Park Stołeczny, Andrzej Fryderyk, 19.08.2020 r. o 22:18
[Elekcja2020B] Andrzej Fryderyk – Program szczegółowy

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
3KfKf8D6.jpg

W poprzednim artykule zapowiadałem rozpisanie szczegółów mojej kandydatury w nadchodzącej elekcji. Nim jednak to zrobię, chciałbym podziękować Diukowi Prokrustesowi za udzielone mi poparcie. Niezmiernie żałuję, że elekcja pozbawiona będzie tak znamienitego kandydata. Chciałbym podziękować też za wszelkie słowa wsparcia i zainteresowania od obywateli Księstwa Sarmacji, bo bardzo wielu z Was deklarowało prywatnie, że oferują swoją pomoc w przypadku sukcesu w elekcji. Pokazuje to, że pomimo podziałów i różnic, wszyscy chcemy budować Sarmację.

Sarmacja federalna

Jednym z podstawowych założeń mojej kandydatury na Księcia jest kontynuacja polityki federalnej dla Sarmacji. Od wielu lat, jak nie od początku istnienia Sarmacja integrowała inne kraje mikroświata. Nic zresztą dziwnego, w większej społeczności, rozwiniętej informatycznie, łatwiej realizować swoje cele, a działając wspólnie można osiągnąć więcej. W ten sposób Sarmacja stała się tyglem kulturowym. Co zrozumiałe – część z tych kultur zostało utraconych na rzecz innych, a inna część wykwitła. Dzięki temu Sarmacja zyskała różnorodność i przywiązanie etniczne.

Ostatnie miesiące stanęły pod znakiem traktatów stowarzyszeniowych. Tak jak już wspominałem – delikatnie rzecz ujmując, nie są one idealne, pozostawiają wiele wątpliwości i kwestii nieuregulowanych. Uważam jednak, że dopóki w relacjach wewnętrznych Sarmacji panuje wewnętrzny szacunek, nie będzie mowy o rozłamie, o który obawiają się niektórzy komentatorzy. Mogę wręcz postawić tezę, że oparcie relacji na uznaniu pewnej odrębności narodowej, umacnia wspólnotę, nie zaś ją osłabia.

Ponadto model Sarmacji jako wspólnoty niepodległych państw daje nam ogromny potencjał bliższej współpracy z innymi mikronacjami. Jestem przekonany że system informatyczny, który posiadamy jest gotów na przyjęcie osób innej narodowości do wspólnej zabawy w ramach Księstwa Sarmacji i powiększanie naszego potencjału osobowego.

W tym celu proponuję wprowadzić wielostronny traktat o członkostwie we Wspólnocie Państw Sarmackich, w którym to zostaną ostatecznie uregulowane sprawy wykorzystywania i współtworzenia systemu informatycznego, uczestnictwa w gospodarce, zasady tworzenia wspólnego prawa karnego, cywilnego i administracyjnego, a także postępowania przed Trybunałem Koronnym, czyli wszystko to co jest niezbędne do poprawnego tworzenia wspólnoty państw.

Oczywiście – nie można w tym wszystkim zapomnieć o roli Starosarmacji i Hasselandu. Choć większość zauważonych obecnie problemów rozwiązałby odpowiednio skonstruowany traktat wspólnotowy, tak jestem przekonany, że wszelkie zmiany muszą być dokonywane z udziałem wszystkich zainteresowanych: Starosarmacją, Hasselandem, Baridasem, Sclavinią i Teutonią, w celu utworzenia spójnego organizmu, który będzie w stanie przyjąć do siebie kolejne osoby i kraje, a jednocześnie nie stwarzał poczucia wewnętrznej niesprawiedliwości.

Sarmacja w zagranicy

ZK301Zpu.png

Książę Sarmacji nie ma uprawnień do kreowania polityki zagranicznej, raczej występuje w niej jako osoba do „podpisywania ustaleń”. Choć osobiście uważam, że oddanie tej kompetencji przez JKW Piotra III Łukasza za błąd, z pewnością nie będę naciskał o przywrócenie jej jako zadanie Dworu Książęcego. Taka decyzja powinna być wyłączną decyzją suwerena – Narodu Sarmackiego, reprezentowanego przez Sejm Księstwa Sarmacji.

Pomimo braku uprawnień nie chcę jednak przyglądać się prowadzonej polityce zagranicznej w sposób bierny. Bez wątpienia będę apelować o prowadzenie jej spójnie i będę starał się zapobiegać wizerunkowym wpadkom Księstwa. Oczywiście – ze względu na fakt, iż polityka zagraniczna jest obecnie kreowana przez Radę Ministrów, opierać się to może wyłącznie na książęcym apelu, niekoniecznie zaś na faktycznej możliwości zanegowania niekorzystnej decyzji.

Jeśli jednak chodzi o mój pogląd na temat tego, jak powinniśmy prowadzić politykę zagraniczną, to stoję w przekonaniu, że nie możemy izolować się od reszty mikroświata. Niezależnie od tego, czy mówimy o państwach, które darzą nas wrogością, bądź nieukrywaną niechęcią – Dreamland, czy Bialenia, czy też państwa nam przyjazne, takie jak Rzeczpospolita Obojga Narodów, Monarcha Austro-Węgierska, czy Palatynat Leocji, ważne jest abyśmy rozmawiali, porozumiewali się.

Należy też mimo wszystko pamiętać, że jesteśmy wśród liderów mikroświata i z takiej pozycji powinniśmy rozmawiać z innymi. Nie należy jednak tego błędnie interpretować jako pozycji imperialistycznej – powinniśmy cechować się otwartością i zrozumieniem wobec innych, oferując warunki współpracy. Jestem zwolennikiem tego, by w stosunkowo dużym stopniu ułatwiać innym zaangażowanie w Sarmacji, nawet jeżeli udzielają się też gdzieś indziej. Da nam to benefity zarówno osobowe, jak i promocyjne wśród naszych partnerów.

Sarmacja tradycyjna

Nie wyobrażam sobie sytuacji w której Księstwo Sarmacji odchodzi od swoich tradycji monarchistycznych. Pomimo przejścia państwa od monarchii absolutnej do parlamentarnej, a nawet wręcz unii państw, wciąż jesteśmy Księstwem Sarmacji. Powinno nam zależeć na zachowaniu tego, zarówno ze względów tradycyjnych jak i medialnych. Pod nazwą „Księstwo Sarmacji”, czy „KSy” jesteśmy rozpoznawani. Zmiana tego, bez znacznie bardziej drastycznych zmian w formule państwa wirtualnego będzie całkowicie nierozważna i przynieść nam może więcej strat niż korzyści.

Przemyślenia o ustroju monarchistycznym zamieściłem dość szeroko w jednym z moich wcześniejszych artykułów, napisanych w odpowiedzi na gorzką refleksję Księcia-Seniora, JKW Roberta Fryderyka. Tak jak i wtedy, tak i dziś stoję w przekonaniu, że monarchia jest najlepszą z możliwych formą rządów w Sarmacji, a to choćby ze względów na jej stabilność i długofalowość.

Jestem przekonany, że właśnie tę stabilność, pewność powinna Sarmacja dawać także obywatelom. Obywatel, któremu został nadany medal, herb czy tytuł, powinien mieć pewność, że o ile nie zostało powiedziane inaczej, to nawet po dwuletniej nieobecności, tożsamy tytuł będzie posiadać. Jednym słowem – przepadu po mnie się na pewno spodziewać nie można, wszak jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich rozwiązań.

Można się spodziewać natomiast inicjowania merytorycznej pracy nad historią Księstwa Sarmacji. Jako Teutończyk zdaję sobie sprawę jak wielką rolę w państwie stanowi tradycja i historia. To te elementy kształtują społeczność, to właśnie poczucie istnienia w projekcie do którego swoją pracę dołożyły pokolenia Sarmatów powoduje, że sami chcemy dołożyć własną cegiełkę, a swoją pracę oddać godnym następcom. Cały czas obserwując Księstwo, nawet jeżeli nie tak intensywnie co kiedyś.

Dbanie o historię i spowodowanie, że nasze działania zostaną zapamiętane, spisane, dają ogromną motywację do działania. Dają pogląd i świadomość tego, z jakimi problemami mierzyli się nasi poprzednicy i jak je rozwiązywali. Pozwoli nam się wczuć w państwo i w pewien sposób… Pozwolić łatwiej się związać z nim. Dlatego też spisywanie historii jest niezwykle ważne. Nie mogę zaproponować tu konkretnych rozwiązań, ale chciałbym choć próbować zainicjować faktyczne działania zmierzające do osiągnięcia celu.

Sarmacja grywalna

1gq626Nm.jpg

Choć część Sarmatów nie lubi określania „gra” na mikronacje, to uważam, że jest ono dobrym określeniem na to, co uważam za potrzebne dla Księstwa. Powinniśmy starać się uprzyjemniać naszą bytność w Sarmacji, stwarzając mechanizmy do tego konieczne. Proste prace systemowe powinny być w jak największym stopniu automatyzowane, zmniejszając ilość „żmudnej urzędniczej pracy” do minimum, skupiając uwagę urzędników na pracy kreatywnej. Powinniśmy też szukać sposobów na zwiększenie przystępności systemów Księstwa dla nowych mieszkańców Księstwa Sarmacji, nie zabijając przy tym naszej otoczki narracyjnej.

Jednym z elementów grywalności, jest grywalizacja. Niezmiernie żałuję że poprzedni książęta odeszli od modelu nadawania odznaczeń zapoczątkowanych przez JKW Tomasza Ivo Hugona. Medale i ordery, które zaproponował były właśnie pewnego rodzaju obiektywnym systemem osiągnięć, znanym z gier. Chciałbym powrócić do modelu nadawania odznaczeń za osiągnięcia w zdobywaniu serc, tworzenia poczytnych artykułów, wypowiedzi na forum itp. oraz tych nadawanych bardziej subiektywnie orderów za wybitne osiągnięcia w tych samych kwestiach.

Jako że ten model odznaczeń nie jest już stosowany od kilku lat, nie wykluczam pewnych zmian w nim – w tym być może nawet kluczowych, związanych, z większą ich automatyzacją. Będę również chciał dołożyć prac, nad zmianą warstwy prezentacji tychże osiągnięć, aby nadawało to lepsze poczucie osiągania postępu i zachęcało do zaangażowania w ich osiąganiu.

Inną ważna moim zdaniem kwestia jest przystępność dla nowego mieszkańca. Potrzeba Sarmacji aktualizowanych poradników, chęci ich utrzymywania i wdrażania tych, którzy się rejestrują. Bardzo korzystne efekty na tym polu zaczął osiągać diuk Prokrustes, za pośrednictwem filmów instruktażowych, w ramach Zespołu Szkół Niższych im. Intendentury. Niestety, samo zidentyfikowanie potrzeby wdrażania nowych mieszkańców i te filmiki to nieco za mało, by potencjalny obywatel był dobrze wdrożony w to, czym jest Księstwo Sarmacji – wszak najpierw na te materiały musi trafić. Żeby poprawić ogólną sytuację, potrzeba szeregu takich inicjatyw oddolnych, ale też systemowych. Jestem gotów do wspierania i koordynowania takich działań.

Sarmacja w „realu”

W poprzednim artykule zarzuciłem, że promocja Księstwa Sarmacji przy zaangażowaniu realnych środków pieniężnych będzie niegospodarnością i zastrzegłem, że więcej szczegółów na rozwiązania zawrę w kolejnym artykule. Nie bez powodu umieściłem ten punkt na końcu mojej prezentacji – nie z powodu jego małej ważności, ale dlatego, że w pewnym sensie jest związana z wieloma rzeczami, o których mówiłem. Aby promocja była skuteczna, Sarmacja musi być grywalna. Z grywalnością wiąże się też wydajność organów państwowych i skalowalność na większą ilość osób.

By myśleć o szerszej promocji, która przyniesie nam skuteczne, długofalowe zwiększenie ilości aktywnych obywateli, w mojej ocenie należy się skupić na sprawach, które porusza mój program wyborczy. Musimy przygotować się technicznie, jak i instytucjonalnie na przyjście większej ilości osób, aby potencjału promocji nie zaprzepaścić.

Oczywiście nie należy poddawać się z jakąkolwiek promocją. Nie ma lepszej metody promocji, niż polecanie Sarmacji naszym znajomym. Tak do Sarmacji trafiłem ja sam, tak trafiła chociażby Joanna Izabela, której o Sarmacji powiedziałem, znając ją długo przed tym, jak sam się angażowałem w mikronacje. Należy się też zastanowić, czy nie możemy zastosować technik ułatwiających wyszukanie Sarmacji wśród osób szukających podobnej do mikronacji internetowej rozrywki.

Sarmacja Andrzeja Fryderyka?

To już niestety w żadnym stopniu nie zależy ode mnie. Mogę tylko jeszcze raz zachęcić do oddania na mnie głosu w nadchodzącej elekcji książęcej, już w nadchodzący weekend. Osobiście pozostaję do dyspozycji zarówno tutaj, w komentarzach, na forum czy discordzie. Deklaruję też chęć uczestnictwa w debatach kandydatów, jeżeli jakieś dodatkowe inicjatywy się pojawią. Dziękuję za zapoznanie się z moim szczegółowym programem wyborczym i zachęcam do zadawania mi pytań.
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: ramael, Adi Alatristé.
Serduszka
12 015,00 lt
Ten artykuł lubią: Tomasz Ivo Hugo, Joahim von Ribertrop von Sarm, Joanna Izabela, Brunon Krasnodębski, Alexander Rose, Eugeniusz Maat, Prokrustes, Ola Marcjan-Chojnacka, Orjon Surma, Grzegorz Tomasz Jakub Czartoryski, ramael, Cillian Saerucaeg, Daniel January von Tauer-Krak, Guedes de Lima, BetelRigSun (Karol von Sarm), Juliette Altrimenti, Laurẽt Gedeon I, Ludwik Tomović, Adi Alatristé, Adam Jerzy Piastowski, MTK, Michał Jerzy Potocki.
Komentarze
Joahim von Ribertrop von Sarm
Ciekawy program.
Odpowiedz Permalink
Prokrustes
Zdecydowanie moja Szkoła Niższa to nie jest format przystępny. Przynajmniej w tym zakresie filmików. Potrzebne są bardzo proste i konkretne atomiczne instrukcje. A filmiki jako ostatnia deska ratunku oraz w ogóle znak, że komuś się chce.

Jeżeli zostanę Kanclerzem to w uzgodnieniu z innymi ośrodkami chciałbym wdrożyć kilka kluczowych zmian adresowanych do nowych mieszakańców.

1. Automatyczna wiadomość powitalna w Poczcie Konnej od grupy mentorskiej ... plus nieformalna grupa mentorów do której trafi odpowiedź. Czyli prosty mentoring w ramach systemu.
2. Chciałbym jakimikolwiek środkami, nawet na tzw. rympał, wprowadzić na wejściu kilka osiągnięć. Czyli nowy mieszaniec na górze naszej storny miałby jeszcze jednego diva z kilkoma rzeczami do zrobienia (post na forum, napisanie do mentorów, wybór miasta, klik w pracę społeczną, zalogowanie się na drugi dzień ) w formie ikonek, krótkiego opisu i odnośnika do ... poradnika.
3. Chciałbym uprościć Pracę Społeczną - wypłata natychmiast a nie po tygodniu według niejasnego przelicznika. Sam przelicznik oparty o aktywność można wykorzystać i też w sposób prosty ... liczyć tam bieżącą aktywność i co ileś punktów przelew... i liczymy od nowa.
4. Konkretne i aktualne oferty pracy z różnych regionów.
5. No i rzecz jasna ... te nieszczęsne poradniki. Od tych najbardziej podstawowych instrukcji poczynając.

Oczywiście to wszystko z myślą o więcej niż jednej kadencji bo w 3 miesiące można dużo zacząć ale niekoniecznie skończyć.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@joahimvonribertrop Dziękuję
@Zombiakov
Może i nie jest to najlepsza forma. Ale na pewno jest to coś lepszego niż nieaktualne poradniki tekstowe. I obecnie jest to jedyna inicjatywa oddolna tego rodzaju. Toteż i to w programie wspomniałem.

Z pewnością będę przyglądać się działaniom Diuka i czy to z mocą książęcą, czy też nie, starał się pomagać w realizacji celu. Bo ostatecznie liczy się to, aby właśnie nowego mieszkańca u nas zatrzymać, pomóc mu się odnaleźć.
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
@AF Ja NA PEWNO na Ciebie zagłosuję. A jeżeli wygrasz... Vivat Andrzej I Fryderyk!
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Miód na serce, łezka w oku, gdy czytam o odznaczeniach

No ale już znikam ;-)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Interesujące spostrzeżenia. Nie ukrywam, że przeczytałem "od deski do deski" i w wielu kwestiach zgadzam się.
Odpowiedz Permalink
Piotr Jankowski
Brzmi dobrze
Odpowiedz Permalink
ramael
Kibicuję (:
Odpowiedz Permalink
MTK
tak... spośród Książąt Seniorów niestety nie wszyscy podejmowali dobre decyzje (chodź to zależy od perspektywy). Chodź Andrzeju w pełni popieram Twoje słowa, to zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy mogą być tego samego zdania. Mimo wszystko życzę wytrwałości i konsekwencji w dążeniu do swoich założeń (i zmianę ich jeżeli będzie trzeba).
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.