Egida, Andronik, 27.06.2020 r. o 22:08
Ostateczna ruina

9NVDQYIP.png
Zrujnowany budynek fabryki Kombinatu Zbrojeń Ostatecznych "GABOMBA"

Przetrwanie skwarnego lata opanowującego kraj bez wątpienia miało być ogromnym wyzwaniem dla mężczyzn przesiadujących w ciemnym i dusznym pokoju. Ten, urządzony w minimalistycznym, betonowym stylu na modłę najpyszniejszych czasów Ostatecznej Krucjaty nie posiadał niestety żadnych okien. Głuchy szum wentylacji i pracujących klimatyzatorów dawał dowód na to, że jakaś cyrkulacja powietrza w tym budynku jednak panowała.

Czterech siedziało przy wąskim i długim stole pozawalanym mapami, dokumentami i innymi papierami. Trzech po jednej, jeden po drugiej stronie. Tamci po przeciwnej wydawali się być gośćmi, a jednak spojrzenia rzucali jak przesłuchujący: wydawali się być albo sceptyczni, albo poirytowani; ale w zasadzie czy to ważne? Mogli myśleć cokolwiek. Mogli nawet chcieć zabić człowieka siedzącego naprzeciw, mogli chcieć zająć jego miejsce. Nieważne w tym momencie były ich myśli, liczyły się słowa.

VH8240ta.jpg
ANDRONIK
— To honor. Móc ponownie objąć pieczę nad Granią... w ciągu ostatnich lat wielokrotnie myślałem o tym miejscu. Wciąż jestem zaskoczony faktem, że nie chcieliście się ze mną, panowie, spotkać w Dwuwieżu. Mamy za sobą lata wspólnych kampanii i liczyłem na luźniejsze spotkanie w Kasztelu Amadejskim.

Słowa te wypowiedział naturalnie człowiek w płaszczu wojskowym ozdobionym pagonami likwidowanych formacji; łatwo było komukolwiek o podstawowej wiedzy na temat Sclavinii określić, że były to charakterystyczne dla Waffen-OK oznaczenia. W człowieku widać było Pana w Dwuwieżu, Andronika, Byłego Konsula i fanatyka Ostatecznej Krucjaty. Wichrzyciela i demagoga dopuszczającego się zbrodni wojennych na Południowym Brzegu i innych, teraz nieważnych.

z1y83gjT.png
DEMETRIOS
— Androniku, spotkanie w Dwuwieżu byłoby niemożliwe. Wieża Teodora została kilka tygodni temu ostrzelana przez... zwolenników insurekcji. Kasztel Amadejski jest w ruinie, według raportów: zajęty przez wroga. Zostałeś już, mam nadzieję, poinformowany o trudnej sytuacji wewnętrznej Grani?

Ach, Demetrios. Bliski współpracownik Andronika wywodzący się z kręgów administracji cywilnej, z czasów jeszcze gdy tamten pełnił funkcję PIO; ponoć miał być pomysłodawcą sprytnego planu zmiany urzędowych dawnych osobowych na Konsula Krzysztofa Kwaziego. W ciągu kolejnych lat sprawdził się jako doskonały logistyk po masowych zaciągnięciach do struktur zbrojnych i początkowym zrywie; zjednał sobie tym wielką przyjaźń Byłego Konsula. Z narodowości, o dziwo, Sclavińczyk.

O wilku mowa... nie przyjął tej wieści dobrze. Otworzył jakby usta, żeby coś powiedzieć i naraz je zamknął. Zmarszczył brwi i rzucił wrogie spojrzenie gdzieś w bok, na betonową ścianę, jakby spodziewając się że wciąż ma nadajnik Schlesinger-Asketila który posłałby laserową wiązkę gdzie tylko spojrzy.

VH8240ta.jpg
ANDRONIK
— Nie zostałem. Czy bylibyście, proszę, skłonni przybliżyć mi co się tutaj wydarzyło?

Wszyscy obecni w sali mieli okazję uświadczyć sytuacje, którym ewentualny obserwator nie miałby szansy. Stąd należy przybliżyć, iż po objęciu przed prawie sześcioma laty Grani w lenno, po inicjalnym działaniu na rzecz lokalnej gospodarki i kultury: Były Konsul zarządził masowy zaciąg, biorąc każdego zdolnego do walki powyżej ósmego roku życia na fronty eskwilińskie, starosarmackie, anhalckie i wszystkie inne. Kwiat młodzieży Grani rozesłan na wszystkie strony świata, lokalna populacja targana obowiązkowymi podatkami na rzecz Dzieła Zbrojnego; żadna statystyka nie powie ilu wróciło do domów z zagranicznych i wewnętrznych kampanii, ale w to, że było ich może trzech z pięciu łatwo zauważyć przechadzając się po grańskich wsiach. Być może mniej.

aL2Sa0pK.png
JOHANN
— Krótka piłka. Po tym jak przeniosłeś Grań ze Sclavinii gdzieś w otchłań mikroświata i kazałeś zastąpić lokalnych mieszkańców imigrantami wszystkich narodowości z przestrzeni mikroświata, Androniku, rozniósł się tutaj niepokój. Kiedy jeszcze Konsulat żył w zgodzie z Ostateczną, kiedy sam byłeś Konsulem, nikt nie miał szansy wypowiedzieć się przeciw temu. Pozory jednej Krucjaty trwały. Teraz, kiedy OK schodzi do podziemia i zaczynają się rozliczenia... ludzie chcą sprawiedliwości, Androniku. Wielu chce twojej głowy.

Zapadła głucha cisza. Te słowa były mocne; mocne, ale prawdziwe. Dla Ostatecznego Zwycięstwa każdy region Sclavinii poniósł pewne koszta, ale fanatyzm doprowadził niegdyś w miarę odizolowaną Grań do depopulacji, niezorganizowanej imigracji, rozrostu gigantycznych konfliktów etnicznych, ideologicznych i prawnych. Gdy ogólnonarodowy ruch spajający tę całą mozaikę zmuszoną do podporządkowania się reżymowi upadał... Andronika naszły czarne myśli.

Johann von Weißlicht nigdy nie potrafił trzymać języka za zębami. Ten Austriak wprost z cesarstwa imigrował niedługo później po PRZYWÓDCY i był znany z ekstremalnie kontrowersyjnych opinii, które w szeregach OK podpadały blisko zdrady ideologicznej. Były Konsul ratował jego skórę przed nadmiernie ambitnymi oficerami politycznymi i zapewnił mu pagony Hipparchosa w Błękitnym Froncie Waffen-OK.

2zcQUou2.png
RAJA
— Nie bądźmy czarnowidzami, panowie. To spotkanie zaaranżowaliśmy po to właśnie aby ostrzec Andronika, nie po to, aby dywagować nad tym jak sytuacja jest beznadziejna. Od tego będą sztaby. Jakkolwiek źle nie jest, w Dwuwieżu i dookoła są też ludzie, którzy walczyli po stronie Ostatecznej Krucjaty razem z nami. Którzy naprawdę w nią wierzą! A ja wierzę, że z czasem, jak poinstruujesz naszych starych kompanów, uda się sytuację ustabilizować. Ja wiem, że to bodzie w serce... że Ostateczna Krucjata umarła w Sclavinii. Ale nie musi umrzeć w Grani, Androniku. Nie musi.

Raja, gestykulując i uderzając pięścią w stół popatrzył po pozostałych. Charakter tego człowieka tak bardzo kontrastował ze słowami Johanna, tak rewitalizował. Były Konsul zwrócił na niego zmęczone spojrzenie; zwierciadło zeszłorocznej porażki i próby ostatniej reformy Konsulatu. Spośród tych wszystkich zakulisowych działaczy Bombas Raja, jako reprezentant jakiejś mniejszości z Kugarii, naprawdę potrafił postawić go na nogi prostymi słowami. Poznał go podczas jednej z akcji na Południowym Brzegu gdy zasadzali się na wysadzenie starosarmackiej autostrady.

VH8240ta.jpg
ANDRONIK
— Dziękuję wam. Ale... raporty, raporty. Jak groźna jest tak naprawdę sytuacja? Jakimi siłami dysponują... dysponujemy? Co z naszym wyposażeniem?

Wiedział już, że nie mogło być szczególnie dobrze; w regionach, gdzie broń potrzebna na gwałt nie była, po prostu jej nie trzymano. Ostateczna Krucjata potrzebowała amunicji i wyposażenia aby wysadzać dreamlandzkie okręty, aby strzelać w księżyc mikroświata, aby zadbać o to, by Winkowie pamiętali o ich obecności i ruchu. Odolan raczył wiedzieć, ilu z tych Krzyżowców jeszcze tam walczy. Rozeszli się na tak wiele stron.

z1y83gjT.png
DEMETRIOS
—Tutaj dobre wieści. Kontrolujemy jedyny magazyn amunicji w rejonie, leży w Berezie Nadwarskiej, tuż przy rzeczce War. To strategiczna pozycja i łatwa do obrony, blisko ważnych szlaków komunikacyjnych. Ale wydaje nam się, że insurekcja wspierana jest przez zagraniczne mąciwody, odwiecznych wrogów Krucjaty. Ktoś w końcu wysadził Wieżę Teodora.

Więcej nie mogę powiedzieć, Androniku. Dopóki nie objąłeś ponownie kontroli lennej nad Granią... właściwie w ogóle nie mieliśmy tutaj wpływów. To był bardziej opór ruchu legalnego kontra wywrotowcy.


aL2Sa0pK.png
JOHANN
— Nie zapomnij dodać, że powstańcy to niezorganizowane bandy różniące się od siebie jak Wandejczyk od Morvańczyka. To nie jest tak, że Grań nagle opanował jakiś charyzmatyczny przywódca. Prawdę mówiąc, naliczyliśmy jedenaście osób prowadzących tyleż samo band, które uzurpują sobie jurysdykcję w regionie. Na pewno chciałbyś wszystko usłyszeć o ich żądaniach i wizji na politykę, Androniku, ale czas nas nagli.

Johann skrzywił się lekko. Z kieszeni wojskowego płaszcza - bez pagonów - wyjął smartphone'a i szybko przeleciał wzrokiem przez tekst komunikatu. Zaraz go schował i spoważniał jeszcze bardziej.

— Dostałem wieści, że nasz posterunek w Dolinie Chwały - pewnie ją pamiętasz, wcześniej Dolinie Milosa, takiego kulturoznawcy - został zrównany z ziemią. Musicie mi wybaczyć, panowie. Jesteśmy w kontakcie, Androniku. Mam nadzieję, że opanować własne lenno chociaż zdołasz. Cieszy, że chociaż tu jesteś.

Mężczyzna szybko powstał i ruszył ku drzwiom leżącym dalece po prawej. Wyszedł, zanim któryś z nich zdołał sensownie zareagować.

2zcQUou2.png
RAJA
— Uruchom Egidę, Androniku, uruchom Ordo Sclaviniae. Ludzie muszą wiedzieć, co się dzieje i poprzeć nasze okruchy OK. Zrobię co w mojej mocy, wszyscy zrobimy, ale na dobrą sprawę potrzeba czegoś więcej niż chęci. Mimo to - ja wierzę, ja szczerze wierzę.

Raja powstał, skinął Demetriosowi i Andronikowi na pożegnanie i ruszył w ślad za Johannem.


Zostało ich dwóch, przeglądających mapy, zdobywających raporty i opracowujących wersję materiałów do wrzucenia na Forum Centralne, gdzie sytuacja będzie mogła być wyłożona całej populacji.

3T38BC3c.jpg
Już wkrótce na FC:
GRAŃ - OSTATNI FRONT
/—/ Andronik
Dotacje
3 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Cillian Saerucaeg, Guedes de Lima, Filip I Gryf.
Serduszka
5 400,00 lt
Ten artykuł lubią: Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Cillian Saerucaeg, Alexander Rose, BetelRigSun (Karol von Sarm), Guedes de Lima, Michał Franciszek Lubomirski-Lisewicz, Joahim von Ribertrop von Sarm, Filip I Gryf, Janusz Zabieraj, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Guedes de Lima
Klimat Ostatecznej Krucjaty unosi się w powietrzu...
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
@GuedesDeLima niuch niuch, faktycznie, cos wyczuwam!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.