Czas kryzysu

N
astał kryzys. Jest to jasne, nietrudne do stwierdzenia i pewne. Wiadomo, dotąd też był... Kryzys, ale teraz można go już nazwać encyklopedycznie kryzysem sarmackim.

Żadna ze stron nie zaakceptowała, zdaje się, obecnej sytuacji. I oczywiście wszystko ma zmierzać do narracyjnej wojny, bo to już nie tylko pojedynczy radykałowie, ale większa grupa otwarcie prowokuje i dąży do konfliktu. Oczywiście, to pobudzi aktywność, ale, jakby nie patrzeć, poza tym nie będzie miało sensu. Obie strony ogłoszą wygraną i sytuacja znów wróci do statusu przedwojennego. Albo też nastąpi długa zimna wojna. A po ostatnich zdarzeniach widać, że idzie to w złą stronę. Nie będę po raz kolejny apelował o rozwagę, bo nie chcę się powtarzać. Szczególnie, że teraz tylko jedna strona otwarcie szczeka i prowokuje.

Dlatego chyba najgorszym błędem ze strony sarmackiej będzie teraz przyjęcie tego wojennego wyzwania. Niemniej ze swojej strony deklaruję gotowość do służby Sarmacji w wypadku wojennym. Wniosek o przywrócenie do aktywnej służby w KSZ złożyłem już jakiś czas temu, więc w razie najgorszej opcji nie zamierzam być mimo wszystko bierny, choć nadal jestem zwolennikiem pokojowego skłonienia obu stron do pogodzenia się z rozłamem i współpracy dla dobra wspólnego.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
2 026,00 lt
Ten artykuł lubią: Joahim von Ribertrop von Sarm, Piotr Jankowski, Gotfryd Slavik de Ruth.
Komentarze
Piotr de Zaym
Cytuję:
Żadna ze stron nie zaakceptowała, zdaje się, obecnej sytuacji.
A konkretnie o jakie strony chodzi? I jaką sytuację?
Odpowiedz Permalink
Prokrustes
Jeżeli chodzi o przejście pierwszych stadiów żałoby - to na pewno nie. Pomimo udawanego entuzjazmu niektórych secesjonistów to wszyscy przeszliśmy i przechodzimy swego rodzaju traumę.

Być może był to w końcu kolejny gwóźdź do trumny Pollinu.
Odpowiedz Permalink
August van Hagsen de la Sparasan
@PiotrdeZaym Sclavinię, Teutonię, Baridas po jednej stronie, a Sarmację po drugiej. A sama sytuacja to oczywiście secesja wspomnianych mikronacji.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Błękitny październik na lata wyryje się głęboką raną. Na wzajemnych relacjach z dawnymi krajami wspólnoty Sarmackiej.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.