Akademia Neksjalistyczna, Janusz Zabieraj, 14.12.2020 r. o 16:46
"O poważnej wadzie..." - J. A. Zabieraj [esej]

Cytuję:
Wydawnictwo Akademii Neksjalistycznej zaprasza do zapoznania się z krótkim esejem ks. bpa dr net. prof. AN Janusza Adama Zabieraja SJ "O poważnej wadzie prawa karnego Księstwa Sarmacji na przykładzie kryminalizacji znieważenia Księcia Sarmacji". W eseju neksjalista zwraca uwagę na słabszą prawnokarną ochronę znieważenia szczególnych podmiotów, które na ochronę tę powinny zasługiwać w większym stopniu od zwykłego obywatela. Tym samym zaprasza do dyskusji na temat nowelizacji bądź uchwalenia nowego Kodeksu Sprawiedliwości.
Dotacje
5 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Brunon Krasnodębski, Filip I Gryf.
Serduszka
3 999,00 lt
Ten artykuł lubią: Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Joahim von Ribertrop von Sarm, Brunon Krasnodębski, Filip I Gryf, Severin Verwaltung-Esteladio, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek.
Komentarze
Brunon Krasnodębski
Panie Profesorze, bardzo słuszne spostrzeżenie dot. znieważeń. Zauważyłem je już kiedyś i cieszę się, że powstał artykuł. Mam nadzieję, że poczyni się on do zmiany omówionych przepisów i większej konsekwencji prawodawcy - nie mam wątpliwości, że różnica wynika z błędu i przeoczenia, a nie jest podyktowana wymogiem "twardszej skóry" osób na świeczniku. Wręcz przeciwnie, orzecznictwo TK bardzo surowo traktuje prawo do wyrażania opinii na temat działalności osób pełniących funkcje publiczne (vide wyrok w sprawie o sygn. K 5/20; nawiasem mówiąc dla mnie oburzający - kompletnie nie kupuję przyjętej linii orzeczniczej i zgadzam się z tym, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny lepiej znosić krytykę, tym bardziej merytoryczną - w prasie).

Nie mogę natomiast zgodzić się z zarzutem, według którego brak dolnej granicy ustawowego zagrożenia jest czymś złym. Wręcz przeciwnie - daje to znacznie szersze pole do popisu Trybunałowi, który może wymierzyć odpowiednią karę, mając na względzie całokształt sytuacji i ogląd na oskarżonego. Wydaje mi się też, że swego rodzaju dorozumianą dolną granicą jest po prostu jeden dzień więzienia - choć wątpliwości budzi sensowność takiego wymiaru kary.
Odpowiedz Permalink
Janusz Zabieraj
@BrunonKrasnodebski Nie mówię, że jest czymś złym, ale lepszym byłoby doprecyzowanie tego w ustawie.
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
@Zabieraj Chyba że tak! W takim razie źle się zrozumieliśmy.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.