Sarmacka Liga Piłkarska, Timan Demollari, 08.06.2020 r. o 11:19
FC Czarnolas mistrzem po raz siódmy

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Hq3L8F4M.png
Już wszystko jasne – mistrzostwo w 36. sezonie SLP zgarnął FC Czarnolas. Podium uzupełniły drużyny FC Bullace i Cocodrilos de Punta, dla których były to pierwsze medale. Żegnamy się natomiast z drużynami YK Słoniki Sodomia, Vienna FC oraz Futbólfeaán Auterra. Występy wszystkich ekstraklasowych drużyn recenzują redaktorzy Henryk Leszczyński oraz Timan Demollari. Zapraszam do lektury.

1. FC Czarnolas
Nie owijajmy w bawełnę, ten sezon w wykonaniu FCC to była egzekucja dokonana na reszcie ligi. W drugiej rundzie piłkarze Leszczyńskiego wygrali 8 z 9 meczów, co przełożyło się na aż 10 punktów przewagi nad wicemistrzem. Takiej przepaści nie widziała SLP od 25. sezonu. Na pytanie, czy większa w tym zasługa mleczarskiej potęgi, czy żałości konkurencji odpowiedzą zapewne kolejne rozgrywki. Póki co w Czarnolesie nie narzekają, przeniesienie środka ciężkości na ofensywę udało się w 100% — FCC zdobyło aż 36 goli (z czego 27 napastnicy Behrmann i Wildstein). Być może to jest ścieżka, która pozwoli Leszczyńskiemu dogonić wreszcie marzenie o dublecie. [Timan Demollari]

2. FC Bullace
Śliweczki, dyżurna nadzieja kolejnych sezonów SLP, rozczarowywały tak wiele razy, że mało już właściwie kto pamięta, dlaczego miały wedrzeć się na podium. W końcu jednak to zrobiły, notując największy sukces w historii klubu. Początki były mało zachęcające, jednak w rundzie rewanżowej Bullace robiło powidła praktycznie ze wszystkich (pestką w słoiku okazały się być Krasnoludy). Trener Felimi-Liderski ma prawo być z siebie zadowolony, bo jeśli nie teraz, to kiedy? Złote pokolenie wreszcie dojrzało i niewiele stoi na przeszkodzie, by w kolejnych kilku sezonach Bullace znów tańczyło w okolicach podium. [Henryk Leszczyński]

3. Cocodrilos de Punta
Krokodyle wreszcie dopięły swego (wcześniej dwa czwarte miejsca) i zakończyły sezon na podium. Pewnie trener Gustolúpulo odrobinę żałuje, ze nie udało się ugrać jednego miejsca wyżej, o czym przesądziła ostatnia kolejka, ale chłodne oko dostrzeże, że dla Cocodrilos to i tak znakomity wynik. Sukces Tropicańczyków to zasługa niesamowitego charakteru, gdyż ten tak często okazywał się decydujący (aż 7 zwycięstw jedną bramką) oraz trenera, który wykrzesał z przeciętnego składu tyle, ile się tylko dało. [TD]

4. RVT Hrabia Ruhnhoff
Telewizorki to drużyna, której kibice w sobotę do nieprzytomności upijają się po zdobytym pucharze, a w niedzielę kac męczy ich nie z powodu świętowania, ale świadomości, że nie zdobędą dubletu. Może to jednak przerost ambicji? SLP zrobiła się jeśli nie szalenie silna, to bardzo wyrównana w górnej połowie tabeli i podwójna korona wymaga tytanicznego wysiłku. Tymczasem trener Demollari dysponuje składem raczej na strefę medalową, a nie zgarnianie całej puli. Składem, z którego wyciska 120% i z którym wielu innych trenerów broniłoby się pewnie przed spadkiem. [HL]

5. FKK Rantiochskie Krasnoludy
Po trzech sezonach tłustych w trofea Krasnoludy wróciły na piąte miejsce w tabeli. Kibice długo mogli mieć nadzieję na przedłużenie dobrej passy, ale paliwa starczyło jedynie na finał pucharu. Później (również w wyniku katastrofalnej sytuacji kartkowo-urazowej, zdarzało się, że trener Ullemark musiał ustalać skład bez czwórki (!) swoich najlepszych pomocników) FKK nie wygrało już żadnego meczu ligowego. Mało kto spodziewał się, że po wybitnym sezonie 35. tak prędko przyjdzie odbicie w drugą stronę. Możemy być jednak pewni, że to nie jest ostatnie słowo tej ekipy. [TD]

6. Polonia Czarnolas
Skazana na pożarcie Polonia wykorzystała przywilej beniaminka. Na półmetku czarnolesianie obudzili się na fotelu lidera. Trener Przemek Przemek to trenerskie objawienie ostatnich lat. Od zera zbudował drużynę, która w pięć sezonów jest w stanie utrzeć nosa największym. I która w końcowej tabeli mogła być o wiele wyżej, gdyby w ostatnich kolejkach nie postawiła na rozwój. Jednym słowem, Czarnolas to już nie tylko FCC. [HL]

7. Synowie Wandy
Michał Michaelus chyba tylko siłą woli utrzymał Ektraklasę dla Sosnowca. Synowie stawiają wszystko na przebudowę (choć ostatnie podrygi emerytowanych gwiazd dały półfinał pucharu), otwarte pozostaje pytanie, jak długo może pociągnąć młodzież bez wzmocnień? Przed sosnowiczanami dylemat, czy starać się zastosować opatentowaną przez FKK metodę "NigdyNieSpadniemy", czy może zdecydować się na krótki, taktyczny odwrót do Pierwszej Klasy. [TD]

8. YK Słoniki Sodomia
Legenda SLP robiła, co mogła, ale tym razem nie oszukała przeznaczenia, jak zdołała uczynić to przed sezonem. Najsłabsza kadra, właściwie brak atutów, rozczarowująca ofensywa. To nie miało prawa się udać, a i tak Słoniki walczyły dzielnie, urywały punkty FKK, FCC, Krokodylom. Zabrakło siły, konsekwencji i odrobiny szczęścia. Choć najbardziej tego pierwszego. [HL]

9. Vienna FC
Wypalenie po fenomenalnym sezonie wicemistrzowskim dotknęło wiedeńczyków szczególnie mocno. Na półmetku sytuacja wydawała się jeszcze do odratowania, ale ledwie 2 punkty w drugiej rundzie to było zdecydowanie za mało. Happy endu nie będzie – trener Maretzky zdecydował się szukać piłkarskiego szczęścia, odbudowując Dyskobolię, a Vienna... no cóż, Vienny już nie ma. Po piłkarzach w charakterystycznych żółto-niebieskich strojach pozostało tylko wspomnienie i dwa srebrne medale zamknięte w gablocie w Czarnolesie. [TD]

10. Futbólfeaán Auterra.
Miało być inaczej. Trener von Schwarz-Saryoni otwarcie zapowiadał, że Auterra po sezonach na zapleczu Ekstraklasy gotowa jest do walki o coś więcej. Przyznawali to także komentatorzy. I na zapowiedziach się skończyło. Na pierwszą bramkę Auterczycy czekali do czwartej kolejki, dostając tęgie lanie od każdego, kto się nawinął. I tak właściwie było do końca. Trener sam przyznawał, że nie wie co się dzieje. Skład jest silny, w optymalnym wieku. Wydaje się, że zawiodła taktyka, Loardyjczycy jakby nie mieli pomysłu na samych siebie. Pierwsza Klasa to dobre miejsce, by go znaleźć. [HL]

Końcowa tabela 36. sezonu Ekstraklasy SLP
X5ONL3QR.png
Dotacje
6 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Filip I Gryf, Henryk Leszczyński, Guedes de Lima, Piotr vel Bocian.
Serduszka
13 295,00 lt
Ten artykuł lubią: Filip I Gryf, Henryk Leszczyński, Eugeniusz Maat von Hippogriff, Guedes de Lima, Grzegorz von Hippogriff-Czartoryski, Alexander Rose, Joahim von Ribertrop von Sarm, Adam Jerzy Piastowski, Felix Polon von Sarm, Kuba Hogh-Sedrovski, BetelRigSun (Karol von Sarm), Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Albert Felimi-Liderski, Piotr vel Bocian, Michał Michaelus.
Komentarze
Joahim von Ribertrop von Sarm
Świetne podsumowanie!
Odpowiedz Permalink
Kuba Hogh-Sedrovski
Gratuluję serdecznie i życzę udanego następnego sezonu.
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Gratuluję! Nie mogę się doczekać kolejnego sezonu.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Gratuluję jest to niewątpliwy sukces i powód do dumy.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.