Park Stołeczny, Brunon Krasnodębski, 10.08.2020 r. o 17:43
Brunon Krasnodębski - obywatelski parlamentarzysta

Szanowni Państwo,

Nazywam się Brunon Krasnodębski, jestem doktorantem w Instytucie Mikrozofii Akademii Neksjalistycznej i pod kierunkiem JM Rektora AN prof. Janusza Zabierają przygotowuję pracę doktorską z dyscypliny nauki prawne. Jestem również kandydatem w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Zachęcam do zapoznania się z moim programem wyborczym.

9ms8p98V.jpg


Wizja pracy Posła.

Choć może wydawać się to naiwne, nie idę do polityki w celu politykowania. Długo wahałem się, czy zgłosić swoją kandydaturę. Jak wielokrotnie podkreślałem, nie mam zamiaru w Sarmacji bawić się w wielką politykę, piąć się po szczeblach władzy ani zawiązywać szeroko pojętych koalicji. Chciałbym poświęcić się w pełni prawu - jako naukowiec zatrudniony na uczelni wyższej oraz jako, jeśli Sejm wyrazi taką wolę, Asesor Trybunału Koronnego.

Przeglądając jednak Dziennik Praw i zagłębiając się w zawiłości sarmackiego porządku prawnego zauważyłem szereg norm wzajemnie ze sobą sprzecznych, niesprawiedliwych czy po prostu absurdalnych. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy jako Asesor miałbym zastosować przepis, z którym się nie zgadzam, uważając go za krzywdzący czy bezsensowny. Zanim prawo zacznę stosować - uważam, że należy je załatać. Na pewno prościej będzie mi tego dokonać zasiadając w sejmowych ławach, niż korzystając tylko z obywatelskich inicjatyw.

W związku z powyższym, podjąłem decyzję o starcie w wyborach. Nie mam zamiaru bawić się w zawiązywanie koalicji, przeprowadzenie wielkich reform, głosowanie strategiczne. Wręcz przeciwnie - stronić będę od prób "przeciągnięcia mnie" na stronę jednej czy drugiej grupy parlamentarzystów, w kwestiach osobowych stricte politycznych mam zamiar w miarę możliwości wstrzymywać się od głosu, a popierać jedynie te reformy, które w mojej ocenie uznam za korzystne społecznie i pożądane - niezależnie od tego, kto je zaproponuje.

Co więcej, w razie zrealizowania wszystkich moich postulatów (lub zorientowania się, że nie mają one szans na realizację i niewiele osób je popiera) nie będę ubiegał się o reelekcję. Tak jak pisałem wyżej - nie chcę zostać zawodowym politykiem, a jedynie załatać dziurawy system prawny i zapewnić obywatelom poszanowanie ich praw.

Nowelizacja Kodeksu postępowania przed Trybunałem Koronnym i ustawy o Trybunale Koronnym.

W wielu miejscach k.p.t.k. jest dziurawy, zawiera normy sprzeczne, niezgodne z Konstytucją czy po prostu utrudniające postępowanie sądowe. O niektórych z nich pisałem w swojej pracy magisterskiej, o innych dyskutowałem choćby na Discordzie. Aby Trybunał mógł prawidłowo procedować i aby zapewnić stronom realizację podstawowych praw, jak choćby prawa do bezstronnego sądu, konieczna jest nowelizacja Kodeksu.

Kluczowe będzie dla mnie również wykluczenie Księcia z Trybunału Koronnego. Niezależnie od zaproponowanego niedawno przeze mnie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie Konstytucji, zmiana ustawy o TK w sposób eliminujący monarchę z procedowania będzie z obecnym brzmieniem ustawy zasadniczej zgodna. Konstytucja bowiem w żadnym miejscu nie wymaga, aby Książę wchodził w skład Trybunału. Jest to wyłącznie konwencja Sejmu wyrażona w ustawie, a zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby konwencję tę zmienić.

Uchwalenie Kodeksu postępowania administracyjnego.

Obecne przepisy dot. składania wniosków czy zażaleń rozsiane są po różnych ustawach. Nie ma również jednolitej regulacji w przedmiocie właściwości rzeczowej organów do rozpoznawania spraw, a nawet brak jest definicji legalnej organu administracji publicznej. Proponuję uchwalenie Kodeksu postępowania administracyjnego jako prostej, krótkiej i przejrzystej ustawy, która w jednym miejscu określać będzie zasady prowadzenia postępowania administracyjnego przed każdym z organów - nie ma powodu, żeby wprowadzać jakieś rozróżnienia i inaczej regulować postępowanie przed, przykładowo, Radą Ministrów, a inaczej przed choćby Księciem. Prawo powinno być proste i zrozumiałe.

Postulowany Kodeks zawierałby między innymi regulacje w przedmiocie zażaleń od decyzji wydawanych przez organy, a także jednolite terminy dot. rozpatrywania spraw i składania tych zażaleń. Uważam, że każda decyzja powinna podlegać kontroli Trybunału ze względu na legalność i zgodność z prawem jej wydania. Przepisy te powinny być jednakowe w stosunku do każdego postępowania, niezależnie od organu, który jest jego stroną.

Proponuję wprowadzenie przepisu przewidującego badanie z urzędu właściwości do załatwienia sprawy. Jest to postulat mający na celu wyjść naprzeciw mieszkańcom nowym lub powracającym, którzy niekoniecznie mogą orientować się w tym, gdzie złożyć wniosek. Nie można obarczać tym mieszkańca - organy władzy często bardziej orientują się, który organ jest właściwy. Proponowana regulacja zakładałaby, że organ, który uzna się za niewłaściwy do rozpoznania sprawy, powinien przekazać ją organowi właściwemu i zawiadomić o tym wnioskodawcę.

W związku z powyższym, należy wprowadzić instytucję sporu kompetencyjnego. Powinien on być rozpatrywany przez TK w ramach sprawy ustrojowej. Nie wymaga to głębszych zmian w przepisach, a zatem nie jest to w żadnym razie nowelizacja odważna. Nadto, uważam, że należy wprowadzić instytucję skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania (zarówno administracyjnego, jak i, co może być odebrane jako postulat kontrowersyjny, sądowego - nie chcę wskazywać nikogo z imienia i nazwiska, ale jestem zdania, że czas oczekiwania na wyrok w sprawie apelacyjnej toczącej się obecnie w Trybunale jest nawet jak na realia mitkronacyjne zbyt długi).

Reforma nauki i szkolnictwa wyższego.

Jako naukowcowi, bliskie jest mi szkolnictwo wyższe i nauka. Mam przygotowany szereg postulatów mających na celu zreformowanie tej dziedziny życia. Przede wszystkich chciałbym zaktywizować Książęcą Akademię Wojskową, która przy dość aktywnym wojsku ma spory potencjał, poszerzyć listę stopni naukowych o habilitację, ujednolicić sposoby zdobywania tytułów i stopni, dopracować kwestię finansowania uczelni publicznych, a także - co kluczowe - przekazać uprawnienia dot. szkolnictwa i nauki Księciu. Uważam, że jest to sfera życia, która powinna być całkowicie odpolityczniona, więc nie widzę potrzeby zajmowania się nią przez Radę Ministrów. Poza tym, Książę jako organ niekadencyjny będzie mógł ustalić pewną długofalową strategię i ją skutecznie realizować.

Reformą chciałbym objąć również państwa stowarzyszone, także bardzo ważne będzie dla mnie nawiązanie rozmów z ich władzami w celu wypracowania wspólnego stanowiska. Jeśli państwa te wyrażą chęć ujednolicenia systemu kształcenia, konieczne będzie wypracowanie rozwiązań do zaakceptowania przez każdą ze stron porozumienia.

Nowelizacja Konstytucji w zakresie praw i wolności człowieka i obywatela.

To, co szczególnie boli mnie w obecnej ustawie zasadniczej, to potraktowanie po macoszemu praw i wolności. Wiele kluczowych praw nie jest przez Konstytucję gwarantowanych: w szczególności prawo do rozpoznania sprawy przez właściwy sąd, zasada równości wobec prawa... Chciałbym powołać komitet mający na celu wypracowanie nowelizacji w tym zakresie, która wzmocni pozycję jednostki w Księstwie Sarmacji. Obecna Konstytucja nie gwarantuje mieszkańcom należytej ochrony przed ewentualnymi nadużyciami ze strony władzy.

Serdecznie zachęcam do zadawania pytań, komentowania, wyrażania wątpliwości - jestem otwarty na wszelką dyskusję. A przy urnach wyborczych w weekend uprzejmie proszę o zaufanie mi i oddanie głosu na mnie. :)
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Daniel January von Tauer-Krak.
Serduszka
7 074,00 lt
Ten artykuł lubią: Alexander Rose, Joanna Izabela, Joahim von Ribertrop von Sarm, Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz, BetelRigSun (Karol von Sarm), Grzegorz Tomasz Jakub Czartoryski, Andrzej Fryderyk, Daniel January von Tauer-Krak, Guedes de Lima, Janusz Zabieraj, ramael.
Komentarze
Prokrustes
Konkretny program, gratuluję.
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
@Zombiakov Bardzo dziękuję! Tak jak pisałem, nie chodzi mi o jakieś "dorwanie się do koryta", ale o realizację bardzo konkretnych postulatów.
Odpowiedz Permalink
Daniel January von Tauer-Krak
Popieram, powodzenia życzę
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
@BrunonKrasnodebski to już mam kandydata do sejmu i wiem, na kogo zagłosuje podczas elekcji... :D
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Czytelnie, przejrzyście i z konkretami. Wyborcy ocenią już wkrótce.
Odpowiedz Permalink
Severin von Verwaltung
Teoretycznie nie powinienem o nic pytać, gdyż nie mam prawa do głosowania w wyborach, ale ktoś się może zainteresuje ;).
Cytuję:
Kluczowe będzie dla mnie również wykluczenie Księcia z Trybunału Koronnego.

To kto zamiast Księcia ma rozpatrywać zażalenia na postanowienia MTK i skargi kasacyjne? Jest pomysł na procedurę wyboru, wymogi wobec takiej osoby?
Cytuję:
Proponuję wprowadzenie przepisu przewidującego badanie z urzędu właściwości do załatwienia sprawy. Jest to postulat mający na celu wyjść naprzeciw mieszkańcom nowym lub powracającym, którzy niekoniecznie mogą orientować się w tym, gdzie złożyć wniosek.

To jest bardziej pole do popisu RM. Dla nowych jest dział powitalny z przekierowaniami istotnymi dla najczęściej składanych wniosków, gdzie powracający też tam często zaglądają. Myślę, też że każdy dysponujący zdrowym rozsądkiem będzie wiedział że, przykładowo, zawiadomienia ws. popełnienia przestępstwa są kierowane do Prefektury i nie trzeba tego regulować dodatkowym przepisem, gdzie trzeba złożyć wniosek ;). Doceniam inwencję, ale władza wykonawcza też powinna mieć coś swojego. Nie trzeba wszystkiego odgórnie regulować.
Cytuję:
Nadto, uważam, że należy wprowadzić instytucję skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania (zarówno administracyjnego, jak i, co może być odebrane jako postulat kontrowersyjny, sądowego - nie chcę wskazywać nikogo z imienia i nazwiska, ale jestem zdania, że czas oczekiwania na wyrok w sprawie apelacyjnej toczącej się obecnie w Trybunale jest nawet jak na realia mitkronacyjne zbyt długi).
Cytuję:
Prawo powinno być proste i zrozumiałe.

Wtedy nie miałby Szanowny Kandydat co robić. Proponuję większą ostrożność z takimi postulatami.

No tutaj akurat TK się nie popisuje. Zbyt przewlekłe rozpatrywanie sprawy pozbawi apelanta możliwości wystartowania w wyborach do Sejmu i w elekcji książęcej. Nie wiem w czym tutaj może pomóc skarga na bezczynność. Chyba najbardziej praktyczną sankcją byłoby złożenie z urzędu ATK, który nie wyda wyroku w terminie X, z dodatkowym zakazem ponownego sprawowania tej funkcji na czas Y (znam ATK, którzy nie wydali żadnego wyroku w czasie kadencji, mimo że byli początkowo przydzielani do spraw, a odsuwani od sprawy za bezczynność), ale nie wiem czy ktoś wtedy chciałby być ATK? Przepisy dotyczące zmiany składu orzekającego są i obecny MTK kilkukrotnie je już stosował. Nie mam pojęcia, jak zachęcić TK do szybszej pracy jednocześnie nie naruszając "świętości czasu realnego", dlatego chciałbym zobaczyć konkretny pomysł. No i pytanie, co z apelantem, jeśli go rzeczywiście ominą wybory, a zostałby po czasie uniewinniony?

Jak już jesteśmy przy TK, to co kandydat sądzi o pomyśle sygnowania wyroków przez SO? Nie chcę nikogo oskarżać, ale znam wyroki, gdzie ktoś ze SO nie wziął udziału w sprawie. Byłoby to niezłe zabezpieczenie, nieprawdaż?
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
@Seweryn
Cytuję:
Teoretycznie nie powinienem o nic pytać, gdyż nie mam prawa do głosowania w wyborach, ale ktoś się może zainteresuje ;).

Wręcz przeciwnie! Śmiało proszę pytać - z takim doświadczeniem w Księstwie uwagi i sugestie będą bardzo cenne.
Cytuję:
To kto zamiast Księcia ma rozpatrywać zażalenia na postanowienia MTK i skargi kasacyjne? Jest pomysł na procedurę wyboru, wymogi wobec takiej osoby?

Najpewniej zaproponuję powołanie Wicemarszałka TK. On będzie co do zasady rozpatrywał wszystkie środki odwoławcze, natomiast jeśli sam Wicemarszałek orzekałby w I instancji lub z innego powodu nie mógłby go rozpatrzyć, środki trafiałyby do Marszałka. Ponad Marszałkiem nie byłoby już nikogo. Procedura powołania: może zostać Książę, może być nawet Kanclerz, obojętnie - kluczowe jest dla mnie wprowadzenie konkretnej kadencji (aby uniemożliwić powoływanie i odwoływanie w zależności od osobistego interesu) i konieczności uzyskania zgody Sejmu.

Natomiast jestem otwarty na inne sugestie w tym zakresie. ;)
Cytuję:
To jest bardziej pole do popisu RM. Dla nowych jest dział powitalny z przekierowaniami istotnymi dla najczęściej składanych wniosków, gdzie powracający też tam często zaglądają. Myślę, też że każdy dysponujący zdrowym rozsądkiem będzie wiedział że, przykładowo, zawiadomienia ws. popełnienia przestępstwa są kierowane do Prefektury i nie trzeba tego regulować dodatkowym przepisem, gdzie trzeba złożyć wniosek ;). Doceniam inwencję, ale władza wykonawcza też powinna mieć coś swojego. Nie trzeba wszystkiego odgórnie regulować.

Zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa są oczywiste. Wnioski o obywatelstwo może też. Ale niektóre kompetencje NIA czy RM takie oczywiste mogą nie być dla osoby, która pojawia się w Sarmacji po raz pierwszy od dłuższego czasu lub w ogóle po raz pierwszy w życiu. Obecne regulacje teoretycznie pozwalają po prostu wniosek odrzucić jako złożony do niewłaściwego organu i kolokwialnie kazać "radzić sobie samemu" wnioskodawcy. Czas, jaki organ poświęci na pisanie posta o odrzuceniu wniosku, może poświęcić na przeniesienie wątku do stosownego działu (do organu właściwego) i zawiadomienie o tym wnioskodawcę. To nie jest zmiana rewolucyjna, a po prostu przyjazna.
Cytuję:
Wtedy nie miałby Szanowny Kandydat co robić. Proponuję większą ostrożność z takimi postulatami.

W istocie taki jest właśnie mój cel. Zrealizować postulaty, naprawić prawo w miejscach, które według mnie są wadliwe i uciekać z Sejmu. :D

Co do bezczynności i przewlekłości - w swoim projekcie chciałbym przewidzieć konsekwencje finansowe na rzecz osoby, której postępowanie jest prowadzone przewlekle lub organ jest bezczynny. W zależności od zawinienia, kwota ta mogłaby być wypłacana bądź to z budżetu samego organu, bądź z prywatnego majątku urzędnika, który do bezczynności / przewlekłości doprowadził. Koncepcja odpowiedzialności dyscyplinarnej (bo mogę tak chyba nazwać złożenie z urzędu) jest interesująca, ale również dość surowa - co sam Pan słusznie zauważył, twierdząc, że "nie wiem czy ktoś wtedy chciałby być ATK". Warto omówić to w szerszym gronie.
Cytuję:
No i pytanie, co z apelantem, jeśli go rzeczywiście ominą wybory, a zostałby po czasie uniewinniony?

Protest wyborczy powinien opierać się na naruszeniu przepisów prawa. Konstytucja w art. 43 ust. 1 gwarantuje każdemu prawo do szybkiego postępowania, natomiast w ust. 2 domniemanie niewinności do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Art. 36 § 1 k.p.t.k. w zakresie, w jakim przewiduje prawomocność orzeczenia pierwszej instancji z chwilą jego ogłoszenia, jest skrajnie niekonstytucyjny i powinien zostać niezwłocznie zmieniony. Do czasu zakończenia postępowania apelacyjnego w ogóle nie powinno być mowy o tym, że dana osoba jest winna. Myślę, że protest mógłby się opierać o naruszenie tych przepisów.

Poza tym, zawsze pozostaje odpowiedzialność odszkodowawcza na zasadach ogólnych.
Cytuję:
Jak już jesteśmy przy TK, to co kandydat sądzi o pomyśle sygnowania wyroków przez SO? Nie chcę nikogo oskarżać, ale znam wyroki, gdzie ktoś ze SO nie wziął udziału w sprawie. Byłoby to niezłe zabezpieczenie, nieprawdaż?

Nie słyszałem o takich praktykach, ale jeśli faktycznie miały miejsce, to bardzo źle świadczy o Asesorach, którzy się ich dopuszczali. Niestety obawiam się, że samo sygnowanie może być rozwiązaniem niewystarczającym - bo to żaden problem złożyć podpis niejako "w ciemno", nie biorąc udziału w wyrokowaniu, a jedynie ufając przewodniczącemu składu.
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
Cytuję:
Procedura powołania: może zostać Książę, może być nawet Kanclerz, obojętnie - kluczowe jest dla mnie wprowadzenie konkretnej kadencji (aby uniemożliwić powoływanie i odwoływanie w zależności od osobistego interesu) i konieczności uzyskania zgody Sejmu.

Chodziło mi oczywiście o to, aby Książę / Kanclerz powoływali (za zgodą Sejmu), a nie, żeby sami nim zostawali. ;)
Odpowiedz Permalink
Janusz Zabieraj
Prócz pomysłem z habilitacją - super. Będę głosował, liczę, że zobaczymy się razem w Sejmie. ;)
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
@BrunonKrasnodebski +1 głos (wczoraj)
Odpowiedz Permalink
Brunon Krasnodębski
@BetelRigSun bardzo dziękuję!
Odpowiedz Permalink
BetelRigSun (Karol von Sarm)
@BrunonKrasnodebski Nie ma za co :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.