, Minister Spraw Zagranicznych egzamin u mnie oblał.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 901,00 lt
Ten artykuł lubią: Albert Jan Maat von Hippogriff, Joahim von Ribertrop von Sarm, August van Hagsen de la Sparasan, Gotfryd Slavik de Ruth.
Komentarze
Filip I Gryf
Tak jak wspominałem w ćwirku czy zmiana nazwy dal samej nazwy jest potrzebne?

Ministerstwo Spraw Zagraniznych to jedno, Korpus Dyplomatyczny to drugie. KD podlega pod Radę Ministrów, nie pod Ministerstwo. A w ramach Rady Ministrów odpowiedni minister ds. zagranicznych szczególną opieką i zarządem obejmuję tenże Korpus.
Nie rozumiem, o co chodzi. :P

Ciężko będzie mi zdobyć wiedzę i doświadczenie z dyplomacji inaczej niż na samokształceniu, bo m. in. wspomniana placówka z kierunkiem dyplomacja nie działa... (i to od dłuższego czasu się dobijam).

Ale no, zawsze można napisać do kanclerza o zmianę ministra, tylko potrzebny jest jakiś nowy kandydat. ;-)
Odpowiedz Permalink
Prokrustes
Jakby się chciało to pewnie najlepiej sięgnąć po realną literaturę poświęconą dyplomacji.
A co do nazw - zgadzam się, że rozbieżność nazw ze światem realnym nie jest problemem.
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
Niezmiennie uważam, że polityka międzynarodowa powinna przejść w ręce Księcia.
Odpowiedz Permalink
Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
@BrunonKrasnodebski Tak chyba kiedyś było? Dość niedawno, jeśli się nie mylę.
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
@Michal oj nie wiem, z v-historii, podobnie jak historii, jestem noga :/
Odpowiedz Permalink
Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz
@BrunonKrasnodebski Ja pamiętam, jak tak było. Pewnie jakiś 2018 czy 2019 rok.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
@BrunonKrasnodebski tak było i uważam, że tak powinno być. Zmieniło się to za panowania PIIIŁ, który po prostu nie chciał się tą polityką zagraniczną zajmować
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@BrunonKrasnodebski zgadzam się - to element polityki państwa na tyle strategiczny, że nie powinien znajdować się w rękach kadencyjnego rządu. Ale to jest temat do przegadania, jak Książę wróci...
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
Po pierwsze strategiczny, jak słusznie zauważył Albert (długofalowa polityka zagraniczna jest lepsza, a i reprezentowanie nas przez Dwór bardziej prestiżowe), a po drugie, co nieco bardziej prozaiczne - RM i tak ma masę na głowie. Można ich odciążyć.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Ale co to niby zmieni jeśli przejdzie w ręce księcia przy jego obecnej pozycji ustrojowej?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Polityka zagraniczna może przejść nawet w ręce Lesniczego Torfowiska Koronnego, o ile na tym stanowisku będzie osoba która się zna i lubi politykę zagraniczną. Nie funkcja - Książę/RM/ktokolwiek jest kluczowa a osoba, jej kompetencje i chęci.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Polityka zagraniczna jaką znamy z reala w mikro nie ma ani sensu ani racji bytu. Te wszystkie listy uwierzytelniające, ambasadorzy, szarż dafe, inni podchujaszczy to są tylko nic nie znaczące nazwy zupełnie niepotrzebnych stanowisk. Prawdziwa polityka zagraniczna tworzy się oddolnie, na poziomie kulturalnym, bez żadnego wpływu ksiecia, rządów czy ambasadorów.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei àla Triste v. H. dela Sparasan
Jeśli chcemy żeby KS miała aktywna i żywa politykę zagraniczną to niech sarmaci biorą udział w.rajdach, vMundialu, stemplu, innych inicjatywach. A cały korpus dyplomatyczny można spokojnie wyrzucić do kosza.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Cytuję:
Ciężko będzie mi zdobyć wiedzę i doświadczenie z dyplomacji inaczej niż na samokształceniu, bo m. in. wspomniana placówka z kierunkiem dyplomacja nie działa... (i to od dłuższego czasu się dobijam).

Ale no, zawsze można napisać do kanclerza o zmianę ministra, tylko potrzebny jest jakiś nowy kandydat. ;-)

Po pierwsze - można zawsze poprosić o radę lub ekspertyzę.
Po drugie - wykłady są ogólnie dostępne.
Po trzecie - MSZ jest dobry, tylko ma problemy z pisaniem zarządzeń ;)))
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Wiecie ja pamiętam czasy kiedy JKM kierował MSZ; ale te czasy i tamte reali są nie do przywrócenia. Trudno jest prowadzić długo falową i konkretną politykę w tym kierunku przy zmianie co 3 mce. Faktem jest że potrzeba nam "planu politykę międzynarodowa" i szukanie realnych sojuszy - tak uważam jako Hetman Wielki. Zawsze uważano nas za Amerykę V-Świata a potem przyklejono nam łapkę "imperializmu". Do dziś odczuwamy skutki czarnego pirjaru po odzyskaniu Awary. Polityka zagraniczna to ważny element, funkcjonowania Księstwa...I cieszy mnie że po ostatnim czasie na nowo ona rusza i jest pomysł na jej realizowanie.
Permalink
Daniel January von Tauer-Krak
@JanuszekvHP Kiedy umowa o podwójnym obywatelstwie z Rzeczpilitą?
Odpowiedz Permalink
Filip I Gryf
@DanielKrak jeśli jest potrzebna - to zaczniemy rozmowy. :P
Odpowiedz Permalink
Daniel January von Tauer-Krak
Jest
Odpowiedz Permalink